mimka23
14.01.11, 09:48
Jest osobą bardzo władczą, nie znoszącą sprzeciwu, uwielbia sterować innymi i jest zadowolona tylko wtedy, gdy wszyscy postępują tak jak ona chce. Jest też osobą chorą (przebyta choroba nowotworowa) i wykorzystuje ten fakt, aby manipulować i brać na litość.
Wyszłam za mąż, wyprowadziłam się, urodziłam dziecko, a mama nadal próbuje mnie kontrolować. Przychodzi bez uprzedzenia do mnie czasem z samego rana, krytykuje moje postępowanie wobec dziecka (ubieranie, karmienie). Potrafi mnie opieprzyć nawet za to, że skończyły mi się pieniądze na karcie w telefonie (!). Nie jestem w żaden sposób zależna od niej i nie chcę, bo wszelka pomoc z jej strony jest potem wytykana i pokazuje mi jak nie doceniam jej starań. Przychodzi do mnie tylko po to, aby wszczynać awantury o byle pierdołę, a następnie wychodzi i zostawia mnie z poczuciem niesmaku całej sytuacji. Nie potrafię się na to uodpornić. Ostatnio powiedziała mi tak przykrą rzecz, że wyprosiłam ją i tak nie odzywamy się do siebie już prawie 3 tygodnie. Czuję wewnętrzny spokój bo przez ten czas zregenerowałam się troszkę, poczułam, że mam własne życie. Z drugiej jednak strony wiem, że kolejny raz zostanę postawiona w takiej sytuacji, że to ja będę musiała się pierwsza odezwać, że mama mnie przetrzyma i jeszcze odwróci kota ogonem (zbliżający się dzień babci). Jak postępować z taką osobą? Wszelkie moje próby bycia stanowczą kończą się obrażaniem, nieodzywaniem, wzbudzaniem poczucia winy.
Mama nie jest samotna, ma męża (jest to mój ojczym). Z nim też nie dogaduje się. Przez nią wyprowadził się z domu syn ojczyma z żoną, bo też już nie mogli wytrzymać.
Ostatnio mama znalazła sobie nowe hobby. Donosi do nfz na lekarzy, składa donosy do prokuratury na ludzi. Czuje satysfakcję, że ktoś zajmuje się jej donosami, że inni mają problemy.
Jak postępować z taką osobą? Nie jest staruszką z demencją, jest dbającą o siebie, elegancką kobietą która mści się na otoczeniu za swoje życiowe porażki (tak uważa, że jej całe życie to porażka, choć uważam, że przesadza).