Dodaj do ulubionych

Znęcanie się psychiczne pomóżcie:(

17.08.11, 18:18
Witam!!!
Chcę prosić o radę .Jestem mężatka od 13 lat, mieszkam z teściami.ja mieszkam na parterze oni u góry.I tu zaczyna się problem z nimi a przede wszystkim z ojcem mojego męża.Parę lat temu mnie pobił mój teść,od tamtej pory co pewien czas mnie poniża przy moich dzieciach i je też poniża.Dzisiaj już przeszedł sam siebie ,do mojej 8 letniej córki powiedział że odda je do domu dziecka.Zakazuje dzieciom bawić się na podwórku,krzyczy na nie ciągnie za uszy.Dodam gdy mówię o tym mojemu mężowi o tych zdarzeniach to on żę to moja winna i dzieci.Drogie mamy co mam zrobić z moim teściem.Ręce już mi opadają.Proszę o radę.Dzieci widzą co się dzieje>Boje się gdy pójdę do sklepu a od września mam zamiar iść do szkoły policealnej aby zdobyć zawód.Że jak mnie niebedzie to zabierze dzieci i je wywiezie do domu dziecka a mój mąż niezaeguje na to on się boi swojego ojca.Pozdrawiam!!Ania
Obserwuj wątek
    • imasumak Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 18:28
      Problem to Ty masz dziewczyno z mężem. Co to za chłop, że pozwala tak traktować swoją rodzinę.
      Zadzwoń na niebieską linię, tu masz nr telefonu: www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1280.
      i opisz sytuację. Może Ci coś doradzą?
      • malutka106 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 18:34
        Masz racje co to za facet który pozwala poniżąc swoja rodzinne.Ale on sie boi swojego ojca,to ja cały czas walcze o szacunek.Ucze dzieci szacunku do dziadków ale jak mogę wymagać od nich jak ich nieszanuje wlasny dziadek.Dlaczego ten facet tak nas nienawidzi.Poprostu chetnie bym cos mu zrobila ale wiem z e to bedzie zle
    • marzeka1 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 21:11
      A dlaczego z nimi mieszkasz???
      • verdana Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 21:18
        Twój maż pozwala, aby jego ojciec starszył i maltretował jego dzieci i nic? To z nim masz problem, teść to sprawa drugoplaniowa. Zły dziadek to drobiazg, ale zły ojciec - to jest prawdziwy problem, a Twoje dzieci mają ojca, dla ktorego sa kompletnie niewazne.
        Jedyna rada to natychmiastowa wyprowadzka, chocby do schroniska.
        • tautschinsky Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 19.08.11, 11:46
          verdana napisała:

          > Twój maż pozwala, aby jego ojciec starszył i maltretował jego dzieci i nic? To
          > z nim masz problem, teść to sprawa drugoplaniowa. Zły dziadek to drobiazg, ale
          > zły ojciec - to jest prawdziwy problem, a Twoje dzieci mają ojca, dla ktorego s
          > a kompletnie niewazne.



          A nie przyszło wam panie głupi-mądre, że ten ZŁY MĄŻ, to szmata
          i zero (co jeszcze o tym fagasie napisałyście?) ma większy problem
          ze swoim ojcem niż ona z teściem? Nie wiecie, dlaczego??!!!!! Bo ten
          ojciec go pewnie przez całe życie tego jej męża lał, poniżał, gnoił,
          i ten syn jest teraz mu poddany i nieważne jest, że jest dorosły.
          Pewnie nawet kilkuletnia terapia od takiego ojca-kata by mu nie pomogła,
          a wy tu radośnie kwoczycie: jakie z niego zero. Poddanie się tyranowi może mieć różne oblicza - również takie jak ona opisuje: rzekoma obojętność na los własnych dzieci i żony.

          ZERO EMPATII dla ofiary, jeśli jest nią mężczyzna.



          • asia_i_p Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 20.08.11, 20:19
            Można być równocześnie skrzywdzonym synem i złym ojcem. To się nie wyklucza.
    • tmk123 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 21:29
      No cóż pozostaje się przyzwyczaić. owszem,mozesz iść do schroniska dla matek z dziećmi, ale zostawisz wszystko?
      Druga nozliwość to zgłoszenia na niebieskiej linii i rozwód- ale czy alimenty starcza na wynajecie mieszkania i życie?
      Czyj jest dom?Jesli twoj i męża to po rozwodzie musi cie spłacić. Co z Twoimi rodzicami?
      • verdana Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 21:35
        Cóż, lepiej chyba zostawic wszysko, niz zniszczyć dzieci.
        • marzeka1 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 21:41
          Serio lepiej trzymać się , bo dom i dać się gnoić teściowi? I tak jak verdana pisze, nie tyle problem jest z teściem, bo wariat i awanturnik, ale są i tacy, ale prawdziwym problemem jest dupowaty, zastrachany mąż, który pozwala lać własne dzieci i żonę, uważając, że to ich wina.
          W takiej sytuacji wszystko jest lepsze niż wychowywanie dzieci w takim domu, z takim dupowatym ojcem i walniętym, agresywnym teściem.
          • edw-ina Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 21:49
            Przyznaję - ja w takiej sytuacji bym po prostu wylogowała się z układu. Ale mam pytanie: skąd ci fatalni mężowi i równie fatalni ojcowie się biorą? Z nieba? Wcześniej byli cacy i do rany przyłóż? Czy w tym wszystkim nie pokutuje zasada: jakoś tam będzie. Ktoś mądry powiedział, że nie zmieni się człowieka pod swoje dyktando, można co najwyżej zmienić jednego człowieka na innego. Czyli co? Dziewczyny, dlaczego wchodzicie w związki bezrefleksyjnie?
            • malutka106 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 23:07
              Napisze tak jak niema tescia w domu moj maz zajmuje sie wszystkim.Jest milym dobrym ojcem i mezem.Jak tylko tesciu pojawia sie to zaczynaja sie nasze klotnie.Dom nalezy do rodziców meza,nawet teciowa mowila juz tesciowi ze ma zostawic nas w spokoju .Mieszkamy z nimi bo maz to jedynak i tesciowa na prosila ze bedzie nam latwiej bo po co wynajmowac mieszkanie jak pol domu bedzie stalo puste.W piatek umowilam sie juz dzielnicowym na spotkanie i on ma mi powiedziec co mam robic.KJak doprowadzic aby ten czlowiek dal nam spokuj.



              place rachunki z nim na pol,tak samo kupuje opal na zime.Zasjmuje sie domem jak wyjedzaja,pomagamy utrzymac im dzialkie.Wiec niewiem co ten czlowiek chce od mnie.Dzieci chodza do szkoly ucza sie bardzo dobrze.Ja wychowalam sie w rodzinie zastepczej osoby ktore miw wychowaly juz niezyja
              • edw-ina Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 23:24
                wszystko ok, ale to nie zmienia faktu, że twój mąż woli nie widzieć problemu.Mój mąż, dorosły mężczyzna - ma wciąż żal do własnego ojca, że nie brał strony matki w sytuacjach konfliktowych z jego dziadkiem. Sprawa była analogiczna - matka mojego męża wprowadziła się po ślubie do domu męża, w którym on żył ze swoim ojcem. I zaczęło się nękanie. Zawsze zła, zawsze nieodpowiednia, nic nie potrafiąca zrobić. On był wówczas małym dzieckiem, a wciąż nie może tego zapomnieć. I choć mówi, że jego dziadek był złym człowiekiem, to żal ma przede wszystkim do własnego ojca, że na to pozwolił. Dlatego problemem nie jest tylko twój teść. Może nie chcesz tego widzieć, ale problemem jest też twój mąż.
                • malutka106 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 23:28
                  Masz racje nawet moj 6letni syn u mnie obronic sie przed dziadkiem a moj maz nie wiem nie chce lub nie umnie.Po prostu trzeba zakonczyc ten zwiazek.Bo ja nie pozwole aby ktos po miatal moimi dziecmi.
                  • verdana Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 17.08.11, 23:30
                    twój maz nie jest dobrym ojcem, bo woli oszczedzać pieniądze, niż własne dzieci. Trzeba to powiedzieć jasno - dobry ojciec nie pozwala terroryzować własnych dzieci. A pozwala - dla kasy, bo przeciez lepiej oszczedzic na wynajmie, co tam dzieci.
                    Nie, to nie jest dobry ojciec, to nie jest nawet średni ojciec. To facet, dla ktorego wazniejsza jest wygoda mamusi i własna, niż dzieci.
                  • demonsbaby za każdym razem 18.08.11, 08:33
                    kiedy teść zaczyna się uzewnętrzniać ze swoimi emocjami czy to w stosunku do ciebie czy do twoich dzieci - wzywasz policję i mówisz dyspozytorowi dyżurnemu, że ma miejsce rodzinna awantura. Założą mu teczuszkę na niebieskiej linii. Musisz być konsekwentna i namiętnie zgłaszać każdy fakt podniesienia głosu na ciebie i dzieci, że o rękoczynach nawet się nie będę rozpisywać.
                    Musisz mieć w swojej miejscowości centrum kryzysowe pomocy rodzinie przy gminnych ośrodkach pomocy społecznej - skieruj się tam ze swoimi problemami. Opisz sytuację w domu, urzędnicy będą wtedy współpracować z policją.
                  • twoj_aniol_stroz Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 18.08.11, 13:47
                    Zaraz, spokojnie. Zakończyć związek zawsze zdążysz. Póki co myślę, że trzeba przemyśleć wyprowadzkę, dziadka utemperować dopóki przeprowadzka nie dojdzie do skutku. W utemperowaniu starszego pana pomoże policja i niebieska karta. To nie jest coś przeznaczone wyłącznie dla pijących małżonków, ale także innych członków rodziny.
                    Mąż nie tyle nie chce być dobrym ojcem, co raczej nie bardzo wie jak się nim jest. Człowiek,który się nad Wami znęca jest jednocześnie ojcem Twojego męża. To jest wzór Twojego męża wdrukowany latami w jego myślenie. Zanim Twój chłop przejrzy na oczy i zobaczy ten mechanizm, minie sporo czasu. Ty możesz mu pomóc do dostrzec i zmienić swój sposób postępowania i w tym celu właśnie należy zapędzić do pracy policję i ludzi w OPS. Twój mąż póki co nie widzi nic złego w postępowaniu ojca albo boi się go panicznie na zasadzie wyrobionego odruchu z dzieciństwa. właśnie interwencje policji i jej stawanie w Twojej obronie będzie dla męża jasnym sygnałem, że coś jest nie tak w tym postrzeganiu świata, które dotychczas miał. Dodatkowo warto aby mąż pomyślał o psychoterapii, która pomoże mu zobaczyć w innym świetle własnego ojca przemocowca.
                    Dopiero jeśli to nie poskutkuje, jeśli okaże się, że szanowny małżonek jest niereformowalny niczym mrowisko, wówczas warto pomyśleć o zakończeniu tego związku.
        • tmk123 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 18.08.11, 18:56
          Napisałam przyzwyczaić bo jesli pobicie przez teścia nie jest powodem do NATYCHMIASTOWEGO wyprowadzenia się, to ciągniecie dzieci za uszy czy gonienie ich z podwórka na pewno takim powodem nie będzie... nistety
    • agnieszka_sn6 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 18.08.11, 09:05
      Że jak mnie niebedzie to zabierze dzieci i je w
      > ywiezie do domu dziecka


      ja bym mu powiedziała ze ja na starość wywiozę go do domu samotnej starości
      • 0ldjoanna Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 18.08.11, 17:21
        Dziewczyny świetnie radzą - dodam jeszcze, ze do domu dziecka nie można zabrać ot tak, musi być wyrok sądu, więc nie daj się teściowi zastraszyć.
    • mama_myszkina Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 19.08.11, 11:19
      Twój mąż jest złym ojcem. Wybacz szczerość, ale jeśli jego lęki i wygodnictwo są dla niego usprawiedliwieniem przyzwolenia na podłe traktowanie dzieci, to jest on złym rodzicem.

      Nie wybielaj meża, tylk ospojrz prawdzie w oczy i wiej choćby do schroniska. Pora się usamodzielnić i bronić dzieci, bo obecnie dzieci są maltretowane. Inaczej tego nie nazwę.
    • barbra25 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 19.08.11, 14:16
      Mam podobny problem, z tą różnicą, że dotyczy mojej teściowej i jej agresji słownej skierowanej na mnie. Już planowałam powiadomienie Policji ale maż mnie odwodzi bo boi się, że nas teściowa wyrzuci i nie będziemy mieli się gdzie podziać. Dla męża poniżanie i wyzwiska, których jest adresatem (i ja przy okazji również) to jest norma bo tak został wychowany.

      malutka106, napisz proszę, czy coś dało spotkanie z dzielnicowym.
      • malutka106 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 19.08.11, 16:12
        barbar25 napisz mi swój aders@ a to mój malutka106@gazeta.pl
    • amb25 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 19.08.11, 15:18
      A nie mozesz zglosci zachowania tescia na policje?
    • malutka106 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 19.08.11, 16:08
      Dziękuje za podpowiedzi.Nie pisałam dwa dni bo chodziłam z dziećmi na spacerki.Napiszę Wam moje drogie coś dziwnego,mój teść na drugi dzień odzywał się do moich dzieci jak by nic się nie stało.Wypytuje się mojej córki gdzie byliśmy przez pół dnia po obiedzie.Moja córcia w ogóle mu nie odpowiada na te pytania.Jeśli chodzi o pomoc specjalisty to a już nieraz mówiłam mojemu mu że ma iść do specjalisty,podobnie mówi jego mama że on i jego ojciec muszą podać się leczeniu>Jedna
      z mam pisała że mój mąż mógł być straszony przez swojego ojca.Ja od dawna to podejrzewam ale on nic nie chce mi nic mówić na ten temat.Tylko siostra teściowej coś mi na powiedziała na ten temat.Moja teściowa też bała się swojego męża ale z tego co za uważyłam co raz bardziej mu się przeciw stawia.
      Jak mnie pobił teść mój dzielnicowy założył zaraz niebieska kartę.Przysłali w tedy Panią rozmawiała ze mną i moimi teściami.Przez parę miesięcy było spokojnie.Dzwoniłam nawet wtedy na Policje gdy zabraniali mi korzystać z łazienki.Policja ich uświadomiła że jestem tu za meldowana i mam korzystać z łazienki.Jeśli chodzi o mojego męża wątpię w to że zgodzi się na pójście do specjalisty.
    • malutka106 Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 19.08.11, 18:15
      W kurzyłam się mój mąż wyjechał sobie na 2 dni.Zostawiając mnie bez środków do życia.Nawet nie po informował gdzie jedzie.Nawet nie pożegnał się z dziećmi.Chcę mi się płakać po prostu.Zostawił mnie z tym katem samą. Kurde dlaczego mnie to spotyka za co.Co my takiego z robiliśmy ja i dzieci.Mam dosyć tym wyjazdem przekreślił wszystko.:(
      • my-way-your-way Re: Znęcanie się psychiczne pomóżcie:( 19.08.11, 19:11
        Malutka106,
        sytuację masz trudną, ale nie bez wyjścia.
        Nie zrobiliście nic złego i to niesprawiedliwe, że Was to spotyka!
        Pamiętaj: nic nie usprawiedliwia przemocy (ani fizycznej, ani psychicznej), więc nie szukaj w zachowaniu swoim lub dzieci przyczyn agresji teścia. Przyczyną jest on, to on jest winny, nie Wy.
        Szukaj sojuszników w najbliższym otoczeniu: teściowa, Twoi rodzice, rodzina męża, przyjaciółka - jak w domu zaczyna się awantura, to zmykaj z dziećmi do kogoś bliskiego, zanim Tobie lub dzieciaczkom stanie się krzywda. Wtedy też dzieci będą wiedziały, że mama zawsze je obroni, a to ważne. A Ty będziesz miała psychiczne wsparcie.
        Może w Twojej miejscowości działa grupa wsparcia dla osób doświadczających przemocy? Tam poznasz sposoby, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Może w ośrodku pomocy społecznej jest wyspecjalizowany pracownik lub psycholog, który pomaga osobom w sytuacji takiej jak Twoja?
        No i najważniejsze: porozmawiaj z mężem, bez krzyku i pretensji, tylko powiedz, co jest dla Ciebie ważne, że boisz się o dzieci. Może spisz sobie na spokojnie wszystkie argumenty, żebyś wiedziała, co chcesz mu powiedzieć? Może da się nakłonić do wyprowadzki z domu?
        To super, że się będziesz dalej uczyć - to da Ci większą niezależność i pewność siebie. Te cechy to najlepsza broń przed przemocą!
        Nadal wzywaj policję, gdy tylko coś jest nie w porządku - prawo jest po stronie Twojej i dzieci!
        A na te kilka dni może możesz się zatrzymać z dziećmi u kogoś życzliwego? Teść i mąż zobaczą wtedy, że nie jesteś zdana na ich łaskę i niełaskę!
        Działaj, bo jak się "przyzwyczaisz" do tej sytuacji, to będzie coraz trudniej. Teść będzie czuł się bezkarny i będzie się "rozkręcał", a Ty będziesz coraz bardziej przestraszona i bezradna - wtedy jeszcze trudniej wyjść z zaklętego koła przemocy.
        Myślę o Tobie ciepło, walcz za siebie i swoje dzieciaki - zasługujecie na to. Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka