monica188
14.03.12, 21:37
Poznałam mojego męża gdy byłam w ciężkiej sytuacji rodzinnej, rodzice się rozwodzili, mama chorowała on się mną zaopiekował. Przeprowadziłam się do niego na drugi koniec Polski, tam skończyłam szkołę, potem pracowałam prowadząc swoją działalność. Dwa lata po ślubie zaszłam w ciążę i wszystko było super, póki nie zaczęło się normalne życie. Chciałam odejść,ale znów zaszłam w ciążę(nieplanowaną) Teraz gdy jest 2 dzieci(4 i 2latka) i takie naprawdę życie się zaczęło nie mogę zneść jego zachowania. CO mnie w nim irytuje to że na wszystko ma czas, mecze są najważniejsze, nigdy nic nie skończy, jest głupszy odemnie(nie mam o czym z nim porozmawiać,nawet w przerwie meczu) na wszystko mówi zdrobiane np ide zrobić siusiu gdzie facet powieedział by ide się wylać, jest egoistą, jego stosunek do pracy i dużo innych rzeczy poprostu już się patrzeć na niego nie mogę tak mnie irytuje, od 3 lat marzę by wrócić w swoje strony, jestem tam sama, nie mam z kim porozmawiać, wiecznie w depresji, nie widzę rano sensu by wstać z łóżka, czasem nawet nie chce mi się iść odprowadzić dziecka do przedszkola,nic mi się tam nie chce, rozmawiam tylko z mamą przez tel i jedną koleżanką, z mężem się tylko kłóce, nie mam wogule kontaktu z ludzmi. Mam 27lat, od 10 lat razem dwoje dzieci a ja zamknięta na końcu świata, te 10 lat mi tak umknęło, nawet nie wiem kiedy, od 3 lat wspomniania tylko z dziećmi, całymi dniami w domu, na męza patrzeć się nie mogę, wieczne kłótnie i awantury. Nie takie życie mogłam mieć, teraz wiem,że gó...ara się zakochała i narobiła głupot, dorosłam i nadal chcę żyć..od 3 tygodni jestem u mamy, odżyłam, jestem szczęśliwa jak nigdy, nie chce wracać, tak mi tu dobrze, spotykam się z ludzmi, wychodzę z koleżankami na piwo,śmieje się, tak chcę żyć.. Dzieci też odżyły,widzę ze też są szczęśliwe.. Chciała bym odejść,wrócić tu gdzie się wychowałam, gdzie mam przyjaciół i coś więcej niż jeden sklep.. Chciała bym mieć partnera który ma większe ambicje niż zdobyć bilet na euro2012. Myślicie,że jest jeszcze szansa by żyć by życ a nie żyć by przeżyć? CO lepsze toksyczny związek z ojcem dzieci czy szczęsliwy z jakimś Zbysiem czy Krzysiem..? Czy ktoś mnie będzie chciał z dwojką dzieci? Jestem ładna, niezależna finansowo,ale boję się podjąć decyzji.. Tak chciałam się wygadać,ale jak by ktoś miał coś do napisania to z chęcią poczytam..