Dodaj do ulubionych

facet ukrywa partnerke i dziecko

16.03.10, 11:29
Dzis piszę w imieniu mojej przyjaciółki. Jest w dość trudnej sytuacji, ja nie
wiem co jej doradzić, ale może Wasze opinie jej jakos pomogą.

Dziewczyna ma 26 lat. Kilka lat temu poznała pana ok czterdziestki. Pan był
wtedy żonaty, z dwójką dzieci. Ale jak twierdził on i zreszta wielu ludzi z
żona łączyły go tylko dzieci. Znajomosć stopniowo przerodziła sie w romans.
Żona o tym wiedziała, facet ciągle mieszkał z rodziną żeby zajmowac sie
dziecmi i byc blisko nich. Dzieci moze cos o romansie wiedziały, ale nigdy nie
poznały mojej kolezanki osobiscie. Kolezanka rzuciła wszystko dla faceta,
przeprowadziła się do jego miasta i cierpliwie czekała.
Facet zbierał się i zbierał do rozwodu, potem rozwód wlókł się i wlókł. Facet
ukrywał romans i wypierał sie go, żeby rozwód był bez orzekania o winie.
Rok temu moja przyjaciółka zaszła w ciażę.
Nie powiedziała o ciaży rodzinie, znajomym, wiedziały jakieś 2,3 osoby. Facet
życzył sobie żeby ukrywać ciążę aż rozwód dojdzie do skutku.

Wreszcie udało się, dostał rozwód, wyprowadził sie wreszcie od żony.
Zamieszkał z moja przyjaciółką. W międzyczasie urodziło się dziecko.
Jaki jest problem teraz? Facet deklaruje że chce z moją przyjaciółką stworzyć
nową rodzinę. Chce wziąć z nią ślub itd. Mieszkaja razem.
Ale:
Nie dał dziecku swojego nazwiska. Jak mówi - narazie, żeby ludzie nie gadali.
Że niedługo wezmą ślub i wtedy dziecku nazwisko się zmieni.
No i nie chce swoim dzieciom, z którymi ma częsty i dobry kontakt, powiedziec
o swojej "narzeczonej" ani o przyrodniej siostrzyczce.
Dzieci mają lat 15 i 8 czy tam 10. Swoja droga nie wiem jak do tej pory mogło
do nich nic nie dotrzec o romnsie ojca.
Facet twierdzi że chce żeby dzieći najpierw oswoiły się z rozwodem, z tym że
tata nie mieszka juz z nimi. Jak już będą oswojone, przyzwyczajone to
przedstawi im moja przyjaciółke i dziecko.

A przyjaciółka czuje sie chyba trochę oszukana, ma dość bycia ciągle na drugim
miejscu. Ukrywanie ciaży i to zycie w cieniu było dla niej juz bardzo ciężkie.
Myslała ze teraz wreszcie beda zyci normalnie, beda rodzina. I znow musi zyc w
cieniu. Wiadomo ze dzieci z pierwszego malzenstwa zawsze beda bardzo wazne,
ale chyba juz czas zeby dowiedzialy sie o istnieniu przyrodniego rodzenstwa?
Czy taka nagle dbałosc o ich psychikę i wrazliwosc jest teraz uzasadniona?
Raczej trzebabyło o tym pomyslec zanim wziął facet rozwód i spłodził kolejne
dziecko.

Doradzcie co powiedziec przyjaciółce? Jak najlepiej rozwiązac taka sytuację?
Czy ukrywanie faktów przed jakby nie było nastolatkami rzeczywiscie jest
najlepszym rozwiazaniem?
Obserwuj wątek
    • moreno68 Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 16.03.10, 11:57
      A kogo Twoja przyjaciółka podała w papierach jako ojca dziecka?To
      bardzo istotne w przypadku rozstania i obowiązku alimentacyjnego.
      O reszcie nawet nie chcę się pisac bo to stopniowanie na dziecko
      lepsze i gorsze, obrzydlistwo.
      • foczkaka Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 16.03.10, 12:14
        Podała tegoz faceta jako ojca. Tylko na danie nazwiska się nie zgodził.
    • tully.makker Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 16.03.10, 12:14
      Sytuacje przyjaciolki doskonale opisuje powiedzenie: Jak sobie
      poscielesz, tak sie wyspisz.


      Szkoda dziecka. A wlasciwie calej trojki dzieci zaangazowanych w ten
      syf.
    • morekac Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 16.03.10, 12:19
      Facet twierdzi że chce żeby dzieći najpierw oswoiły się z rozwodem,
      z tym że
      > tata nie mieszka juz z nimi. Jak już będą oswojone, przyzwyczajone
      to
      > przedstawi im moja przyjaciółke i dziecko.
      A dzieci sobie wtedy wyliczą ładnie, że dziecko zrobione jeszcze jak
      mama i tatuś byli szczęśliwą rodzinką. I dopiero wtedy do tatusia
      będą miały żal - ze kłamał i nie mówił prawdy. No chyba, ze dziecię
      będzie przedstawiane jako wyłaczne dziecko przyjaciółki, które to
      dziecię zostanie przysposobione przez tatusia w dobroci jego serca
      (i też będzie afera).
      Dbałość o psychikę i wrażliwośc dzieci jest uzasadniona - ale
      raczej facet po prostu łże wszystkim wokoło: eksżonie, twojej
      przyjaciółce i dzieciom.
    • foczkaka tak w ogóle... 16.03.10, 12:25
      ... bo może nie dość jasno to napisałam. Przyjaciółka kocha faceta, chce z nim
      być, ufa mu. W tej konkretnej sytuacji facet jest przekonany że dla dobra
      starszych dzieci nie może im jeszcze powiedzieć o nowej partnerce i dziecku. A
      żądanie jak najszybszego rozwiązania sprawy nazywa egoizmem.
      Od rozwodu minęło parę miesiący. Maleństwo ma tyle samo.
      Jak wytłumaczyć facetowi że nie ma racji. No i czy żeczywiście nie ma?
      • morekac Re: tak w ogóle... 16.03.10, 13:35
        Może sobie być z facetem i może go kochać, nikt jej nie broni. Ale
        mu ufać?
    • ikame Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 16.03.10, 12:26
      Czy taka nagle dbałosc o ich psychikę i wrazliwosc jest teraz
      uzasadniona?


      ależ to nie jest żadna dbałość o psychikę kogokolwiek, facet to
      krętacz. szkoda przyjaciółki, że weszła w taki związek, niestety pan
      za kilka lat może wywinąć kolejny numer. no i szkoda dzieciaków


      • zabcia35 Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 16.03.10, 12:35
        Dla dobra starszych dzieci...hm.
        Lepiej zareagują na wieśc o jego dziecku które teraz ukrywa, gdy
        powie im za kilka lat :Macie siostre, własnie poszła do pierwszej
        klasy? Dopiero wtedy moga miec żal, ze ich oszukiwał tyle czasu
        To jakiś koszmar!
        Facet nie godny zaufania w zadnym calu.Jakiś kombinator, niepewny
        czego chce i wyglada na to, ze wstydzi się swojej obecnej partnerki
        pokazac swiatu, co dla mnie jest równoznaczne z tym, ze po prostu
        jej nie kocha.
        • bracialwieserce Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 16.03.10, 13:10
          Tak generalnie koleżanka jest głupia a pan żałosny - cały związek też i wcale
          nie wiadomo czy rzeczywiście ta żona była taka zła- a dzieci mu żal po fakcie,
          cała sytuacja jak ze szmatławca i "typowa".
        • bracialwieserce Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 16.03.10, 23:14
          Na pewno trzeba też to załatwić z matką tych nastolatków - musi wiedzieć, że
          Tata walnie z grubej rury. Na pewno będą tez mieli pyt. do niej, tak czy siak
          nieciekawa sytuacja może pani dr doradzi.
    • demonsbaby po jaka cholere 16.03.10, 13:14
      ktokolwiek angażuje się w związek z żonatym mężczyzna / zamężną kobietą? Każdy
      związek przechodzi w końcu kryzys, mniejszy czy większy. Pojawienie się kochanka
      na horyzoncie, może zaowocować:
      a) chęcią rozwodu, jako wstępu do nowego życia z nowo-poznanym kochankiem;
      b) chęcią rozwodu jako podbudowania ego i zakończenia chorej sytuacji w
      małżeństwie, co podjęcie kroku motywuje świadomość, że człowiek nie jest samotny
      bo u boku ma kochanka.

      Twoja przyjaciółka odgrywa rolę b). Tzw. "tymczasową". Pomogła facetowi wyrwać
      się być może z impasu, ale nie stanowi i stanowić nigdy nie będzie jego życiowej
      partnerki. Ba, może się przygotowywać na wyjście awaryjne zastosowane przez pana
      czyli innymi słowy "cześć jak czapka". To, że jej rola i rola ich dziecka jest
      pomijalna w świetle poczucia winy wobec pierwszej rodziny jest zrozumiałe, jako,
      że z nią i z ich dzieckiem nie łączy go więź (bądźmy szczerzy facet jej nie
      kocha, dziecko - możliwe, że z czasem) na tyle trwała i silna co z poprzednią
      rodziną, gdzie jego staż był wieloletni.

      Twoja przyjaciółka odegrała rolę naiwnej idiotki albo taką jest. Gdyby przypadek
      był a) dzisiejsza jej rola byłaby "legalna" wobec pierwszej rodziny.
      • marzeka1 Re: po jaka cholere 16.03.10, 20:08
        UFA????? UFA MU???? No padłam, argumenty faceta są więcej niż żałosne.

        "Ale jak twierdził on i zreszta wielu ludzi z
        żona łączyły go tylko dzieci."- wiesz, ciągle zdumiewa mnie, że są kobiety
        desperatki, które "łykają" taki tekst. Będzie z nim nieszczęśliwa, no ale to na
        własne życzenie.
    • bracialwieserce a to ciekawe.... 16.03.10, 20:41
      Skoro łączyły go tylko dzieci i tak twierdza postronni hm mógł się rozwieść
      wcześniej ale widać potrzebował "impulsu". Skąd wiesz jak to wyglądało ze strony
      żony - może skoro pan ten lubi tak lawirować i "prawdy" jest piewcą - mieszkał z
      żoną nie tylko dla dobra dzieci{sic!}, bo jej też "mącił". I tak serio co
      powiedział dzieciom, że czemu odszedł z domu?! To 15 na pewno nie w ciemię bite?
      Poza tym największym "stresem" w uznaniu dziecka mogła być ek-s zona ale ona
      wiedziała? o romansie to i o owocu tegoż chyba też? Dwa- podziwiam babkę która
      mając tak nie unormowaną sytuację zachodzi w ciążę!?
      Facet jest bardzo troskliwy szkoda, że po fakcie. Dzieci od razu skumają czemu
      Tatuś dał dyla i nie sądzę aby ciepłym uczuciem {bo kto będąc nastolatkiem i
      przeżywając różne rzeczy typowe dla tego wieku zapałał do kłamstw ojca +powodu
      rozwodu - nawet jeśli de facto Mamusia to by się okazała czarownicą {czyli eks
      żona} wielką miłością?}
      Naprawdę w swej naiwności sądzi, że jak dzieci się oswoją to co dobije ich 2
      szokiem? To ma być jakiś pozytywny aspekt tej sytuacji dla nich?!
      Wiesz to trochę żałosne, że Twoja przyjaciółka czuje się oszukana. Raz, że tak
      naprawdę nie wiadomo czy właśnie ten romansik nie był przyczyną pogorzeliska,
      dwa nawet jeśli nie był to koleżanka grała 2 skrzypce i czego się spodziewała?
      Sama wybrała życie w cieniu. I funduje to sobie na własną prośbę jako
      konsekwencję życia z Wybrankiem i tego, że niestety nie pójdzie tak łatwo.
      Trochę się oboje za bardzo nakłamali, aby teraz tak bez znieczulenia się obyło.
      Facet w ogóle nie dba o ich psychikę czy o swoją też bym wątpiła?! Trzeba było
      wszystkie "wyłożyć" raz a dobrze! Cięcie byłoby głębokie ale hmmm to chyba złe
      słowo "uczciwe" a nie kroił by ciągle tę samą ranę.
      Ludzie i tak będą gadać! Dla takich wydarzeń nie ma odpowiedniego terminu
      "przedawnienia"! Zależy też jakich ma się znajomych a Ci skoro byli tacy
      świadomi nieszczęść bohatera nie powinni chyba teraz plotkować? Do tego
      wszystkiego uważasz, że powinien pomyśleć przed rozwodem+kolejnym potomkiem no
      ale sam go sobie nie zrobił nie? Nie wiadomo czy jego dzieci wiedzą/podejrzewają
      ale i tak obydwoje zafundują im niemiłą niespodziankę!
      • kochamkotyijuz Re: a to ciekawe.... 17.03.10, 03:16
        A mnie sie wydaje ,ze tutaj sa dwie ofiary -zona i kochanka.Jestem
        na 90% przekonana,ze zona nic o kochance nie wiedziala.A moze juz tu
        do nas nawet kiedys pisala "Maz przestal mnie kochac,chce
        rozwodu,myslalam ,ze moze ma kochanke ,ale nic na to nie
        wskazuje,mamy dwoje dzieci,co robic? pomozcie".Podejrzewam ,ze gdyby
        zona wiedziala o kochance nie dalaby mu rozwodu bez
        orzekania.Zreszta co tzn ,ze zona niby wiedziala o romansie meza?I
        co? i tak sobie mieszkala ze zdradzajacym ja mezem jak gdyby nigdy
        nic?A on oficjalnie dochodzil do kochanki na spotkania?Nie wierze!
        Pan maz ukrywa kochanke i dziecko bo boi sie reakcji zony.Byc
        moze zona jeszcze nie moze otrzasnac sie po rozwodzie, wiec nie
        pozostalo nic innego jak tylko przeczekac bo wiadomo ,ze czas goi
        rany.
        Z drugiej strony byla kochanka, obecna partnerka a przyszla zona po
        tylu latach stania w cieniu moze byc naprawde zmeczona ta
        sytuacja.Nie sadze aby czula sie ona odpowiedzialna za rozpad
        malzenstwa.Przeciez zakochala sie w facecie ktorego z zona laczyl
        juz tylko papier.
        Ewidentnie pan maz i kochanek kreci ,kombinuje i manipuluje.Byc
        moze kieruje sie on dobrymi intencjami, ale ja stawialabym raczej na
        to ,ze jest poprostu zwyklym tchorzem ktory unika odpowiedzialnosci.
        Nie mozna przelozyc w czasie informacji o istnieniu dziecka z nowa
        partnerka.Jego dzieci predzej czy pozniej wylicza sobie kiedy tatus
        zaplodnil.Na co on liczy z tym przeczekiwaniem?A moze on nigdy nie
        zechce sie przyznac ,ze to jest jego dziecko?
        Nie dziwie sie ,ze twoja koleznaka ma dosyc tego ciaglego
        rozumienia sytuacji i usuwania sie na drugi plan.Z drugiej zas
        strony widac ,ze cierpliwosc poplaca ( w koncu jest z nia)
        Niestety milosc miloscia, ale czy mozna miec szacunek do faceta
        ktory nie chce uzanc wlasnego dziecka?
        • morekac Re: a to ciekawe.... 17.03.10, 09:17
          Och, dzieciom się powie, że dziecko partnerki, a że małe i bez
          tatusia, to je adoptował ;-)
        • premeda Re: a to ciekawe.... 17.03.10, 09:49
          > Zreszta co tzn ,ze zona niby wiedziala o romansie meza?I
          > co? i tak sobie mieszkala ze zdradzajacym ja mezem jak gdyby nigdy
          > nic?A on oficjalnie dochodzil do kochanki na spotkania?Nie wierze!
          A mnie nic nie zdziwi jak sie okazało, że dziewczyna mojego brata
          bez większego problemu przełknęła zdradę i w jej wyniku dziecko. W
          życiu bym nie podejrzewała, że będąc z nim 6 lat, po tym jak się
          okazało, że mały ma 2-lata, zechce z nim wziąć ślub. Nawet kryzysu,
          czy jakiegoś czasowego rozstania między nimi nie było! Gorzej my
          jako rodzina to przeżyliśmy, zresztą dowiedzieliśmy się o dziecku na
          końcu. Teraz różne kwiatki wychodzą i ona chyba łapie, że tak łatwo
          to nie będzie ale ślub dalej się organizuje. Jeśli chodzi o ludzi to
          teraz we wszystko!
          • morekac Re: a to ciekawe.... 17.03.10, 10:45
            Moim zdaniem - fakty przeczą temu, że zona wiedziała.
            Jak myślisz -dlaczego pan ukrywal kochankę aż do otrzymania rozwodu?
            Czy ze względu na dzieci? Raczej ze względu na to, ze ciąża innej
            pani jest zbyt wyraźnym dowodem zdrady. Raczej nie chciał się
            rozwodzić z orzeczeniem swojej winy.
            Wybacz, ale dwoje dorosłych ludzi (pan i jeho żona), chcących się
            rozwieść - rozwiedliby się szybko, bez orzekania o winie (bo
            orzekanie winy nie jest obligatoryjne), niemal bezboleśnie - na
            pierwszej rozprawie (czyli w grę nie wchodziłby jakiś slimaczący się
            rozwód). Dzieci także zostałyby ochronione - przez oboje rodziców.
            Nie byłoby potrzeby ukrywania drugiej pani i trzeciego dziecka. Pan
            nie chronił ani dzieci, ani żony, ani kochanki - pan chronił
            wyłącznie siebie. I robi to nadal.
            • foczkaka Re: a to ciekawe.... 17.03.10, 11:03
              Tak jak napisałam, zona wiedziała o mojej przyjaciolce przynajmniej te pare lat
              temu, na poczatku ich znajomosci. Potem facet mogl wmowic ze zerwal znajomosc,
              tego nie wiem.
              • bracialwieserce Re: a to ciekawe.... 17.03.10, 14:15
                A tej Twej koleżance nie przeszkadzało, że kombinuje z żonatym? Facet miał
                dzieci, żonę i skoro ona wydzwaniała ta jego zona to dla niej chyba nie była
                fikcją ta rodzina/małżeństwo? Poza tym to, że wiedziała to mógł być dla niej
                ciężki cios - nie znasz jej "wersji" być może Twoja koleżanka przy współudziale
                tego pana roz....czyjś związek - jeśli tak to sorry wcale ale to wcale jakoś mi
                jej nie żal.
                Znam parę rozwiedzionych par - generalnie ich rozwody - obojętnie czy były
                dzieci/ orzekanie o winie nie ślimaczyły się ! Czyli jeszcze o coś chodziło. A
                pan wygodny i fałszywy.
    • mysza285 Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 17.03.10, 09:47
      Czytam jakby o swoim męzu- pani 27 lat , mąz 41- niewiedziałam o romansie i
      ciązy- pewnie wykorzystałabym to w sadzie do orzekania o winie wiec rozumiem, ze
      eks to ukrywał, ale tez ukrywał przed cała rzodzina, matka ojcem posiadanie 2
      dziecka, dziewczyne z która zyl....wydalo sie jak była teściwoa zrobiła mi
      awanture o rozwód- ze to z mojej winy wszytsko....eks mąz obrazony do dnia
      dzisiejszego- ze tajemnice wydałam....miał watpliwości czy z nia był, nieładne
      rzeczy do mnie mówił o dziewczynie np. ze złapała go na dziecko z powodu
      pieniedzy, o mnie pewnei źle mówił tej kobiecie....ja sie ciesze ze sie
      uwolniłam, jak sie wydało dziecko nasze poznalo rodzeństwo, jego rodzice, gdyby
      sie nei wydalo nie wiem jak dłogu by to ukrywał, to smieszne. Swiadczy o braku
      szacunku dla partnerki z która jest- skoro moje dziecko nie umarlo na wieśc o
      rodzeństwie- a jest młodsze niz owgo pana dzieci to jego tez nie padną
      trupem....tak jest to unikanie odpowiedzialnosci czyimś kosztem, pewnie
      dziewczyna pomogła mu wyjśc z małżeństwa- łatwiej iśc z rak do rak niż w puste,
      panowie sa wygodni...co to za związek jak partnerka owego pana nie ma nic do
      powiedzenia, dzieci ożna przygotowac na wiadomosci i spotkanie, nie uniknie
      konfliktów, pretensji- kazdy liczyc umie kiedy ciąz abyła, kiedy dziecko, kiedy
      rozwód...Moj eks tez mieszka z ta dziewczyna- utrzymuje ją, ale wszystko
      oddzielne maja, slubu brac nie ma zamiaru, bo jak twierdzi- dobrze mi tak jak
      jest, tak mi pasuje...zero liczenia sie z 2 strona....bardzo wygodne i bardzo
      egoistyczne i nie rokuje dobrze.
      To są wymówki zwykłe wymówi tak jak gadki,z e zona nie da mi rozwodu itp....
      A przyjaciółka- od poczatku zgodziła sie na takie traktowanie...wiec albo
      poczekac musi, albo postawic twarde warunki i uznania swojej roli...nie ma
      rzeczy niemozliwych 15 latkowi łatwiej wytłumaczyc pewne sprawy niz mi 6
      latkowi...wierz mi. To dziecko to dopiero nie moze zroumiec wielu rzeczy....
    • foczkaka Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 17.03.10, 10:03
      Tak odpowiadając na wszystkie wasze wypowiedzi...
      Wiem, że sytuacja dziwna, ale niestety takie rzeczy się zdarzają.
      Jakieś 4,5 lat temu jak przyjaciółka poznala tego faceta i jeszcze nic miedzy
      nimi nie było, przynajmniej fizycznie, spotykali sie, jezdzili na jakies
      koncerty itd, zona jakoś się dowiedziała i próbowała przerwać tę znajomośc.
      Wydzwaniała wtedy do rodziców mojej przyjaciółki ze ta rozbija jej małżenstwo,
      opowiadała o tym wszystkim blizszym i dalszym znajomym.
      Facet oczywiscie juz wtedy mówił że z żoną nie łączy go nic poza dziećmi. Jak
      było naprawdę, nie wiem. Faceta nie znam osobiście, mamy tylko kilku wspolnych
      znajomych.

      Przyjaciółka mimo rad moich i innych osób wyjechała za facetem do innego miasta.
      Zaczął się romans. W tym czasie kontakt nam się troche urwał, wiec mam tylko
      szczątki informacji. Wiem, że facet cały czas mieszkał z rodziną, mimo że żona
      wiele razy próbowała go wyrzucić z domu. Chciał byc blisko dzieci. Kontynuowali
      wspolnie budowę domu, ktory kiedys miał byc po prostu dla nich, a teraz ma
      stanowic zabezpieczenie dla jego dzieci. Żona kilka razy wnosiła o rozwód, potem
      wycofywała wniosek, próbowała go wyrzucać, i tak się bili przez te pare lat.

      Przyjaciółka ponownie nawiązała ze mną kontakt rok temu, gdy zaszła w ciąze.
      Stąd więcej wiem dopiero o tym ostatnim postępowaniu rozwodowym. Nie wiem jak
      facet rozmawiał z żoną i jakich używal argumentów, wiem tyle że przyjaciółka
      musiała ukrywac ciążę, zeby rozwód był bez orzekania o winie. Istnialo
      zagrożenie że jej rodzina skontaktuje się z żona faceta, więc nawet rodzinie nie
      mogła powiedziec ze spodziewa się dziecka.
      Facetowi mocno zalezy na kontakcie ze starszymi dziećmi i niby to dlatego przez
      cały czas nie chciał się wyprowadzic od zony. Chciał dla nich tworzyc pozory
      normalnej rodziny no i dobrze chciał wypasc przed sądem.

      Facet cały czas tłumaczy te wszystkie kłamstwa dobrem dzieci. Kurcze wiem, że
      chora jaest cała ta sytuacja, ale zawsze starałam się jakoś zrozumieć moja
      przyjaciółkę. Teraz jak czytam Was i to co sama napisałam, widze jaki krętacz z
      niego i tchórz :/
      • bracialwieserce Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 17.03.10, 10:18
        Z Twej "przyjaciółki" tez nie lepszy numer.
      • demonsbaby Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 18.03.10, 07:57
        foczkaka napisała:

        >
        > Wiem, że sytuacja dziwna, ale niestety takie rzeczy się zdarzają.

        Foczkaka z całym szacunkiem do twojej troski o koleżankę i jej życie. Ta
        sytuacja nie jest DZIWNA, ona jest konsekwencją decyzji podjętej przez
        koleżankę, która skrzywdziła żonę i dzieci tamtego faceta. Widzisz czytając
        podobne historie mam świadomość tego, że "Pan Bóg nie rychliwy ..." czy też w
        przyrodzie równowaga musi być zachowana. Jeszcze tak się nie zdarzyło, żeby
        BUDOWANIE SZCZĘŚCIA NA CUDZEJ KRZYWDZIE BYŁO REALNE.

        zona jakoś się dowiedziała i próbowała przerwać tę znajomośc.
        > Wydzwaniała wtedy do rodziców mojej przyjaciółki ze ta rozbija jej małżenstwo,
        > opowiadała o tym wszystkim blizszym i dalszym znajomym.

        Najwyraźniej tak właśnie było.

        > Facet oczywiscie juz wtedy mówił że z żoną nie łączy go nic poza dziećmi.

        No jasne, typowe pieprzenie oszusta, manipulatora i życiowego gnoja.

        Jak
        > było naprawdę, nie wiem.

        Tak, jak mówiła pani żona. Ale twoja przyjaciółka zapewne oddała jej przysługę -
        nareszcie uwolniła się od gnoja, który teraz zniszczy kolejne życie - twojej
        koleżanki i jej dziecka (którego niestety cholernie żal bo nie jest WINNE
        GŁUPOTY MATKI i OJCA).

        > Kontynuowali
        > wspolnie budowę domu, ktory kiedys miał byc po prostu dla nich, a teraz ma
        > stanowic zabezpieczenie dla jego dzieci.

        Momencik - jeszcze istnieje prawo cywilne. Skoro ona włożyła wkład w ten dom i
        nawet zaangażowanie - należy jej się zadośćuczynienie, jak pan tego nie rozumie
        to sąd mu wyjaśni.

        Żona kilka razy wnosiła o rozwód, pote
        > m
        > wycofywała wniosek, próbowała go wyrzucać, i tak się bili przez te pare lat.

        To się nazywa próby ratowania małżeństwa, ale koleżanka i mąż skutecznie je
        niwelowali.

        • premeda Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 18.03.10, 08:26
          Pan Bóg nie rychliwy ..." czy też w
          > przyrodzie równowaga musi być zachowana. Jeszcze tak się nie
          zdarzyło, żeby
          > BUDOWANIE SZCZĘŚCIA NA CUDZEJ KRZYWDZIE BYŁO REALNE.
          Nie masz pojęcia jak bardzo chciałabym, żeby tak było ale
          przekonałam się kilkanaście lat temu, że tak nie jest! I punkt
          widzenia zależy od punktu siedzenia.
          Co do tej dziewczyny, nie rozumiem dlaczego to ona ma myśleć o dobru
          jakiejś innej kobiety, w ogóle człowieka z którym nie jest w
          jakikolwiek sposób związana. O to powinien troszczyć się on sam. Od
          tego tamta kobieta miała swój rozum i męża, który jej przysięgał. W
          przeciwnym razie nie powinnmo być wojen, głodu w Afryce itd. Nie ma
          i nie będzie solidarności miedzy kobietami, mamy inną konstrukjcę
          emocjonalną.
          • demonsbaby ależ oczywiście 18.03.10, 08:34
            konstrukcja moralna - nic więcej. skoro facet twierdzi, że jego małżeństwo to
            fikcja - to najpierw je zakończy i zaczyna wić nowe gniazdko. Co to za układ -
            życie w trójkącie? Jak najbardziej krzywdzi się rodzinę drugiego człowieka i
            powinno się mieć tego świadomość. Skoro empatia jest fikcją, nie należy jej
            oczekiwać od innych. Co do tych nastu lat - poczekaj dzieścia - w końcu ten
            moment nastąpi.
            • premeda Re: ależ oczywiście 18.03.10, 12:01
              Już nie nastąpi, osoba o której myślę zmarła właśnie kilkanaście lat
              temu.
          • morekac Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 18.03.10, 12:18
            Co do tej dziewczyny, nie rozumiem dlaczego to ona ma myśleć o dobru
            > jakiejś innej kobiety, w ogóle człowieka z którym nie jest w
            > jakikolwiek sposób związana. O to powinien troszczyć się on sam
            I tak samo o własne szczęście i dobre samopoczucie powinna troszczyć
            się ona sama. A tkwienie w takim chorym układzie latami nie jest
            dobre dla nikogo...
          • tully.makker Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 18.03.10, 17:48
            nie rozumiem dlaczego to ona ma myśleć o dobru
            > jakiejś innej kobiety, w ogóle człowieka z którym nie jest w
            > jakikolwiek sposób związana.

            Ze wzgledu ma wartosci? Zasady moralne? I inne takie obce tobie i opisanej w
            watku qurewce zdobycze zachodniej cywilizacji?

            Ale nie watpie, ze zrozumienie tego jest poza zasiegiem wielu osob.
            • demonsbaby Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 18.03.10, 19:27
              tully spokojnie. To się nazywa "duch cywilizacji". Okazuje się, że posiadanie
              kręgosłupa moralnego to jeśli obecnie nie objaw uwielbienia dewocjonaliów to co
              najmniej zaściankowa albo ciemnogrodu. Wygląda na to, że kilka /naście kobiet
              udzielających się na tym forum wychodzi z tego zaściankowego myślenia(mnie nie
              wykluczając), że empatia i szacunek do ludzi jak i wpajanych przez nas wartości
              jest "niemodny". Zatem - nic tylko walimy w ławki do kościołów w ramach
              odmodlenia na kółkach różańcowych reszty qerewek w imię zbawienia od ognia
              piekielnego.
              • tully.makker Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 19.03.10, 09:27
                Ja jestem niewierzaca i ogoien piekielny mnei nie interesuje.
                Interesuje mnie, by nie czynic zycia swojego i innych pieklam tu na
                ziemi.
                • demonsbaby Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 19.03.10, 09:35
                  to przynajmniej tyle masz z tego, że nie zostanie ci przypięta łata wiązania
                  wstążek na drzewach w ramach głoszenia posługi kali ani różańca u katolików czy
                  odmodleń u chrześcijan. Co nie umniejsza, że zasadniczo takie poglądy - jak
                  szacunek dla życia innych - są na wymarciu. A tym samym za niedługo społeczność
                  "rodziny" nabierze nowy wymiar, bo przecież nie będzie należne wymaganie
                  wzajemnego poszanowania prywatności, uczuć i miru domowego.
            • premeda Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 19.03.10, 09:07
              A od panów wchodzących w romas z mężatkami też wymagacie takiego
              samego kręgosłupa moralnego?
              • demonsbaby Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 19.03.10, 09:15
                dla mnie taki pajac jest skończony. Bez dwóch zdań. Natomiast ten wątek nie
                dotyczy decyzji podejmowanego przez idiotę, ale kobietę znającą sytuację i
                pchającą się w trójkątny układ.
                Mogę mieć jednak jeszcze większy szacunek i do własnych rodziców ido samej
                siebie, że akurat tak mi wyprostowano kręgosłup, który mimo wielu policzków się
                nie złamał.
              • tully.makker Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 19.03.10, 09:28
                Oczywiscie.
                Dziwi mie w ogole zadanie takiego pytania.
              • demonsbaby założenie jest proste 19.03.10, 09:51
                każdy człowiek ma prawo do godnego życia i poszanowania jego godności osobistej,
                gdzie szczególne przywileje dzieciom, niedołężnym i chorym w państwie
                praworządnym gwarantuje jeszcze konstytucja. Skoro jestem członkiem
                społeczeństwa, który ma obowiązek poszanowania ustroju w jakim żyje, to nawet
                nie oczekując od innych, samodzielnie pewne obowiązki nałożone normą społeczną
                wypełniam. Nie jest normą społeczną, biorąc pod uwagę komórkę rodzinną, brak
                poszanowania godności osobistej członków rodziny ani osób spoza tej komórki.
                Gwałtem jest ingerencja w czyjeś życie rodzinne - lub rzecz ujmując prościej
                "wpieprzenie się z brudnymi butami w czyiś życiorys". I nie ma tu podziału na
                płeć. Skoro jednak wolność wyznawanych wartości ma prowadzić do zmiany norm
                społecznych to z poszanowaniem do wszystkich kultur - w ramach wielożeństwa,
                należy zmienić przynależność społeczną i godzić się wielostronnie na podobny
                układ i w takim duchu wychowywać swoje dzieci. A nie doprowadzać lub pogłębiać
                czyjąś osobistą tragedię życiową, a w tym krzywdzić niewinne dzieci. Wszystko w
                temacie.
        • mozambique Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 18.03.10, 11:40

          Żona kilka razy wnosiła o rozwód, pote
          > > m
          > > wycofywała wniosek, próbowała go wyrzucać, i tak się bili przez
          te pare l
          > at.
          >
          > To się nazywa próby ratowania małżeństwa, ale koleżanka i mąż
          skutecznie je
          > niwelowali.
          >


          no akurat to równie dobrze mozzan nazwac - brakiem konsekwencji,
          chwiejnosci emocjonalną, brakeim
          zdecydowania, "niewiedzieniemczegsiechce" , checia czerpania
          korzysci materialnych z pana ( wyrzucała wyrzucała i wyrzucic nie
          mogła? , cieeeekawe, a moze jej sie bardziej opłacało jednak
          mieszkac z mezem chocby i zdradzajacym?), sdłądanie i wycofywanie
          wniosku niestety swiadczy jak najgorzej o osobie skałdajacej ,
          swiadczy ze za wszleka cene chce trzymac przy sobei chłopa, jak
          widac z opisu oszusta i gnoja
          ciekawe dlaczego ?


          • demonsbaby Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 18.03.10, 11:49
            oczywiście, że nie najlepiej. jednak kobieta z większym stażem małżeńskim (a
            świadczą o tym nastoletnie dzieci) boi się zostać sama z ręką w kiblu (wszak dom
            był budowie). Z drugiej strony akurat desperacji kobiety, która kochała męża też
            bym nie przekreślała. Faktem jest natomiast, że to jak traktował byłą żonę i
            ówczesną kochankę, a obecnie partnerkę - świadczy o tym, że to życiowy złamas ze
            zdolnościami manipulacyjnymi.
      • nomya Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 18.03.10, 16:27
        > Przyjaciółka mimo rad moich i innych osób wyjechała za facetem do innego miasta
        > .
        > Zaczął się romans.

        Dla mnie już to zdanie się kupy nie trzyma. Nikt o zdrowych zmysłach nie
        zdecydowałby się na przeniesienie do innego miasta za kimś, z kim związku nie
        skonsumował. Moim zdaniem romans zaczął się dużo wcześniej. Facet przyjaciółkę
        puknął, ta się zakochała i dlatego nie słuchając nikogo postawiła wszystko na
        jedną kartę i pojechała za panem do innego miasta :) Jak dla mnie to ten pan
        jest tchórzem oceniając całą resztę.
    • megi1973 Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 17.03.10, 11:02
      a mnie tam nie żal kobiet które łapią faceta na dziecko!!! koleżanka
      ma powód do zmartwienia bo Pan wkrótce pozna nową panią i będzie
      miała powtórkę z rozrywki czego jej ABSOLUTNIE życzę
      • bracialwieserce Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 17.03.10, 14:12
        Ona go nie złapała na dziecko bo ono było znacznie później. Gorzej tylko, że
        skoro żona wydzwaniała to znaczy się, że nie był to dla niej fikcyjny związek
        jak dla tego pana.
    • demonsbaby co do możliwych ruchów 18.03.10, 10:20
      1) koleżanka godzi się na ten stan i pozostaje w niepewnej sytuacji do końca
      swojego życia (na łasce i niełasce gościa), w tym odgrywając rolę "drugorzędną"
      wraz z dzieckiem wobec pierwszej rodziny również;
      2) jeżeli ma możliwość wraca do rodziców / miejscowości rodzinnej z dzieckiem i
      zaczyna samodzielne życie, z czasem szukając sobie partnera, mając na uwadze jak
      się kończą związki z żonatymi. składa do sądu wniosek o przyznanie renty
      alimentacyjnej, rozlicza się w drodze prywatnej za wkład wniesiony w dom, jeżeli
      to nie odnosi skutku wstępuje na drogę prawną.
      I po ruchu nr 2) może się spodziewać gróźb i próśb, w tym "przez ciebie
      porzuciłem swoją rodzinę", "wszystko będzie dobrze - wróć". Ale dobrze nie
      będzie i niech tego świadomość dziewczyna ma. Poza tym, jak znam życie, jeśli do
      niego nie wróci to facet pójdzie się łasić do pierwszej żony albo przygrucha
      sobie w szybkim tempie nową naiwną kobietę.
      Innych działań rewolucjonizujących podejście szmatławca do twojej koleżanki nie
      widzę.
      • morekac Re: co do możliwych ruchów 18.03.10, 10:55
        Mam wrażenie, ze to z eks-żoną budował dom, a nie z przyjaciółką...
      • demonsbaby facet z pewnością 18.03.10, 11:17
        odbierze albo już zaczął odbierać radość z życia. Dobrze, że ma dziecko,
        przynajmniej ma dla kogo żyć. Jeżeli ona nie widzi w czym żyje to też jej do
        końca nie uświadamiaj bo zostaniesz najgorszym wrogiem, jeśli świata poza
        gościem nie widzi. Odebrał jej już: szacunek, komfort psychiczny bycia z kimś w
        związku na zasadach wzajemnego poszanowania uczuć, radości z ciąży (a zapewne
        pierwszej, zatem niesamowitego przeżycia dla młodej matki, która zamiast ją
        ukrywać, powinna się podzielić z najbliższymi tą wiadomością), radości z
        budowania rodziny - wszak ona nie istnieje dla ludzi ważnych w życiu fagasa, ich
        dziecko podobnie.
        Zatem to jest jej szczęście i życie rodzinne. Facet ją odizolował i trzyma na
        swojej łasce. Jak ją wykopie to ciężko jej będzie rościć swojego, jako,że
        wspólnego majątku nie mają, chyba, że na wszystko zbiera rachunki imienne.
    • deodyma Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 18.03.10, 14:11
      czy on na pewno jest po rozwodzie z zona?
      mnie wyglada na to, ze on sie od zopny wyprowadzil, ale nie
      rozwiodl. znam niemal identyczny przypadek.
      • zla.kobieta1000 Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 18.03.10, 17:40
        Kopnąć dziada w głupie doopsko, żyć samodzielnie z dzieckiem, odciąć się i być
        jak najdalej od niego, także w sensie fizycznym - powrót do miejsca zamieszkania
        może?
        Taki człowiek bawi się otoczeniem jak zabawkami, a jak się zepsują, to znajdzie
        sobie następne... Niejedno jeszcze mogłabym dorzucić do tego tematu.
        • zla.kobieta1000 Re: facet ukrywa partnerke i dziecko 19.03.10, 10:14
          Aaaa, i koleżanka sama musi przejrzeć na oczy, otoczenie jej tego nie uświadomi,
          Ty chyba też nie, nawet zbierając całą argumentację, jaka się tu pojawiła w
          komentarzach.
          Nie wtrącałabym się i nie przejmowałabym odpowiedzialności za problem na Twoim
          miejscu.
          Niektóre kobiety tak już mają, że uwielbiają się oszukiwać do końca życia na
          temat faceta - to ich wybór, cóż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka