Alkoholizm

08.07.10, 00:05
Mój ojciec jest alkoholikiem,pije odkąd pamiętam. Niby pracuje ale
wygląda to tak,że kiedy wpada w ciąg "załatwia" sobie zwolnienie
lekarskie. Ma lekarza. który lewe zwolnienie wystawia mu od lat...
# lata temu ojciec dostał sądowy nakaz leczenia w zamkniętej
placówce- jest diabetykiem i to bardzo ułatwiło sprawę. Terapia
pomogła na 2 lata, ale te wszystkie ciągi wróciły, potrafi pić przez
2 miesiące, 2 tygodnie pracy i znowu ciąg. Zastanwiam się nad
ponownym skierowaniem do sądu o przymusowe leczenie, jednak
słyszałam,że wiele pod tym względem się zmieniło, że niejest już tak
łatwo to wywalczyć. Czy któs z Was orientuje się jak to teraz
wygląda??
# lata temu złożyłam wniosek do sądu rodzinnego, później odbyło się
kilka rozpraw, ostatecznie dostałam to co chciałam. Teraz nie wiem
od czego zacząć, czy gromadzić jakieś dokumenty (np wypis z pobytu w
szpitalu z adnotacją BEZWZGLĘDNY ZAKAZ SPOŻYWANIA ALKOHOLU).Gdzie
mam złożyć dokumenty, czy tym razem też wystarczy napisany wniosek
przez prawnika?? Proszę o radę!!!!!!!!
    • tully.makker Re: Alkoholizm 08.07.10, 09:05
      Zamiast zajmowac sie leczeniem ojca, sama udaj sie na terapie dla
      wspoluzaleznionych.
    • annb Re: Alkoholizm 08.07.10, 11:26
      jak wyżej-poszukaj dla siebie pomocy
      Ojciec jest dorosły, nie jesteś za niego/jego zachowanie
      odpowiedzialna.
      • fajnalutowamama Re: Alkoholizm 08.07.10, 13:07
        Super rada! a może chce pomóc ojcu a nie go olewać, pomimo tego, że jest dorosły:)
        • triss_merigold6 Re: Alkoholizm 08.07.10, 13:29
          Najlepszym sposobem na udzielenie pomocy alkoholikowi jest całkowite
          olanie go i pozwolenie, żeby ponosił konsekwencje swoich czynów.
          Każdy w AA Ci to powie.
          • fajnalutowamama Re: Alkoholizm 08.07.10, 19:09
            triss_merigold6 napisała:

            > Najlepszym sposobem na udzielenie pomocy alkoholikowi jest całkowite
            > olanie go i pozwolenie, żeby ponosił konsekwencje swoich czynów.
            > Każdy w AA Ci to powie.

            Tylko idąc takim tokiem rozumowaniem, rodzina musi modlić się, aby na liście
            tych czynów alkoholika nie znalazło się np. spowodowanie wypadku w wyniku
            którego nasz alkoholik, dla którego najlepszym lekiem jest "ponoszenie
            konsekwencji swoich czynów", staje się zabójcą przechodnia, rowerzysty, dziecka
            i in.....

            Może Ci z AA, którzy tak mówią o podejściu do sprawy, mieli szczęście i nikogo
            nie zabili po pijaku, a jedynymi konsekwencjami chlania wódy, jakie musieli
            ponosić to bulenie kasy na izbę wytrzeźwień, rozwód, itp.
            • santo_inc Re: Alkoholizm 08.07.10, 20:18
              > tych czynów alkoholika nie znalazło się np. spowodowanie wypadku w wyniku

              A dlaczego nie? Przecież to alkoholik będzie ponosić tego skutki, a nie jego
              rodzina...
            • annb Re: Alkoholizm 08.07.10, 22:27
              Ale to alkoholik a nie jego rodzina spowoduje ten wypadek,
              Rodzina nic nie musi, a zamiast modlitwy może się udac na terapię, aby uratować
              siebie, plus nauczyć się odpowiadac asertywnie komuś takiemu jak Ty, wbijającemu
              rodzinę alkoholika w poczucie winy za czyny jakby nie patrzył odrębnego bytu,
              dorosłego człowieka.
    • 1.zwariowalam Re: Alkoholizm 08.07.10, 21:13
      Zapomniałam dodać,że zyję już na własny rachunek, nie muszę patrzeć
      jak on się pogrąża. I wydaje mi się, że do końca współuzalezniona
      nie jestem- nie sprzątam po nim, nie gotuję, nie maskuję jego
      niedyspozycji, potrafię mówić otwarcie o tym, że np.nie poszedł do
      pracy bo pije. To chyba nie jest współuzależnienie,prawda?? Zależy
      mi na tym, by przestał pić (nawet gdybym miała to zrobić siłą) bo
      mamy już nie mam i tylko on mi został. Jeszcze wiele rzeczy
      czekamnie w życiu i chciałabym,żeby on w tym uczestniczył.
      Nie padła tu ani jedna odpowiedź na zadawane przeze mnie pytania-
      rozumiem,że nikt z Was sie nie orientuje jak teraz wyglądają
      starania o leczenie od strony formalnej... Szoda,myślałam,że ktoś
      pomoże....

      Pozdrawiam!!
      • verdana Re: Alkoholizm 08.07.10, 22:08
        Nie da się wyleczyć alkoholika, ktory tego nie chce. Po prostu.
        przymusowe leczenie moze byc wtedy tylko czasem odpoczynku dla
        rodziny, natomnias masz 100% pewność, zę alkoholik zacznie pić
        natychmiast potem. Tylko samodzielne podjęcie decyzji, chęć pozbycia
        się nałogu daje jakąkolwiek szansę na abstynencję. Nigdy przymus.
        • aandzia43 Re: Alkoholizm 09.07.10, 00:10
          Tylko samodzielne podjęcie decyzji, chęć pozbycia
          > się nałogu daje jakąkolwiek szansę na abstynencję. Nigdy przymus.

          Zasadniczo święta prawda. Ale... Czasem ten zewnętrzny przymus trafia na
          alkoholika tak zmęczonego samym sobą, że mamy szczęśliwe zakończenie. Nie znam
          zbyt wielu trzeźwych alkoholików, ale w tej garstce jest trzech skierowanych
          niegdyś przez rodziny na przymusowe leczenie. Po dwumiesięcznym pobycie na
          oddziale nei piją do dziś. 10, 5 i 3 lata.
          • triss_merigold6 Re: Alkoholizm 09.07.10, 08:25
            Ja znam paru trzeźwych alkoholików (w tym mój chłop niepijący od 8
            lat) i wszyscy zaczęli się leczyć dobrowolnie. Po prostu doszli do
            ściany.
      • aandzia43 Re: Alkoholizm 09.07.10, 00:14
        Myślę, że są fora bardziej "wyspecjalizowane" w urzędowych kwestiach
        okołoalkoholowych. Tam poszukaj informacji. Życzę powodzenia :-)
    • yoma Re: Alkoholizm 27.03.14, 15:50
      Można prosić o pański numer rejestru podmiotów leczniczych?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja