misza802
09.12.10, 22:03
Witam, mam 25 lat, od 1,5 roku jestem w stałym związku z mężczyzną w moim wieku. Na początku naszej znajomości zaczął się konflikt o którym chce napisac, tzn. konflikt z mamą, która była bardzo przeciwna mojemu związkowi, nie podobał jej sie mój partner, była uprzedzona, ze względu na chorobę którą jest "obciążony" (tzn cukrzyca) i tego sie bała, że marnuje sobie życie, a tym samym wymyślała różne negatywy na jego temat... po dłuższym czasie sprawa zaczęła się prostowac, mama stara się nie wkraczac w moje decyzje, daje mi jakby wolną rękę, widzi że jestem szczęśliwa... problem zaczyna sie u mnie, bo np jak mam mamy zapytac czy mogę u niego nocowac to wiem że będzie zła i mimo że powie "no ok" to ja sie zamartwiam że robie coś przeciwko niej.... co robic, czy wyolbrzymiam sprawe?:( czy powinnam bez względu na jej jakby odczucia robic swoje, bo niby mi pozwala ale wiem że jest zła... zapytac czy sie złości, porozmawiac z nią, czy przeciwstawiac się i pokazac że wiem co robie?? to dziwne ale siedzi głęboko w głowie:(