Dodaj do ulubionych

dziwne to i smutne..

19.03.10, 21:55
czesc wszystkim,niewiem od czego zaczac tyle jest do opisania ze
ksiazka z tego by byla ale dzisiaj opisze tylko jedna sprawe
zwiazana z moimi tesciami.no wiec mezatka jestem juz 7 lat od
poczatku jednak nigdy nie bylam akceptowana przez rodzicow mego meza-
zawsze tam mieli jakies glupie do mnie uwagi niby z usmiechem
powiedziane ale wyczuwalo sie zawsze ze inna zone by chcieli dla
synusia...urodzil nam sie synek i o dziwo odwiedzaja nas mniej niz
kiedys-a chyba mialo byc odwrotnie,mieszkamy 10 minut drogi od
siebie..do dziecka mowia tylko jaki to on za bardzo zywy jaki z
niego `´pajac´´ JAKI WIERCIPIETA´´ oszalec mozna zadnej milosci z
ich strony no coz tacy ludzie...ale jest taki problem ze ja tu
mieszkam blisko nich a na wakacje jak jedziemy w lato to musze z
nimi spedzac w jednym domu 3 tygodnie -pod jednym dachem i wtedy
mamy wszystko wypomniane ile to razy sie kapiemy itd. Maz ma
starszego brata ktory ten ich dom ´parterowka´´ postanowil podniesc
do gory zeby jego rodzina miala tez gdzie przyjezdzac i to tak teraz
wyglada ze my z mezem mieszkamy te 3 tygodnie z tesciami a moj
szwagier jest na gorze ze swoja rodzina..dodam jeszcze brat meza
jest zawsze najlepszy we wszystkim i jego dzieci i zona---no i
kiedys juz byl taki temat ze beda przepisywali ten dom kiedys na
braci to znaczy na nas i na nich ..ale powiedzcie sami ma to sens
takie cos zeby dom dzielic na dwie czesci z tego chyba nic nigdy nie
wyjdzie dobrego tylko klotnie i kto za co bedzie placic ,dodam
jeszcze ze my jezdzimy tam tylko raz w roku ..ale moj maz jest mami
synkiem on sie nie umie sprzeciwic swoim rodzicom ..co z tego bedzie
niewiem.co wy byscie zrobily?
Obserwuj wątek
    • klakierka Re: dziwne to i smutne.. 20.03.10, 18:29
      jeździcie mieszkać do teściów na urolp jak macie od siebie 10 minut
      drogi??
    • kasia_maya Re: dziwne to i smutne.. 20.03.10, 21:47
      hmmm... a u mnie wszystko sie zmienilo dopiero po porodzie- zaczelam sie stawiac
      i juz jestem ta zla- ale jakos malo mnie obchodza bo w koncu nie z nimi zyje :)
      pozatym nie wyobrazam sobie wakacji z tesciami i to 3tygodni pod jednym dachem!
      wspolczuje, ale powiedz mi jedno- czy nie ma innych terminow wakacyjnych zeby
      skorzystac z tego domku? tymbardziej teraz kiedy urodzil Wam sie Syn wydaje mi
      sie ze powinniscie spedzac wakacje we trojke :)
      co do domu- to znajac zycie (miedzy innymi na moim przykladzie) to dom bedzie na
      tego starszego lepszego...
      3mam mocno kciuki by maz otworzyl w koncu klapki z oczu- a da sie- uwierz :)
      • keri.0 Re: dziwne to i smutne.. 20.03.10, 23:04
        No ja tez jestem ´´ta´´zla od poczatku przez te 7lat trwania naszego
        malzenstwa ale dopiero ostatnio mnie nerwy puszczaja i juz nie
        jestem taka mila dla moich tesciow.A oni sobie mysla ´´ze zawsze
        wiedzieli ze nie jestem odpowiednia ´dla nich synowa´´..a co do tego
        mieszkania z nimi przez 3 tyggodnie w czasie urlopu to chcialabym
        wyjasnic ze my mieszkamy w miescie a zawsze w lato jedziemy na wies
        w rodzinne nasze strony do domku rodzinnego mojego meza-nie ma
        innego wyjscia z tej sytlacji..acha jest jedno ze maz pojedzie sam i
        bedzie z rodzicami urlop spedzac.Juz nieraz mowilismy o tym zeby
        urlop spedzic w innym czasie niz tesciowie no ale kiedy jak
        tesciowie na recie robia sobie urlop od maja do
        wrzesnia..chorror..te 7 lat kiedy raz w roku musialam przez 3
        tygodnie siedziec z rodzicam mojego mezusia jakos przezylam choc
        zawsze to byly tylko klotnie miedzy nami bo wiadomo oni nie byli
        wporzadku do mnie tesciowa co rano robila nam sniadanie ja sie
        glupio czulam bo sa to osoby ze obgadaja miedzy soba kazdy twoj ruch
        itd.ale tym razem tego juz nie chce a niedawno nagadalam mojemu
        tesciowi i juz ich 2 tygodnie nie widzialam no wiec jak tu ze soba
        przebywac i rozmawiac jak noz sie w kieszeni otwiera..
        • lanka3 Re: dziwne to i smutne.. 20.03.10, 23:29
          to dobuduj z mężem jeszcze 1 piętro i też będziecie na swoim
          • kasia_maya Re: dziwne to i smutne.. 21.03.10, 10:24
            a moze wziasc ich na sposob i zamiast sie sstawiac to byl az nadmiar uprzejmym
            itp itd?
            nie wiem jaki masz stosunek do opieki ich nad dzieckiem- bo ja moim tesciom nie
            ufam i bym nie zostawila mlodego z nimi- ale jezeli sie nie boisz to moze czasem
            mlodego im zostawisz- jak sie wierci tak jak moj 7m-czny lobuz to uwierz ze na
            pewno by sie nie zgodzili zeby spedzac razem wakacje :)
            czesto tak w zyciu bywa ze jak partner jest ok to tesciowie sa niereformowalni i
            na odwrot...
            • keri.0 Re: dziwne to i smutne.. 21.03.10, 21:39
              witam was znowu..chcialabym wam powiedziec ze ja jestem osoba
              niesmiala i wiem chocbym starala sie byc niewiem jaka mila to nigdy
              by to nie mialo znaczenia dla moich tesciow bo zawsze taka bylam
              kiedys i nici z tego.Ta druga ich synowa to ich byla sasiadka
              szwagier tam kiedys zaczol chodzic no i wielka milosc i tak po
              sasiedzku sie hajtneli no wiec ja jak weszlam do rodziny to nie mam
              przy niej szans..ona zawsze wie wszystko najlepiej a i tesciowie
              licza sie ze jej zdaniem..czesto slysze Ewa mowi to E mowila tamto a
              jak ja cos mowie to odpowiadaja mi: napewno ? jestes tego zdania i
              zawsze mi sie wydaje jakby mnie mieli za jakas glupia.Napisalam ze
              urodzilo nam sie dziecko i ze dziadkowie odwiedzaja wnuka prawie co
              nic bo kiedys jak jeszcze bylismy sami to tesciu zawsze sobie
              przychodzil sobie spacerkiem do nas a bo mu sie nudzi a bo przy
              okazji zobaczy czy cos ugotowalam jego synkowi .No i jak juz nasz
              skarbek byl na swiecie a zauwazylismy ze babcia i dziadek wcale ne
              przychodza go zobaczyc to moj maz na moja prosbe im o tym powiedzial
              no i od tego czasu tak mi sie wydaje ze robia na zlosc bo sie to na
              nich wymusilo-naszego synka nieraz pilnowali ale zawsze narzekali bo
              gdy jechalismy na zakupy albo mielismy isc na wesele do mojej
              kuzynki to tesciowa mowila: jak ja mam tego dosc.k...rwa ja lepiej w
              domu sama siedze i mam spokoj-a moj maly plakal a my sie
              szykowalismy na wesele..szwagier ma 2 dzieci,dziewczynke i chlopca
              jak ja bylam w ciazy to tesciowa nam kieds powiedziala ze ona sie
              tak cieszy ze bedzie miala znowu wnuka a po chwili dodala ze :dla
              niej sie licza tylko Ewelinka (corka szwagra) i synek szwagra mial
              wtedy 2 latka to powiedziala ze jego by moglo wcale nie byc-no wiec
              co to za babcia co takie cos gada -nie ja nie chcialabym im naszego
              malego juz wiecej zostawic bo bylo by tylko narzekanie tylko
              dlaczego te inne wnuki zawsze pilnuja a nasz sie dla nich nie
              liczy???
              • keri.0 Re: dziwne to i smutne.. 21.03.10, 21:50
                jeszcze gdy moj ´´falszywy´´ szwagier ( falszywy bo on jest nawet
                zazdrosny gdy moja tesciowka nazwie jego synka imieniem naszego
                maluszka przez pomylke)zaczol planowac podniesienie pietro wyzej ta
                ich parterowke to moj maz sie wkurzyl i mi powiedzial : ze jak to
                mozliwe ze jego rodzice na takie cos pozwalaja,ze niewiadomo na kogo
                ten dom ich przepisza ze z tego nic dobrego nie bedzie ..a dzisiaj
                jak mowi calkiem cos innego bo rodzice go przekonali ze to przeciez
                dobrze bo ten brat bedzie mial gdzie przyjechac a my bedziemy tez
                mieli na dole miejsce no bo oni zawsze zyc nie beda..ten moj
                szwagier tam jeszcze wszystko remontuje (w czasie urlopu) i wierci
                ze w domu chocby czesienie ziemi i nikt nie paczyl ze moje dziecko
                wtedy 4 miesiace spi..ach ach plakac sie chce
    • milla2011 Re: dziwne to i smutne.. 23.03.10, 13:55
      Witam!
      Na podstawie tego co piszesz, uważam, że twoi teściowie, nie są fajnymi ludźmi.
      To, że wam "umilają życie" to nic, ale wnuki, to "rzecz święta". Z tego co
      napisałaś faworyzują tylko jednego wnuka, pozostali się nie liczą, nie kryją
      tego i mówią o tym otwarcie. To jest nie do pomyślenia. Jako pocieszenie mogę ci
      napisać, że "kij ma dwa końce", dzieci są bystre i spostrzegawcze, więc w
      najbliższej przyszłości taka babcia czy dziadek muszą liczyć się z tym, że
      "odrzucone wnuczęta" będą na nich reagowały wzruszeniem ramion.
      Trzymaj się dzielnie!
      • keri.0 Re: dziwne to i smutne.. 23.03.10, 21:14
        Dziewczyny dzieki za slowa otuchy i za zrozumienie.jak wczesniej
        pisalam o ´´nich´´ moglabym ksiazke napisac tyle mi przykrego
        powiedzieli..maz choc liczy sie z swoimi rodzicami i jest taki maly
        chlopczyk to w malzenstwie naszym jest dobrym czlowiekiem spokojnyn
        uleglym itd..niekiedy migo szkoda bo ja ciagle atakuje jego rodzicow
        oni sa naprawde okropni a on ich broni,wiem ze chcialby zeby jego
        rodzice mnie lubili ,tak mi zawsze mowil no ale on jakos tego nie
        widzi bo to jego starzy..niewiem nieraz bylam po prostu wykonczona
        psychicznie ta sytlacja a po urodzeniu dziecka stalam sie jakas taka
        twarda ,wiadomo kazda matka broni swoje dziecko i juz bardziej sie
        odwazylam powiedziec gdy cos mi glupiego mowili..moj tesciu lubi
        sobie wypic moj ojciec tez byl alkoholik ale zawsze w ich oczach moj
        tata byl jeden wielki pijak ..no i moj tata zmarl a tesciowie byli
        akurat na urlopie i co nawet mi kondolencji nie zlozyli a pozniej po
        stypie tesciowa powiedziala ze cieszyla sie na obiad na stypie bo
        dzien wczesniej nic nie ugotowala -jak tak oni umia ..smutne to i
        zycze im tez zeby ich spotkalo jakies cierpienie i zeby drugim
        czlowiewkiem i malym wnuczkiem tak nie pomiatali..
        • ada16 Re: dziwne to i smutne.. 24.03.10, 12:10
          a musisz tam jechac?
          • keri.0 Re: dziwne to i smutne.. 24.03.10, 12:35
            no wlasnie ja niewiem co robic czy jechac tym razem i spac w jednym
            pokoju a za sciana tesciowie..i jesc sniadanie ktore zrobi mama
            mojego meza ze starym serem czy kielbasa co sie klei (dodam ze oni
            niczego nie wyrzucaja nawet jesli cos lezy w lodowce juz 2
            tygodnie) MOJ TESCIU TO NAWET DO SLOIKA PO MAJONEZIE NALEJE WODY
            WYMIESZA I WYPIJE ::FUJ ..a dalej co do tego wyjazdu to zawsze
            jechalam bo wiadomo jezeli jestesmy po slubie to chyba malzonkowie
            maja razem spedzac razem urlop czy obojetnie byc ze soba -bo co oni
            jego starzy i rodzina powia :CO TO MASZ ZA ZONE ITD.juz nieraz
            mojemu mowilam jak bysmy tez cos malego postawili to pojade ale on
            tego nierozumie i mowi zawsze bo ty umiesz chyba 3 tygodnie
            wytrzymac z nimi to nie jest caly czas..niewiem jakby to wygladalo
            jakby on bezemnie juz zawsze jezdzil na ten glupi urlop.???
            • ada16 Re: dziwne to i smutne.. 25.03.10, 10:53
              a maz bez Was chce jechac?
              woli urlop z mamusia niz z zona?
              jezeli jest to kwestia transportu - to zawiezc ich tam i niech sobie
              odpoczywaja.
              a duzo wczesniej zapowiedziec, ze nie spedzicie z nimi urlopu bo
              wolicie gdzie indziej.
              • keri.0 Re: dziwne to i smutne.. 25.03.10, 20:36
                ...nie moj maz chce zebym ja spedzala z nim zawsze ten urlop w tym
                jego rodzinnym domu a ze jego rodzice tam sa tez to on w tym
                problemu niewidzi,wiadomo ja bym sie tez lepiej czula u
                swoich..teraz jeszcze doszlo do tego wszystkiego ze babcia mojego M
                jak wszyscy przyjada na urlop bedzie odprawiac swoje 80 urodziny no
                i wszyscy maja byc ale ja mam to jakos gdzies ,jeden dzien bede
                fajerowac z stara babka zeby pozniej pozostale tygodnie przezywac
                meczarnie z tesciami ..ale niewiem co zrobic jestem miedzy mlotem a
                kowadlem..pozniej bede ta najgorsza ale jak sobie tak mysle ze moj
                maly mowi mi niekiedy ´´a dlaczego babcia i dziadek do mnie nie
                przyjda zobaczyc mojego jeza ( maskotka) to wtedy sobie mysle ooo wy
                dziadkowie wspaniali mam was tez gdzies...co zrobic zeby bylo dobrze
                hmmmm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka