qra01
25.09.09, 08:35
Witam,
mój mąż pochodzi z rodziny z problemami alkoholowymi. On sam
ostatnio pije codziennie wieczorem ok.3 butelki piwa twierdząc, że
pije nie dlatego, że musi, ale bo lubi sam smak piwa i że go
odpręża. Kiedyś z tego powodu pijał piwo bezalkoholowe. Nie wiem
dlaczego, ale ogólnie potrzebuje więcej alkoholu, żeby być pijanym,
więc ta "dawka" nie powoduje u niego odurzenia. Poza tym nie zmienia
się jego zachowanie-jest spokojny, opanowany,rozsądny- taki jak
zawsze.Mam jednak wątpliwości czy to codzienne picie oznacza, że już
jest alkoholikiem, może nie klasycznym, ale jednak? Jeśli tak, to co
robić? Rozmawialiśmy wielokrotnie na ten temat i on mówi, że może
przestać natychmiast, bo dla niego to jak hobby a nie uzależnienie,
ale pewnie każdy uzależniony tak mówi...Dodam, że to picie nie ma
negatywnego wpływu na nasze, i jego w szczególności,życie.