key-gen
09.12.10, 02:20
Małżeństwo z dwunastoletnim stażem, a od dwóch lat jesteśmy z żoną w separacji. separacja niezatwierdzona sądownie, lecz jest umową między nami. właściwie to inicjatywa żony, na którą musiałem przystać. od dawna brak pożycia, osobne sypialnie, coraz mniej wspólnych zainteresowań.
pozostało ukochane dziecko, wspólne gospodarstwo domowe, finanse, podział obowiązków.
Na krótko przed separacją, żona poznała pana i zakochała się w nim. następstwem było to, że kilka miesięcy później spędziła z nim noc. pół roku później całkiem przez przypadek dowiedziałem się o tym.
Zapytałem ją. Początkowo zaprzeczała, ale przedstawiłem dowody i w tedy powiedziała prawdę.
Wiem, że miało to miejsce tylko raz (może z powodu odległości między nimi), ale wciąż go kocha. Od tamtego czasu mam totalny mętlik i sam nie wiem czy mam na to teraz patrzeć jak na zdradę ? Czy coś takiego jak zdrada w separacji istnieje?. Co o tym myśleć?