Dodaj do ulubionych

Komunia i goście

26.06.12, 20:55
Miałam ostatnio okazję rozmawiać z koleżanką, której córka szła w tym roku do I Komunii. Najbliższa rodzina jej męże mieszka jakieś 300 kilometrów od nich. Zaproszeni zostali stamtąd rodzice męża, brat z żoną i dorosłe dzieci brata (w tym jedno żonate i dzieciate). Koleżankę zadziwił bratanek męża, który zapowiedział, że zamierzają wraz z żoną przyjechać wraz z 3-miesięcznym niemowlakiem. Koleżanka była w szoku, bo wiedziała, że dziecko od urodzenia karmione jest butelką, mają je z kim zostawić i wcześniej już zostawiali. Po zastanowieniu odpowiedziała, że nie ma możliwości, by zapewnić odpowiednie warunki dla niemowlaka w sytuacji, gdy nocować ma u niej tyle osób (ma 3 pokoje). Podobno bratanek był mocno zdegustowany, ale przyjechał bez dziecka. W międzyczasie bratanica męża zasugerowała, że mogłaby przyjechać ze swoim chłopakiem, bo ona u niego w rodzinie na komunii była... Nie wiem, już jak z tego koleżanka wybrnęła, ale zastanawiam się, czy to jakaś dziwna rodzina, czy faktycznie na komunie zabiera się teraz niemowlaki i sympatie. Tym bardziej, że przyjęcie miało się odbywać w lokalu, gdzie za każdą osobę się przecież płaci (myślę o chłopaku bratanicy) i dodatkowo trudno oczekiwać ustronnego miejsca dla malucha. Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • princy-mincy Re: Komunia i goście 26.06.12, 21:51
      a ilez miejsca potrzebuje niemowle? ja bym nie przyjechala, gdyby mi ktos powiedzial, ze mam przyjechac bez dziecka albo przyjechalabym bez noclegu, dziecko wzielabym ze soba

      co do chlopaka bratanicy- zgadzam sie
    • sabciasal Re: Komunia i goście 26.06.12, 22:25
      a dla mnie po prostu rodzina męża koleżanki bardzo się lubi i jak widać chętnie się widuje/. Koleżanka natomiast chyba rodzinę męża mniej, stąd te komentarze.
      a gdyby ktos zaprosił mnie bez dziecka na imprezę rodzinną, podziękowałabym serdecznie i na długo.
    • kosheen4 Re: Komunia i goście 26.06.12, 22:30
      czyjśtam chłopak, osoba spoza rodziny to może niekoniecznie, ale dzieci, nawet i upierdliwe ;) niemowlęta - jak najbardziej.
      rozumiałabym dylematy na weselu, ale komunia to święto dziecka, obecność innych dzieci rozumie się dla mnie sama przez się.
    • karolina_zet Re: Komunia i goście 26.06.12, 22:31
      Bylismy w zeszlym roku zaproszeni na wesele kuzynki. Gosci mialo byc 80 osob z zastrzezeniem bez dzieci. Nie wyobrazalam sobie nie zabrac dzieci ( 3.5 roku i 7 miesiecy). Dostalismy "pozwolenie", oprocz nas z dziecmi byl jeszcze brat panny mlodej ( wyszli wszyscy ok 21-szej). Bez dzieci nie poszlabym wcale.
    • mruwa9 Re: Komunia i goście 26.06.12, 23:05
      to trzeba bylo rowniez odtransportowac do ochronki czy innej zawodowej opiekunki samo dziecko komunijne, skoro dzieci sa na takiej imprezie niemile widziane, i po prostu urzadzic przyjecie wylacznie w gronie doroslym.
      Straszny burak z tej twojej kolezanki.
    • edw-ina Re: Komunia i goście 27.06.12, 00:08
      A dlaczego ci wszyscy ludzie mieli spać u niej w domu? I jakim cudem mieli się w nim zmieścić? Kiedy jestem/jesteśmy zapraszani na tego typu uroczystości to zwyczajnie wynajmujemy pokój w hotelu/pensjonacie i jest z głowy. A co do zapraszania chłopaków/dziewczyn. Na komunii/bierzmowaniu moich pasierbów była młodsza siostra ich mamy i przyszła z chłopakiem. Dla każdego było to normalne.
    • squirrel9 Re: Komunia i goście 27.06.12, 00:59
      Według mnie zabieranie niemowlaków na śluby jest ok, jeśli rodzice nie mają ich z kim zostawić a w kościele potrafia uciszyć albo wyjść, na wesele - kompletne nieporozumienie. Nie jest to miejsce dla takiego dziecka. Zwykle głośno i tłoczno.
      Zabieranie do kogoś w gości i to jeszcze z noclegiem 3-miesięczne dziecko jest jeszcze większym nieporozumieniem. A do mieszkania 3-pokojowego, to chyba żart !!!! Chyba, ze nie ma się wyobraźni i zrowego rozsądku. Normalnie, bez uroczystości, którą gospodarze muszą zorganizować, wszyscy wyspać się i funkcjonować cały dzień nie zabrałabym 3-miesiecznego dziecka bez świadomości, że są warunki pozwalające nie dezorganizować innym życia. Wydaje mi się to zroworozsądkowe.
    • pibelle Re: Komunia i goście 27.06.12, 01:44
      Ja uważam postawę koleżanki za w pełni uzasadniona. 3-pokojowe mieszkanie, w ktorym trzeba zorganizowac nocleg dla wiekszej liczby gosci, a w dodatku ma sie glowie mase innych spraw, tak male dziecko, ktore samo musi miec warunki, a jednoczesnie nie zawalic nocy wszystkim innym, to absurd. Szczególnie, ze wyraznie piszesz, ze dziecko mialo z kim zostac na te 2 dni.
      Poza tym komunia to jest dzień zajmowania się głównym świętującym, który też jest dzieckiem, a nie skupiania uwagi na małym gościu, co byłoby nieuchronne na tak małej przestrzeni, gdy wiadomo, że do niemowlęcia trzeba się dopasować, bo jego do planów i trybów dorosłych dopasować się nie da.
      A chłopak bratanicy, to już w ogóle abstrakcja- komunia to nie potancówka, gdzie się zabiera osoby towarzyszące.
      • trusia29 Re: Komunia i goście 27.06.12, 14:55
        W pełni popieram.
        • asia.xyz Re: Komunia i goście 27.06.12, 23:05
          wpraszanie chlopaka to duzy nietakt tak samo jak zapraszanie kogokolwiek bez dziecka. Osobiscie po takim potraktowaniu urwalabym kontakty z tymze mi by nawet do glowy nie przyszlo nocowanie u gospodarzy. W dzisiejszych czasach koszt hotelu lub pensjonatu to nie majatek i samym gosciom wygodniej.
    • nostress.ka21 Re: Komunia i goście 27.06.12, 02:26
      Ja uważam, że zapraszanie bez dzieci jest nietaktem.
      Co innego wesele, gdy zaprasza się dalszą rodzinę, nie wiem na przykład kuzynkę, która ma nastoletnie dzieci. Zaprosiłabym bez nich. Jednak najbliższą rodzinę z maleńkim dzieckiem i z zastrzeżeniem, że bez niego? Przesada i to niemała.

      Co do imprez w restauracjach. W 99% knajp istnieje zasada, że za talerzyk dzieci do lat 7 się nie płaci, dzieci do lat 12/13 czy 14 za 50%... Więc zwalanie winy na koszty to kolejna przesada.

      Tak samo jak za swoisty nietatkt uważam pojawianie się na weselach rodziców, którzy wychodzą po obiedzie. Byłam ostatnio na takim, gdzie chyba z 6 par wyszło po niespełna 3 godzinach. Jest to typowe narażanie na koszty organizatorów. "Talerzyk" kosztuje około 200 zł, a obiad dla pary za 400 zł, za ktory płacą inni to przegięcie maksymalne.

      A tak do autorki: Ty byś zostawiła 3miesięczne dziecko na weekend z nianią czy nawet własną matką czy siostrą? Pewnie nie! Więc nie oceniaj innych.
      • idoli Re: Komunia i goście 27.06.12, 07:15
        jak koleżanka będzie miała własne dzieci to zobaczy jak to miło być proszonym bez nich. Jednej nocy z niemowlęciem nie można wytrzymać? Przecież zajmują się nim rodzice a nie wszyscy dookoła.
        Co do chłopaka, zgadzam się, że to przesada.
        • edw-ina Re: Komunia i goście 27.06.12, 10:02
          nie wydaje mi się, że dzieci powinny pojawiać się na wszystkich imprezach dorosłych. To jakiś wymysł. Są imprezy dla dzieci i imprezy dla dorosłych. Tak, jak nie uważam, że na imprezy małego dziecka sprasza się wujków/ciotki itp., tylko raczej wypada zaprosić dzieci, tak nie sądzę, by dzieci powinny być brane na imprezy typowo dorosłe.
          • elle-joan Re: Komunia i goście 27.06.12, 10:11
            edw-ina napisała:

            > nie wydaje mi się, że dzieci powinny pojawiać się na wszystkich imprezach doros
            > łych. To jakiś wymysł. Są imprezy dla dzieci i imprezy dla dorosłych. Tak, jak
            > nie uważam, że na imprezy małego dziecka sprasza się wujków/ciotki itp., tylko
            > raczej wypada zaprosić dzieci, tak nie sądzę, by dzieci powinny być brane na im
            > prezy typowo dorosłe.

            Komunia to nie impreza dla dorosłych, ale uroczystosć religijna i rodzinna. Owszem, organizator może sobie ją świętować na swój wybrany sposób. Ale niech się nie dziwi, że rodzina się dziwi, bo jednak jest to dziwne.
            • edw-ina Re: Komunia i goście 27.06.12, 10:15
              odnoszę się do stwierdzenia: zaprosić bez dzieci. Nie chodzi mi wyłącznie o komunię, ale ogólnie o pewien trend, według którego rodzice zawsze i wszędzie pojawiają się z dzieckiem.
        • dmb41 Re: Komunia i goście 30.06.12, 12:35
          Koleżanka ma przecież dziecko, córkę, o której komunię chodzi.
      • ewa_2009 Re: Komunia i goście 27.06.12, 10:14
        nostress.ka21 napisała:


        > Co do imprez w restauracjach. W 99% knajp istnieje zasada, że za talerzyk dziec
        > i do lat 7 się nie płaci, dzieci do lat 12/13 czy 14 za 50%... Więc zwalanie wi
        > ny na koszty to kolejna przesada.
        >
        > A tak do autorki: Ty byś zostawiła 3miesięczne dziecko na weekend z nianią czy
        > nawet własną matką czy siostrą? Pewnie nie! Więc nie oceniaj innych.

        Jeśli chodzi o "talerzyk", to chyba nie sądzisz, że głównym powodem niezadowolenia z przyjazdu niemowlaka była obawa, że za dużo zje w restauracji :)
        Jeśli chodzi o zabieranie niemowlaka, to moim zdaniem:
        - komunia jest uroczystością bardzo ważną w życiu "komunisty" i fundowanie mu (i całej rodzinie) nieprzespanej czy niedospanych nocy z powodu nocnych płaczów "obcego" malucha jest pomyłką,
        - jeśli rodzice jadąc na wesele zostawili 2-mieięczne dziecko na 1,5 dnia, to jak widać nie mieli problemu z poczuciem, że dziecko jest jednością z matką,
        - no i w ostateczności (na pewno ktoś się przyczepi rozbijania małżeństw) matka mogła zostać w domu z dzieckiem, tym bardziej, że córkę koleżanki widziała wcześniej raz w życiu.
        • sabciasal Re: Komunia i goście 27.06.12, 10:40
          Komunia jest uroczystością bardzo ważną w życiu "komunisty" i fundowanie mu (
          > i całej rodzinie) nieprzespanej czy niedospanych nocy z powodu nocnych płaczów
          > "obcego" malucha jest pomyłką,

          a skąd ty wiesz, że dziecko płacze w nocy? Większość tak małych dzieci śpi w nocy. Czy ty jesteś tą koleżanką?
          Wygląda na to, ze w rodzinie są sami dorośli i dwoje dzieci: komunista i to małe. I na tę super imprezę przyszli sami dorośli, bo dzieci przeszkadzają. Koleżance może nie pasi nowe dziecko w rodzinie, stąd ta troska o komfort rodziców i malucha? Chyba w ogóle nie doszło do rozmów o noclegu 9nic o tym nie piszesz), od razu dostali "bana" na przyjazd. Takiej ilości o9sób i tak nie da się przenocować wygodnie w domu, jedna osoba i wózek więcej nie ma znaczenia (mam jeszcze większą rodzinę, wiem z doświadczenia).
          Moze jakimś cudem lubią dziecko-komunistę, wujka i zdecydowali, ze jakoś przeżyją spotkanie z "kochaną" ciocią? Dla mnie zapraszanie ludzi z zastrzeżeniem, ze tylko wybrana część rodziny ma przyjść, to buractwo. Na jego miejscu nie przyjechałabym wcale.
      • zembiczek Re: Komunia i goście 06.07.12, 10:08
        Byłam ostatnio na takim, gdzie chyba z 6 par wyszło po niespełna 3 godzinach. Jest to typowe narażanie na koszty organizatorów. "Talerzyk" kosztuje około 200 zł, a obiad dla pary za 400 zł, za ktory płacą inni to przegięcie maksymalne.
        Przecież na wesele goście dają koperte, więc za darmo nie jedzą, co kogo obchodzi, o której ktoś z wesela wychodzi, dla mnie osobiście wesele to przymus, najchętniej dałabym kopertę z kasą i w ogóle nie poszła. Nie interesują mnie takiego typu rozrywki, ale niekiedy po prostu inaczej nie wypada.
    • marianka_marianka Re: Komunia i goście 27.06.12, 09:08
      Dla niemowlaka nie potrzeba "ekstra" warunków lokalowych, wystarczy mu obecność matki i skrawek łóżka w nocy, a w dzień nosidełko. Dziwne jest natomiast proponowanie matce, aby jak kukułka "podrzuciła" komuś 3 - miesięczniaka na dwa dni? Taki maluch jeszcze jest przekonany, że on i matka to jedna osoba. Rozumiem, gdyby takie hasło rzuciła osoba bezdzietna.
      Co do osób towarzyszących, zaproszenie jest imienne, więc sugestia o zabieraniu kogoś dodatkowego jest brakiem dobrego wychowania. Jeżeli koleżanka nie życzy sobie dodatkowych gości, trzeba to wyraźnie podkreślić.
      • idoli Re: Komunia i goście 27.06.12, 12:11
        tak, też mi się wydaje, że to autorka jest "koleżanką" :-)

        maluchem zajmują się rodzice, więc nie martw się że skupi całą uwagę na sobie i odbierze radość "komuniście". Jejku, przeważnie dzieci w rodzinach traktuje się jak szczęście, a nie jak "obce" i niechciane obiekty...
        To że rodzice zostawili już raz dziecko na noc z kimś innym, nie znaczy, że mogą tak robić często, przecież trzeba kogoś poprosić.
        Niech koleżanka wyluzuje, zaprosi normalnie całą rodzinę. Nie będzie problemów, rodzinnych kwasów i zawracania sobie głowy. Jedną noc z niemowlakiem wytrzymają. Chyba mają drzwi w pokojach.
        • ewa_2009 Re: Komunia i goście 27.06.12, 12:23
          To były opowieści o komunii, która się już odbyła :)
          Proponuję też dokładniejsze czytanie treści, gdyż nigdzie nie napisałam, że nocujący u koleżanki goście mieli być jedynymi gośćmi na komunii.
          I nie ja jestem bohaterką - komunia mojego syna odbyła się kilka lat temu, ale do dziś pamiętam mój stres (tym bardziej, że też miałam rodzinę nocującą u mnie w domu - na szczęście bez niemowlaków).
          • mruwa9 Re: Komunia i goście 27.06.12, 12:34
            Nigdy nie bylabym na tyle bezczelna, zeby gosciom sugerowac pozostawienie dzieci w domu, zwlaszcza przy takiej okazji. To naturalne i oczywiste, ze jesli zapraszam rodzine, to dzieci tej rodziny sa ich oczywistymi czlonkami. Chyba,. ze chodzi o starszych nastolatkow, ktorzy ani nie musza, ani nie chca wlec sie jak ogon za starymi rodzicami. Ale jesli chodzi o niemowle czy male dziecko, to sugerowanie, zeby zostawic je w domu (zostawic to mozna kwiatki na wakacje sasiadce do podlewania, albo rybki w akwarium) to po prostu chamstwo. To jak napluc rodzicom dziecka w twarz.
            Dobrze, ze mam normalnych znajomych i krewnych, i ze nigdy nie przyszlaby im do glowy taka sugestia. I vice versa.
    • kol.3 Re: Komunia i goście 27.06.12, 14:29
      Uważam, że przychodzenie na wielogodzinną imprezę rodzinną z 3 miesięcznym dzieckiem to przesada. Takie dziecko w ogóle na takiej imprezie nie powinno się pojawić. Normalny człowiek to sam rozumie, nie trzeba zastrzeżeń ze strony gospodarzy. Powód do obrazy byłby gdyby nie zaproszono z dzieckiem 16 letnim.
    • feniks_z_popiolu Re: Komunia i goście 28.06.12, 06:13
      Na miejscu koleżanki nie ryzykowałabym popsucia swojemu dziecku i sobie uroczystości komunijnej z powodu niedospania przez wielce prawdopodobne nocne płacze niemowlaka.
      Bratanek, jakby miał więcej wyobraźni, to by tego nie zaproponował ewentualnie postarał się o wynajęcie jakiegoś lokum.
      I w ogóle pakowanie się w tyle osób do 3 pokojowego mieszkania dziecka komunijnego (stres związany z całą uroczystością, sprawy organizacyjne związane z noclegami, jedzeniem) wydaje mi się niestosowne. Współczuję koleżance.
    • sabciasal a na chrzcinach? 28.06.12, 12:02
      Tak sobie jeszcze wyobraziłam, co koleżanka zrobi, gdy bratanek zaprosi wujka i ciotkę na chrzciny swojej latorośli, ale bez dziecka,bo:
      - taki 9 latek będzie się nudzić z samymi dorosłymi i maluchem,
      - przynosi zarazki a tam małe dziecko
      - jak się nudzi, to będzie przeszkadzać na imprezie (zresztą dziecko jak wiemy zawsze przeszkadza, nawet 3-miesieczny maluch)
      - to elegancka impreza w restauracji i dzieci na takie się nie zabiera,pomysł wprost niewyobrażalny i prowincjonalny; dzieci na imprezie rodzinnej!
      - na pewno wymaga dodatkowego miejsca do spania, a i tak będzie niewygodnie, bo cała rodzina w 3 pokojach się musi ścisnąć.

      koleżanka pojedzie, czy się obrazi? Jak myślicie?
    • chester28 Re: Komunia i goście 28.06.12, 13:41
      Koleżanka chciała dobrze- nie narażała gości na koszty związane z hotelem, ale udostępniła swoje mieszkanie. Ciekawe, czy ktoś z gości pomyślał, że oprócz przygotowań związanych z komunią dziecka koleżanka musi również zorganizować nocleg i serwować posiłki dla sporej grupy? Z nie/zabraniem 3-miesięcznego dziecka, to pewnie było tak, że przedstawiła rodzicom szczerze sytuację i wyjaśniła, że warunków dla takiego maluszka nie będzie. Nie sądzę, żeby obcesowo i kategorycznie im odmówiła. A z tym chłopakiem bratanicy, to już gruba przesada.

      W ubiegłym roku byliśmy zaproszeni na komunię chrześniaka-dojazd niecałe 250km, rodzina z obu stron rodziców dziecka była przyjezdna. Nie przyszło by mi do głowy zwalać się na głowę rodzicom dziecka,którzy mają sporo przygotowań. Wyjątek można zrobić dla dziadków, dla których dojazd w dniu komunii(wyjazd w nocy) i powrót byłby zbyt męczący. Część rodziny przyjechała dzień wcześniej i nocowała w hotelu, a część wyjechała bardzo wczesnym rankiem w dniu komunii i tego samego dnia wracała. Koleżanka chciała wszystkim dogodzić, ale jak widać-nie da się.
    • asfo Re: Komunia i goście 28.06.12, 14:29
      1. 3-miesięczne niemowlę nie jest przystosowane do zostawania bez matki na dłużej niż kilka godzin. Może się czuć zagrożone i będzie płakać przez większość czasu, nieważne czy jest na piersi czy na butelce. W takim wypadku albo się je zabiera ze sobą, albo się nie jedzie wcale. Restauratorzy nie pobierają opłat za niemowlęta, a komunia to nie jest całonocna impreza z alkoholem, tylko spokojna posiadówka.

      2. Wiele par długo mieszka bez ślubu, ale na co dzień żyje jak małżeństwo, co oznacza, że na wszystkich uroczystościach rodzinnych pojawiają się razem.

      3. Istnieją takie miejsca jak hotele
      • agwol77 Re: Komunia i goście 05.07.12, 16:40
        Popieram wypowiedź asfo - przecież komunia to tylko przyjęcie, chyba że ktoś przesadza i robi z tego imprę. W tym roku miałam komunię córki i były malutkie dzieci, spały sobie w nosidełkach, muzyczka cicho grała i wszystko było idealnie.
        • squirrel9 Re: Komunia i goście 06.07.12, 22:05
          Ale nie nocowali u ciebie w 3-pokojowym mieszkaniu rodzice męża, bart męża z dziećmi w tym jedno zonate i z 3-miesięcznym dzieckiem i bratanica z sympatią ? Plus, oczywiście twoja rodzina ?
    • ostatnia_easy Re: Komunia i goście 07.07.12, 14:50
      No niestety, ale na komunię zabiera się w dzisiejszych czasach sympatie itd. Ja byłam taka radosna, że spotkam rodzinkę, której dawno nie widziałam, tak się cieszyłam tą komunią synka mojej kuzynki, że nie wiem, a tu niestety - nie dało się pogadać bo poprzyjeżdżali ze swoimi sympatiami, albo nie ale dużo o nich mówili i to był temat namber 1.
      Czułam się tak obco wśród swoich, że nie miałam najmniejszej motywacji do dalszych działań gdy wróciłam. Wszystkie motywacje mi gdzieś znikły. Dopiero w internecie dostałam pomoc od wielu dobrych ludzi, i dzięki nim znów zaczęłam dobrze prosperować. Już pomijając psychologa.
    • ostatnia_easy Dokończę swój temat 07.07.12, 14:59
      bo skończyłam na tym, że byłam bardzo sfrustrowana. Więc jak przestałam już być sfrustrowana tą sytuacją, i chciałam też tak jak oni - czyli przyjazdy z sympatią do rodziny itp - okazało się, że tylko ja zostałam zaproszona sama, a reszta - wszyscy dostali zaproszenie normalne. I wtedy - już byłam poszkodowana. Czułam się poniżona, moja przyjaźń z sympatią - wiadomo, że się rozpadła (bo ja tam, on tu) - i tak moja miłość została rozbita.

      Więc uważam tak: na komunię - lepiej rodzinnie. Ale na wesela to lepiej zapraszać (i być zapraszanym) z osobą towarzyszącą - ale tą konkretną, jeśli się ją widzi. A jak się nic nie wie - to nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka