Dodaj do ulubionych

Praca/dom/dziecko

12.05.10, 21:15
Witam! Mam problem, który dotyczy zapewne wielu młodych mam... Wróciłam do pracy, kiedy córka miała 6 miesięcy. Poszłam do nowej pracy, do starej nie chciałam wracać. Pracuję na pełny etat, nie ma mnie w domu ok 10-11h. Córka jest na zmianę z babciami. Układ jest dobry, bo lepszej opieki nie byłabym w stanie córce zapewnić. Boję się opiekunek. Niestety pomimo to nasze życie jest szalone. W zasadzie nie mamy czasu na nic. Mąż dodatkowo robi studia. W weekendy go nie ma, a ja wtedy odwalam pranie, sprzątanie itp. W zasadzie jak rano wstaję tak latam cały dzień, a to z Młodą a to z mopem, a czas dla siebie mam dopiero jak dziecko zaśnie, kiedy już jestem tak zmęczona, ze nawet nic dla siebie nie jestem w stanie zrobić. W tygodniu po pracy zajmuję się Małą do jej pójścia spać. Mąż się uczy. W dodatku odkąd pracuje, córka zmieniła swoje zachowanie. Babcie twierdzą, że z nimi zachowuje sie dobrze, ale jak tylko wracamy, cały czs wymaga uwagi. Wg babć jest tak stęskniona za nami. Czasem sobie myślę, ze to nie była dobra decyzja z powrotem do pracy, ile tak można?? W dodatku babcie opikować się będą Młodą tylko do skończenia roku...potem żlobek. I to też mnie przeraża...choroby...kolejne problemy. Wożenie i przywożenie. Zastanawiam się nad jakąs mało działalnością, żeby móc spędzać więcej czasu z córką i nie mieć nieustającego zaierdzielu. Czy Wy, inne mamy, tez tak macie??? Czy któraś z Was uciekła z etatu na własną działalność i jej się udało? A może macie jakieś inne rady i porady? :)
Obserwuj wątek
    • krzysztof-lis Re: Praca/dom/dziecko 12.05.10, 21:55
      To była zła decyzja, ale nie z powrotem do pracy, tylko z decydowaniem się na
      dziecko.
      • filetta Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 08:25
        Dlaczego?
        • triss_merigold6 Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 08:53
          No właśnie, dlaczego? Kobieta pracuje i zajmuje się domem, mąż
          pracuje i teraz studiuje. Kiedyś te studia skończy i będzie miał
          wolne weekendy ergo więcej czasu na dom i dziecko.
        • czekoladka_80 Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 09:03
          filetta napisała:

          > Dlaczego?

          No właśnie dlaczego?
          Krzysztofie, umiesz tylko pierdnąć i ucieć...
          • triss_merigold6 Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 09:12
            A co ma powiedzieć ktoś kto śni o potędze, a mieszka w jednym pokoju
            i zrobił dziecko żonie pracującej dorywczo studentce?
            • krzysztof-lis Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 18:24
              > A co ma powiedzieć ktoś kto śni o potędze, a mieszka w jednym
              > pokoju i zrobił dziecko żonie pracującej dorywczo studentce?

              Prawie wszystko się zgadza, oprócz tych snów. Ale dziękuję za troskę.
            • marianka_marianka Re: Praca/dom/dziecko 14.05.10, 09:08
              triss_merigold6 napisała:
              A co ma powiedzieć ktoś kto śni o potędze, a mieszka w jednym pokoju
              i zrobił dziecko żonie pracującej dorywczo studentce?


              W kategorii: Mistrz ciętej riposty u mnie masz pierwsze miejsce:D
          • krzysztof-lis Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 18:21
            Czekoladko, weź trzy palce prawej dłoni, złącz je razem i następnie walnij się w
            czoło. Jeśli nie pomoże, powtórz. W razie potrzeby powtarzaj aż do skutku.

            Gdybyś poświęciła choć trochę czasu i wykazała choć odrobinę dobrej woli,
            zauważyłabyś, że tu na forum bywam popołudniami a wieczorami. Gdy jestem w pracy
            nie mam na to czasu. Trudno, żebym siedział tu i czekał, aż któraś z Was mi
            łaskawie odpowie, a następnie błyskawicznie i ja odpowiadał.

            Wracając do meritum...

            Jeśli ktoś chce mieć wolne weekendy, nie powinien decydować się na dziecko w
            sytuacji, w której nie ma takiej możliwości, bo partner studiuje zaocznie.
            Przecież to proste. Jeśli ktoś chce mieć mniejszy zapierdziel i dociążyć
            partnera obowiązkami, musi mieć partnera, który mniej czasu spędza w pracy czy
            przy nauce.
            • filetta Re: Praca/dom/dziecko 14.05.10, 07:36
              Polemizowałabym. Po pierwsze autorka wcale nie pisze z tego powodu,
              że jej doskwiera brak wolnych weekendów. Pisze dlatego, że jest
              zmęczona, obawia sie, czy uda się jej w przyszłości pogodzić
              wszystkie obowiązki, bo w tej chwili już czuje, że cos jest nie tak,
              jak powinno. Najłatwiej jest powiedziec: podjęłaś złą decyzję i
              teraz ponoś tego konsekwencje. Czy naprawdę to była zła decyzja?
              Może nieodpowiedni moment na podjęcie tej decyzji, moze nieznajomość
              realiów życia pracujacej mamy, może zbytnia wiara w to, że wszystko
              będzie dobrze, bo dookoła tyle osób chętnych do pomocy. Ale nawet
              takie tłumaczenie niczego nie wnosi. Poniewaz niczego w życiu
              autorki nie zmienia. Moja propozycja jest taka, by zająć się tym
              meritum, czyli pomoc osobie, która tej pomocy potrzebuje a nie
              poprzestawać na kwestionowaniu jej wyborów (w dodatku nie podając
              uzasadnienia - to jej naprawdę nie pomaga, wręcz odwrotnie).
              • krzysztof-lis Re: Praca/dom/dziecko 14.05.10, 17:58
                > Polemizowałabym

                Z czym?

                Z tym, że chcąc mieć wolne weekendy nie należy decydować się na dziecko gdy nie
                ma możliwości, by partner zajął się nim właśnie w te weekendy?
                • filetta Re: Praca/dom/dziecko 17.05.10, 08:26
                  Uzasadniłam już.
            • czekoladka_80 Re: Praca/dom/dziecko 14.05.10, 11:05
              krzysztof-lis napisał:

              > Czekoladko, weź trzy palce prawej dłoni, złącz je razem i
              następnie walnij się
              > w
              > czoło. Jeśli nie pomoże, powtórz. W razie potrzeby powtarzaj aż do
              skutku.
              >
              > Gdybyś poświęciła choć trochę czasu i wykazała choć odrobinę
              dobrej woli,
              > zauważyłabyś, że tu na forum bywam popołudniami a wieczorami. Gdy
              jestem w prac
              > y
              > nie mam na to czasu. Trudno, żebym siedział tu i czekał, aż któraś
              z Was mi
              > łaskawie odpowie, a następnie błyskawicznie i ja odpowiadał.

              Drogi Krzysztofie, Tobie proponuję to samo ćwiczenie. Nie chodzi mi
              o to, żebyś w godzinach pracy siedział na forum, ale skąd ;-)
              Chodziło mi wyłącznie o to, aby od razu wytłumaczyć swój punkt
              widzenia, zamiast rzucać zdanie, które nic sensownego nie wnosi.

              > Wracając do meritum...
              >
              > Jeśli ktoś chce mieć wolne weekendy, nie powinien decydować się na
              dziecko w
              > sytuacji, w której nie ma takiej możliwości, bo partner studiuje
              zaocznie.
              > Przecież to proste. Jeśli ktoś chce mieć mniejszy zapierdziel i
              dociążyć
              > partnera obowiązkami, musi mieć partnera, który mniej czasu spędza
              w pracy czy
              > przy nauce.

              Miło jest poznać męski punkt widzenia. Kobiety jednak rozumują nieco
              inaczej. Wszystkie dalsze komentarze kobiet wyjaśniają problem
              autorce wątku.
    • bambzgrozja Re: Praca/dom/dziecko 12.05.10, 22:50
      Ja na szczęście miałam taka mozliwość , że po urlopie wychowawczym
      wróciłam do pracy tylko na pół etatu kiedy dziecko skończyło rok.
      Nie wyobrażam sobie zostawiac półrocznego malucha na 11 godzin( no
      chyba, że nie byłoby innego wyjścia).
      Jeżeli twój mąż jest w stanie samodzielnie utrzymac rodzinę, to
      sprobuj z działalnością. Nie masz nic do stracenia a możesz się
      jeszcze postarac o dofinansowanie z urzedu pracy na dobry
      początek...
    • morekac Re: Praca/dom/dziecko 12.05.10, 23:02
      a ja wtedy odwalam pranie, sprzątanie itp
      Weź panią do sprzątania i prasowania.

      że z nimi zachowuje sie dobrze, ale jak tylko wracamy, cały czs
      wymaga uwag
      > i.
      Normalne. Mija około osiemnastego roku życia...
      • tully.makker Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 07:16
        > Normalne. Mija około osiemnastego roku życia...

        nie mija...
    • bmk13 Re: Praca/dom/dziecko 12.05.10, 23:07
      Witam w realnym świecie:)
    • kasik_22 Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 08:22
      Czytając takie posty zastanawiam się czego ludzie się spodziewają
      zanim mają dzieci. Nie tylko Ty masz dziecko, są kobiety które mają
      ich dwoje lub troje.... Nie tylko Ty mając dziecko pracujesz na cały
      etat, pierzesz i sprzatasz. Śmieję się sama do siebie,bo mam podobną
      sytuację tylko patrzę na nią trochę inaczej. Też mam dziecko, ma
      ponad 2 latka i juz chodzi do przedszkola,a wcześniej siedział z
      nianią. Pracuję na pełny etat, mąż studiuje, poza tym pracuje po 10-
      12 godzin więc mało jest w domu. Podobnie jak ty zajmuję się domem,
      sprzatam i piorę. Ale oprócz tego znajduję czas dla siebie,bo zawsze
      wychodziłam z załozenia,że jak nie będę robić czegoś dla siebie to
      zwariuję. Moja pasja to śpiewanie, śpiewam w zespole, więc polega
      ona na tym,że jak jeżdże na próby to nie ma mnie w domu(próby mam co
      tydzień lub co dwa) nie wspomnę o graniach....
      Niech Cię tak wszystko nie przeraża tylko zastanów się trochę nad
      tym co masz i doceń to. Poza tym mimo natłoku obowiązków znajdź
      trochę czasu dla siebie bo inaczej zwariujesz. Jesli nie masz
      jakiejś pasji to znajdź tą chwilkę conajmniej raz na tydzień, idź na
      ploty z koleżankami, postaraj się zorganizować czas tak,żeby mąż
      został na te 2 godinki z dzieckiem.
      ....zawsze powtarzam,że bez mojego śpiewania,bez tej chwili oddechu
      od codziennych obowiązków zwariowałabym.
      Po 2 godzinach dla siebie,wrócisz do domu z innym nastawieniem.
      Życzę Ci powodzenia!!!!
      • czekoladka_80 Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 10:25
        Zgadzam się z przedmówczynią, aczkolwiek takiego podejścia trzeba
        się nauczyć.
        Ja po powrocie do pracy z wychowawczego również byłam permanentnie
        zmęczona i nie miałam czasu dla siebie. Chciałam być super mamą,
        super gospodynią, kucharką, kochanką itd. Ale tak się nie da. Jak
        nie umyję tej podłogi dziś tylko jutro, to nic się nie stanie, a ja
        przynajmniej będę miała wolny wieczór na obejrzenie ulubionego filmu
        i relaks.
        Wiem, że łatwo mówić, ale tego naprawdę trzeba się nauczyć i docenić
        to, a dziecko w niczym nie przeszkadza...
        Kochana, uda Ci się!
      • laurah Re: Praca/dom/dziecko 12.06.10, 20:48
        Kasik_22... Jak Twój mąż zachoruje na raka, to mu powiesz:
        Wyluzuj! Nie tylko Ty chorujesz na raka!
        Tak?

        Nie pozdrawiam.
    • penelopa40 Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 13:04
      nie będe komentowac całości, bo większość kobiet i matek tak ma,
      trzeba się przeorganizowac, zmienic pewne nastawienia, priorytety...
      natomiast uderzyło mnie jedno:
      Pracuję na pełny etat, nie ma mnie w domu ok 10-11h
      pełen etat to 8 godzin dziennie, no, 8,5 niech będzie, wnosze że
      dojazdy zabierają ci po godzinie lub ponad w jedną stronę, warto
      chyba poszukać innej pracy bliżej domu????
      jeśli zaś dojazdy to 15-30 minut a praca 10 godzin, to z takiej
      pracy powinno cię być stać na sprzątaczkę i kucharkę/gosposię -
      wtedy masz wolniejsze weekendy, bo nie pierzesz, nie sprzątasz, nie
      prasujesz... jeśli nie to zmień pracę na mniej absorbującą czasowo
      może...
      nie pociesze cię, bo im dziecko wieksze tym - wbrew pozorom - więcej
      zajmuje czasu, bo czasami trzeba dopilnować lekcji, i coś do szkoły
      zrobić, i powozić na zajęcia dodatkowe i rozrywki juz nie te co to
      wystarczy na placu zabaw pobyć (na ławce, z gazetą)... a nie daj Bóg
      dziecko z problemami szkolnymi, czy zdrowotnymi... to już w ogole
      nie ma kiedy co i jak...
      najlepszy okres to wg mnie był przedszkolny, wspominam z łezką w
      oku, pełen luzzzzzzzzzzz...
      • ki_czort Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 13:16
        Kiedy mąż skończy studia? Jak skończy to Cię musi poważnie odciążyć, Ty teraz
        zasuwasz, żeby on zrobił studia, nie daj się frajerzyć zbyt długo.
        Co do działalności gospodarczej - u w a ż a j na wszystkie systemy oferujące
        pseudo-własną działalność gospodarczą. Młode matki są niesamowicie kuszącym
        celem dla wszelkiej maści oszukańczych pseudofranczyz, systemów partnerskich i
        innych. Doskonale sobie ich twórcy zdają sprawę, że matki są silnie
        zdeterminowane, jeśli chodzi o pracę i godzenie opieki nad dziećmi, a ich
        pozycja na rynku pracy jest kijowa.
        A swoją drogą, co to za praca, że etat trwa 11 godzin? To razem z dojazdem chyba?
        • mulka1 Re: Praca/dom/dziecko 13.05.10, 15:06
          Powrót do pracy to twój wybór. Coś kosztem czegoś. Przecież wiesz- nie mozna mieć wszystkiego. Będzie tylko gorzej... i spróbuj się z tym oswoić. Więcej obowiązków i większy foch w domu. Mąż skończy studia , będzie pracował,nadal nie będzie miał czasu, dziecko podrośnie- ale czasu będzie wymagało równie dużo. Na codzień jest tylko gorzej i zawsze drożej.
        • kag73 Re: Praca/dom/dziecko 14.05.10, 21:19
          "A swoją drogą, co to za praca, że etat trwa 11 godzin? To razem z
          dojazdem chyba?"

          A o nadgodzinach nikt nigdy nie slyszal? A moze i dojazd zajmuje
          sporo, niewazne, nie ma jej w domu 11 godzin. To nie takie proste
          znalezc nowa prace w poblizu.
          Ja ostroznie zapytam czy moze nie wystarczylaby Wam jedna pensja,
          meza, a Ty zostalabys z dzieckiem chociaz nastepny rok. Szkoda
          Twojego zdrowia i czasu, w ktorym moglabys sie nacieszyc dzieckiem,
          ktorego teraz prawie nie widujesz.
          • krzysztof-lis Re: Praca/dom/dziecko 14.05.10, 21:26
            > Ja ostroznie zapytam czy moze nie wystarczylaby Wam jedna pensja,
            > meza, a Ty zostalabys z dzieckiem chociaz nastepny rok.

            Ja ostrożnie zasugeruję dyskusję na ten temat wraz z mężem.
    • kol.3 Re: Praca/dom/dziecko 14.05.10, 09:08
      A jeśli babcie nie będą mogły zostawać z dzieckiem, nie można będzie
      wynająć niani? Np. na rok-dwa lata?
      Ja bym z pracy nie rezygnowała, po dłuższej nieobecności do pracy jest
      trudno wrócić, a czas pracuje na Twoją korzyść. Dziecko rośnie, będzie
      wymagało coraz mniej opieki, a pracę będziesz miała.
      • vanilliamoon Re: Praca/dom/dziecko 14.05.10, 09:13
        według mnie to wszystko rozbija sie priorytety i umiejętność ich obierania jak
        również o szacunek do samej siebie. Nie mozesz byc super przez 24 godz. na dobę.
        Weź w jakś sobote po prostu nie posprzątaj:)
        i sprawdź czy świat się zawali.
    • a.nancy Re: Praca/dom/dziecko 15.05.10, 23:24
      > Zastanawiam się nad jakąs mało d
      > ziałalnością, żeby móc spędzać więcej czasu z córką i nie mieć nieustającego za
      > ierdzielu. Czy Wy, inne mamy, tez tak macie??? Czy któraś z Was uciekła z etatu
      > na własną działalność i jej się udało?

      własna działalność to jest dopiero za<>dziel. nie ma, że wracasz z pracy i masz
      czas dla siebie\dziecka\domu. jesteś w pracy 24 h.
      chyba, że stać cię na działalność typu hobby ("zrobię parę kolczyków i sprzedam
      na allegro jak mi się będzie chciało, albo i nie"). ale wtedy nawet na ZUS itp.
      nie zarobisz.
    • misiamama Re: Praca/dom/dziecko 16.05.10, 14:22
      Droga autorko, świetny pomysł z własną działalnością. Po urodzeniu
      pierwszego dziecka wróciłam do pracy, miałam opiekunkę na 10 godz.,
      nie było mnie dokładnie tak jak w twoim przypadku, po 10-11 godz
      dziennie. Dziecko masakrycznie stęsknione, ja również. W pracy kwas,
      ponieważ standardy dobrego pracownika są wyśrubowane przez singli,
      zaangażowanych w karierę. W domu - wieczne poczucie winy i
      niedoczasu, bo znowuż standardy idealnej matki - itp.
      Po drugiej ciąży i macierzyńskim odeszłam z pracy i założyłam własną
      działalność. Z pierwszymi klientami spotkałam się trzy tygodnie po
      porodzie (największym problemem było w co się ubrać). Opiekunka do
      dziecka ta sama, co ze starszym. Nagle okazało się, że kasy wiecej,
      niż na etacie, nikt nie strzela focha, klienci zadowoleni, bo dla
      nich mój czas pracy nie ma znaczenia. Mnóstwo czasu zaoszczędzone na
      dojazdach. Po dwóch latach moja działalność przekształciła się w
      firmę, potem znów wynajęłam biuro poza domem, bo dzieciaki poszły do
      przedszkola i nie ma sensu siedzenie w domu. Więc znów jeżdzę do
      pracy;) tylko że to jednak co innego. powodzenia.
      • katarzynkowo83 Re: Praca/dom/dziecko 02.06.10, 22:11
        Gratuluję i zazdroszczę :) Ja poważnie myśle nad czymś własnym, ponieważ teraz, nie będąc tyle w domu, pracująć w wyznaczonych godzinach, stojac w korkach naprawdę wiele tracę...wiem to i strasznie mi żal. W dodatku w pracy nie jest tak jakbym chciała, więc to tylko pogłębia moją frustrację....
    • misiamama Re: Praca/dom/dziecko 04.06.10, 12:12
      Jeśli zakłądasz po raz pierwszy własną działalność, możesz korzystać
      z preferencyjnej składki ZUS przez 2 lata. Jesli masz dobry układ w
      pracy, może mogłabyś pójść na wychowawczy i w tym czasie rozkręcac
      firmę. Wydaje mi się, że wówczas ZUS płaciłby za ciebie Skarb
      Państwa (nie jestem tego pewna - dowiedz się w ZUS). Podstawa to
      własna baza klientów - uważaj, czy nie wpadniesz w konflikt z
      pracodawcą. Trzymam kciuki. Naprawdę warto, chociaż na te kilka
      pierwszych lat życia, chociaż nie znam nikogo, kto by wrócił do
      pracy najemnej;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka