Dodaj do ulubionych

POZYTYWNIE!!!!!!! :)

25.02.10, 15:08
Pomyślałam ze napisze cos :)
Więc tak wdową jestem prawie 4 lata ( 4 marca minie dokładnie)
Kurcze nawet nie wiem kiedy ten czas tak przeleciał i choc kiedys myslałam ze nie dam rady to dałam!! Kiedy Paweł zginął zawalił sie cały mój swiat. Ja sama z dwójka dzieci wtedy synek 5 lat i córeczka 1 roczek..Żadnej pomocy z nikąd, rodzina w swoim smutku ja sama ze swoim bólem.Pełno wydatków a pomocy finansowej z nikąd! Mysli samobójcze...ITD ITD długo by pisać ale to wszyscy tutaj dobrze znają.
Czas mijał trzeba było zacząc myslec realnie. Isc do pracy( za coś trzeba zyć) zaczac być normalnym rodzicem bez łez z usmiechem (dla dzieci to bardzo ważne) zaczełam tez dbac o siebie ile mozna wygladac jak wrak człowieka ( i w nosie miałam to ze ktos mówił ale ty sobie dobrze wygladasz choc maz nie zyje)
Miałam ochote sie usmiechac to sie smiałam, zaczełam wychodzic ze znajomymi ( tu dodam ze z nowymi bo ci starzy gdzies pouciekali :)
Kochani na początku człowiek musi zrobic wiele rzeczy na siłe ale wierzcie ze z czasem zaczynaja one dawać satysfakcje i nie robi sie juz wszystkiego na siłę. Ja po 4 latach dzis jestem na swój sposób szczesliwa :) nie zmienie tego co sie stało ale tez całe zycie nie mogę sie zamartwiać!!! Dzisiaj mam plany,marzenia, moje dzieciaczki rosną i są wspaniałe.
Nadal walcze w sądach o odszkodowanie dla moich dzieci ale podchodze do tego z pewnym dystansem..nie tak jak na początku.
Kochani wiem - jestem tego pewna ze wszystkim Wam sie uda przejść ten najgorszy okres, nie poddawajcie sie i uwierzcie ze zycie potrafi jeszcze sprawiac radość :)

To sobie troszke popisałam :))
Mam nadzieje ze mnie nikt nie bedzie wyzywał.
Obserwuj wątek
    • inquisitive Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 25.02.10, 19:25
      Podpisuje sie pod wszystkim co napisala Ania. U mnie 5 lat i wciaz sa
      dni lepsze i gorsze, ale jest tez ochota do zycia no i dzieci, ktore
      daja mi mnostwo sily i wiary na to ze bedzie dobrze. Ja na poczatku
      nie wierzylam ze kiedys wyjde na prosta, wogole nie myslalam o
      przyszlosci, zylam dniem dzisiejszym. Teraz wrecz przeciwnie, mysle
      duzo o przyszlosci, mam nadzieje ze jeszcze uloze sobie zycie. Nie
      wiem czy udaloby mi sie przejsc ta dluga droge bez tego forum i tych
      wspanialych osob, ktore tu poznalam i mialam okazje spotkac w realu.
      Mam nadzieje ze beda to kontakty juz na cale zycie :) Pozdrawiam
      wszystkich.

      Edyta
      • aniawdowa Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 25.02.10, 19:44
        Edytko :) kiedy weszłam tutaj jakieś 3 lata temu właśnie Twoje wpisy i wpisy
        wielu innych osób dały mi wiare i nadzieje na lepsze jutro :)
        A teraz z wytęsknieniem czekam na 26 marca kiedy znów się zobaczymy :))
        • trelka10 Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 25.02.10, 21:01
          Aniu napisałaś dokładnie to co każda z nas czuje i co przeżyła.
          Jak jest dzisiaj? Cóż przede wszystkim inaczej... Jest wiara w lepsze jutro
          chociaż są też czasem gorsze dni, ale dołki są rzadkie i krótkie.
          U mnie minęły dwa lata, czasem mam wrażenie, ze to było wczoraj a czasem, ze
          lata świetlne temu. Duże wsparcie dostałam tutaj. Pamiętam jak rano wstawałam i
          pierwsza rzecz jaką robiłam to było sprawdzenie forum ;) Słowa, że będzie lepiej
          były balsamem na zbolałą duszę, bo w końcu komu jak nie Wam miałam wierzyć?
          Pisałyście jak doskonale dajecie sobie radę i wiedziałam, że nie mogę się
          poddać, ze też muszę;)
          Dziękuje Wszystkim! Z łezką w oku wspominam "nasze czaty" i wygłupy na nich;)
          Kto to jeszcze pamięta?;)

          Poznałam tutaj grono naprawdę fantastycznych osób, które dziś mogę uznać za
          prawdziwych przyjaciół. Bo czyż to nie prawdziwa Przyjaciółka jedzie ponad 350
          km aby być ze mną w "rocznicę"?

          ja też nie mogę doczekać się kolejnego spotkania :) bo wiem że oprócz śmiechu,
          będą tez łzy ale to nieważne bo i tak w ogólnym rozliczeniu wyjdzie wszystko na
          plus, doda energii na kolejne dni:)
    • mar-y88 Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 25.02.10, 22:02
      Na razie znam tylko tą pierwszą fazę i jedyną rzeczą z jaką mogę się
      utożsamiać to 'myślałam, że nie dam rady' choć bardzo bym chciała
      kiedyś do tego dorzucić też resztę tego zdania:) Fakt, że istnieje
      jakieś życie po żałobie jest pocieszający. Niezależnie od tego jak
      bardzo jestem teraz rozbita to mimo wszystko dodaje sił. Jest
      światełkiem gdzieś na końcu długiej drogi. Choć znalazłam to forum
      bardzo niedawno to staje się dla mnie 'ważnym miejscem' i zaczynam
      doceniać że pomimo długiego już czasu istnienia i zupełnie innego
      etapu większości pewnie osób, nadal jest miejscem otwartym, nadal
      wspiera i nadal pomaga.
      pozdrawiam serdecznie:)
      • agni-123 Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 26.02.10, 00:19
        Dobrze,że napisały tu wdowy z większym "stażem",bo tego tu
        potrzeba,żeby dodać nam otuchy i wsparcia.U mnie minął rok.Różnie
        bywało.Ostatnio bawiłam sie na weselu brata.Ale teraz mam doła,bo
        wciąż szukam pracy i nic.Ale pomimo tego gdzieś tli się iskierka
        nadziei,że może sie uda.Muszę w to wierzyć,bo co mi zostało.Tylko
        wiara w lepsze jutro.A jeszcze jak sie czyta takie optymistyczne
        wpisy to od razu robi się lepiej.Dziekuję.
        • elka323 Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 26.02.10, 09:57
          No to i ja coś od siebie napiszę.Jestem sama od 7 lat i jestem "po żałobie" .I
          dałam radę!Fakt , musiałam , bo zostałam z 3 dzieci , z masą problemów ,
          policyjnym dochodzeniem , sądami , problemami z dziećmi , ale dałam radę.A teraz
          - jest już dużo lepiej.Dwóch starszych synów pracuje , młodszy się uczy w
          gimnazjum , a i mnie od czasu do czasu udaje się popracować.I muszę przyznać ,
          że nawet jestem zadowolona z życia - jestem niezależna , robię , co chcę i
          całkiem mi to odpowiada.Po prostu przyzwyczaiłam się do takiego życia.Ale doły
          się zdarzają nawet i mnie , mimo takiego długiego stażu.Oczywiście , to nie jest
          już totalna rozpacz , ale wspomnienia wracają i są gorsze dni.Tylko , że teraz
          jest już łatwiej nie trwa to tak długo.A teraz czekam z utęsknieniem na sabat i
          na świetną zabawę i mam nadzieję poznać niektóre z nas w realu.Jak już
          zastrzegałam , śpiewać nie będę , bo szanuję słuchaczy i ich odporność , ale
          wszelkie inne rozrywki popieram.Może być nawet lot na miotle.Chętnie spróbuję ,
          bo tego jeszcze nie robiłam.
          Na takie podejście do życia trzeba lat , nie ukrywam , że droga do tego jest
          długa i ciężka , ale uwierzcie , że z czasem będzie lepiej.Wiem to po
          sobie.Pozdrawiam.
          • zlotaewa Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 26.02.10, 23:37
            To ja tez sie dopisze ;)
            Zostalam z siedmiomiesiecznym synkiem, o ktorego staralismy sie ok 4
            lata. Razem 11 lat , malzenstwem rok ( Przemek zginal w pierwsza
            rocznice slubu ).
            Lzy, lzy i lzy...
            Pytania i cala reszta uczuc, ktore doskonale znacie.
            Czas...czas...
            Minelo 3 lata i 4 miesiace.
            Od roku i 4 miesiecy jestem w zwiazku. Mamy dwoje dzieci : nie
            wspolne ale nasze :)
            To od nas zalezy: czy chcemy zyc w tym bolu czy uciec do lepszego
            zycia.

            pozdr
            Zlota
            • beattrix120309 Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 27.02.10, 00:00
              Dziewczyny...ciesze się że wam się udało i gratuluje ..)
              To bardzo pozytywne i miło się czyta że kiedyś gdzieś tam wyjdzie
              słonko...oczywiście wiadomo nie dla wszystkich równo .... czasami trzeba na nie
              poczekać...ale w końcu te promyki zaczną się przebijać.

              Ja właściwie jeszcze nie myślę o szczęściu i układani życia ( jeszcze za
              wcześnie...jeszcze jestem nie gotowa ).... teraz to moim szczęściem i wielką
              radością jest Madzia i dla niej żyję, ale być może i mi się poszczęści. Bo tak
              naprawdę to nie chciała bym zostać sama do końca życia ...bo wiadomo.....że
              dzieci kiedyś opuszczają to gniazdo.
              • dorrita79 Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 01.03.10, 19:14
                Kochane Dziewczyny
                może znajdziecie siłę by podzielić się swą nadzieją z innymi, którzy jeszcze jej
                nie widzą. Zamieściłabym je na mojej stronie www.pomocpostracie.pl, której
                zadaniem jest między innymi nieść nadzieję.
                Jeśli się zdecydujecie napisać swoją historię, to prześlijcie ją na maila
                dorota.ciesielka@gmail.com

                pozdrawiam
                i życzę Wam siły i pogody ducha na każdy dzień
                Dorota (3 latat temu straciłam trójkę Rodzeństwa i Rodziców)
              • agama30 Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 02.03.10, 18:02
                U mnie minęło 5 lat 8 miesięcy i 2 dni. Sławek zginął dokładnie w 3-cie urodziny
                Olki. Jestem na tym forum od ponad 4 lat. Pamiętam początki, kiedy było nas tak
                mało, wszyscy się znaliśmy. Później przeraziłam się jak grono takich jak my z
                każdym dniem się powiększało. Jedno jest pewne to forum dało mi siłę, wprawdzie
                niewiele było optymistycznych wpisów jak to będzie kiedyś, bo każdy z nas
                dopiero zaczynał swoją drogę. Ale mimo wszystko siłę dawało mi to że jestem
                blisko z ludźmi, którzy dokładnie wiedzą co czuję. I jest tak po dziś dzień.
                Mimo tak długiego czasu, nadal mam dobre i nistety złe dni (moi starzy znajomi
                coś o tym wiedzą). Ale wierzę że każdemu z nas zaświeci słońce, tylko musimy
                zdjąć te czarne okulary, żeby je zobaczyć w całej okazałości, niech nas nawet
                oślepi!!!!
                Czego wszystkim nam z całego serca życzę!
                Aga
    • isiogrze Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 04.03.10, 15:30
      Witam

      Cieszę się z waszych pozytywnych postów. Tak mało ich ostatnio.....
      U minie... czas mija... Kiedy patrzę w przeszłość po tym strasznym
      dniu...widzę jak było ciężko. Z każdym dniem... dzięki małym
      kroczkom... idę w "swoim" kierunku... Uczę się
      powoli...być...decydować... smucić się... i uśmiechać... Wiem że po
      tym wszystkim...tam na dnie zostanie bardzo głęboka rana...ale też
      szacunek.... wdzięczność za wszystkie wspólne, dobre lata... za
      rzeczy wspólnie dokonane... za dwa Skarby, które coraz częściej
      zaczynają się uśmiechać :-)... za to, że dzięki Niej...nauczyłem się
      czym jest MIŁOŚĆ...
      ...Życzę... wytrwałości wszystkim tu obecnym.... Przejścia.. tego
      ciężkiego okresu ... w swoim tempie... i żeby nie był on... zbyt
      długi... Cierpimy wtedy nie tylko my.... ale wszyscy wokół nas...
      ...Właśnie dla naszych najbliższych...na górze.. mamy udowadniać, że
      potrafimy jeszcze z uniesioną głową kroczyć przez świat...łatwo nie
      jest... ale jak się nie będzie próbować.. to jaki byłby w tym cel?
      ...Tak tylko trwać?.. Wspominamy naszych najbliższych... w samych
      superlatywach... powinniśmy starać się, żeby ..to wspomnienie.. te
      chwile... nie odeszły razem z nimi... Cóż po Nich tu zostanie jak
      będziemy się smucić do końca życia?. Nie mówię o
      zapominaniu...wyrzucaniu z pamięci... Mówię o podnoszeniu się,
      szukaniu celu... tak żeby kiedyś, jako babcia lub dziadek... zza
      elektronicznych wzmacniaczy wzroku ;-) kołysząc się leniwie na
      elektrycznie bujanym fotelu... będziemy opowiadać o naszym życiu...i
      marzy mi się.... żeby moje wnuki... miały co... słuchać...
      ....Czego i wam z całego serca życzę...

      Niedługo minie... 8 miesięcy.... tak mało....a tak wiele....
      • agni-123 Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 05.03.10, 10:18
        isiogrze masz rację i całkowicie sie z Toba zgadzam.Ja też staram
        sie iść małymi krokami do przodu bez Niego.Choć czasem poruszam się
        jak we mgle,to idę dalej.Patrzę na dzieci,na Jego zdjęcie i
        wspominam dobre chwile z Nim,Jego śmiech ,Jego troskę o nas.Kochał
        nas i zawsze mogliśmy na Niego liczyć.Wiem,że czas spędzony z Nim
        nie był straconym,był szczęśliwy i nikt mi tego nie odbierze.A teraz
        muszę patrzec w przyszość i robić wszystko tak,abym gdy oglądnę się
        wstecz mogła spokojnie popatrzeć w lustro i powiedzieć-"Jesteś
        wielka".Więc mimo bólu walczmy o każdy dzien spędzony tu na ziemi.
        • jucha32 Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 07.03.10, 10:48
          18 maja minie dwa lata. Już dwa lata, tylko dwa lata.
          Moje życie jest inne, ale da się żyć. Wszystko się jakoś układa.
          Czasami lepiej, czasami gorzej, ale każdy dzień to krok do przodu.
          Radzę sobie, bo muszę. Nie mam innego wyjścia.Czas nie zatrzymał się
          w miejscu.
          Dzieci rosną, są zdrowe, wykańczają mnie czasami nerwowo, ale kocham
          ich ponad wszystko. Dla nich żyję, dla nich się staram.
          Mam nadzieję, że przyjdzie taki moment, że zacznę żyć też dla
          siebie. Narazie nie jestem jeszcze gotowa na nowy związek.
          Zapisałam się na drugie studia. Oprócz tego robię specjalizację
          psychiatryczną.
          Nie tak sobie to wszystko wyobrażałam, ale muszę powiedzieć,że nie
          jest źle. Zdrowie mi w miarę dopisuje, chłopcą również.
          Bywają doły,ale mijają.
          Pozdrawiam wszystkich.Trzymajcie się.
          Przychodzi taki moment, że nie jest super, ale też nie jest już aż
          tak źle. Da się żyć.
          Justyna.
    • abi-23 Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 07.03.10, 20:13
      dziękuję Ci Aniu z całego serca..
    • isiogrze Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 15.03.10, 13:34
      Witam


      W temacie pozytywnie :-)

      Kilka dni temu dałem się namówić znajomym.... zabrałem dzieciaczki, rzuciłem wszystko i wyjechałem na narty....
      Nigdy tego nie robiliśmy wcześniej...absolutna nowość...dzieci miały kilkudniową ...WIELKĄ FRAJDĘ.... aż na widok ich uśmiechniętych buź Tatusiowi też się rozchmurzało...
      Powiem krótko... Polecam...jeżeli tylko możecie... oderwać się od szarej codziennej rzeczywistości... dać się skusić znajomym, czy pojechać samej/samemu z dziećmi..to nie muszą być góry... zmiana klimatu, otoczenia..choć na parę dni.. Najważniejsze one... łapią oddech .. poznają innych ludzi.. inne życie.. bez smutku...A ich radość jest naszą radością ... i odwrotnie.
      • agni-123 Re: POZYTYWNIE!!!!!!! :) 15.03.10, 23:01
        Tak wyjechać poprostu fajnie by było.Ale zawsze jakaś przeszkoda
        staje na drodze.Nic nie idzie w parze.W tamte wakacje córki
        pojechały same,bo miały taką możliwość,a w tym to nie wiem co
        będzie.Owszem gdy jest ciepło robimy sobie jednodniowe wycieczki,ale
        to nie to samo co razem na parę dni.Marzy mi sie pojechać na tydzień
        w jakąś głusze leśną,a wszystko zasypane śniegiem,mimo,że mi go nie
        brakuje na co dzień.Co z tego,że góry na wyciągnięcie ręki,jak to
        nie to samo.Może kiedyś zrealizuję swoje marzenie.A narazie muszę
        twardo stąpać po ziemi.Ale i tak ciesze się,że mogę być z moimi
        dziećmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka