Dodaj do ulubionych

jak żyć z tak zimnym facetem?

25.09.11, 13:36
jestem z facetem juz 5miesiecy,oboje mamy 30lat,ja jestem bardzo uczuciowa,staram sie go calowac,przytulac,prawic mu komplementy,daje drobne prezenty,staram sie jak mogę,gdy gotuję w domu obiad jemu tez zapakuje od czasu do czasu aby zjadl cieply posilek w pracy,sex jest cudowny , on ma 30lat,jest facetem zupelnie obojetnym,nie jest w ogole o mnie zazdrosny,czasem przytuli,czasem pocaluje ale dzis mi powiedzial,ze mnie bardzo lubi,nie jest zakochany,zadnych prezentow nie daje,nawet zapomnial o moich imieninach,jak zadzwoni jego kolezanka potrafi do niej pojechac,bardzo malo rozmawiamy bo jak o cos zapytam to albo nie wie albo slysze,ze go nudzę,nie wytrzymalam ostatnio i mu wszystko wygarnelam,zrobilam piekielna awanture,ze gapi sie jak ciele na inne kobiety przy mnie i nawet sie rozplakalam to mnie nie przytulil,nie powie cieplego slowa,nie powie,ze mu zalezy,nic,na miescie trzymamy sie za reke,postawi,zadba,przytuli kocem w nocy,przyniesie swetr,bardzo zamkniety w sobie,nic nie opowie,kwiatka nie kupi,na weselu on ma ochote tanczyc z innymi kobietami,mnie moze zostawic (zrobilam o to awanture)juz mnie samej nie zostawia ale zamieniamy sie parami jezeli on ma ochote z innymi dziewczynami tanczyc,wielu rzeczy mi nie mowi,z czasem sie dowiaduje,tego nie wiem ale mam podejrzenia,ze jakby jakas dziewczyna zaproponowala mu sex chyba by sie zgodzil twierdzac,ze to przeciez nic zlego,ze on nic zlego nie robi,jest dobrym czlowiekiem ale strasznie zimnym i bez uczuc,bez ciepla (tego u niego w domu nie bylo)boje sie,ze ten zwiazek do niczego nei prowadzi,ze jestem bo jestem bo trzeba w tym wieku kogos miec,ja go chyba kocham,dalabym mu tak wiele a on,on nie,nawet jak zapytalam czy sie zakochal uslyszalam zwariowalas?jak z nim zyc
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 25.09.11, 14:04
      Jak to - jak z nim żyć? przecież nie jesteście razem, wbrew temu co ci się wydaje. To jednostronny układ - ty kochasz, on pozwala się kochać. I tylko na tyle możesz liczyć, przecież wystarczająco wyraźnie ci to mówi. Problem jest w tobie - nie chcesz przyjąć tego do wiadomości.
      • pendzacy_krolik Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 07.10.11, 20:06
        wlasnie. i nie od dzis wiadomo,ze faceci potrafia oddzielic milosc od seksu, kobiety tez takie bywaja, ale w mniejszosci.

        burza4 napisała:

        > Jak to - jak z nim żyć? przecież nie jesteście razem, wbrew temu co ci się wyda
        > je. To jednostronny układ - ty kochasz, on pozwala się kochać. I tylko na tyle
        > możesz liczyć, przecież wystarczająco wyraźnie ci to mówi. Problem jest w tobie
        > - nie chcesz przyjąć tego do wiadomości.
    • scalla Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 25.09.11, 14:07
      nie żyj z nim po prostu
      on Cię nie kocha
      chcesz się całe życie poniżać żebraniem o jego miłość?
      poniżać się PRZED NIM?
      chyba jest na tyle inteligentny, że to dostrzega...
      szkoda młodośći
      • verdana Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 25.09.11, 14:56
        Masz idiotyczne pretensje, wybacz.
        Facet nie oszukuje, wprost mowi, ze nie kocha, a lubi. To, ze nie jest wylewny, to cecha charakteru, nie wada. Są ludzie uwielbiający dotykanie, kwiatki, słodkie słówka i tacy, ktrzy tego po prostu nie znoszą. Ani jedna ani druga opcja nie jest dobra czy zła - po prostu inny sposób podchodzenia do związku. Masz faceta, ktory nie lubi demonstracyjnie okazywać czułości i tyle. Ty nie chesz tego faceta - chcesz innego, wygladającego tak samo, ale kochającego Cie, wylewnego, z kwiatkami. Takich cudów nie ma, po prostu facet nie jest dla Ciebie.
    • blue_romka po co dublujesz wątki? 25.09.11, 15:05
      Dostałaś odpowiedź tu
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,128976404,128976404,Urojenia_pomozcie_doradzcie.html
      i tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,129006584,129006584,Co_o_tym_myslicie_.html
    • rosapulchra-0 Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 25.09.11, 15:20
      Nie żyć, odejść i poszukać sobie takiego, który pokocha i doceni i ciebie i bycie z tobą.
    • triss_merigold6 Uroiłaś sobie faceta 25.09.11, 16:14
      Uroiłaś sobie faceta i związek.
      Nie jesteście parą, niezależnie od tego jak bardzo się starasz.
      Z następnym gościem staraj się nieco mniej i przestań być wylewna jak młody labrador, daj panu szansę, żeby się wykazał.
      A babcia Cię uczyła, że pułapka nie lata za myszami...
    • enith Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 25.09.11, 16:56
      Eee.... przepraszam, a ten pan w ogóle wie, że jest z tobą w związku?
      Bo z opisu wygląda to tak, że ty sobie ten cały związek uroiłaś. Nie ma żadnej pary, żadnych "was". Opis jako żywo pasuje do relacji "friends with benefits", czyli kumplostwo plus seks. Pan chyba nie mógł ci dać wyraźniejszego komunikatu: "dzis mi powiedzial, ze mnie bardzo lubi, nie jest zakochany...." Czemu więc, jak głupia upierasz się, że jesteście razem? To, że facet z tobą sypia i od czasu do czasu zrobi ci herbatę, nie oznacza od razu, że tworzycie parę. Po prostu dopowiedziałaś sobie sama kilka rzeczy i usilnie próbujesz stworzyć związek z kimś, kto tego nie chce i nie zamierza.
    • kropeczka455 Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 25.09.11, 17:08
      ciaglewbiegu82 napisała:
      > jestem z facetem juz 5miesiecy,

      Facet jest z Tobą dla sexu czy tego nie widzisz???
      Z braku laku jest z Tobą a Ty żyjesz złudzeniami.
      SZANUJ SIĘ KOBIETO!
    • demonsbaby ile ty masz lat? 25.09.11, 19:14
      do Ciebie docierają proste komunikaty czy nie?
      Jasno i rzeczowo padło ze strony faceta "lubię", a nie "kocham".

      To oznacza fuckfriends i nic więcej.

      Jakiekolwiek oznaki troski wynikają po prostu z człowieczeństwa, a nie jakiegokolwiek uczucia. Ty masz problem z określeniem rzeczywistości?
    • kroliczyca80 Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 25.09.11, 20:32
      Rozumiem, że zbliżasz się do 30-tki i czujesz presję, by być już z kimś na stałe, ale niestety, jeszcze sobie poszukasz... Ten tutaj z opisu nie wydaje się być w ogóle z Tobą związany, ani emocjonalnie ani w żaden inny sposób...
      I on chyba jest nie tyle zimny, co po prostu Cię nie kocha. Jeśli się kiedyś w kimś zakocha, przytulaniu i wyznaniom może nie być końca... Ale Ty już wówczas będziesz z kimś innym. Powodzenia.
    • waszahanusia Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 25.09.11, 21:05
      nie kocha cie i tyle
    • tharna Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 26.09.11, 09:17
      To nie jest związek z miłości, tylko związek dla seksu. Skoro jasno i wyraźnie powiedział Ci że nie kocha - to daj sobie spokój. Poszukaj faceta który Cię pokocha, bo tego potrzebujesz.
    • kozica111 Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 26.09.11, 20:52
      Ciężko coś tłumaczyć osobie zakochanej i zaangażowanej więc nie tak ostro koleżanki.
      Do autorki; facet niekoniecznie z natury jest zimny, jest zimny dla ciebie dla kobiety w której się zakocha może być zupełnie inny.To nie twoja wina ze cie nie kocha, tak to czasem działa i tyle, jego wina ze niewątpliwie widząc twoje zaangażowanie wykorzystuje cie, ty jesteś ze względu na zakochanie bezwolna ale to minie.Kij mu w oko, bo to gnojek i to ze opowiada ze nie jest zakochany nie usprawiedliwia jego zachowania, powinien cie zostawić.
      • verdana Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 26.09.11, 22:29
        Alez co on takiego robi? Nie patrzy w oczy i kwiatków nie przynosi - są faceci, ktorzy tego nigdy nie będą robili, zaręczam. W dodatku cale nie są gorsi od tych, co trzymają za ręke i caly dzień mówią, ze kochają - są inni.
        A to uczciwy facet, od ktorego partnerka wymaga, aby był kim innym.
        • claudel6 Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 28.09.11, 00:20
          dana, ale tu nei chodzi o to, ze pan jest typu niewylewny, tylko że nie jest zakochany, a dziewczyna nie chce tego przyjąc do wiadomości pomimo explicite komunikatu i tlumaczy sobie brak okazywania uczuć niewylewnością, a nie brakiem uczuć.
          on nie czuje się w żadnym związku, to i nie jest wylewny, co ma być wylewny do koleżanki?
          • claudel6 Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 28.09.11, 00:20
            przepraszam - VERdana, ucięlo mi.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 27.09.11, 18:37
      Pani ma wymagania, których ten mężczyzna nie spełnia i być może nie spełni. Więc lepiej się rozstać czyli żyć z dala od niego niż z nim.
      A po rozstaniu zacząć szukać kogoś, kto spełni Pani potrzeby. Bo one nie są może nazbyt wygórowane czy dziwaczne, tylko w zetknięciu się z brakiem zaspokojenia zaczynają kontrastować.
      Są mężczyźni, którzy mają dużą potrzebę troskliwości, kontaktu cielesnego.
      To jest lepsze rozwiązanie niż układanie związku na frustracji w przekonaniu, że jak się Pani postara, to partner się zmieni. Grodzi rozczarowaniem, a mężczyzna raczej się będzie odsuwał lub stanie się agresywny. A wtedy Pani poczuje się skrzywdzona.
      Pamiętam inny Pani wpis. Tym bardziej uważam, że należy się rozstać. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • saguaro70 Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 05.10.11, 11:40
      Samo zadanie tego pytania swiadczy o jednym...
      Nie masz do tego faceta zaufania za grosz. Przyznaj sama przed sobą, ale tak szczerze. Masz?
      Bo:
      -gapi się na inne kobiety,
      -do kumpeli jedzie jak w dym a Ciebie zostawia,
      -gdyby ktoś zaproponował sex to by się zgodził,
      -boisz się, że ten związek do niczego nie prowadzi,
      -na mieście trzymacie się za rękę, a domu Cie nie przytuli. Czyli wszystko na pokaz. Jak na mieście umie Ci podac sweter to czemu w domu nie potrafi? Facet jak jest zimny to bedzie taki wszędzie.
      -mowi, że go nudzisz?????
      To po jaką cholerę jesteście ze sobą??? Dla seksu?? Jak moŻna coŚ takiego powiedzieć kobiecie.
      On nie jest zimny, kochana. On jest fałszywy.. Na ulicy super, w domu sopel lodu..
      Pozdrawiam cieplutko.:):)
    • pali-kotka Re: jak żyć z tak zimnym facetem? 05.10.11, 12:49
      Z doświadczenia własnego: lata temu byłam w takim "zwiazku" byłam młoda i głupia (głupia, głupia!!!!), facet jest ode mnie kilka lat starszy. Wyglądało to podobnie jak u Ciebie, nie mieszkaliśmy ze sobą na szczęście. Z jego strony zawsze był jakis dystans, jego własne sprawy, niedopowiedzenia, a ja zawsze miałam dla niego czas, zależało mi. Trwał ten pseudo-związek dłuższy czas, w końcu ja zmieniłam miejsce zamieszkania, znalazłam pracę, zaczęłam sie udzielać towarzysko i znalazł się ktoś przy kim poczułam co to znaczy prawdziwy związek. Co ciekawe, jest to facet którego pewnie wiele osób określiłoby jako zimnego :-) dla mnie nie jest.
      Wg mnie warto przemóc się i zerwać, to Twoje uzależnienie do niczego nie doprowadzi. Facet być może nie jest zimny tylko nie chce wykonywać względem Ciebie ciepłych gestów żebyś sobie za dużo nie pomyślała. Zapewne kiedy znajdzie właściwą osobę "chłód" zniknie jak zaczarowany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka