Dodaj do ulubionych

Nieodpowiedzialny maż

12.07.12, 15:40
Jakiś czas dowiedziałam się, że mój mąż prowadził kilka razy auto pod wpływem alkoholu. Nie dowiedziałam się tego od niego, tylko od osoby, która była wtedy na tych spotkaniach. Nie chcę pisac dokładnie, jak to wyszło, ale ma to związek z ostatnim, wydarzeniem, i już nie wiem, jak przemówić mu do rozumu.
Twierdził, że to bzdury, ale w końcu przyznał się, że tak było. Sęk w tym, że on e tym nie widzi problemu, bo to było po (jego słowa): niewielkiej ilości, i że nie on jeden (!) tak zrobił.
Zrobiłam mu awanturę, powiedziałam, co o tym sądze, że zachowuje się jak gó...arz, że nie ma własnego rozumu, skoro bezmyślnie patrzy na podobnych błaznów itp. itd.. Przeprosił, i powiedział, że to się nigdy nie powtórzy więcej. Przyznam, że uwierzyłam. Do czasu.
Ostatnio byliśmy na urodzinach koleżanki. Pojechaliśmy autem męża. I wszystko było w porządku, dopóki nie nadszedł czas powrotu. I właśnie zaczeło się: po raz kolejny chciał wejśc, tyle że teraz razem ze mną do auta, i prowadzić. Tyle, że był pijany, bo tak nie robiłabym przecież problemu. Zrobiłam mu awanture, ale nie chciałam kłótni przy reszcie gości, bo zwyczajnie w świecie było mi wstyd. Powiedziałam mu, że jak tak, to ma jechac sam, ja wróce taksówką, bo nie będę się narażała. Pojechał. Tak, wiem, to głupie, że tak mu powiedziałam, i jeszcze gorzej, że w ogóle mu na to pozwoliłam. I wiem, że to nie jest wytłumaczenie, ale naprawde nie chciałam afery przy ludziach.
Sęk w tym, że on wcale nie jest tym przejęty. Na szczęście nic mu się nie stało. Kompletnie. Rano po ra zklejny rozmowa. Czuję się, jak matka, która tłumaczy nierozumnemu nastolatkowi, co robi nie tak, a on tego nie rozumie. I chyba dosłownie tak jest. Do męża nie dociera, co mówię. W ogóle. Jkabym mówiła do ściany. Nic nie działa.
Wstyd mi o tym pisać, ale już nie wiem, naprawde nie wiem, jak z nim rozmawiac, żeby dotarło do niego. Zanim autentycznie dojdzie do jakiejś tragedii.
Obserwuj wątek
    • serendepity Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 16:16
      To, ze mezowi nic sie nie stalo to pikus. Dobrze, ze kogos nie zabil.

      Jak nie zabierzesz mu kluczykow nastepnym razem i dasz przyzwolenie na to zachowanie, to bedziesz wspolwinna czyjejs smierci czy krzywdy. Czy opinia znajomych bedzie dla Ciebie miala wtedy znaczenie i to, ze nie chcialas robic awantury przy ludziach?

      Jesli nie bedziesz mogla tego zalatwic, to po prostu dzwon po policje. Nabrudza mu w papierach, ale moze sie opamieta. A na pewno powstrzymaja go przed jazda po pijaku.

      A opini
    • marzeka1 Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 17:13
      Mojego ojca zabił pijany kierowca, moja matka w wieku 40 lat została wdowa. Jeśli czegoś całym sercem nienawidzę, to takich facetów jak twój chłop: potencjalnych morderców na drodze.

      Twoją winą było , że widziałaś, że wsiadł i jechał, co z tego, ze ty pojechałaś taksówką??? Był przez picie niebezpieczny na drodze, mógł zabić kogoś po pijaku, jak gnój, który zabił mi ojca.

      • marzeka1 Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 17:15
        Mogłaś zrobić tak tylko żeby tak zrobić , to trzeba mieć jaja, a nie postawę: "co ludzie powiedzą, p, matko , awanturuję się z mężem". Na razie jesteś żoną pijusa, głupiego chłopa, przy takiej postawie: możesz zostać żoną mordercy.
    • blue_romka Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 17:31
      Ja bym na Twoim miejscu następnym razem zadzwoniła po policję. Może terapia wstrząsowa zadziała.
      • marzeka1 Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 17:39
        Nie zadzwoni, na bank: "nie z postawą: nie chcę kłócić się przy znajomych". Chociaż inni widzą, że to pijany facet siada za kółkiem. Dwa razy w życiu zdarzyło mi się zadzwonić po policję i podać namiary na pijanego kierowcę, ile razy to zobaczę- zawsze tak zrobię, nikomu nie życzę, by przechodził przez to, co moja rodzina kiedyś.
        Bo kobieta ma nie farta: nie dość, że pije jej chłop , to na dodatek idiota: bo tylko taki wsiada po pijaku do auta. Jak sam wykasuje swoje geny, mała strata, tylko takie gnoje często wychodzą bez szwanku (kierowcy, który zabił mi ojca nic się nie stało), rujnują życie innym.
        • familia_038 Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 19:29
          Wiem, że nie powinnam go puszczać i pozwolić jechać, ale teraz czasu nie cofnę. Mam świadomość, że zagraża nie tylko sobie, ale i innym. Teraz nic się nie stało, dlatego chce zapobiec (nie daj boże) ewentualnej tragedii, a przede wszystkim przwmówić mu do rozumu na tyle, żeby nawet nie przyszło mu do głowy wsiadanie do auta po alkoholu. Ale tu normalne romowy, kłotnie nic nie dają. On problemu nie widzi, tylko ja się go czepiam, a przecież on uważa i widzi, co ma na drodze. I rzekomo się kontroluje.
          Wiem, że to teraz tłumaczenie się, że nie chciałam się kłócić z nim przy znajomych, ale prawda jest taka, że autentycznie mam dość awantury z nim o to. Zwłaszcza że obiecuje co innego, a robi zupełnie odwrotnie.
          Niestety, ja teraz nie mma prawa jazdy i to jes ten minus. Wtedy to ja bym prowadziła, i nie byłoby żadnych dyskusji.
          Ale zadzwonić na policję i co powiedzieć?
          • triss_merigold6 Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 19:41
            Powiedzieć, że samochodem o numerze rejestracyjnym XZC jedzie z punktu A pijany kierowca i udaje się przypuszczalnie do punktu B.
          • marzeka1 Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 19:45
            Można doraźnie coś zrobić:
            - nie brać samochodu, gdy idziecie na imprezę (jedziecie i wracacie taksówką)
            - odmówić i NIE URYWAĆ przed innymi, dlaczego nie pójdziesz na imprezę
            - zagrozić powiadomieniem policji i to zrobić, aby oprzytomniał.
          • irina_katodina Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 22:29
            familia_038 napisał(a):

            > przwmówić mu do rozumu


            Do czego?
          • comti123 Re: Nieodpowiedzialny maż 14.08.13, 17:43
            a ja Cię chce pocieszyć - nie słuchaj przedmówców; nie jesteś winna temu, że Twój mąż jest nieodpowiedzialny; każdy kto tak uważa, stwarza patologiczną sytuację - od kiedy za dorosłego faceta ma być odpowiedzialna kobieta? masz obowiązek w takich przykrych i niebezpiecznych sytuacjach chronić przede wszystkim siebie; i to zrobiłaś; reszta nie należy do Ciebie; skoro twój mąż nie słucha próśb i gróźb powinnaś postąpić z czasem bardziej radykalnie - nie wiem jaki macie staż małżeński, czy macie dzieci, czy nie? ale szybko zastanów się jak on będzie zachowywał się za kilka lat i jaki przykład da Twoim dzieciom, i czy warto na to czekać? to jest ważne;
            dodam jeszcze, że każda żona która próbuje myśleć za faceta, chronić go przed jego własnymi błędami, wcześniej czy później trafia na fotel terapeuty dla osób wspóluzależnionych.... nie pozwól sobie tego zrobić - jego głupota, odpowiada tylko on, ty chroń siebie :) pozdrawiam
            • misterni Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 03:26
              Owszem, ona ma obowiązek, tak jak każdy inny w towarzystwie nie dopuścić, żeby idiota wsiadł za kółko po alkoholu. A jak nie jest fizycznie władne tego zrobić, to natychmiast dzwonić na policję. Osoba, która tego nie zrobi, stanie się współwinna tragedii, która może się wydarzyć. Naprawdę tak ciężko to zrozumieć?
        • ewa9717 Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 19:33
          Fakt, małe piwo, ze użyję adekwatnego języka, jeśli skasuje siebie, gorzej, ze może zabić, skrzywdzić niewinnych ludzi.
          Ale to pewnie pikuś w porównaniu z tym, co ludzie o tej Hiacyncie powiedzą...
          • familia_038 Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 20:14
            Wolałabym jednak, żeby mój mąż też żył.
            • 71tosia Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 20:41
              ostrzez znajomych i rodzine ze maz ma taki zwyczaj, wtedy nie tylko ty ale tez inni bede zwracac na jego zachowanie wiecej uwagi. Zawiadom policje przy nastepnej probie. Sprzedaj samochod.
              Ale obawiam sie ze na takich ludzi dopiero tragedia dziala otrzezwiajaco i to nie zawsze.
            • ewa9717 Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 21:57
              familia_038 napisał(a):

              > Wolałabym jednak, żeby mój mąż też żył.
              Tak, tylko on ma jeszcze wybór, a ci, których uśmierci, już nie.
            • misterni Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 02:55
              A ja bym wolała, żeby nie żył, przykro mi. Im wcześniej zginie, tym mniej ludzi skrzywdzi.
    • kara_mia Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 20:45

      Jak już pisałam w innym wątku :
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,137109270,137149843,Re_pijani_za_kolkiem.html
      Własnie z myślą o takich męskich przywódcach stada, obwieściłam wszystkim znajomym, że kiedy zobaczę, że ktoś po spożyciu alkoholu wsiada za kierownice to osobiście zadzwonię na policje informując kto i gdzie jedzie. Żeby nie mieli niepewności kto ich wsypał, od razu uprzedzam, że to ja.
      Mam nadzieje, ze kiedyś spotkamy się na imprezie.
      Do zobaczenia
      • familia_038 Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 20:57
        Najlepiej to, tak jak pisała marzeka, chyba wszędzie jeździć taksówką (w jedną i drugą stronę). O sprzedaży auta nawet nie ma mowy, bo mężowi do pracy jest potrzebne, zreszta nie tylko.
        Znajomi, cóż, podejrzewam, że oni dobrze wiedzą, w jakim stanie wraca (przeciez widzą go w trakcie, i widzą, że wsiada), tylko po prostu nie reagują.
        Na co dzień nie ma żadnych chorych, dziecinny pomysłów w tym stylu, ale tej jednej rzeczy nie potrafi (nie chce) zrozumieć. W ogóle jak wypije, jest w pewnym sensie nie do opanowania.
        • annb Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 21:48
          pomnik nr 25
          www.it.tarnow.pl/index.php/pol/Atrakcje/TARNOW/Zabytki-i-atrakcje/Tarnowskie-pomniki
          4 krzyże-4 dzieci, w tym trójka rodzeństwa
          Pan pił z kumplami, pijany wsiadl za kierownicę, nikt mu kluczykow z ręki nie wyjął
          jemu nic się nie stalo
        • mruwa9 Re: Nieodpowiedzialny maż 13.07.12, 00:21
          im szybciej maz siebie zabije po pijaku, tym lepiej dla spoleczenstwa. O jednego morderce na drogach mniej.
          Jesli zabije kogos przy okazji, to wszyscy, i ty, i znajomi, ktorzy pozwalaja pijanemu siadac za kierownica, bedziecie miec krew na rekach.
          Jesli masz choc odrobine przyzwoitosci i poczucia odpowiedzialnosci, to powinnas zobowiazac znajomych , ktorzy pija z twoim nieodpowiedzialnym, durnym mezem, zeby konfiskowali mu kluczyki, gdy probuje siadac za kolkiem po kielichu. Jesli to technicznie jest niewykonalne, maja byc zobowiazani do zadzwonienia na policje i doniesienia na pijanego kierowce.
          Jesli ty jestes z mezem, masz mu zabierac kluczyki i nie oddawac.
          • 3-mamuska Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 17:02
            Re: Nieodpowiedzialny maż
            misterni 15.08.13, 02:55 Odpowiedz
            A ja bym wolała, żeby nie żył, przykro mi. Im wcześniej zginie, tym mniej ludzi skrzywdzi.


            mruwa9 napisała:

            > im szybciej maz siebie zabije po pijaku, tym lepiej dla spoleczenstwa. O jedneg
            > o morderce na drogach mniej.

            Wy jesteście gorsze niż mąż autorki masakra...

            Zabieraj kluczyki i wracajcie taksówką.

            Powiedz mu dobitnie juz na spokojnie w domu, jak juz bedzie trzezwy ,ze jesli jeszcze raz wsiadzie po pijanemu to zadzwonisz na policję i przed impreza mu przypomnij.



            -----------------------
            Myśl o tym co mówisz...
            Nie mów tego co myślisz...
            • misterni Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 18:44
              Hmm, gorsze? To my jeździmy po pijaku narażając życie i zdrowie ludzi spotkanych na ulicy?
              Nie mam żadnej litości dla takich głąbów - moja mam miała zderzenie czołowe z takim idiotą, co to też uznał, że da rade prowadzić auto po paru głębszych. Przez dwa tygodnie walczyła o życie i tak, bardzo żałowałam, że facet nie zginął zanim spotkał na drodze moją mamę.
        • comti123 Re: Nieodpowiedzialny maż 14.08.13, 17:48
          dokładnie - nie do opanowania - to oznacza, że ma kłopot z alkoholem, bo to alkohol nim rządzi, a nie odwrotnie; zatem tym bardziej uważaj na siebie - nie rób nic co mogłoby dać mu podstawę aby sądzić, że ochronisz go przed jego głupotą; bo to pierwszy krok do tego aby on robił coraz więcej głupich rzeczy z poczuciem - żona mnie wybawi, żona za mnie zrobi, żona mi pomoże; swoja postawą spowodujesz narastanie jego problemu, a siebie wpędzisz we współuzależnienie
        • misterni Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 03:01
          familia_038 napisał(a):

          O sprzedaży auta nawet nie ma mowy, bo mężowi do pracy jest potrzebne, zreszta nie tylko.

          Jeśli jest mu potrzebne do pracy, to niech pamięta o tym, zanim się ładuje do niego po pijaku. Jak go złapią na prowadzeniu po pijaku, to żadne tłumaczenia o pracy nie pomogą - zabiorą prawko i tyle. I coś tak czuję, że nie dzwoniłaś wtedy po policję, bo bałaś się, że mąż straci możliwość zarabiania. Czyjeś życie miałaś gdzieś, o swoje tylko zadbałaś wsiadająć do taksówki.

          Znajomi, cóż, podejrzewam, że oni dobrze wiedzą, w jakim stanie wraca (przeciez widzą go w trakcie, i widzą, że wsiada), tylko po prostu nie reagują.

          Super znajomi. Tym bardziej nie powinnaś się krygować z awanturą przy nich. Co cię obchodzą ludzi, którym wisi życie twojego męża i innych ludzi?

          Na co dzień nie ma żadnych chorych, dziecinny pomysłów w tym stylu, ale tej jednej rzeczy nie potrafi (nie chce) zrozumieć. W ogóle jak wypije, jest w pewnym sensie nie do opanowania.

          To niech nie pije, proste.
    • marzeka1 Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 21:35
      Jeśli chcesz cokolwiek zmienić , aby nie skończyć jako wdowa lub żona mordercy za kółkiem, zdecydowanie doradzam wprowadzić zasadę: zero tolerancji. Nie wsiadasz, nie jedziesz, interweniujesz wobec znajomych, ile razy widzisz, że chce wejść do auta po pijaku.
    • sonia_siemionowna Re: Nieodpowiedzialny maż 12.07.12, 23:24
      Dziwi mnie postawa Twoja i postawa reszty towarzystwa. Normalni ludzie daliby panu alternatywę: albo zabieramy kluczyki i wracasz taksówką albo dzwonimy po policję. Widać dulszczyzna ma się dobrze - zawijamy g***o w złoty papierek udajemy, że jest ok. A że w koncu mąż kogoś zabije? No cóż, ale przynajmniej awantury przy stole nie będzie!
      • marionaud_1 Re: Nieodpowiedzialny maż 13.07.12, 08:17
        Moja młodsza córka przeszła operację i 2-letnią rehabilitację po tym, jak jej samochód starnował pijany kierowca. Teraz na szczęście zdrowa - choć kto wie, co się odezwie w późniejszym wieku. Co z tego, że on poszedł siedzieć?
        Ja bym wydarła durniowi kluczyki nawet siłą, poprosiła innych mężczyzn o pomoc, zrobiła skandal na sto fajerek i dziką awanturę z pazurami do oczu. Nie siedź cicho, bo ten dupek bez hamulców jeszcze i tobie kiedyś po pijaku przyłozy. Bezwględnie dzwoń na policję jeszcze nim wsiądzie do auta i mów jasno, że nie możesz sobie poradzićz pijanym mężem, ktory chce prowadzić.
        • familia_038 Re: Nieodpowiedzialny maż 13.07.12, 21:42
          Wolałabym, żeby taka sytuacja się nigdy więcej nie powtórzyła, ale znając męża, pewnie się powtórzy, więc chyba potem faktycznie zostanie już ostateczna interwencja.
          Dziękuję.
          • pibelle Re: Nieodpowiedzialny maż 13.07.12, 23:52
            Myślę, że czas zauważyć, że Twoja metoda czyli "przemówienie mu do rozumu" zwyczajnie nie działa, nie sprawdza się, nie ma sensu. Otwórz oczy i zmień metodę po prostu. Z pijanym chcesz negocjować? Przestań się go bać, a tym bardziej Waszych znajomych i zrób co trzeba. Jeśli się coś stanie, wszyscy dający przyzwolenie na jazdę po pijaku będą współwinni - tylko co z tego.
    • ostatnia_easy Odpowiedzialny maż 14.07.12, 09:09
      Nie dociera do niego? Ktoś musi mu wmawiać same negatywne cechy, ubliżać, że jest alkoholikiem, i on dlatego tak myśli. Musisz go przekonać, że to nie prawda, że jest zły, że on nie ma nic wspólnego z alkoholizmem. Wmów mu dokładnie odwrotnie - że jest zawsze trzeźwy (a jak tak nie jest to powiedz, że z małym wyjątkiem - wtedy... czułam się podle jak Cię zobaczyłam takiego pijanego...) a tak ogólnie to powiedz mu, że z nim wszystko jest okej.
      Bo takiego go wybrałaś spośród najlepszych ( a nie durnia spośród durniów).

      Jak mu tak naprawisz myślenie, to on tak pomyśli, i przestanie, bo tak będzie myślał.
      Pozdrawiam,
      Abstynentka
      • 7katipo Re: Odpowiedzialny maż 23.08.13, 19:36
        Czy ktoś zrozumiał ten bełkot, czy tylko ja jestem niepełnosprytna???
        Coś w tym duchu to kojarzy mi się ewentualnie z doraźnym poprawianiem samooceny trzylatka, który nie wygrał konkursu skoków na jednej nodze...
    • zolza42 Re: Nieodpowiedzialny maż 14.07.12, 12:26
      NIENAWIDZĘ PIJAKÓW ZA KIEROWNICĄ.
      ZAWSZE zawiadamiam Policję, jak coś takiego widzę - nawalonego mniej lub więcej DUPKA siadającego za kółkiem. A pani jest TAK SAMO WINNA jak ślubny gnój pani i w razie nieszczęścia byłaby WSPÓŁWINNA zabójstwa lub kalectwa osób poszkodowanych przez śmiecia. Śmieć może się spokojnie zabić, byleby innych nie uszkodził. Mała strata - taki śmieć.
      • familia_038 Re: Nieodpowiedzialny maż 14.07.12, 16:10
        Wypraszam sobie
        • sonia_siemionowna Re: Nieodpowiedzialny maż 14.07.12, 17:13
          familia_038 napisał(a):

          > Wypraszam sobie

          Możesz sobie wypraszać, ale dulszczyzną śmierdzi od Ciebie na kilometr. Ciekawe, jakbyś się domagała sprawiedliwości, gdyby to Twoje dziecko albo męża przejechał pijany kierowca.

          Zgadzam się z zołzą42. Nie reagując jesteś współwinna.

          'Przemawianie do rozumu' dorosłemu nieodpowiedzialnemu kolesiowi, który nie potrafi kontrolować picia ani po nim swoich reakcji nie działa, ale Ty jesteś zbyt ślepa i zakłamana, żeby to przyznać.
          • familia_038 Re: Nieodpowiedzialny maż 14.07.12, 17:28
            Po prostu nie pozwole sobie, żeby ktoś obcy mi męża śmieciem nazywał. I tyle.
            • marzeka1 Re: Nieodpowiedzialny maż 14.07.12, 21:16
              Mozesz sobie wypraszać, możesz sobie nie życzyć, ale i tak powtórzę: twój mąz jest potencjalnym mordercą i jest ludzkim śmieciem, jest niebezpieczny dla innych; najlepsze , co mógłby dla ludzkości zrobić, to pi pijaku za kółkiem wykasować swoje geny na jakimś drzewie; ty - swoją postawą tolerowania, nieudolności jesteś współwinna i tyle.
              Jak można w ogóle z takim facetem być na co dzień?
              A teraz zapluj się z oburzenia, ze ktoś to twoje pijackie cudo nazywa śmieciem- jest nim.
              Taki śmieć zabił mi kiedyś ojca, twój chłop jest taki sam.
            • sonia_siemionowna Re: Nieodpowiedzialny maż 15.07.12, 03:43
              familia_038 napisał(a):

              > Po prostu nie pozwole sobie, żeby ktoś obcy mi męża śmieciem nazywał. I tyle.

              A jak nazywa się człowieka, który regularnie, bezmyślnie i uporczywie naraża życie innych? Bohaterem?
            • zolza42 Re: Nieodpowiedzialny maż 16.07.12, 12:11
              Guzik mnie obchodzi, czy sobie wypraszasz, czy nie.
              Idź i zobacz córkę mojej sąsiadki, którą pijak wlókł 500 metrów za autem, póki sama nie odpadła. Dziś dziecko jest warzywem.
              Pijak siedzi, paczki mu żona do więzienia nosi, dzieci go odwiedzają.
              A ofiara pijaka w pampersach będzie siedzieś do końca życia.
              Idź do diabła, kobieto.

              A może ten pijak, któremu tak pobłażasz kiedyś mnie przejedzie?!
            • misterni Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 03:09
              familia_038 napisał(a):

              Po prostu nie pozwole sobie, żeby ktoś obcy mi męża śmieciem nazywał. I tyle.

              Ale on jest śmieciem. I potencjalnym zabójcą. A ty mu na to pozwalasz. Gdyby mój mąż po pijaku wsiadł do auta, nie byłby już moim mężem.
          • comti123 Re: Nieodpowiedzialny maż 14.08.13, 17:56
            a ty niedulska uważasz, że gdyby jej dziecku coś się stało, z powodu pijanego faceta, to ona by jego zone po sądach ciągała????? to dopiero bezmyślne i głupie; zapytam po raz kolejny - OD KIEDY ŻONY ODPOWIADAJĄ ZA PIJANYCH MĘŻÓW?????? dopóki będzie krążył w społeczeństwie taki mit, dopóty będziemy mieli niewychowanych, nieodpowiedzialnych mężów, co je tak matki nauczyły, że on biedak za nic nie odpowiada, a jego żona ma za niego myslec i ciągle się wstydzić, a potem nawet na forum baty zbierać; żenujące sa takie opinie
      • comti123 Re: Nieodpowiedzialny maż 14.08.13, 17:52
        dobry masz nik - zołza, pasuje do wypowiedzi...
        ale ja z inną sprawą - ona nie jest odpowiedzialna za nikogo, tylko i wyłącznie za siebie, to po pierwsze, po drugie nie ma żadnego obowiązku myslenia za pijanego męża; po trzecie sama jest w kłopocie bo ma męża który stwarza zagrożenie dla siebie i innych i ona potrzebuje wsparcia; a zołzy dopóki same nie doświadczą niczego w życiu oprócz plucia, to nic nie rozumieją....
        • misterni Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 03:12
          Jeśli pozwala, żeby chłop wsiadł pijany za kółko i odjechał, to tak, jest odpowiedzialna ewentualnemu nieszczęściu tak samo jak on. A moralnie nawet bardziej.
    • princy-mincy Re: Nieodpowiedzialny maż 15.07.12, 15:26
      mialam kiedys chlopaka, takiego juz bardzo na powaznie, ktory tez nie widzial nic zlego w tym, ze wypil do obiadu jedno piwo i przyjechal pozniej do mnie
      nie interesuje mnie, czy mlody mezczyzna faktycznie moglby byc pijany po takiej ilosci alkoholu, interesuje mnie tylko prawo, ktore juz wtedy zmienilo kwalifikacje jazdy po spozyciu alkoholu z wykroczenia na przestepstwo
      to, ze zabilby samego siebie, to pikus, ale przede wszystkim myslalam o osobach (w tym o sobie), ktore moglyby ucierpiec lub zginac z powodu jego glupoty
      chlopak zupelnie nie przyjmowal do wiadomosci, ze jesli zatrzymaja go do zwyklek kontroli to bedzie mial problemy, straci prace (byl przedstawicielem handlowym jezdzacym non stop w aucie)
      zero zrozumienia, beton kompletny w tym jednym wzgledzie
      tez na poczatku przepraszal i sie kajal, potem uwazal, ze robie z igly widly i sie czepiam, na koncu zaczal reagowac agresja (na szczescie tylko slowna)
      wtedy odpuscilam ten zwiazek- mimo ze spedzilismy razem fajne 4 lata, to tej jednej kwestii nie moglam zaakceptowac, bo widzialam, ze ma coraz wiekszy problem z alkoholem, wszyscy to widzieli, tylko nie on
      oczywiscie wszyscy mu wmawiali dziecko w brzuch, a ja wiedzialam, ze jesli teraz odpuszcze, to nie skonczy sie na agresji slownej, ale przejdzie kiedys (za rok, 5 czy 10 lat) do rekoczynow

      rozstalismy sie
      dzis chlopak wciaz pije,ale jest tzw cichym alkoholikiem
      mieszka u tesciow, ktorzy dosc krotko go trzymaja za twarz, wiec pije wieczorami w domu i juz nigdzie nie jezdzi

      cale szczescie, ze nie wyszlam za niego za maz, nie mam zamiaru krotko trzymac zadnego faceta, facet musi miec mocny kregoslup moralny, by nie wisiec na ramieniu zony w takich kwestiach
      • crises Re: Nieodpowiedzialny maż 15.07.12, 17:44
        A to było na Słowacji? Bo jeśli w PL, to jeżeli wypił jedno małe piwo i powiedzmy 2 h później usiadł za kierownicą, to taka sytuacja jest całkowicie niegroźna.
        • familia_038 Re: Nieodpowiedzialny maż 15.07.12, 22:52
          Teraz żałuję, że w ogóle założyłam ten wątek.
          Po pierwsze, nazywanie pijusem (tak zinterpretowałam słowa marzeki: pijackie cudo) kogoś, kogo się nie zna i nie wie się, jaki jest na co dzień, to chamstwo, i nic więcej.
          Niewiele lepsze, o ile nie gorsze, jest nazywanie kogoś śmieciem. Przde wszystkim dlatego, że nie wiecie, kogo tak nazywacie, a oceniacie z góry tylko po opisanej sprawie. Jak tak wszystko z góry po opisie oceniacie, to chyba nie jest to w porządku.
          Za normalne rady dziękuję.
          • mruwa9 Re: Nieodpowiedzialny maż 15.07.12, 23:44
            a czego sie spodziewalas?
            Pochal, ze jestes taka tolerancyjna, wyrozumiala zona? Oczywiscie, ze niech twoj maz siada za kierownica po kielichu, a ze rozjedzie jakies dzieciaki po drodze? Co z tego? W koncu nie twoje, plakac nie bedziesz.
            Pol biedy, jesli sie jeszcze sam zabije przy okazji. Ale jesli bedzie mial nieszczescie tylko zlamac sobie kregoslup, zostaniesz jego nianka, pielegniarka, bedziesz mu mogla zmieniac pieluchy, pielegnowac odlezyny i cewnikowac pecherz, zeby go odsikac. Wszystko z czuloscia, miloscia i usmiechem na twarzy, no bo w koncu jestes lojalna zona, ktora zawsze stoi za mezem murem.
            Stoj tak dalej.
            • familia_038 Re: Nieodpowiedzialny maż 16.07.12, 00:03
              Właśnie o męża mi chodzi, żeby się nie roztrzaskał przez swoją własną głupotę. Nie prosiłam o oceny typu śmieć, pijus itp.
              Tylko co zrobić, żeby zapobiec tragedii.
              • mruwa9 Re: Nieodpowiedzialny maż 16.07.12, 01:39
                dostalas rady: zabierac bezwzglednie kluczyki do samochodu. Zmusic do leczenia alkoholizmu. Zobowiazac siebie i znajomych, zeby albo zabierali mu kluczyki, albo dzwonili momentalnie na policje i zglaszali pijanego kierowce. A niezaleznie od tego- nie czestowali alkoholem, jesli musi potem jechac.
                • comti123 Re: Nieodpowiedzialny maż 14.08.13, 18:00
                  znów rady typu - mysl za męża..... prymitywne i słabe
                  on dopóki nie oberwie, nie zrozumie troski swojej żony i nic nie zrobi ze swoim problemem....
                  • misterni Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 03:18
                    Jasne, najlepiej pozwolić mu na kolejne błędy, niech oberwie i się nauczy. Co z tego, że przy okazji może ucierpieć ktoś inny?
              • marzeka1 Re: Nieodpowiedzialny maż 16.07.12, 07:59
                A rozumiesz, że ludzie, którzy WIEDZĄ, jak wygląda to z drugiej strony, bo taka tragedia ich dotknęła, będą reagować emocjonalnie?? Moja matka nie chciała zostać wdową w wieku 40 lat, a widać nie znalazł się nikt, kto kiedyś wziąłby kluczyki facetowi, który zabił mi ojca; pisała tu kobieta, której córka 2 lata po takim wypadku wracała do zdrowia.. To są REALNE tragedia , które spotkały ludzi przez pijanych kiurowców, a twój mąż jest takim kierowcą, ba- on uważa, ze nie robi nic złego, a ty się czepiasz, ty wiesz, że on znowu po pijaku wsiądzie. I to jest straszne. Bo nie pojmuję, jak w ogóle można być z takim facetem.
                • marzeka1 Re: Nieodpowiedzialny maż 16.07.12, 08:10
                  A tu masz najnowszy przykład, że pijakowi za kółkiem nic się nie dzieje, giną niewinni, sądzisz,że tak kobieta chciała w tym wieku umrzeć? Pijus za kółkiem nie dał jej szansy pijak za kółkiem
                  • lipcusiowa Re: Nieodpowiedzialny maż 16.07.12, 08:35
                    Do takiego betonu nie dotrze, szkoda klawiatury.
                    miej świadomość, że będziesz współwinna czyjejś śmierci jeśli kolejnym razem temu twojemu ciołkowi sie nie uda przejechać "bezpiecznie". Skąd w ludziach tyle głupoty?
                • kkokos Re: Nieodpowiedzialny maż 14.08.13, 19:07
                  marzeka1 napisała:

                  > A rozumiesz, że ludzie, którzy WIEDZĄ, jak wygląda to z drugiej strony, bo taka
                  > tragedia ich dotknęła, będą reagować emocjonalnie??

                  a ty nie rozumiesz, że wylewanie pomyj i skupianie agresji na ŻONIE za zachowanie jej MĘŻA jest zwyczajnie podłe? kopiecie dziewczynę z takiem zapałem, jakby dzięki temu można było cofnąć czas. przy całym współczuciu dla waszego cierpienia - ono nie usprawiedliwia takiej mściwości i nienawiści, jaką wobec autorki wątku prezentujecie.

                  a przecież, jak słusznie i konsekwentnie pisze bardzo niesłusznie lekceważona w tym wątku comti123, KOBIETA NIE JEST ODPOWIEDZIALNA ZA ZACHOWANIE MĘŻCZYZNY. nawet jeśli jest jego żoną. autorka wątku doskonale wie, jak bardzo zachowanie jej męża jest złe i bardzo się go wstydzi (co oczywiście nazywacie dulszczyzną); ma z tym problem i szuka rozwiązania - ale od was dostaje kopa w twarz za nieswoje winy. ale wam wolno, bo wy przeżyłyście (niekwestionowaną) tragedię. otóż nie, nie wolno.
                  • misterni Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 03:34
                    kkokos napisała:


                    a przecież, jak słusznie i konsekwentnie pisze bardzo niesłusznie lekceważona w tym wątku comti123,

                    Nikt jej nie lekceważy - dopisała się do wątku po miesiącu, jak już spadł. A że chrzani głupoty, jak i ty, to już inna sprawa.

                    KOBIETA NIE JEST ODPOWIEDZIALNA ZA ZACHOWANIE MĘŻCZYZNY. nawet jeśli jest jego żoną.

                    Ależ jest, tak jak każda osoba będąca w przeciwieństwie do pijaka w stanie ocenić sytuacje, a mimo to tego nie robi. Bo co zrobiła? Ochroniła tylko swoją doopę, ponieważ nie chciała się awanturować przy znajomych. Swój własny spokój wyceniła wyżej, niż czyjeś życie. Wyżej również niż życie swojego własnego męża, którego tak broni w tym wątku.

                  • 7katipo Re: Nieodpowiedzialny maż 22.08.13, 00:00
                    Bzdura i odwracanie kota ogonem. Ona nie jest współwinna, współodpowiedzialna, bo jest kobietą/żoną, która ma myśleć za faceta/męża. Jest współwinna dokładnie tak samo, jak każdy, kto będąc świadkiem takiej sytuacji nie uniemożliwił pijanemu prowadzenia samochodu. Nazywając sytuację po imieniu: mogłaś/mogłeś i powinnaś zapobiec potencjalnej tragedii, a tego nie zrobiłaś, z jakichś z dipy wyjętych powodów.
              • bretoff Re: Nieodpowiedzialny maż 16.07.12, 08:50
                familia_038 napisał(a):

                > Właśnie o męża mi chodzi, żeby się nie roztrzaskał przez swoją własną głupotę.

                o meza Tobie chodzi , a jak ten maz roztrzaska kogos innego juz Tobie nie chodzi .

                > Tylko co zrobić, żeby zapobiec tragedii.

                jakiej tragedii ? , gdy Twoj pijany maz posle kogos do ziemi albo na wozek to bedzie tragedia ale gdy sam bedzie wachal stokrotki od korzenia to nie bedzie tragedia to bedzie dzien radosny .

                > Nie prosiłam o oceny typu śmieć, pijus itp.

                a scierwo moze byc ?
            • comti123 Re: Nieodpowiedzialny maż 14.08.13, 17:58
              a ty jestes bezmyslna
          • zolza42 Re: Nieodpowiedzialny maż 16.07.12, 12:17
            Jak śmiesz mówić, że spotkałas się tu z chamstwem?!
            Nie rozumiesz, że NORMALNI LUDZIE NIE TOLERUJĄ TAKICH POSTAW JAK TWOJA?
            W głowie się przewróciło żonusi pijaczyny za kółkiem.
            • kkokos Re: Nieodpowiedzialny maż 14.08.13, 19:11
              zolza42 napisała:

              > Jak śmiesz mówić, że spotkałas się tu z chamstwem?!
              > Nie rozumiesz, że NORMALNI LUDZIE NIE TOLERUJĄ TAKICH POSTAW JAK TWOJA?
              > W głowie się przewróciło żonusi pijaczyny za kółkiem.

              tak, twoja wypowiedź jest bardzo chamska.

              NORMALNI LUDZIE rozumieją, że ŻONA NIE JEST ODPOWIEDZIALNA ZA CZYNY MĘŻA. chyba że ty jesteś ubezwłasnowolniona i za ciebie odpowiada mąż - jeśli tak, to przepraszam. ale jesteś pewna, że pozwolił ci na wypowiedzi w tym wątku?


              • misterni Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 03:41
                kkokos napisała:


                NORMALNI LUDZIE rozumieją, że ŻONA NIE JEST ODPOWIEDZIALNA ZA CZYNY MĘŻA.

                Normalni ludzie nie rozumieją, jak można pozwolić pijanemu wsiąść za kierownice, a jeśli nie dało się temu zapobiec, nie zadzwonić natychmiast na policję podając numer rejestracyjny i drogę od do. Normalnym ludziom nie mieści się w głowie, jak można, będą w pełni świadomą, po prostu wsiąść w taksówkę i tym samym olać bezpieczeństwo zarówno zapijaczonego męża, jak i innych uczestników ruchu.
                • misterni Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 03:41
                  Wziąć oczywiście.
                • kkokos Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 10:00
                  misterni napisała:

                  > Normalni ludzie nie rozumieją, jak można pozwolić pijanemu wsiąść za kierownice
                  > , a jeśli nie dało się temu zapobiec, nie zadzwonić natychmiast na policję poda
                  > jąc numer rejestracyjny i drogę od do.

                  normalni ludzie nie udają przed sobą i światem, że absolutnie wiedzą, jak by się sami zachowali w sytuacji, w której nigdy nie byli. zadzwoniłaś na policję, gdy twój mąż pakował się pijany do samochodu? nie? twój mąż nie pakował się pijany do samochodu? a więc nie wiesz, co byś zrobiła w takiej sytuacji jako normalny cżłowiek.

                  nie byłaś w danej sytuacji, nie wydzieraj się na tych, którzy byli i - twoim świętoszkowatym zdaniem - się nie sprawdzili. bo NIKT, łącznie z tobą, nie wie, jak ty byś się zachowała.
                  • misterni Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 12:53
                    Ale farmazony sadzisz. To jest akurat sytuacja oczywista, taka jak to, że się nie kradnie i nie zabija. Pijany mąż za kółkiem jest zagrożeniem dla siebie i innych
          • libera6 Re: Nieodpowiedzialny maż 16.08.13, 21:46
            "Przde wszystkim dlatego, że nie wiecie, kogo tak nazywacie, a oceniacie z góry tylko po opisanej sprawie".
            Chyba wiemy, sama sobie odpowiedzialas w tytule postu...
          • 7katipo Re: Nieodpowiedzialny maż 23.08.13, 19:42
            Ja nie muszę i nie chcę znać kogoś, kto prowadzi na bani. W momencie, jak widzę, że zamierza prowadzić na bani, wiem o nim wystarczająco dużo, by oceniać zachowanie takiego kogoś w tej właśnie sytuacji Tu nie ma dodatkowych okoliczności, czegoś, co powinnam dodatkowo wziąć pod uwagę by oceniać. No nie ma, po prostu nie ma.
          • 7katipo Re: Nieodpowiedzialny maż 23.08.13, 19:56
            Ja Ci powiem, co powinnaś zrobić. Usiąść sobie spokojnie i wygodnie, odpalić komputer, i wpisać w google ofiary pijanych kierowców. I tak przez jeden wieczór/noc sobie poczytać, pooglądać, uruchomić empatię i wyobraźnię. A potem jeszcze raz przeczytać sobie cały Twój wątek. Może wtedy zrozumiesz, co chciały przekazać Ci piszące tu osoby, również te piszące pod wpływem silnych, absolutnie zrozumiałych emocji :(
        • princy-mincy Re: Nieodpowiedzialny maż 15.07.12, 23:55
          > A to było na Słowacji? Bo jeśli w PL, to jeżeli wypił jedno małe piwo i powiedz
          > my 2 h później usiadł za kierownicą, to taka sytuacja jest całkowicie niegroźna

          Nie, to nie bylo na Slowacji ale w PL i bynajmniej (sadzac po oddechu) nie bylo to jedno piwo, tylko on twierdzil, ze to bylo jedno, wg mnie ok 3.
          I tez nie czekal 2h.
    • baszi Re: Nieodpowiedzialny maż 16.07.12, 09:19
      jak chcesz zeby dotarlo powidz ze zadzwonisz na policje tylko jak juz powiesz bedziesz musiala to zrobic, skoro wiesz ze maz jest takim kretynem ( to najdelikatniejsze okreslenie na czlowieka ktory ryzykuje swoim zyciem i moze kogos zabic, nie mam litosci dla pijanych kierowcow) to zrob cos z tym zanim bedziesz wspolwinna jego smierci albo niewnnej osoby
      • marionaud_1 Re: Nieodpowiedzialny maż 17.07.12, 08:54
        fakilio, to bardzo emocjonalny watek, pewnie dlatego pojawiły się wypowiedzi obraźliwe. Jesli dotad z taka reakcja na wybryki męża i swoją neiskuteczność się nie spotykałaś, to masz obraz, jak na takie sytuacje reagują luzie spoza twego kręgu znajowmych. Ja tez musiałam ochłonać le żeby dopełnić obrazu, napisze Ci, co działo się potem - po wypadku mojej córki. Bo to juz dotyczy nie tylko twego męża, ale i ciebie i waszych dzieci - jeśli je macie.
        Otóż potem odbył sie proces pijanego kierowcy (jechał furgonetką, córka w małym samochodzie osobowym). Oskarżony na poczatku chojrakował - zupełnie nie widac było, żeby zdawał sobie sprawę, że popołnił przestepstwo, raczej nieważne i nieco "męskie" wykroczenie. troche sie tez pogrążał w oczach sądu mówiąć, że "przecieżw szyscy tak robią" (szło mu o niewielkie picie przed jazdą), co zostało odebrane jako poparcie dla precederu. Załaał sie kompletnie, kiedy dotarło do niego, że bezwzględnei idzie do więzienia za umyślne spowodowanie ciężkiego obrazenia ciała. Został z niego wówczas płaczący i smarkajacy strzępek, błagający sąd o zmilowanie i zapewniajacy, że nigdy więcej. I bez złudzeń - z silnym poczuciem, że to jemu dzieje sie krzywda.
        Finał był na postepowaniu o odszkodowanie. Córka była wysoko ubezpieczona w dobrej firmie, która pokryła (część, oczywiście) wysokich kosztow leczenia i wystapiła z roszczeniem wobec sprawcy wypadku. Tam zobaczyłam, jak żona kierowcy uświadomila sobie, ze odtad wszystko co zarobią (poza minimum na zycie) bedzie szło na spłatę odszkodowania - do końca życia, przy ich poziomie zarobków. Że zaprzepaścili szanse na edukację dzieci, że nigdy nie osiągna przyzwoitego poziomu zycia, o dobrobycie nie wspominając. Rozdygotana, przerazona kobieta pytała wporst - po co ma zyc i pracować. Wszystko za ten wypadek po pijaku. Nie znam dalszych ich losów, bo sprawa jest zamknieta, ale tej kobiecie naprawde współczułam. Nie wiem, czy prawo jakoś chroni rodziny sprawców - tak to wtedy nie wyglądało. Nie wiem nawet, czy rozwód może tu coś pomóc. Trzymaj się, kobieto i nie daj sobie zmarnować życia.
        • bretoff A swistak siedzi i zawija w sreberka 18.07.12, 07:29
          marionaud_1 napisała:

          > Finał był na postepowaniu o odszkodowanie. Córka była wysoko ubezpieczona w dob
          > rej firmie, która pokryła (część, oczywiście) wysokich kosztow leczenia i wysta
          > piła z roszczeniem wobec sprawcy wypadku.


          Po to placi sie ubezpieczenie zeby pokrywalo roszczenia wynikle z zawartej z klientem umowy , w przypadku wypadku spowodowanego przez pijanego kierowce odszkodowanie z regulu jemu nie przysluguje np. za rozbite auto , zlamana noge itp. , odszkodowanie jest wyplacane drugiemu uczestnikowi wypadku w wysokosci o ktorej mowi umowa ubezpieczeniowa tego drugiego kierowcy . Zadne ubezpieczenie nie moze zadac od kierowcy ( tego pijanego ) zwrotu wyplaconego odszkodowania , moze mu podniesc cene polisy i tak robia , czesto jest to nawet trzykrotosc tej przed wypadkiem .



          Tam zobaczyłam, jak żona kierowcy uśw
          > iadomila sobie, ze odtad wszystko co zarobią (poza minimum na zycie) bedzie sz
          > ło na spłatę odszkodowania - do końca życia


          Do konca zycia kogo ??? ofiary , kierowcy , prezesa firmy ubezpieczeniowej .
          A kto ma placic gdy trunkowy kierowca jutro dostanie smiertelny zawal albo ofiara ma np. 2 lata a sprawca pojutrze skonczy 89 albo ofiara po miesiacu od wypadku umrze z przedawkowania proszkow . A moze jest to odszkodowanie " specialite " ktore w przypadku smierci trunkowego kierowcy maja placic krewni w linii prostej a gdy ich nieposiada wszyscy inni z drzewa genealogicznego . Czy odbiorca tegoz odszkodowania gdy ofiara umrze a sprawca ma sie dobrze moze byc ciotka Stefa albo stryjek Ziutek ?


          Jezeli ktos sie na tym niezna niech nie udaje znawcy i nie straszy rzekomymi wymyslonymi konsekwencjami .
          P.S. Podaj nazwe tej znamienitej firmy ubezpieczeniowej .

          • idoli zrób prawo jazdy 18.07.12, 09:05
            do autorki: zrób prawo jazdy. Jak mężowi policja odbierze prawko, to przynajmniej Ty nie zostaniesz na lodzie.
            Bo rozumiem, że nie chcesz dzwonić na policję bo po pierwsze mąż mógłby stracić pracę a po drugie, jak tu żyć bez samochodu (bez kierowcy w rodzinie) na codzień.
          • misterni Re: A swistak siedzi i zawija w sreberka 15.08.13, 03:50
            Czegoś chyba nie rozumiesz - ubezpieczanie nie pokryło w całości kosztów rehabilitacji, w związku z czym poszkodowana wystąpiła z powództwa cywilnego o odszkodowanie od sprawcy.
    • azalia30 co wy z tą policją? 14.08.13, 21:47
      Chyba nikt z was nigdy nie dzwonił na policję z taką informacją. Ja dzwoniłam i usłyszałam, ze nie będą pana szukać bo i tak nie znajdą igły w stogu siana.
      • maltry Re: co wy z tą policją? 15.08.13, 02:00
        Mój ojciec niestety też jeździł po alkoholu - ktoś życzliwy (i piszę to absolutnie bez żadnej złośliwości) zadzwonił na policję, pojechali wskazaną drogą, zatrzymali, sprawdzili, problemu już nie ma bo prawo jazdy zabrane. Na szczęście.
        • katriel Re: co wy z tą policją? 20.08.13, 01:33
          > rzymali, sprawdzili, problemu już nie ma bo prawo jazdy zabrane.

          Tak z ciekawości - co właściwie powstrzymuje od jeżdżenia bez prawa jazdy człowieka, którego wcześniej nic nie zdołało powstrzymać od jeżdżenia pod wpływem alkoholu?
    • marzannasz Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 10:28
      Rozwoj tego watku przypomina mi inna tragedie, wiec do autorki
      Czy pamieta Pani historie 4letniego polskiego chlopca mieszkajacego w Anglii, ktory zostal zakatowany i zaglodzony przez matke i jej konkubina. Sprawa zyla glosna Anglia w zeszlym tygodniu. Co bardziej szokujace to fakt ze tragedia dziecka dziala sie na oczach lekarzy, policji i nauczycieli. Nikt nie zareagowal - dziecko zmarlo. Myslisz ze wina lekarzy, policji i nauczycieli jest mniejsza niz rodzicow - ich wina jest ze widzieli i nic nie zrobili i za to obojetnosc tez powinni byc sadzeni bo sa wspolwinni tragedii. Ty jestes tymi nauczycielami, lekarzami i policjantami! jesli nic nie zrobisz a dojdzie do tragednii w oczach inny i Boga jestes wspolwinna! Zapamietaj to sobie i nie zgrywaj sie na Poncjusza Pilata, bo na twoich rekach tez bedzie krew.
      Ps. nie jestem zadnym fanatykiem religijnym - jesli chodzi o porownanie.
      • igge Re: Nieodpowiedzialny maż 15.08.13, 13:27
        Pokłóciłabym się z mężem i nie zważała, że przy ludziach ale kluczyki odebrałabym.
        Niech nie pije alkoholu jak jest autem to oczywiste.
        Na turnusie rehabilitacyjnym widziałam chłopca, który tuż przy domu, wracając ze szkoły z młodszym bratem został potrącony przez pijanego kierowcę. Tragedia. Mały przeżył ale jest ciężko niepełnosprawny, fizycznie i umysłowo, bardziej niż dzieci ciężko niedotlenione przy porodzie, z którymi się rehabilituje. Zero szans na umiarkowanie normalne życie.
        • stoprocent Re: Nieodpowiedzialny maż 22.08.13, 00:36
          Droga autorko,
          Myśle, ze sama wiesz, ze zachowanie Twojeo męża jest naganne i mimo oburzenia na epitetów, które w jego kierunku popłynęły - nie zmieniłaś zdania w imie źle pojętej lojalności. Powiem ci, co bym zrobiła na Twoim miejscu. Porozmawialabym jeszcze raz z mężem na spokojnie i powiedziała mu, ze skoro na trzeźwo obiecuje, ze nie bedzie jechał po alkoholu, a potem jedzie, to znaczy ze nie panuje nad sobą po alkoholu - co zreszta jest całkiem normalne, bo alkohol tak dziala na ludzi, różna jest tylko dla rożnych ludzi dawka, przy której tak on dziala. Zatem nad swoimi działaniami pod wpływem musi zapanować wtedy, gdy jest trzeźwy. Zapytaj, co zamierza zrobić, aby kolejnym razem takiej sytuacji uniknąć - nie jeździć samochodem na imprezy, oddawać kluczyki przy pierwszym kieliszku itp. Niech on to zaproponuje. Jeśli rozwiązanie zaproponowane jest rozsądne to on zobowiązuje sie, ze bedzie tak zawsze robił, a ty - ze jeśli tak nie zrobi kiedykolwiek od razu dzwonisz na policję z zawiadomieniem, ze jedzie pijany.
          Jeśli bedzie miał jakieś wątpliwości - zdarta płyta: po alkoholu sie nie kontrolujez, więc swoim działaniom pod wpływem musisz zapobiegać na trzeźwo.
          Jeśli on tego nie zrozumie albo on uważa, ze w jeździe po pijaku nie ma problemu, a jedynie Ty go stwarzasz, niestety nie widzę innej szansy jak rozwód z tym panem. Poważnie.
          Warunkiem jest przeprowadzenie tej rozmowy w sposób rzeczowy i spokojny, bez nerwów, a co gorsza epitetów. To bedzie dla ciebie dość trudne.
          Na jego argument, ze sie kontroluje po alkoholu, albo ze ma taka mocna głowę, ze jest w pełni przytomny i sprawny po alkoholu, wystarczy powiedzieć, ze w razie kontroli lub wypadku spowodowanego przez kogoś innego - i tak to on, jako ten pod wpływem- jest ugotowany. Niezależnie od tego jak swietnie sie czuje i jaką ma jasność umysłu...
          Życzę powodzenia!
          Co do osoby, która pisała, ze autorka nie jest odpowiedzialna na czyny swojego męża - istotnie nie jest, jest odpowiedzialna za własną bierność w zapobiegnieciu nieszczęściu, na tej zasadzie, jak reagujemy, gdy dorosły obok nas katuje dziecko, mimo ze ten dorosły jest dorosły i odpowiada za swoje czyny....
    • feronique Re: Nieodpowiedzialny maż 24.08.13, 01:37
      Nieodpowiedzialny to bardzo delikatnie powiedziane.
      W ogóle nie bardzo rozumiem, jak to jest - przyjeżdżacie razem na imprezę samochodem, tylko on ma prawo jazdy, a on na tej imprezie pije? Nie zorientowałaś się przez całą imprezę? Nie uzgadniacie takich rzeczy przed wyjściem - że jedyny kierowca jakiego macie na stanie bawi się bez alkoholu, a jeśli nie pasuje to jedziecie taksówką? Z całym szacunkiem, ale już w okresie studiów się takie rzeczy robi, jak ma się dostęp do samochodu. Moim zdaniem ta cała sytuacja świadczy o tym, że nie tylko mąż jest nieodpowiedzialny.
      To, że nie chciałaś awantury przy znajomych świadczy o tym, że chyba macie jakichś dziwnych znajomych (w normalnym towarzystwie wszyscy stanęliby murem za Tobą, a panowie w razie czego pomogli spacyfikować awanturującego się męża i zapakować go do taksówki).
      Dla mnie telefon na policję jest najoczywistszym rozwiązaniem. Z wcześniejszym oznajmieniem mężowi, że tak własnie postąpisz i to bez wdawania się w zbędne kłótnie. Znajomych poprosiłabym o to samo, tj. poinformowanie policji, gdyby kiedykolwiek taka sytuacja miała miejsce pod moją nieobecność, a jeśli mają skrupuły, to mogą poinformować mnie i ja zadzwonię. Niestety mąż zachowuje się jak smarkacz i należy go traktować stosownie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka