Dodaj do ulubionych

Pani Agnieszko, czy to depresja?

30.06.11, 22:26
Mam problem z mama. Otoz, ona wiecznie spi i to w doslownym tego slowa znaczeniu. Chodzi spac o 22, nie wstaje przed poludniem, zje sniadanie, wypali ogromna ilosc fajek (niejednokrotnie przerwy miedzy nimi sa nie wieksze niz 5 minut) i idzie dalej spac i spi do wieczora. Czesto nawet nie obejrzy filmu bo zasnie. Twierdzi, ze ma problem ze snem i poszla do jakiegos konowala, ktory przepisal jej tabletki nasenne. Ma niezly ich zapas. Zjada je jak cukierki. Na moja sugestie zeby zmienila lekarza, powiedziala, zebym sie nie wtracala a gdy zagrozilam jej ze doniose na jej lekarza do NFZ, zeby sprawdzili zasadnosc wydawania recept mojej mamie zareagowala wrecz agresywnie - tak sie poklocilysmy, ze nie mialysmy ze soba kontaktu przez miesiac. Chodzilo mi o to, zeby sie opamietala z tymi lekami. Boje sie ze ona poprostu kiedys zasnie i sie nie obudzi :(( gdy jej to powiedzialam odpowiedziala: mam nadzieje. Ona zachowuje sie tak jakby naprawde chciala zakonczyc zycie. Przeraza mnie to, myslalam, ze jak urodzi jej sie wnuk to ona jakos odzyje ale skad, nic jej nie cieszy, ona tylko spi albo obzera sie chipsami i czekolada i pali fajki. Do tego jej problemy z pamiecia - potrafi mnie w ciagu godziny pytac mnie piec razy o to samo - jest taka choroba, wiem, nawert boje sie uzyc jej nazwy, ale boje sie ze to moga byc jej poczatki. Tata jest u kresu wytrzymalosci psychicznej - w ciagu 3 lat potwornie sie emocjonalnie postarzeli :(( gdzie moja mama pedantka, ktora potrafila obudzic mnie w srodku nocy i opieprzac za zostawiona na biurku lyzeczke od herbaty? Teraz jej jest wszystko jedno - mieszkanie przypomina chlew, kurzu na pare cm, kupa siersci na dywanie ogolny balagan i smrod papierochow. Tata jest po zawale, z bajpasami samemu mu ciezko ogarnac mieszkanie, psa i zakupy (mama rzadko wychodzi z domu) - widze, ze to odchorowuje i jest totalnie zalamany. Ich oboje chyba tylko pies przy zyciu trzyma, gdyby nie on wogole by z domu nie wychodzili. :(( Plakac mi sie chce jak sobie pomysle co bedzie dalej. Mama mojego partnera jest raptem o 5 lat mlodsza od mojej ale jej zycie to pasmo ruchu, spotkan towarzyskich i wyjazdow. Dla mojej ludzie moga nie istniec, nie ma zadnej kolezanki, sasiadki nikogo z kim moglaby nawet przyslowiowa kawe wypic. Co ja mam robic? Nie jestem w stanie wplynac jakos na mame wiec nawet nie prosze o rade jak na nia wplynac tylko jak to dalej znosic?
Przepraszam ze pisze tak chaotycznie, ale jestem wlasnie po rozmowie z nia i jestem potwornie zdenerwowana i mam problem z logicznym mysleniem :(
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Pani Agnieszko, czy to depresja? 30.06.11, 22:32
      Myslę, zę nikt Ci mamy przez Internet nie zdjagnozuje, ale objawy sa bardzo niepokojące. Może to być depresja, moze - niestety - wskazywać to także na poczatki demencji. Lekarz jest absolutnie konieczny, może pogadasz z ojcem, tylko on może zmusić mame do wizyty, choćby jakąś formą szantazu.
      • diablica_diabla Re: Pani Agnieszko, czy to depresja? 30.06.11, 22:45
        Otoz to, ja o tym wszystkim doskonale wiem :( niestety nie mam na nia wplywu a moj tata tym bardziej, on jest jej "wrogiem" numer jeden (ona tak uwaza, kazda proba rozmowy z nia konczy sie awantura).Do lekarza poszla owszem po tabletki na sen - lekarz mial w przyslowiowej d...e dlaczego ma te problemy, jej sie klania psychiatra - wiele lat temu, z jakies 20 lat temu zdiagnozowano u niej nerwice , nie leczyla jej. Jej problemy poglebily sie jak stracilam synka (nie chce pisac o okolicznosciach), bardzo to przezyla, nie mowiac o mnie: mialam poczatki depresji, na szczescie spotkalam obecnego swojego partnera, ktory baaaarzo mi pomogl uporac sie z tym. Czasem mam ochote na jej gadanie, ze ma nadzieje, ze sie nie obudzi, powiedziec, zeby wziela od razu cale pudelko tych tabletek to bedzie miala spokoj i my tez, ale boje sie ze ona faktycznie to zrobi :( Umialam sobie poradzic ze strata synka a nie umiem z wlasna mama, sytuacja mnie przerasta.
    • niebieski_ptak5 badania 01.07.11, 00:20
      takie objawy mogę byc przyczyną wielu chorób. Od niedoczynności tarczycy począwszy. Umów mame prywatnie i ewentualnie zapłać z wlasnej kiesy za badania.
      Morfologię
      cukier
      mocz
      tarczycę-TSH i ft4, dopytaj internistę. Pogadaj z zaufanym dr a potem zaprowadź matkę{trudno bez tego ani rusz}
      • verdana Re: badania 01.07.11, 10:16
        Strasznie trudna sytuacja, bo chory człowiek nie godzi się na lekarza własnie dlatego, ze jest chory. Myslę, ze tu perswazja nie pomoze. Proponowałabym jednak szantaż - nie wiem, czym mama się przejmie (jesli problem jest powazny, to niczym...), ale byc moze coś ją ruszy - wyprowadzka ojca z domu, powiedzenie, ze Ty zaczynasz się załamywać i ze może się stać cos zlego, jesli nie zacznie się leczyć, może jakieś działania typu nie robienie żadnych zakupów, tak by musiała wyjść z domu - nie wiem.
        Ale działać trzeba.
        • diablica_diabla Re: badania 01.07.11, 10:45
          verdana napisała:

          > Strasznie trudna sytuacja, bo chory człowiek nie godzi się na lekarza własnie d
          > latego, ze jest chory.

          Dokladnie jest tak jak mowisz.

          Myslę, ze tu perswazja nie pomoze. Proponowałabym jednak
          > szantaż

          tez probowalam, nie skutkuje, tylko w mamie wywoluje agresje

          - nie wiem, czym mama się przejmie (jesli problem jest powazny, to nic
          > zym...), ale byc moze coś ją ruszy - wyprowadzka ojca z domu,

          gdyby sie tata wyprowadzil ona bylaby najszczesliwsza osoba na swiecie - nie znosi go chyba od poczatku malzenstwa :(

          powiedzenie, ze T
          > y zaczynasz się załamywać i ze może się stać cos zlego, jesli nie zacznie się l
          > eczyć,

          to tez przerabialam - zero reakcji, jakbym do sciany mowila

          może jakieś działania typu nie robienie żadnych zakupów, tak by musiała
          > wyjść z domu - nie wiem.

          oczywiscie wyjdzie - po fajki, bo tata odmowil jej chodzenia po papierosy, kupi sobie chipsy albo pierogi przy okazji. Nic innego nie kupi, bo zapomni.

          > Ale działać trzeba.
          Zgadza sie. Kiedys uwazalam, ze zawsze mozna pomoc ale niestety jesli ktos tego nie chce to chocbym na rzesach stanela to nic nie da. Powiedzialam sobie kiedys, ze bede miala to gdzies to jej zycie i jej sprawa co z nim robi, ale ja tak nie potrafie - to moja mama :(
      • diablica_diabla Re: badania 01.07.11, 10:48
        Mama ma stwierdzona niedoczynnosc tarczycy wiele lat temu, ale jej nie leczy, bo jak powiedziala hormonow lykac nie bedzie bo raka powoduja. Nosz cholera jasna za to wypalanie 40 papierosow dziennie nie powoduje tak? Na to pytanie odpowiedziala, zebym sie nie wymadrzala, bo za smarkata jestem zeby ja pouczac. Taaaaaa
        • verdana Re: badania 01.07.11, 15:10
          Postrasz może wezwaniem do domu psychiatry i przymusowym leczeniem zamkniętym?
          • noname2002 Re: badania 01.07.11, 16:33
            A może odwrotnie, niczym nie straszyć, nie porównywać z mamą partnera, nie narzucać jej jak ma żyć tylko zapytać z czym mama sobie nie radzi, dlaczego próbuje przespać życie, dlaczego nie chce jej się żyć? Nie oskarżać, nie atakować tylko spokojnie pytać mówiąc, że się o nią martwisz? Próbowałaś w taki sposób?
            • diablica_diabla Re: badania 01.07.11, 21:45
              ja absolutnie nie porownuje mojej mamy z mama partnera przy niej - tylko Wam tak napisalam. Wielokrotnie z nia rozmawialam na temat tego spania i checi zycia, i na moje pytanie dlaczego nie chce jej sie zyc odpowiada jak dziecko: bo nie. I nie chce dalej rozmawiac, zmienia temat, prosby, grozby nie dzialaja tylko wywoluja u niej agresje. Powinnam to wszystko olac, zostawic tak jak jest i nie przejmowac sie ale nie potrafie.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Pani Agnieszko, czy to depresja? 06.07.11, 15:55
      Oczywiście, nie postawię diagnozy depresji w poradzie internetowej, to może stwierdzić psychiatra. Oczywiście opisane objawy mogą być nieostrymi objawami depresji, ale także objawami innych schorzeń somatycznych, które mogą dawać objawy depresyjne lub nadmirenrą senność.
      Może to być także zaburzenie osobowości na tle jakichś zmian organicznych spowodowanych chorobą somatyczną. Podejrzeń jest wiele, ale każde trzeba potwierdzić.
      Mama może też być w przewlekłym stresie postraumatycznym z uwagi na śmierć wnuka lub w przewlekłej żałobie. Tutaj też dobra by była interwencja psychiatry lub psychologa.
      Trzeba mamie pomagać, ale niestety w opisanych okolicznościach, to mama musi mieć swoją motywację do leczenia czy do zmiany. I nad tą motywacją może Pani pracować i mamę wspierać. A mama, w chwili obecnej, nie ma motywacji nie ma i bez tego niewiele może Pani zrobić. Sytuacje utrudnia fakt, że z tego co Pani opisuje, mama nie jest osobą niepoczytalną, nie mogącą kierować swoim postępowaniem. Ona chce żyć tak jak żyje i jak Pani to przedstawiła.
      Rozumiem Pani przygnębienie, może Pani próbować korzystać z różnych podpowiedzi , rad i własnych pomysłów, aby pomóc mamie. Ale musi Pani też przyjąć to, że mama może chcieć tak żyć, że może Pani swoją gorliwością, lekiem, krytyką narusza jej terytorium i jej niezależność. Dlatego powinna Pani dopuścić swoje ograniczenie i uznać, ze mama jako dorośła osoba robi ze swoim życiem co chce. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • diablica_diabla Re: Pani Agnieszko, czy to depresja? 06.07.11, 16:47
        PAni Agnieszko dziekuje za odpowiedz - obawialam sie tego wlasnie, ze moja mama moze chce tak zyc. Najgorsze jest to, ze to wyglada tak, jakby odliczala dni do swojej smierci :(( szkoda tylko, ze ciagnie za soba mojego ojca, ktory jest juz zalamany dana sytuacja, ja mam to szczescie, ze nie musze z nimi mieszkac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka