Dodaj do ulubionych

..............

10.02.10, 22:19
Gdy na moment odchodzi żal, ból, mniej jest goryczy i tak jakoś na
sucho można się zastanowić, to dochodzę że Mój konkubnet byl
bezmyślnym idiotą. Idiotą.
Prawdę mówiąc przez całe życie byl taki idiotyczny, a jego śmierć
byla jedynie dobrym tego podsumowaniem. Idioci inaczej po prostu nie
kończą, bo to byłoby wbrew ich naturze. A człowiek, nawet idiota ze
swoją naturą jest zgodny. Brakowalo mu 5 klepki, brakowalo zdrowego
rozsądku, brakowalo rozwagi. Zastanawial się z opóźnieniem. Zajmowal
głowę takimi rzeczami, ktore nawet w surrealistycznym życiu nie
miałyby racji bytu. nigdy nie był z niczym na bieżąco, wszystko
robił po czasie, do niewielu spraw przykładal znaczenie. Zył jakś
iluzją, chwilą, zderzeniem chwil. Miotał się miedzy odkurzeniem
dywanu, a scieraniem kurzu. Potrafił wykłócać się o skład obiadu, a
zawalał odpis podatku. Nigdy o niczym nie pamiętał. Wszystko dzialo
się u niego na ostatnią chwilę. Marnował, marnotrwaił swój, nasz
czas. W ogole nie cenił pieiędzy. Nie odkładał. Ciale komus coś
stawiał, pożyczał, gubił. Niczym sie nie przejmowal. Wszystkiego
doświadczal boleśnie na swojej skórze, a my z nim. Nie szanowal
swojej rodziny. Nie dbal o założoną rodzinę. Nie potrafił dopilnowac
dzieci. O nic sie nie staral. Nie zabezpieczyl nas. Przez niego nie
mamy zapewnionego bytu. Biedujemy. Biedowaliśmy wcześniej. Tyle mam
różnych pretensji, tyle wrogości wobec niego teraz, gdy zaczne sie
zastanawaić. Nie rozumiem tego czloweika, czy umarlego czy żywego.
Kretynska smierć, kretyna. Nie wiem czy w ogóle jest na to jakieś
usprawiedliwenie. Chcialabym, żeby chociaz tam to orzumial, żeby
żąlowac, żeby pojąl i żeby odpokutował!
Obserwuj wątek
    • budyn_rumiankowy Re: .............. 11.02.10, 12:57
      od wczoraj nic w moim postrzeganiu tego człowieka się nie zmeiniło.
      Nawet nie żaluje tych słow, a niektorych nawet tu nadużyłam.
      • ppieprz Re: .............. 11.02.10, 20:00
        nie żałujesz trych słów bo nie ma powodu żebyś ich żałowała, jeśli tak właśnie
        czujesz...
        rozumiem Cię, chociaż ja nie mam takich myśli na temat mojego męża... ale rozumiem.
        trzymaj się.
        gdybyś kiedyś chciała pogadać - gg: 3534170.
    • kasa1923 Re: .............. 11.02.10, 22:33
      budyn_rumiankowy targa Toba zal, ból, wsciekłosc ale moze nie
      osadzaj nie badz sedzia bylas z Tym czlowiekiem napewno cos Was
      łaczył, napewno masz jakies pozytywne wspomnienia, wspominaj te
      dobre chwile bedzie łatwiej.Teraz juz nic niezmienisz
      Teraz musisz zadbac o siebie, o dzieci tamten rozdzial zycia
      pozamykac, teraz Ty pokasz ze potrafisz i prosze nie badz sędzią.
      Jezeli potrzebujesz pomocy czy rozmowy pisz tutaj wysluchamy
      podpowiemy.
    • karina.ge Re: .............. 13.02.10, 20:18
      Myślę, ze masz prawo do takich uczuć teraz, i dobrze jeśli je z
      siebie wyrzucisz, ale nie trzymaj złosci w sobie długo, to nic nie
      da, a tylko zmarnujesz chwile, które są przed Toba i które mozesz
      spędzić z dziećmi w spokoju... Rozmowa pomaga, choć ja sama nie
      zawsze potrafię rozmawiać. Wielu mężczyzn nie myśli o zabezpieczeniu
      swoich partnerek, ja też już kiedyś dawniej oburzałam sie na takie
      zaniedbywanie poczucia bezpieczeństwa rodziny. Zyczę Tobie, żebyś
      odzyskała równowagę duchową jak i materialną, i abyś odbudowała
      poczucie bezpieczeństwa, którego Tobie teraz brakuje. Pozdrawiam
      • agni-123 Re: .............. 23.02.10, 23:49
        Ja też miałam taki żal,że pomagał wszystkim,kto tego potrzebował.Jak
        mu zwracałam na to uwagę to mi mówił,że nie jest nam źle.Owszem to
        prawda,Ale jak ja teraz potrzebowałam pomocy to cisza.Każdy tylko
        potrafi mówić"jaki on był dobry".Czasem myślałam-nie tyle dobry co
        głupi i naiwny.Ale przeszło mi, bo taki mój los.Może się kiedyś
        odwróci.
        • justynakm1 Re: .............. 24.02.10, 10:00
          Złość na partnera po jego smierci to podobno jeden z etapów żałoby -
          może sie zdarzyc, ale nie musi. Ja sie kiedys zloscilam na K, ze byl
          taki uparty, upieral sie, ze musi byc ten szpital a ni inny, nie
          ten, w ktorym pracowal - BO TAK, on byl lekarzem i wiedzial lepiej.
          Ale w tamtym szpitalu olali go, przetrzymali w czasie, odebrali
          szanse. Gowniarskie zachowania panow doktorow z mega tytułami. Gyd
          trafil do "swojego " szpitala, niestety bylo za ponoz - wygrywal juz
          nowotwor. Byc mozwe daloby sie go uratowac, zoperowac, wyleczyc..
          ale on wiedzial lepiej tak mu sie niestety zdawalo.. moze gdyby nie
          ten osli upor bylibysmy razem, nie byloby tego koszmaru.. i tego nie
          moge mu darowac.
          Budyn, przytulam. Zlosc ludzka rzecz. Jakby cos, pisz:
          justynakm1@gazeta.pl
          • agni-123 Re: .............. 24.02.10, 19:42
            Mówią,że najgorzej leczyć służbę zdrowia,bo są twardzi i uważają,że
            wiedzą lepiej.Mam przykład w domu.justynakm1 nie miej wyrzutów
            sumienia.Być może On wierzył,że tam Mu pomogą,a może nie chciał aby
            Jego koledzy widzieli Jego cierpienie.Ale rozumiem Twoją
            złość.Zawsze będzie ta myśl,a może gdyby i nigdy do końca nie
            będziemy wiedzieć,czy postepując inaczej byłoby dobrze.Pozdrawiam.
            • beattrix120309 Re: .............. 24.02.10, 20:58
              agni-123 napisała:

              " Mówią,że najgorzej leczyć służbę zdrowia,bo są twardzi i uważają,że wiedzą
              lepiej."

              Masz rację...ja też miałam służbę zdrowia w domu i tez wiedział co dla niego
              najlepsze. Czasami bywał uparty ale ja nie odpuszczałam ...i jak przemyślał to
              przyznawał mi rację...Och jak mi tego czasami brakuję...((((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka