Dodaj do ulubionych

proszę o pomoc!

11.08.11, 19:34
witam.
od 10 lat jestem mężem i ojczymem.nie mam swoich dzieci.nie byłem przyczyną rozwodu swojej żony.Pasierbica mnie nienawidziła.Być może-biję się w swoje piersi-to moje wina. Niczego nie wykluczam. Wychowuję ją, opiekuję się nią,wspieram finansowo. Nasze stosunki od ok 2 lat mogę nazwać jako poprawne. Nie kłócimy się już, ale chyba nadal rywalizujemy:(choć ja pracuje nad tym z terapeutą. Mam problem.Popadłem w lekkie długi. Miałem je właśnie spłacić, gdy pasierbica zwróciła się do mnie ,bym dofinansował jej kurs przygotowawczy, już drugi. Obiecałem jej pod wpływem chwili, była taka miła dla mnie,uśmiechała się, że uległem. Jak jej dam to nie spłacę do końca długu i znów będę płacił
Obserwuj wątek
    • imasumak Re: proszę o pomoc! 11.08.11, 23:09
      I co? Mamy się zrzucić? ;)
    • wrednadziewucha Re: proszę o pomoc! 11.08.11, 23:30
      Spłać dług i powiedz z godnie z prawdą że nie masz teraz na kurs. CO to za problem? Chyba lepiej pozbyć się długu. Nie zastanawiaj się, splacaj!
    • student854 Re: proszę o pomoc! 12.08.11, 14:14
      Chyba możesz jej powiedzieć, że sytuacja się zmieniła i Cię nie stać? Chyba Cię za to nie pobije ani nie zje. A jeśli się obrazi, to widocznie nie zasługuje na to, żebyś jej pomagał.
      • menodo Re: proszę o pomoc! 12.08.11, 14:22
        Wysyp trolli na forach gazety w czasie wakacji:D

        Ja rozumiem, ze stazysci i costam, ale poziom jest zenujacy; najwyrazniej najzdolniejsi studenci maja fajniejsze staze:D
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: proszę o pomoc! 28.08.11, 07:39
      Być może sytuacja jest już dawno rozwiązana i podjął Pan swoją decyzję. Mimo to odpisuję, bo podobna problematyka może pojawiać się jeszcze nie raz w Pana relacji z pasierbicą.
      Otóż wydaje mi się, że Pana reakcja i wątpliwości w przedstawionej przez Pana sytuacji wynikają z poczucia winy. Nie wiem czy tylko wobec relacji z pasierbicą i czy poczucie winy nie dotyczy również relacji z żona w tej kwestii.
      Wystarczyła, jak rozumiem, okazana Panu sympatia z jej strony, aby spowodować zmianę decyzji i uznanie, że musi Pan ulec jej prośbą. Czemu to tak ważne jest dla Pana?
      Oczywiście można dodatkowo wspierać finansowo pasierbicę, ale nie pod wpływem takiej motywacji i nie wbrew swoim racjonalnym potrzebom.
      Może i ten wątek warto poruszyć w swojej terapii. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka