martysinka
29.04.10, 10:25
Jestem nowa na tym forum. Poczytałam sobie troche o waszych problemach z
teściowymi.
Ja wiem z doświadczenia że idealnych ludzi nie ma i my jako synowe też idealne
nie jesteśmy.
Ja mam już dzieci i chcę dla nich jak najlepiej i wiem że matka mojego męża
też chce jak najlepiej dla swojego syna.
Ale życie to życie. Wiążemy się na stałe z partnerami którzy nam odpowiadają.
Nie muszą odpowiadać nikomu innemu. Ale pomyślcie same, czy nie chciałybyście
żeby wasze dzieci miały dobre życie? Z kimś kto na nie zasługuje?
Wiele problemów rodzi sie z uprzedzeń i zazdrości. I często to bywa tak że
niczego nie winna teściowa na starcie jest tą złą bo chce pomóc dzieciom lub
coś doradzić a potem koło zaczyna się kręcić i już nie da się go zatrzymać.
Pomyślcie chwile czy wy nie byłyście przypadkiem zazdrosne?
Syn nie powinien zrywać kontaktów ze swoją rodziną. Bo wy przecież nie zrywacie.
Ja miałam z teściową piekło. I to dosłownie. Ale uwierzcie, można się dogadać
tylko trzeba chcieć i jasno mówić o swoich uczuciach.
Na tym forum piszecie co teściowa zrobiła wam.
Pytanie brzmi: czy wy przypadkiem nie zrobiłyście nic teściowej???
P.s. Nie generalizuje i nie oskarżam. Tylko pytam.