Dodaj do ulubionych

Do zdradzonych mam

29.01.11, 12:05
Witam dowiedzałam sie ze mąz mnie zdradza ,przez przypadek nie skasował smsy jak do niej pisał ,wyprowadził sie z domu ,zawsze zapewnil mnie ze kocha bardzo ,ze ja tylko ta jedyna ,a tu takie cos .Jest mi naprawde ciezko nie mam nawet z kom porozmawiac o tym ,zadaje sobie pytanie czy dam rade sama z dzieci, sama.Czy jest jakas osoba tu tkora przezyła to samo co ja .
Obserwuj wątek
    • demonsbaby Re: Do zdradzonych mam 29.01.11, 12:08
      bummm333 napisała:

      > ,zadaje sobie pytanie czy dam rade sama z dzieci, sama.Cz
      > y jest jakas osoba tu tkora przezyła to samo co ja .

      Dasz sobie radę sama. Każdy da radę. Pewne doświadczenia potrafią nas umocnić. Wiem, że przechodzisz ciężki okres i świat się tobie wali. Powoli zaczynaj na nowo raczkować i organizować sobie i dzieciom życie. Zapewne pomoc rodziny i przyjaciół będzie tutaj elementem wspierającym, jak i pomoc psychologiczna, kiedy nadejdzie depresja.
    • bummm333 Re: Do zdradzonych mam 29.01.11, 12:11
      dziekuje ci za wsparcie dodam ze bylismy 11 lat małżenstwem a on to zniczył w jednej chwili.
      • demonsbaby Re: Do zdradzonych mam 29.01.11, 12:13
        nie chcesz się tym dzielić z przyjaciółmi, podziel się z psychologiem. Chociaż po to, żeby pomógł tobie uporządkować swoje dalsze ruchy nt życia twojego i dzieciaków.
    • demonsbaby a jak pan mąż się wyprowadził 29.01.11, 12:12
      to już składasz wniosek o alimentację na dzieci, tą uzyskasz bez rozwodu, bo ten jest obowiązkiem rodzica, niezależnie od tego czy pozostaje w formalnym czy nieformalnym związku z matką dziecka. Jeśli ta ma pod opieką dzieci, drugi rodzic do tej opieki ma ustawowy obowiązek się przyczyniać.
      Dalsze ruchy - twoja sprawa. Przemyśleć rozwód.
      • joanna35 Re: a jak pan mąż się wyprowadził 29.01.11, 12:54
        Na pewno ważne jest uregulowanie spraw finansowych. Musisz zabezpieczyć byt sobie i dzieciom. Pracujesz zarobkowo? A poza tym radziłabym Ci nie podejmować żadnych decyzji pod wpływem emocji. Poczekaj na rozwój wypadków. Nie każda zdradzona kobieta od razu leci składać papiery rozwodowe.
        • demonsbaby Re: a jak pan mąż się wyprowadził 29.01.11, 12:57
          Nie każdy zdradzający mąż, wyprowadza się z domu... To jest jej decyzja co z tym związkiem robić ma dalej.
        • blue_romka Re: a jak pan mąż się wyprowadził 29.01.11, 13:49
          Ja też zalecam wstrzemięźliwość, rozwieść się zawsze zdążysz. Poczekaj na rozwój wypadków.
          A co do innych zdradzonych mam, to było sporo takich wątków na forum, poszperaj i może napisz na priva.
          • noname2002 Re: a jak pan mąż się wyprowadził 29.01.11, 14:07
            Całkiem sporo mam radzi sobie samodzielnie, zajrzyj tu:
            forum.gazeta.pl/forum/f,571,Samodzielna_mama.html
    • one_berenika Re: Do zdradzonych mam 30.01.11, 20:27
      dasz radę

      nawet z czasem będziesz silniejsza

      ba! za jakis czas odetchniesz i stwierdzisz, że jest Ci w życiu lepiej

      choć wiem jak trudno w to teraz uwierzyć
    • mama-008 Re: Do zdradzonych mam 01.02.11, 14:51
      dasz radę
      jeszcze tego nie wiesz ale dasz
      sama sie zdziwisz jak silna potrafi byc kobieta

      [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5elh97fcmb.png[/img][/url]
      • aliccja85 Ja... 01.02.11, 16:44
        Niestety a raczej stety to bylam ja
        Wiesz bardzo cierpialam ale zrozumialam jedno-to nie byl czlowiek dla mnie
        Po paru dniach po podjeciu decyzji o wyrzuceniu mojego ex/6lat razem/ poznalam mojego obecnego partnera
        Teraz jest wspanialym ojcem dla mojego dziecka i traktuje je jak swoje i za 2,5mies na swiat ma przyjsc nasz wspolny syn
        Kocham go i wiem jedno ze dobrze ze tak sie stalo ;-)
    • znowszczesliwa Re: Do zdradzonych mam 01.02.11, 20:57
      Wiem to niemiłe i straszne ale.....
      Ja jestem taką mamą, a moze raczej byłam. Było ciężko nawet bardzo a syn miał niespełna rok. Samo rozstanie kosztowało mnie wiele, bardzo wiele. Fakt jest taki ze trudno ciągąc się po sądach jak nadal sie kocha, jak wciąz są rany. Ale o alimenty wystąpić musisz - to dla dzieci dobra ale także Twojego. Jak nie będziesz miałą wyroku w ręku to mąż - zdrajca może bawic się i hulać a Tobie nie da ani grosza i sama będziesz się martwić. jeśli zaś chodzi o rozwód czy separację - ja uważam że KAŻDY sam musi dojśc do tego momentu kiedy powie "dosyć, podniosę sie a to będzie pierwszy krok". to trudne ale nie niemożliwe.
      Dziś po 4 latach od rozstania a 2 od rozwodu jestem znów szczęśliwą żoną (oczywiście kogoś zupełnie innego) i spełnioną matką dwójki dzieci. Także za każdą chmurą jest słońce :) Głowa do góry
      • evi85 Re: Do zdradzonych mam 01.02.11, 21:34
        ja rowniez jestem taka mama, mimo ze nigdy do glowy by mi to nie przyszlo
        a dowiedzialam sie przypadkiem ponad 2 tyg temu, ze maz zdradzal mnie -na pewno pol roku z jedna ktora zaszla w ciaze i podejrzewa go o ojcostwo, a wiem ze inne tez byly ale nie wiem jak dlugo
        no...ciezko bylo , nie powiem
        zlozylam juz pozew o separacje, w czwartek mam radce prawnego, ogolnie nie wiem jak to bedzie
        mam 25 lat, 2 rok studiow, bez pracy bo zajmowalam sie dziecmi naiwnie sadzac ze maz w tym czasie studiuje i ciezko pracuje do nocy
        potrafie podejsc bez emocji juz do tego wszystkiego, wiem ze to szybko, nadal czuje cos do meza, ale nie patrze juz na niego jaki idelanego mojego wymarzonego bez wad meza
        teraz nie jest w moich oczach nawet mezczyzna
        w planach mam wyprowadzke - niestety nie stac mnie oplacac raty kredytu, poza tym ten dom nie milo mi sie kojarzy przez to ze pod moja nieobecnosc (studia)maz zapraszal tu inne
        mam nadzieje ze zaswieci jeszcze dla nas slone, nie chce rozwodu bo jestem osoba wierzaca
        co jedynie mysle nad sprawdzeniem waznosci naszego malzenstwa, ale nie teraz
    • zjm1111 Re: Do zdradzonych mam 02.02.11, 08:41
      ja wlasnie tez zostałam zdradzona, mam 2 małych dzieci i boje sie jak sobie dam ze wszystkim rade...
      ale jakos trzeba bedzie podołać:)
      Damy rade, kochana. Tyle kobiet juz sobie poradziło, to nie bedziemy gorsze...
      Trzymaj się dzielnie.
      • evi85 Re: Do zdradzonych mam 02.02.11, 14:02
        dziewczyny co podjelyscie w zwiazku ze zdrada?
        ja juz pisalam, wyslalam wniosek o separacje, chce sie wyprowadzic, szulam pracy i mieszkania do wynajecia
        a Wy? jakies postanowienia?
        dodam ze ja nie przekreslam calkowicie meza, ze juz nigdy z nim nie bede, na dzien dzisiejszy nie potrafie z nim dalej zyc, ale nie wiem sama co bedzie za x lat
        poki co zdaje sie na czas i Boga :)
        • aliccja85 Re: Do zdradzonych mam 02.02.11, 14:17
          Wiesz, ja dlugo nie moglam podjac "tej" decyzji. Ja po prostu nie wiedzialam mozliwosci aby byc bez niego-przeciez to tyle lat..Mialam na tyle lepsza sty ze mialam swoje mieszkanie, prace i jedno dziecko w wieku 4lata
          Kiedy go wyrzucialm/raczej moja matka ;-)/ wieczorem zaczelam tanczyc ;-) bylo mi tak wspaniale bylam taka szczesliwa... Nigdy nie plakalam ze tak sie stalo teraz jestem kochana i daje milosc. Moj obecny partner to najlepszy czlowiek na swiecie i ma swieta cierpliwosc bo mam takie humory ciazowe ze szok ;-)
          U mnie bylo na tyle dziwnie,ze mowilam ze nie chcem z nikim byc a spotkalam sie z nim o tak ;-) z ciekawosci i nagle okazalo sie ze jest na swiecie czlowiek z ktorym przegadam 24h i to i tak malo ;-)

          Wiesz, evi85 zbieraj dowody-wniosek o rozwod o winie niech zabezpiecza ci alimenty
          Najwaniejsze zebys byla pewna tego co robisz bo moim zdaniem jesli sie daje szanse on to znow zrobi-tak bylo u mnie... Tylko twarde postanowienie daje sile zeby to wszystko przetrwac
        • zjm1111 Re: Do zdradzonych mam 02.02.11, 14:20
          ide do adwokata po porade, ale ja walczyc nie chce:)
          to maz chce rozwodu, bo mnie nie kocha i nie widzi ze mna przyszlosci, wiec nikogo do milosci nie zmusze.
          chcialabym wyzszych alimentow dla dzieci, bo poki mam rodzicow to mi pomoga, ale nastolatkami nie sa...
          poza tym boje sie, ze jak zalozy nowa rodzine, to nasze maluchy beda poszkodowane:(
          nie ufam mu juz pod zadnym wzgledem.
        • zjm1111 wyliczanie alimentów 04.02.11, 10:47
          Tu są arkusze pomocne przy wyliczaniu alimentów:

          www.grzybkowski-guzek.pl/tekst/id/1770
          zbiarajcie rachunki, najlepiej przekrój z 3 m-cy ale pewnie im wiecej tym lepiej.
          kurtki, buciki, zajęcia dodatkowe - to wszystko jest przeciez b.drogie.

          Evi, moj maz nie chce ze mna byc, wiec u mnie mało ważne jest co ja chcę, chociaz nie wypbrazam sobie zycia z nim po tych kłamstwach, tajemnicach.
          Aha, zasada numer jeden: W OGOLE NIE MYSLEC O KOCHANCE< NIE ANALIZOWAC CO ROBILI< JAK I GDZIE!!!! to nas tylko wykończy, a trzeba dalej żyć.
          • evi85 Re: wyliczanie alimentów 04.02.11, 11:08
            zjm to ciezkie nie myslec, jak co chwila wchodzi na moj profil nk- nie wiem czego tam szuka co pare dni, zastanawiam sie czy do niej nie napisac pytania czy ma jakias sprtawe do mnie ze co chwile zaglada ;) - ale niee nie bede znizac sie do ich poziomu
            co do wyliczenia aliemtnow to u nas bedzie trudne, bo maz ma wlasna firme, ja sama nie wiem ile on zarabia, bo nigdy mi nie powiedzial, rachunki placi sam, nie mam nawet dostepu do jego firmowego konta
            ale wiem ze jak 3 lata temu staralismy sie o kredyt to wykazal dochod ok 5 tys
            ale co z tego skoro wszedzie narobil dlugow? nie licze na za duze alimenty (ja chcialabym po 600 zl na kazde dziecko=1200) jak jeszcze tamta dowali mu alimenty wstecz itp bo okaze sie ze to jego to juz wogole...
            czas pokaze co bedzie dlaje, ale nie widze tego jakos kolorow


            [url=http://lilypie.com][img]https://b3.lilypie.com/n0fEp1/.png[/img][/url][url=https://www.suwaczek.pl/][img]https://www.suwaczek.pl/cache/e66dd627d0.png[/img][/url]
            • aliccja85 Re: wyliczanie alimentów 04.02.11, 12:12
              Kurczaki wydaje mi sie ze 600 na kazde dziecko to duzo... Ja mam 350zl dziecko w wieku 5lat/no teraz 6/
              • evi85 Re: wyliczanie alimentów 04.02.11, 12:39
                no to jeszcze lepiej ..
                ale u nas sytuacja nietypowa
                bo ja upuszczam dom-nie stac mnie zeby splacac kredyt i jeszcze meza splacic
                i zaczynam od zera
                350 zl to ja na przedszkole wydam a za co dziecko ma zyc i sie ubrac?
                dla mnie 600 zl to minimum zwlaszcza ze zaczynamy od zera
                maz wie ile chce na dziecko, mysle ze nie bedzie robil problemow-mam nadzieje ze ma swoj honor i nie bedzie uciekal sie do upadlosci, zawieszenia firmy itp itd
                • zjm1111 Re: wyliczanie alimentów 04.02.11, 15:37
                  ja tez uwazam, ze 600 zl to minimum
                  wszystko tez zalezy, gdzie mieszkasz.
                  ja mam spore oplaty za mieszkanie, wszedzie musze dojezdzac samochodem, bo mieszkam na obrzezach duzego miasta.
                  przedszkole, teraz niania (dla mlodszego, bo wracam do pracy), lekarze(100zl wizyta - najmarniej, nie zawsze na nfz sie da isc do specjalisty kiedy trzeba), dentysta, jedzenie, ubrania,kino, teatr, wycieczki potem sie zaczna rozne kursy itp.



                  Evi - zmien nazwe uzytkownika na n-k, moze Cie nie znajdze albo zablokuj profil, a swoja droga tupeciara z niej straszna!!!
                  • aliccja85 Re: wyliczanie alimentów 04.02.11, 16:53
                    Nie chce Cie martwic ale nie wiem czy przyznaja Ci te 600zl na kazde dziecko wychodzilo by na to ze to 2400 na utrzymanie 2 dzieci
                    Znam niestety realia-moje dziecko tez chodzilo do przedszkola/obecnie nie-jestem na l4/ i nawet jak chodzila to otrzymalam 350zl mieszkam w Szczecinie-rachunki za mieszkanie/za mala/, jedzenie itp to jednak bardzo malo... No ale wiecej nie dostane a probowalam...
                    • evi85 Re: wyliczanie alimentów 04.02.11, 21:58
                      nie straszcie mnie :(
                      350 zl to ja za przedszkole tyle zaplace a za co zyc i sie utrzymac?
                      mam nadzieje ze sad wezmie pod uwage standardy zycia mojego i meza
                      bo ja pojde na wynajem do malego mieszkania a maz zostanie w duzym domu
                      • aliccja85 Re: wyliczanie alimentów 04.02.11, 22:26
                        Evi85 nie chce Cie straszyc-lepiej zalozyc sredni scenariusz i racjonalny niestety...
                        Tak 350zl zaplacisz za przedszkole-to polowa ojca a Ty za 2 polowe czyli 350zl masz to dziecko utrzymac
                        Wiem,ze to nie jest fair ale takie sa realia
                        Moja znajoma ost dostala 250zl na dziecko 7lat... A tata pracuje w UK zarabiajac na Pl 7TYS... u w moim ex miasteczku jest taka sędzina...
                        Wnioskuj o alimenty na siebie
                        A najwazniejsze idz do pracy-nawet na staz z UP tam dostaniesz refundacje kosztow przedszkola na pol roku czyli bedzie Ci duzo lzej teraz mozna na stazu zarobic cos okolo 850zl/to staz z Unii Europejskiej czy cos takiego-wiem ogolnikowo zapytaj sie w UP
                        Moze bedzie skromnie ale na start wystarczy nawet na jakas kawalerke
                        Trzymaj sie ;-)
                        • zjm1111 Re: wyliczanie alimentów 09.02.11, 22:05
                          kurcze, moja znajoma ma 1500 na jedno dziecko, kolezaki kolezanka 2000!!!
                          przedszkole mojej córy kosztuje 1200 zl - to placą dziadkowie, ale sądu nie będzie to interesowało.
                          dzieciom po rozwodzie nie powinien zmienic sie standard zycia!
                          rozmawiałam z prawnikiem i on twierdzi, ze mozna przy alimentach zrobić taki zapis, ze owszem 1200 zł/miesięcznie, ale np tatuś pokrywa wszystkie dodatkowe koszty do kwoty np 3000 rocznie (ja bym wpisała:kurtki, buty, badania, wizyty lekarskie, leki, zajęcia dodatkowe, jakieś kolonie, wycieczki szkolne, sprzety typu rowery, meble - macie jeszcze jakieś pomyłsy, czym moze nas zycie zaskoczyc?)
                          • evi85 Re: wyliczanie alimentów 10.02.11, 20:20
                            dzieki kochana!
                            na staz nie moge isc dopoki nie ukoncze studiow niestety
                            poza tym u nas jest teraz takie bezrobocie jakiego od lat nie bylo, maja obciac zasilek do 1/3 tego co w roku poprzednim , brak srodkow na staz :-( niestety nie jest kolorowo
                            dodam ze jako bezrobotna jestem od poczatku stycznia (chyba od 4tego dokladnie) przyslugujemi 100% zasilku a jeszcze ani jednej oferty nie dostalam, jestem w trakcie studiow -administracja, mam 2ke prawie odchowanych dzieci, wczesniej tez pracowalam a oferty ani jednej! spodziewalam sie troche czegos innego
                            zastanawiam sie czy nie zlozyc podania do policji :) bo juz nie wiem gdzie szukac :-/
    • dziub_dziubasek Re: Do zdradzonych mam 02.02.11, 19:52
      Dasz radę, sama nie wiesz jeszcze jaka jesteś silna...
      Nieważne jakie podejmiesz kroki- jeśli będziesz ich pewna to dasz radę.

      Ja wybaczyłam, dałam drugą i ostatnią szansę. mamy za sobą 11 lat...
      Budujemy od nowa.
      Nie żałuję swojej decyzji.
      • evi85 Re: Do zdradzonych mam 03.02.11, 09:38
        dziekuje Wam za podzielenie sie swoim doswiadczeniem

        dziub_dziubasek-ja tez mysle ze moglabym dac mezowi ostatnia szanse, ale dopiero po separacji, mieszkajac oddzielnie i gdybym widziala sama ze stara sie- poszedl na terapie-a nie tylko slyszala jego zapewnienia
        ze wzgledu na nasze dzieci , lata ktore jestesmy ze soba i malzenstwo zawarte przed Bogiem na dobre i zle jestem sklonna dac mu szanse, ale nie teraz -od zaraz i na podstawie tylko zapewnien a nie czynow
        najpierw musze uporzadkowac swoje mysli, sprawy, chodze do terapeutki i ona mi zaproponowala takie wyjscie , w sumie ja sama tez o tym myslalam wczesniej
        jezeli nie postara sie to nie dostanie szansy i nie bedziemy razem zyc
        u nas jest tak ze sadze iz maz kocha mnie i dzieci i tak naprawde nie potrafi zyc bez nas, ale bardzo sie pogubil, wpadl w nalog internetu-czatu, romansu i sexu
        maz zaluje i obiecuje- no wlasnie na razie slowne zapewnienia - mnie to nie rusza juz
        moze za kilka miesiecy/lat dotrze do niego co stracil ,weznie sie w garsc i zawalczy o nas
        czas pokaze, poki co licza sie dla mnie teraz dzieci, studia, poszukanie pracy i mieszkania
        na pewno bede tu jeszcze zagladac
        pozdrawiam
        • nowy99 Re: Do zdradzonych mam 03.02.11, 10:19
          Dlatego, niestety, lepiej lądują hetery, które to przywalają faceta mnóstwem czynności tzw. domowych. Tak, by ci nie musieli się nudzić i dumać o duperelach i niebieskich migdałach.
          W domach, rodzinach jest tyle pracy, przy wychowywaniu, aktywnym wychowywaniu dzieci, że nie ma czasu na przesiadywanie w Internecie ponad czas niezbędny. Bo w miarę często bezdrożnego dryfowania w sieci dochodzi się do takich głupich rzeczy typu czat, flirt z obcymi.
          Facet mąż nie ma mieć czasu na nudzenie się - trza go przywalić domowymi i innymi "ważnymi" zadaniami;) Wówczas jest dla nas szacun.
          • aliccja85 Nowy99-idealnie!!!!!!!!!!!! 03.02.11, 11:56
            Idealnie to posumowalas!!!!!!!!!!!! W 1zwiazku robilam wszystko-kiedy on nie pracowal wpadalam do domku po pracy/jako jedyny zywiciel rodziny/ sprzatalam co nasyfil z kolegami, po drodze odbieralam dziecko z przedszkola, gotowalam obiad, podawalam mu pod nosek swierzy obiad on zjadal i wylazil do kolegow -nie bylo go do nocy
            Teraz jak patrze mowie sobie BOZE JAKA JA PO#@!@@NA BYLAM
            Obecnie moj partner ma tyle samo obowaiazkow co ja-chyba nawet wiecej bo od kiedy musze lezec /zagr. ciaza/nic nie robie poza malymi rzeczami-zakupy, sprzatanie wszystko on
            Powiem jedno mam wspanialego faceta ;-)
            • evi85 Re: Nowy99-idealnie!!!!!!!!!!!! 03.02.11, 12:08
              to prawda , ja tez meza "rozpieszczalam" ale na swoje usprawiedliwienie dodam ze bylam mloda, a tesciowa tak wychowala swojego syna ze mezczyzna jest od pracy a kobieta od domu i dzieci
              nawet jak poszlam na studia to przez pierwszy caly rok focha robila ze po co mi to, miejscem kobiety jest dom i obowiazki, zadne studia czy praca zawodowa
              mimo ze nigdy nie mieszkalismy z tesciami ani nie dokladali sie do budzetu to tesciowa lubila o wszystkim decydowac i sie z tym nie kryla
              niestety takie kwiatki wyszly dopiero po slubie
              a ja dopiero od niedawna wyszlam z jej kregu "wiecznej pomocy i zainteresowania"
              do teraz przyjmuje synka z otwartymi ramionami na obiadek ktorego ja mu nie ugotuje, jeszcze troche i przyjdzie pranie zrobic 30letniemu synkowi bo zla zona nie robi
              • aliccja85 Re: Nowy99-idealnie!!!!!!!!!!!! 03.02.11, 12:33
                Wiesz, ty masz 3 dzieci a jedno starsze od siebie... Wiesz, niech przychodzi, niech robi pranko, niech mu gotuje obiadki TY BADZ KAMIEN
                A jak Ci cos powie ze "zla zona jestes" to zapytaj jak wychowala synka KUR@#ARZA ZE PAKUJE SPRZET TAM GDZIE NIE TRZEBA ja bym sobie nie pozwolila
                Zapytaj sie jej czy ja tez maz zdradzal
                Ja bym sie teraz nie dala-jak myslisz ze kiedys mozecie byc jeszcze razem pokaz pazur bo jak nie zrobisz tego teraz to juz nigdy
                Wiesz, z perspektywy czasu nie wierze juz w taka nieporadnosc facetow-ze prania nie zrobi, ze jesc nie bedzie mial to bzdura i lenistwo
                Jak zamieszkalam z moim obecnym partnerem to byl dla mnie szok jak kazal mi lezec a on-odkurzanie, podlogi na mokro, talerze, kurze, pokoj mojej no teraz naszej ;-) corki jej zabawki itp a mi nie pozwolil wstac bo ja jestem w ciazy z jego synusiem
                Wiesz, jak facet kocha to zrobi wszystko zastanow sie nad tym bo moj i twoj sa w tym samym wieku
          • urquhart lepiej lądują hetery, które to przywalają faceta ? 04.02.11, 09:56
            nowy99 napisał:

            > Dlatego, niestety, lepiej lądują hetery, które to przywalają faceta mnóstwem cz
            > ynności tzw. domowych. Tak, by ci nie musieli się nudzić i dumać o duperelach i
            > niebieskich migdałach. (...)
            > Facet mąż nie ma mieć czasu na nudzenie się - trza go przywalić domowymi i inny
            > mi "ważnymi" zadaniami;) Wówczas jest dla nas szacun.

            Czy faktycznie lepiej lądują? Jak małż da się tak pogonić, to może i dla żony mąż ma szacun niewykluczone, ale na pewno zona przestaje odczuwać szacun dla męża i sama zaczyna się rozglądać za jakim facetem z jajami zdegustowana swoim pantoflarzem...
          • zjm1111 Re: Do zdradzonych mam 04.02.11, 11:03
            swieta racja!!!!
            odciazalam meza we wszystkim, w czym moglam...bo biedak duzo pracował, tiaa - z koleznką z pracy:)
    • kingusi Re: Do zdradzonych mam 19.02.11, 12:06
      up
      • demonsbaby Re: Do zdradzonych mam 19.02.11, 15:11
        kingusi napisała:

        > up

        Co znaczy "up"? Podbijasz wątek na forum? To nie jest dogomania i psy w potrzebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka