magburzan
30.03.11, 06:36
Opisywałam w watku 'porzuceni' moją historie. Teraz najwyraźniej rozwija sie - pod moja nieobecnośc mąż ukradł dokumenty z mieszkania- niestety nie byłam na tyle mądra, żeby przewidziec, że trzeba schować swiadectwa pracy itp- dobrze, że dyplom miałam gdzie indziej.
Wysłałam do niego e-maila z żadaniem , żeby oddał- to w odpowiedzi obraża moja mamę sugerując, że może ona zabrała i mniesama- insynuując, że mam kochanka.
Ten człowiek jest nienormalny- jest współwłaścicielem mieszkania- ma klucze- 2 dni temu wyniósł w mojej obecności cos ze sprzętu komputerowego, ale odprowadzając dzieci odniósł to.