Dodaj do ulubionych

zachowanie męża

19.10.09, 01:25
Dzień ślubu a dokładnie-przyjęcie weselne,ktore trwa juz kilka
godzin.Świeżo poślubiony mąz wychodzi na papierosa.Mija chwila,graja
ładną piosenke,zona wychodzi po męża.Okazuje się ze go nie ma i nikt
nie wie gdzie on jest.Mija ok pól godz pojawia sie-był na spacerze
ze swoim kolegą.Czy zona ma prawo być zła i mieć pretensje ze
zostawił ja sama w dniu slubu.Prosze o obiektywne odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • artemida.10 Re: zachowanie męża 19.10.09, 08:00
      może jakby był na spacerze z koleżanką to mogłaby sie wkurzyć ale
      tylko półgodzinna rozmowa z kolegą,to raczej nie tragedia nawet w
      dniu ślubu.Myślę że lepiej go nie straszyć już na starcie,
      pretensjami o takie drobiazgi.Pozdrawiam i życzę szczęścia na nowej
      drodze życia.
    • kajda28 Re: zachowanie męża 19.10.09, 08:24
      Czy zona ma prawo być zła i mieć pretensje ze
      > zostawił ja sama w dniu slubu.Prosze o obiektywne odpowiedzi.

      mam pytanie: jesteś DDA lub DDD?
      Jeżeli jesteś zła że mąż wyszedł z kolegą to jest coś co czujesz,
      masz prawo czuć to co czujesz. Nie jest to powód do awantury czy
      rozwodu- jeżeli o to byś pytała. Ale nie możesz innych ludzi pytać
      czy możesz być zła- bo czujesz złość albo jej nie czujesz- to są
      Twoje uczucia, które składają się na ciebie, na taką jaka jesteś i
      nikt Ci nie może mówić co powinnaś czuć.
      • gramzioch4 Re: zachowanie męża 19.10.09, 19:06
        Nie jetem DDA ani DDD.MOi rodzice się kochaja i mama zawsze była
        najwazniejsza dla taty.a zabolałao ,ze w tak waznym dniu on zniknał
        nikogo nie informujac gdzie idzie,a przede wszystkim mnie.w tym dniu
        powinien byc blisko mnie ,a nie chodzic na spacery z kumplem.
        • mili-ona Re: zachowanie męża 19.10.09, 19:24
          Jasne, że zachował się nie stosownie, że zostawił Cię nic nie mówiąc. Ale to
          nie jest powód, aby robić straszną awanturę. Chyba każda kobieta chciałaby, aby
          w tym dniu jej mężczyzna był przy niej, a nie co chwila znikał gdzieś na
          papierosa, lub pogaduszki z kumplami. Pogadaj z nim, ale bez wyrzutów, żeby nie
          wywołać kłótni.
          • tiana77 podobnie u mnie... 20.10.09, 14:29
            Było na ślubie tzn. potem na weselu i nawet gorzej. Bo mój mąż akurat
            (???)dostał ataku kamienia nerkowego (może z emocji???) i
            praktycznie nie było go na weselu, tzn. był w pokoju gościnnym na
            górze w hotelu gdzie mieliśmy wesele. Tłumaczył że nie może siedzieć
            przy stole i się uśmiechać jak go tak boli. Jak ja poszłam do niego
            to on oglądał sobie mecz Polska-Norwegia i był w świetnym
            nastroju... A na pytanie po co chciał wesele jezeli teraz w nim jako
            główny gość nie uczestniczy odpowiedział że nie będzie się bawił bez
            sensu i do dziś często to słyczę bo TY chciałaś mieć wesele. ZERO
            SZACUNKU DLA MNIE. I tak jest do dnia dzisiejszego...Faceci mają
            zjechane półkule mózgowe. Pozdrawiam
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: zachowanie męża 23.10.09, 00:52
      Być może zbyt wcześnie i akurat w nie najlepszym ku temu momencie, zobaczyła
      Pani, odrębność swojego męża. Bywa, że ma inne potrzeby, inne zachowania, inne
      reakcje na ważne przeżycia niż Pani. Niby to jest oczywistość, ale gdy się
      dzieje staje się bardzo jaskrawą konfrontacją.
      Może mąż potrzebował takiej intymności, może z czymś, z jakimś sposobem życia i
      bycia się żegnał. A może miał coś bardzo ważnego do powiedzenia swojemu
      kumplowi. Albo chciał się podzielić swoja radością lub lękiem.
      I dlatego warto powiedzieć o swoich przeżyciach o tym, że Panią to w tym
      momencie akurat zabolało. Ale powiedzieć po to, aby mąż Panią poznawał,
      rozumiał, uwzględniał. A nie po to aby mieć pretensje i na wstępie udowodnić
      mężowi , że jest bezmyślnym samcem. Warto uwzględnić i jego sposób przeżywania,
      zachowania. Nie od razu przystępować do krytyki. Także życzę szczęścia w nowym
      życiu. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • ssnn Re: zachowanie męża 23.10.09, 09:35
        agnieszka_iwaszkiewicz napisała:

        > Być może zbyt wcześnie i akurat w nie najlepszym ku temu momencie,
        > zobaczyła Pani, odrębność swojego męża.

        Zbyt wcześnie? Moim zdaniem, jeśli już, to zbyt późno. Bo jeśli miałaby nie
        znieść tej odrębności, to lepiej nie wychodzić za "odrębnego" za mąż. No i chyba
        w ogóle o dojrzałości świadczy świadomość takiej odrębności, a ślub lepiej brać
        będąc dojrzałym. :-)

        Moment na tę naukę rzeczywiście nienajlepszy. No i uważam, że panna młoda mogła
        w takiej sytuacji czuć złość, żal, acz z robieniem karczemnej awantury bym się
        wstrzymała. A zasadność tej złości jest IMO bardzo względna, zależy od szerszego
        kontekstu. Co nie znaczy, że nie mamy prawa złościć się bez uzasadnienia. :)
    • barbasia017 Re: zachowanie męża 23.10.09, 17:42
      Może trochę niepoważnie mąż się zachował,ale pokażcie mi młodego faceta
      marzącego o weselisku.Ślub - tak ,lecz bez tej szopki, cyrku,hecy czy jak to tam
      zwą.Dla nich mogłoby to nie istnieć,to my kobiety i nasze mamusie naciskamy na
      huczne przyjęcie.Oni często zgadzają się dla świętego spokoju,a powinno się
      szczerze porozmawiać o swoich oczekiwaniach odnośnie ślubu i wesela oraz całej
      reszty.Żeby nie było tak : no dobra mówi młody żonkoś ,chcecie wesele -
      będziecie mieć wesele,ale później to będzie już tak jak ja chcę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka