kuneeegundzia-66
09.09.09, 13:57
HA ha kupiliśmy z mężem nareszcie nowe większe mieszkanie ( 3
pokoje), przez kilka lat mieszkaliśmy w byle jakiej kawalerce.
Babso zaprosiliśmy, gdy się w już miarę urządziliśmy. Przyjechała i
jej gały wyszły. a że ona myślała,że to będzie stare i mniejsze...a
potem używała sobie mówiąc, do męża, oh i masz taki ładny balkon, a
tu masz taki ładny salon... kur... przecież to także jest moje
mieszkanie. Zawsze mówiła, że to ona ma najładniejsze mieszkanie, a
tu zdziwiona... podobno spać i jeść nie mogła i ciśnienie miała
wysokie. A synuś po jej śmierci miał mieszkać w jej gniazdku...