Dodaj do ulubionych

Mąż ukradł dokumenty

30.03.11, 06:36
Opisywałam w watku 'porzuceni' moją historie. Teraz najwyraźniej rozwija sie - pod moja nieobecnośc mąż ukradł dokumenty z mieszkania- niestety nie byłam na tyle mądra, żeby przewidziec, że trzeba schować swiadectwa pracy itp- dobrze, że dyplom miałam gdzie indziej.
Wysłałam do niego e-maila z żadaniem , żeby oddał- to w odpowiedzi obraża moja mamę sugerując, że może ona zabrała i mniesama- insynuując, że mam kochanka.
Ten człowiek jest nienormalny- jest współwłaścicielem mieszkania- ma klucze- 2 dni temu wyniósł w mojej obecności cos ze sprzętu komputerowego, ale odprowadzając dzieci odniósł to.
Obserwuj wątek
    • demonsbaby Re: Mąż ukradł dokumenty 30.03.11, 07:10
      Jeżeli papiery, które facet wyniósł nie są do odtworzenia, fakt ich wyniesienia, łącznie z przedmiotami osobistymi, możesz zgłosić na policję i opisać wydarzenie. Jednak studzę zapał, ponieważ postępowanie ze wzgl. na wartość przedmiotu jak i szkodliwość społeczną będzie umorzone. Zostanie jednak ślad zgłoszenia, które w sprawie może mieć znaczenie. Wszystko co nabyliście w trakcie małżeństwa jest wasze i mąż ma do tego majątku takie same prawa. Wszystko co posiadałaś przed ślubem, jest twoim majątkiem odrębnym i do tego twój mąż żadnych praw nie ma.
      Zaryzykowałabym zmianę zamków w mieszkaniu i zakomunikowała mężowi, że dzieci może odwiedzać tylko pod twoją obecność, ze wzgl. na to, że z domu wynosi twoje rzeczy.
      W razie jego odwiedzin z policją, patrol informujesz, że bierze udział w kłótni rodzinnej, a ty chroniąc dobra materialne zmieniłaś zamki ponieważ mąż pod twoją nieobecność ciebie okrada, a kwestię pobytu męża w domu określi sąd. Podziękują i odejdą.
      Nie zwlekaj z rozwodem, po co czekasz?
    • sueellen Re: Mąż ukradł dokumenty 30.03.11, 14:43
      zamiast pisać na forum zgloś ten fakt na policje, bo potem obudzisz się z reką w nocniku...
      • patyczako Re: Mąż ukradł dokumenty 30.03.11, 20:29
        moze warto zmienic zamki?
    • karigi Re: Mąż ukradł dokumenty 30.03.11, 20:54
      A po co mu Twoje świadectwa pracy??
      • marzeka1 Re: Mąż ukradł dokumenty 30.03.11, 21:06
        Pewnie po nic, ot tak, zrobić żonie na złość. Tylko dlaczego żona, wiedząc, że związała się z wariatem nie zawiadomiła policji lub nie wymieniła zamków- cóż, to pozostanie tajemnicą.
        • magburzan Re: Mąż ukradł dokumenty 30.03.11, 21:13
          Już zawiadomiłam,ale powiedzianoi mi , żebym na wiele nie liczyła. Wariatem nie był przez około 12 lat- nowa kobieta i okazuje sie , że i on jest nowym człowiekiem... Zamki chciałabym wymienic, ale kiedy go prosiłam po jego wyprowadzce , żeby oddał klucze, to zapowiedział, że gdybym wymieniła je, to wyłamie drzwi. Za drzwi przecież mi nie odda. Dla mnie sytuacja patowa, bo on nie przyznaje się do kradzieży- gorzej- oskarża w odpowiedzi na mojego maila, żeby zwrócił moje rzeczy o kradzież moja mamę lub jakiegos mojego kochanka, bo nie mogac nic znaleźć negatywnego w moim postepowaniu to zaczał insynuowac przy dzieciach, że na pewno mam kochanków (no cóz- biedaczek- na dodatek wielu :)- odbiło jemu zupełnie, ale to ja czuje się niekomfortowo wiedząc, że pod moja nieobecnośc grzebie w moich rzeczach jak zwykły złodziej.
          • marzeka1 Re: Mąż ukradł dokumenty 30.03.11, 21:15
            Czyje jest mieszkanie??? Co znaczy, że wyłamie drzwi??
            • magburzan Re: Mąż ukradł dokumenty 30.03.11, 21:23
              Wspólne- on jest współwłaścicielem, nie mamy rozdzielności.
              • marzeka1 Re: Mąż ukradł dokumenty 30.03.11, 21:33
                To idź do jakiegoś prawnika po radę, jak to rozegrać.
          • demonsbaby pogróżkami 31.03.11, 11:37
            nt wyłamania drzwi bym się nie martwiła. Jeśli do tego dojdzie, szczególnie kiedy świadczyć temu będą dzieci, policja zainterweniuje natychmiast.
            Zmieniaj zamki, składaj pozew.
    • co_ja_robie_tu Re: Mąż ukradł dokumenty 31.03.11, 00:12
      Ja bym się wstrzymała z policją, zamkami itp.
      Zastanów się najpierw, czego chcesz i jaki jest teraz Twój cel.
      Bo to, że znalazł inną nie znaczy, że na zawsze, to, że robi głupie numery, to znaczy, że sam nie wie, jak się zachować.

      Ja bym dała na wstrzymanie i przyglądała się spokojnie sytuacji, bez awantur.
      Mój mąż wyprowadził się z domu prawie 2 lata temu. Było kiepsko, poznał pannę 13 lat młodszą. Twierdził, że nie może na mnie patrzeć, rozmawiać ze mną, jestem obrzydliwa i potworna. Robił różne numery, między innymi wyniósł z domu paszporty dzieci.

      Sprawa wydawała się beznadziejna, bez szans na cokolwiek.
      Nie spałam, nie jadłam, chodziłam jak błędna.
      Było naprawdę potwornie.
      Później nabrałam trochę dystansu, okrzepłam, ale nadal wiedziałam, że chciałabym mieć jednak normalną, kompletną rodzinę.
      Koleżanki radziły, weź rozwód, daj sobie spokój, odetchniesz, przestaniesz o nim myśleć.
      A mama mówiła: po co Ci rozwód, przecież nie przestaniesz dzięki temu martwić się tym, czym, się martwisz. Rozwód nie sprawi, że to co Cię gnębi przestanie Cię gnębić Rozwód weźmiesz wtedy, kiedy stwierdzisz, że obojętny Ci jest on i to co robi. Posłuchałam mamy, zagryzłam zęby i wytrzymałam.

      Dwa miesiące temu zapytał, czy mam kogoś, bo chciałby spróbować jeszcze raz. Nie jest łatwo, bo oboje mocno daliśmy sobie w kość. Ale niewykluczone, że się jednak uda i dzieciaki będą miały normalną rodzinę.

      Nie warto niczego robić pochopnie, bo może się okazać, że to co niemożliwe staje się możliwe.
      A pochopne decyzje nie są dobrym rozwiązaniem. Rozwód zawsze zdążysz wziąć, jak będziesz chciała.

      • tully.makker Re: Mąż ukradł dokumenty 31.03.11, 10:22
        Odbilo ci? Ma naprawiac zwiazek z psychicznie chorym zlodziejem?
        • calineczka_777 Re: Mąż ukradł dokumenty 01.04.11, 12:36

          tully.makker napisała:

          > Odbilo ci? Ma naprawiac zwiazek z psychicznie chorym zlodziejem?

          Ja tez bym tak nie mogla jak co_ja_robie_tu. Nie mialabym poczucia wlasnej godnosci. Jak mozna dzielic dom, spac z czlowiekiem, ktory wczesniej traktowal cie jak szmate i zdradzal objawy osoby niezrownowazonej emocjonalnie? A gdzie gwarancja, ze mu znowu nie odbije, np. kiedy pozna znowu panne 13 albo i 30 lat mlodsza?

          • co_ja_robie_tu Re: Mąż ukradł dokumenty 01.04.11, 14:03
            calineczka_777 napisała:

            > A gdzie gwara
            > ncja, ze mu znowu nie odbije, np. kiedy pozna znowu panne 13 albo i 30 lat mlod
            > sza?

            nie bardzo wiem, o jakiej gwarancji mówisz...
            czy na jakikolwiek związek dostajesz gwarancję?
            czy masz gwarancję, że następny koleś, którego poznasz, nie będzie pedofilem, który skrzywdzi Twoje dzieci..?
            czy masz gwarancję, że dobrze wychowasz swoje dzieci bez ojca?
            czy masz gwarancję, że dobrze wychowasz swoje dzieci z ojcem?
            to wszystko są towary bez gwarancji.

            A ja tylko napisałam, że emocje są złym wykładnikiem dla podejmowania decyzji.
            I że warto ochłonąć i spokojnie się zastanowić, czego się naprawdę chce.
            Jeśli na spokojnie, bez emocji i gniewu okaże się, że rozwodu - składać papiery. Ale na to zawsze będzie czas.

            A ze swojej strony uważam, że mąż, który zrozumie i wróci jest daje lepszą "gwarancję", niż świeży nabytek, bo zazwyczaj drugi raz nie popełnia się tego samego błędu :)
            • calineczka_777 Re: Mąż ukradł dokumenty 01.04.11, 18:25
              co_ja_robie_tu napisała:

              > nie bardzo wiem, o jakiej gwarancji mówisz...


              Facet, ktory tak sie zachowuje jak napisalas udowodnil samym swoim zachowaniem, ze jest "towarem wybrakowanym". Dlatego po wykryciu "wady towaru" oddaje mu "wolnosc". Nie jest to wg mnie normalne zachowanie: ani to zachowanie twojego meza nie jest normalne (sorry, ale sama napisalas jak cie traktowal) ani zachowanie meza autorki postu. Maz autorki postu okradl swoja zone z JEJ dokumentow. Tym samym udowodnil swoja klase. Ja bym sie bala, ze taki maz znowu wpadnie na jakis "genialny" pomysl. To troche jak z psem: pies, ktory rzuci sie na domownika i zacznie go gryzc ma duze sklonnosci do tego, ze znowu to zrobi. I tu nie chodzi mi o sam fakt zdrady tylko tego jak twoj maz i maz autorki postu sie zachowuja w momencie gdy zony dowiaduja sie o zdradzie: totalne wiesniactwo i brak kultury. I zeby nie bylo, ze jestem jakas idealistka: znam pary, ktore rozstawaly sie z powodu zdrady kulturalnie (choc i bolalo) i ci ludzie nie okradali sie wzajemnie, nie wyzywali od ... itp.


              > czy masz gwarancję, że następny koleś, którego poznasz, nie będzie pedofilem, k
              > tóry skrzywdzi Twoje dzieci..?

              Rozumiem, ze przemawia przez ciebie strach, ze jakbys opuscila meza to juz nikogo wartosciowego nie poznasz. To czesty przypadek u kobiet.
              >
              > A ja tylko napisałam, że emocje są złym wykładnikiem dla podejmowania decyzji.
              > I że warto ochłonąć i spokojnie się zastanowić, czego się naprawdę chce.
              > Jeśli na spokojnie, bez emocji i gniewu okaże się, że rozwodu - składać papiery
              > . Ale na to zawsze będzie czas.


              Nie wiem jak ty, kiedy ty ochlonelas po zdradzie meza. Moze ochlonelas szybko. Ale sama znam kobiete, ktora dobre 10 lat temu zdradzil maz (zreszta zdradzil nie po raz pierwszy, ale o innych razach ona nie wie i ode mnie sie nie dowie). Ta kobieta cierpi do dzis i jeszcze nie ochlonela. Notabene akurat ona zaluje teraz, ze zostala z nim, ze nie zdecydowala sie te ponad 10 lat temu na rozwod, bo ona ma teraz poczucie zmarnowanego zycia z tym mezem.
              >
              > A ze swojej strony uważam, że mąż, który zrozumie i wróci jest daje lepszą "gwa
              > rancję", niż świeży nabytek, bo zazwyczaj drugi raz nie popełnia się tego sameg
              > o błędu :)

              Znowu przemawia przez ciebie strach, ze nikogo wartosciowego nie znajdziesz. Lepszy stary wytarty kapec noszony przez inne kobiety niz nowy, staranne wybrany (!) i co wazne noszony tylko przez ciebie?
              • co_ja_robie_tu Re: Mąż ukradł dokumenty 01.04.11, 22:08
                calineczka_777 napisała:


                > Facet, ktory tak sie zachowuje jak napisalas udowodnil samym swoim zachowaniem,
                > ze jest "towarem wybrakowanym".

                Pewnie cztery lata temu napisałabym tak samo jak Ty.
                ale dziś trochę inaczej patrzę na pewne rzeczy.
                wiem, sama po sobie, że człowiek czasem robi rzeczy, których później żałuje.

                A zachowanie mojego męża było dla mnie raczej wskazówką, że nie jest pewny tego, co robi, że się miota i targają nimi emocje, z którymi sobie nie radzi.

                >
                > Znowu przemawia przez ciebie strach, ze nikogo wartosciowego nie znajdziesz.
                > Lepszy stary wytarty kapec noszony przez inne kobiety niz nowy, staranne wybra
                > ny (!) i co wazne noszony tylko przez ciebie?


                Nie, to nie jest ten strach. Boję się raczej tego, że za jakiś czas żałowałabym, że nie dałam szansy mężczyźnie, którego kocham, który jest ojcem moich dzieci i który, być może, chce naprawić szkody, które wyrządził.
                Nie widzę żadnego powodu, dla którego nie miałabym spróbować. Czy się uda? Nie mam pojęcia. Ale jeżeli nie, to nie znajdę się w gorszym miejscu, a jeżeli tak, mogę znaleźć się w dużo lepszym. Ja, moje dzieci i mój mąż, któremu przecież obiecałam nie tylko na dobre.

                Na pewno powoli, z dystansem i nie skacząc na główkę. Nic gorszego, niż było już mnie nie spotka, a przed tym już umiem się bronić, więc czemu nie..? :)
    • pierniczek13 Re: Mąż ukradł dokumenty 31.03.11, 10:35
      jeśli wyniósł cokolwiek ze sprzętu komputerowego, mógł tam zainstalować szpiega lub podsłuch, proponuję sprawdzić.
    • burza4 Re: Mąż ukradł dokumenty 31.03.11, 10:55
      Wyłamie, albo nie wyłamie. Jak wyłamie - to zgłosisz kradzież, będziesz miała kwit co wyniósł. A tak masz co? guzik z pętelką.

      Zgłosiłaś zawiadomienie z Art. 276.? Kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

      A na razie leć do adwokata, niech złoży jakiś wniosek dotyczący tymczasowego rozstrzygnięcia o sposobie korzystania z mieszkania, w Warszawie na 1 sprawę rozwodową czeka się 9 miesięcy, ile masz zamiar wytrzymać w takim piekiełku?
      • wielbicielnaruto nie bardzo rozumiem te posty odnośnie włamania 01.04.11, 09:53
        - do siebie się nie włamuje a Ty nie masz wyroku SR odnośnie użytkowania lokalu, czyli każdy może je użytkować. Natomiat jeżeli chodzi o dokumenty - to jest przywłaszczenie (nie posługiwanie się) cudzych dokumentów. TO TRZEBA zgłosić na Policję, a jak przyjmujący ma problemy, to prosze wyjaśnić, że są tam Twoje dane osobowe i mogą posłużyć do zakładania konta, tworzenia słupa i jego historii, pobrania kredytu, wzotu podpisu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka