Dodaj do ulubionych

I co mam zapytac meza??

10.01.10, 20:51
W marcu bedziemy 6lat po slubie, mamy coreczke 4latka i za 3 tygodnie oczekuje synka:-) Jestesmy bardzo szczesliwa rodzinka i tez malzenstwem!
Chodzi i to, ze ja mieszkam juz 19lat za granica a maz teraz 8,poznalam go na urlopie w Polsce. Rok po naszym slubie pojechal sam na dwa tygodnie, do Polski do najlepszego przyjaciela,po tygodniu pobytu,juz do mnie nie pisal i nie dzwonil, jak wrocil, to odrazu bylo jasne ze cos jest nie tak, po nocach siedzial i pisal sms,puszczal sygnaly,ja jego komurki to nawet dotknac nie moglam,co przed tym nigdy tak nie bylo!Jakos to znioslam, bo wierzylam jak mowil ze to tylko koledzy z dawnych czasow! Jednak jak po dwoch miesiacach bralam pieniadze ze jego portfela to widzialam ze ma zdjecie "kolezanki"wsadzone, jak sie zapytalam co to ma znaczyc, to tylko mnie wyzwal, i powiedzial ze przesadzam, i po tym wzielam w nocy jego komorke i sprawdzilam to tam stoji, i bylam w szoku, pisali do siebie ze sie kochaja,tesknia,planowali kiedy on ma do Polski jechac!Nastepnego dnia, jak sie go zapytalam, to byl bardzo agresywny i mowil ze nic nie bylo, ze to tylko takie zarty, ale poszlam na 3 tygodnie do przyjaciolki mieszkac.Rozmawialam ze jego przyjacielem i powiedzial ze nic nie bylo, byli caly czas razem, no uwierzylam, porzebowalam tak z rok az mezowi zupelnie ufalam, ale dalismy rade, choc nie bylo mi latwo,maz sie tez zmienil,na posytywne, jak by dojrzal o 5lat.
Oczywiscie wiedzialam jak ta dziewczyna sie nazywa iwszystko, wczoraj napisala do mnie na nasza-klasa, ze juz dawno temu chciala sie przeprosic za wszystko co bylo z mezem, ze byla mloda i glupia i mnie podziwia ze mu wybaczylam.Ja w szoku wszystko sie przypomnialo, i zapytalam o szczegoly, byl caly program sex,sex,sex!!!!!

I co teraz mam to tak zostawic i zapytac meza co on na to teraz!!Jakos mnie to boli jak wiem co i jak bylo, a przyjaciel zeczywiscie nic nie wiedzial, bo powiedziala co i gdzie bylo,takze on sie nawet nie kapnal!!

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • rencle Re: I co mam zapytac meza?? 10.01.10, 21:08
      ja bym ci radzila zapomniec, mowisz, ze sie zmienil na pozytywnie.
      Moze faktycznie dojrzal. Nie ma sensu zuc starych szmat.
      • sarunia21 tez bym zostawiła 11.01.10, 00:51
        Tym bardziej ze macie dzieci,wiesz wydaje mi się ze jesli wtedy mu
        wybaczyłaś to jużto tak zostaw.Jesli nie mają ze sobą kontaktu mąz
        się zmienił,to myśle że może cała ta sytuacja zniszczyć
        wszytsko.Wiadomo że to jest trudne,ale ja chyba po przeczytaniu
        smsów takich jak ty nigdy bym nie uwierzyła że nic nie było-a jeśli
        wtedy się z tym pogodziłaś to myślę że podświadomie też brałaś takie
        cośpod uwagę. Będzie trudno ci o tym nie mówić bo ja też bym w
        środku się gotowała, alemusisz sobie zadać podstawowe pytanie, czy
        to coś zmieni? czy nawet jesli siędo tego przyzna to czy rozważasz
        bycie z nim bo jesli tak to nie ma sensu do tego wracać....znowu
        zapanuje niemiła atmosfera wypominanie kótnie.... Natomiast jeśli
        chcesz zrezygnować ztego związku to jak najbardziej niech zna powód
        tego że chcesz się z nim rozstac
    • tygrysica0 sinnliche-lippen 11.01.10, 00:48
      Napisz proszę do mnie na gazetowego!
      • sinnliche-lippen tygrysica0 11.01.10, 22:00
        Pisalam do Ciebie ale nie idzie wyslac, masz zameldowany mail? Napisz prosze ty
        do mnie!

        pozdrawiam
    • demonsbaby Wydrukowałabym korrespondencję 11.01.10, 08:34
      z portalu n-k z ową koleżanką, włożyła w kopertę, zatytułowała do
      męża i położyła na stole. Nie zadawałabym żadnych pytań, ale czekała
      na reakcję. Dopiero wtedy, gdyby uderzył się w piersi powiedziałabym
      ile znosiłam w milczeniu cierpień. Jesli natomiast zaprzeczałby, po
      prostu skwitowłąbym jego zachowanie ironicznie, że brak mu odwagi
      cywilnej w obliczu faktów, a tym samym nie potrafi prosić o
      wybaczenie ukochanej osoby. I tyle. Uciekać, zapominać ... Hmmm
      będziesz się tym dręczyć. Potrzeba znowu czasu, żeby stare rany się
      zabliżniły. Nie mniej nie odpuszczałabym tematu bez oczyszczenia
      atmosfery.
      • krzysztof-lis Re: Wydrukowałabym korrespondencję 11.01.10, 22:28
        > Nie mniej nie odpuszczałabym tematu bez oczyszczenia atmosfery.

        Popieram, zdaje mi się, że to rozsądne podejście.
    • kicia031 Re: I co mam zapytac meza?? 11.01.10, 10:44
      mnie bardziej zainteresowalo to:
      jak sie zapytalam co
      > to ma znaczyc, to tylko mnie wyzwal, i powiedzial ze
      przesadzam, i po tym wziel
      > am w nocy jego komorke i sprawdzilam to tam stoji, i bylam w
      szoku, pisali do s
      > iebie ze sie kochaja,tesknia,planowali kiedy on ma do Polski
      jechac!Nastepnego
      > dnia, jak sie go zapytalam, to byl bardzo agresywny i

      Facet zdradzil cie, wyzywal i zachowywal agresywnie.
      Zaiste szczesliwa rodzina i tez malzenstwo.

      Nie namawiam do rozstania, ale do spojrzenia na sytuacje realnie -
      jakim czlowiekiem jest twoj maz.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: I co mam zapytac meza?? 14.01.10, 00:18
      Pytać już nie ma o co. Natomiast warto zakomunikować mężowi wiadomości o
      uzyskanych informacjach. Nie po to , aby wznawiać dawno zakończoną sprawę
      zdrady, ale aby uświadomić mężowi jego zachowanie. I znów nie to, które
      dotyczyło zdrady ( skoro Pani wybaczyła a mąż się zmienił nie warto do tego
      wracać ), ale to wobec Pani. Agresywne zachowania, zapieranie się, robienie z
      Pani "czepialskiej" i podejrzliwej. Warto unaocznić mężowi, że to Pani miała
      rację i prawo do podejrzeń, nieprzyjemnych uczuć, przykrości, poczucia
      nielojalności, cierpienia.
      I tyle. Resztę proponuje zostawić w spokoju, wrócić do codzienności, spokojnie
      oczekiwać dziecka. Po tym jak zachowa się mąż pozna Pani być może jego
      dojrzałość. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka