Dodaj do ulubionych

Czy ja jestem dziwna? POMOCY!

30.08.12, 21:35
Dziewczyny powiedzcie proszę czy jest w tym coś dziwnego, że mężatka, która ma 2 dzieci chce czasem wyjść bez dzieci sama z koleżanką (koleżankami) do baru, pubu, restauracji czy kawiarni?
Mam już dość i brak mi sił :(
Mój mąż widzi w tym wieeelki problem.
Rok temu udało mi się go namówić i zgodził się, żebym wyszła na spotkanie klasowe (w klasie same dziewczyny), wróciłam z imprezy późno to fakt (3 w nocy). Oczywiście była obraza i awantura!
Ogólnie mój każdy dzień jest identyczny: gotowanie, sprzątanie, pranie, opieka nad dziećmi i zazwyczaj popołudniu spacer lub plac zabaw. I chyba nic w tym dziwnego, że chciałabym raz na jakiś czas oderwać się od rzeczywistości od codzienności? Chodzę przybita i przygnębiona. Byłam ze sobą u psychologa (co mąż uznał za głupotę) i mam stwierdzoną depresję. Miałam zalecone spotkania i wyznaczone terminy spotkań, ale po dwóch wizytach musiałam zrezygnować, bo po każdej wizycie mąż widział w tym coraz większy problem.
Dzisiaj koleżanka na placu zabaw zaproponowała żebyśmy się umówiły w sobotę na 1-2 godzinki wieczorem, żeby gdzieś siąść spokojnie bez dzieci i pogadać i tu znowu jest problem i awantura, że mężatki się nie włóczą po barach itd
Gdy tylko teściowa wywęszyła, że coś nie gra i o co chodzi (mąż poinformował o co chodzi), odczekała aż pójdę do domu i podeszła do mojej koleżanki mówiąc jej żeby dała mi spokój i nie namawiała mnie na żadne wyjścia bo i tak nie pójdę!!!
Wieczorem zadzwoniła do mnie i stwierdziła że mam nigdzie nie iść i najlepiej zerwać kontakt z tą koleżanką, że jak pójdę z nią to zniszczę sobie życie i rozwalę na własne życzenie nasze małżeństwo!
Mam już na dzisiaj naprawdę dość :(
Nie wiem czy ja jestem nienormalna???
Obserwuj wątek
    • demonsbaby Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 21:45
      jedynym nienormalnym jest twój mąż, który systematycznie wpędza Ciebie swoim zachowaniem w depresję. Boi się stracić nad Tobą kontrolę, bo to nie jest twój partner, ale pan / władca. I skoro koleżanki i wyjścia są "be" to psychoterapia też jest "be", za jakiś czas samodzielne zakupy też będą "be".
      • twoj_aniol_stroz Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 21:52
        I tu się z Tobą nie zgodzę ;) Teściowa moim zdaniem też niekoniecznie normalna.
    • twoj_aniol_stroz Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 21:50
      Jesteś normalna, bo potrzebujesz takich wyjść, szukasz pomocy psychologa. Kuriozalne natomiast jest zachowanie teściowej, mąż też jakby mało normalny. No chyba, że mieszkasz w Iranie lub Afganistanie - to zmienia postać rzeczy. ;) Natomiast jeśli mieszkasz w Polsce lub innym kraju europejskim to dziwna jest teściowa i mąż a nie Ty.
      • demonsbaby Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 22:00
        o proszę nawet do teściowej wątku nie dotrwałam, po pierwszych paru zdaniach układ był jasny ... Ale teściowa i syneczek szyci po jednych pieniądzach
    • czaroffnica24 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 21:54
      Ty tak serio? Bo aż dwa razy czytałam i wciąż nie mogę uwierzyć.
      Masz 15 lat i za kiepskie oceny tatuś nie pozwala ci wyjść z domu?!
      No proszę... miłość miłością... obowiązki obowiązkami... ale jakaś autonomia w związku też jest potrzebna. Gdzie były Twoje potrzeby do tej pory?
      Mąż się wkurzył, bo jego robocik od sprzątania, gotowania, opieki i dawania przyjemności chce naładować akumulator?
      Dziwne to tym bardziej, że nie wydajesz się pustakiem.
      A mamusia jakim prawem rozmawia z Twoimi znajomymi?
      Nieźle się dałaś wpakować, chociaż dobrze, że Ci już klapki z oczu powoli spadają.

      I nie, nie jesteś dziwna. Byłaś do tej pory ;)
      • jovitka1986 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 22:05
        Dzięki dziewczyny, bo już myślałam, że tu gromy na mnie spadną :/
        Nie wiem jak działać dalej...
        Żadne moje argumenty nie działają, mąż na wszystko ma odpowiedź.
        Do tej pory jakoś dawałam radę tak żyć, ale jest mi już tak ciężko psychicznie. Nie mogę się na niczym skoncentrować, wszystko mnie drażni. Czasem bez powodu, choć może z bezradności chce mi się płakać ...
        Czasem siądę i mam wrażenie, że to ja jestem nienormalna i za dużo wymagam :(
        • jovitka1986 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 22:08
          Dodam, że Pani psycholog u której byłam, po pierwszej wizycie stwierdziła, że bardzo chciałaby żeby na wizytę ze mną udał się mąż, ale oczywiście kategorycznie odmówił, twierdząc, że psycholodzy są nienormalni ...
        • mruwa9 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 22:11
          ano IMHO jestes nienormalna , ze sie dalas wpuscic w taki kanal i pozwalasz tak trakowac.
          Co znaczy, ze on ci nie pozwala wychodzic?
          Argument? Dzieci maja dwoje rodzicow. kazde z nich mialo 50%-udzial w splodzeniu potomstwa. Dlatego ich odpowiedzialnosc oraz obowiazek opieki rowniez powinien rozkladac sie mniej wiecej rowno.
          Jego dzieci, to i jego psi obowiazek sie nimi zajmowac. Nie wyswiadcza zadnej laski ani przyslugi, zajmujac sie nimi podczas twojej niebecnosci, tylko wywiazuje sie z rodzicielskiego obowiazku.
          To rozwala malzenstwo? Szczerze powiedziawszy, rozwod z takim dupkiem to mala strata.
        • triss_merigold6 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 22:20
          Rozumiem, że jest jakis powód dla którego nie możesz po prostu poinformować męża, że się umówiłaś i wychodzisz?
          Jak tam, kochana, z kasą i pracą? Pełna zależność od mężulka, zgadłam?
          • jovitka1986 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 22:33
            Pierwszy tekst jaki usłyszałam od męża, kiedy zapytałam czy mogłabym wyjść z koleżanką to czy tak naprawdę chcę się rozwieść, czyli szantaż.
            Z kasą ok. Mąż pracuje - ja nie.
            Jeśli mówię, że potrzebuję wyjść i się zrelaksować raz na jakiś czas, odpocząć od dzieci i obowiązków to od razu mówi, żebym poszła do pracy i przyniosła 5tyś zł to on chętnie zamieni się rolami i zostanie w domu.
            Syn chodzi już do przedszkola od dwóch lat, córka idzie teraz od września i chciałabym zacząć pracę, ale boję się co będzie w momencie gdy któreś z dzieci zachoruje - syn pierwszą zimę w przedszkolu przeszedł dość ciężko tzn tydzień w przedszkolu, a później 3-4 tygodnie w domu. Nikt na "dzień dobry" nie da mi tyle L4, a ja nie będę miała z kim dzieci zostawić :/
            Poza tym jestem ciekawa jak miałaby wyglądać moja praca w stosunku do zazdrości męża, przecież w jakiś sposób nie będzie miał już takiej kontroli nade mną...
            • mruwa9 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 22:39
              zgadzam sie z twoim mezem: jestes dziwna..
              Majac takiego pacana za meza (bo partnerem ciezko go nazwac) juz dawno powinnas organizowac wlasna niezaleznosc finansowa.
              A chlopa zagonic do pieluch i opieki nad dziecmi jakies 5 lat temu.
              Nie-dziwny czlowiek dobrowolnie nie pakuje sie w taki chory uklad.
            • znowuniedziela Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 23:44
              zapytałam czy mogłabym wyjść z koleżanką

              Ale Ty jesteś dorosła nie musisz go pytać o zgodę!
            • default Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 08:38
              jovitka1986 napisała:

              > Pierwszy tekst jaki usłyszałam od męża, kiedy zapytałam czy mogłabym wyjść z ko
              > leżanką to czy tak naprawdę chcę się rozwieść, czyli szantaż.

              Po pierwsze - nie rozumiem jak można pytać męża czy możesz wyjść. Męża informujesz, że wychodzisz. Jeśliby mój mąż zadał mi takie pytanie (czy chcę się rozwieść), to na 100 % odpowiedziałabym "Tak, w tej sytuacji na pewno, bo z dupkiem nie da się żyć". Czy coś w tym guście.

              > Z kasą ok. Mąż pracuje - ja nie.

              No to nie jest "ok". Jest fatalnie. Przy facecie o takim charakterze MUSISZ mieć swoje pieniądze, bo tym odbierasz mu podstawowe narzędzie szantażu, jakiego się obecnie dopuszcza wobec Ciebie. Podobno istnieją faceci, którzy radośnie całe życie utrzymują niepracującą żonę i nigdy jej tego nie wypominają, ani tym nie szantażują.... Ale podobno istnieją też jednorożce, kwiaty paproci i yeti.

              > Jeśli mówię, że potrzebuję wyjść i się zrelaksować raz na jakiś czas, odpocząć
              > od dzieci i obowiązków to od razu mówi, żebym poszła do pracy i przyniosła 5tyś
              > zł to on chętnie zamieni się rolami i zostanie w domu.

              No to powiedz, że wychodzisz właśnie na spotkanie w sprawie pracy. Pomijając fakt, że masz prawo wyjść w celach relaksowych, to przecież jeśli miałabyś spełnić jego postulat ("idź do pracy"), to przecież będziesz wychodzić ciągle.

              > Syn chodzi już do przedszkola od dwóch lat, córka idzie teraz od września i chc
              > iałabym zacząć pracę, ale boję się co będzie w momencie gdy któreś z dzieci zac
              > horuje - syn pierwszą zimę w przedszkolu przeszedł dość ciężko tzn tydzień w pr
              > zedszkolu, a później 3-4 tygodnie w domu. Nikt na "dzień dobry" nie da mi tyle
              > L4, a ja nie będę miała z kim dzieci zostawić :/

              Najpierw znajdź pracę, potem się będziesz martwić. Większość dzieci choruje w przedszkolu i rodzice sobie jakoś z tym radzą.

              > Poza tym jestem ciekawa jak miałaby wyglądać moja praca w stosunku do zazdrości
              > męża, przecież w jakiś sposób nie będzie miał już takiej kontroli nade mną...

              No a to, kochana, jest już tylko i wyłącznie jego problem. Fobie i psychozy się leczy - powiedz mu to. Bo z Was dwojga on jest bardziej popie.....ony, chociaż i Ty - jak widać z Twoich wpisów - też nie jesteś całkiem normalna.... :( Obudź się dziwczyno, życia szkoda !
            • jop Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 19:40
              >Z kasą ok. Mąż pracuje - ja nie.

              No to nie OK.
            • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 20:35
              jovitka1986 napisała:

              > Pierwszy tekst jaki usłyszałam od męża, kiedy zapytałam czy mogłabym wyjść z ko
              > leżanką to czy tak naprawdę chcę się rozwieść, czyli szantaż.

              I w tym zdaniu tkwi sedno rzeczy. Pani nie czuje się autonomiczna. Czeka Pani na zezwolenie męża dla swoich integralnych działań, jakim jest samodzielne wyjście z domu obojętnie dokąd i z kim.
              Dorosła, a tym samym niezależna osoba, jest swobodna i nikogo nie pyta o pozwolenie na określone działania. Może informować, dyskutować, pytać o pogląd na daną sprawę, ale nie na niczyje pozwolenie.
              Z mężem trzeba ustalać opiekę na dziećmi, kiedy Pani chce wyjść. To jak najbardziej.
              Rozumiem, że w Pani układzie mąż może się nie zgodzić. Wtedy trzeba poprosić kogoś innego lub wyjść z dziećmi, trudno. Taki bywa początek drogi do niezależności.
              Być może taka sytuacja powstała, bo wprost z zależności od rodziców weszła Pani w zależność od męża i nie wykształciła Pani w sobie podstawowych zachowań.
              Ale czas nadrobić zaległości. Nie jest Pani dziwna. dziwne jest to jak Pani teraz funkcjonuje i na co się Pani godzi. Na szczęście dał o sobie nać Pani krytycyzm wobec tej sytuacji. Trzeba go wesprzeć i się go nie wyrzekać. Agnieszka Iwaszkiewicz




              • triss_merigold6 Bardzo mi się podoba 31.08.12, 21:17
                Bardzo mi się podoba to co napisała pani Agnieszka.
                Autorka nigdy nie nauczyła się jak być osobą dorosłą. Ta 26-letnia matka dwójki dzieci i żona, która nigdy nie pracowała jest mentalnie mniej dojrzała i autonomiczna niż 19-letnia studentka mieszkająca w akademiku i rozdająca ulotki, żeby dorobić.
                Czas się nauczyć, nawet za cenę niefajnej atmosfery w domu, albo zostać na resztę życia taką zaopiekowaną i ściśle kontrolowaną dziecinką.
                • esencja08 Re: Bardzo mi się podoba 14.06.13, 14:30
                  Ta 26-letnia matka dwójki

                  25-letnia, jeśli dobrze liczę...
    • edw-ina Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 30.08.12, 23:25
      dziewczyny, z kim wy się wiążecie i z kim macie dzieci? Sorrrrrry, ślepe jesteście, czy wychodzicie z założenia, że jakoś to będzie?
      • noname2002 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 08:35
        Problem w tym, że taki charakter wychodzi na jaw jak już kobieta jest już uzależniona finansowo i w zakresie opieki nad dziećmi,była masa takich wątków na tym forum.
        • edw-ina Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 10:18
          nie uwierzę w to, że ktoś jest w stanie ileś tam lat udawać inną osobę, że nie ma żadnych symptomów. Zazwyczaj są, tylko są bagatelizowane. Facet nie lubi, jak spotykasz się z kolegami, chodzisz bez niego na imprezy? - cóż, zazdrosny, bo kocha. Dzwoni co godzinę z pytaniem gdzie jesteś i co robisz? - lubi mieć wszystko na oku. Zrobił ci scenę, bo założyłaś mini? - cóż, lubi mieć cię tylko dla siebie. itd, itp. Sygnały zawsze są, tylko trzeba chcieć je zobaczyć.
          I oczywiście zależność finansowa jest tu ważna, ale nie wydaje mi się, że najważniejsza. Też zarabiam tylko procent tego, co mój mąż, de facto w tej chwili zarabiam tylko na siebie - fryzjera, kosmetyki, nowe buty i jakoś przez to nikt mnie nie próbuje zamknąć w 4 ścianach. Moja matka na prośbę ojca zrezygnowała z pracy do czasu, aż poszłam do szkoły. I też nikt jej w domu nie zamykał, przeciwnie - dodatkowo była zatrudniona gosposia- niania, by mama mogła wyjść, odpocząć, spotkać się z kimś, pójść na wystawę, na zakupy itp. Dlatego ja raczej uważam, że tego typu zachowania to po prostu cechy osobowości danego człowieka. Cała reszta ma znaczenie drugoplanowe.
          • ada16 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 10:24
            nie uwierzę w to, że ktoś jest w stanie ileś tam lat udawać inną osobę,
            Ależ on nawet nie miał kiedy udawać .Dziewczyna wyszła za mąż w wieku 19 lat to co ona wiedziała o życiu i facetach?
            • edw-ina Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 10:35
              Ok, autorka wątku była młodziutka i nikt jej nie uświadomił, co takie sygnały znaczą. Ale podobne historie opisują kobiety starsze, które wchodziły w związek mając lat 20-kilka, 30. Po prostu czasami mam wrażenie, że potrzeba bycia z kimś jest silniejsza od zdrowego rozsądku.
              • noname2002 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 17:38
                A ja myślę, że w niektórych ludziach ta sytuacja zależności, słabości drugiej osoby wyzwala najgorsze instynkty. Podobnie bywa w pracy, są ludzie, którzy wiedząc, że pracownik się nie może zwolnić bo np. jest duże bezrobocie w danym regionie,będą się na nim wyżywać.
    • makahopsa Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 02:48
      triss_merigold6 30.08.12, 22:20 Odpowiedz
      Rozumiem, że jest jakis powód dla którego nie możesz po prostu poinformować męża, że się umówiłaś i wychodzisz?
      Jak tam, kochana, z kasą i pracą? Pełna zależność od mężulka, zgadłam?

      Triss zgadłaś i co?
      ot, np Plac Zbawiciela oglądały wszystkie osoby wypowiadające się w tego typu watkach?
      • ada16 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 07:29
        Z kasą ok. Mąż pracuje - ja nie.
        I to jest powód , dla kótrego Twój mąż traktuje Cię jak służącą , a nie jal żonę.
        Niestety niektórzy faceci tak mają .
        Bywa ,ze jak kobieta wraca do pracy to im przechodzi
      • triss_merigold6 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 09:54
        Oglądałam "Plac Zbawiciela" oczywiście.
        I nic. Typowa sytuacja. Wielu mężczyzn lubi kontrolę i uzurpuje sobie do niej prawo, zwłaszcza jeśli żona staje się zależna finansowo. Jedyne co mogę poradzić autorce to jak najszybszy powrót na rynek pracy i wzięcie opiekunki na okres chorób dzieci - mąż musi pokrywać połowę kosztów opiekunki, łaski nie robi. Autorka będzie miała przerąbane przy każdej próbie wybicia się na jakąkolwiek niezależność, ale i tak ma przerąbane więc co za różnica.
    • sabciasal Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 08:53
      Byłam ze sobą u psychologa (co mąż uznał za głupotę) i mam stwierdzoną depresję. Miałam zalecone spotkania i wyznaczone terminy spotkań, ale po dwóch wizytach musiałam zrezygnować, bo po każdej wizycie mąż widział w tym coraz większy problem. "

      czyli mąż zabronił ci sie leczyć? Spójrz na to w ten sposób, ok?
      A co sie stanie jeżeli maz będzie widział w tym coraz większy problem? pogada sobie czy poskarży się mamusi? prawdopodobnie nie może nic zrobić, a ty uznałas, ze jego niezadowolenie to dla ciebie polecenie.
      • jovitka1986 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 09:08
        Nie poszłam więcej do psychologa, żeby mieć święty spokój od marudzenia i jego łaski, że zostanie z dziećmi...
        • ada16 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 09:14
          Ale własnie takim podejściem utwierdzasz go w przekonaniu , ze ma rację.
          Masz prawo iść do lekarza, koleżanki , czy po prostu na spacer!.A dzieci są wspólne i nie tylko Ty masz wobec nich obowiązki.
          Jeeli nie chcesz tego zmienić kosmiczną awanturą , to próbuj drobnymi kroczkami, krótkie wyjścia , konieczne wizyty u lekarza,,,
          oj rozpuściłaś se chłopa to masz.
          A on nie wychodzi sam , do kolegow, mamusi na siłownię ...?
          • jovitka1986 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 10:00
            Mąż chodzi na siłownię.
            Po powrocie z pracy musi się przespać około 2 godz bo zmęczony i śpiący. I siłownia 2 godziny.
            Nie raz i nie dwa mówiłam żeby wyszedł z kolegami, ale twierdzi, że on woli piwo wypić w domu.
            • ada16 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 10:04
              Czy 1986 to rok Twojego urodzenia?
              Jeżeli tak, to znaczy , ze jesteś bardzo młoda , wcześnie urodziłaś dzieci .
              Czy wcześniej pracowałaś?

              Mąż chodzi na siłownię , śpi po pracy , Ty nie masz czasu dla siebie.
              Nieźle się ustawił . i jeszcze teściowa- pogonić babę , jak tylko otworzy buzię na temat ciebie lub twojego małżenstwa
              • triss_merigold6 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 10:09
                Hehe, ona pogoni teściową, a pan mąż jej wp....li i każe przeprosić mamusię. O co chcesz się założyć?
              • jovitka1986 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 10:13
                ada16 napisała:

                > Czy 1986 to rok Twojego urodzenia?
                > Jeżeli tak, to znaczy , ze jesteś bardzo młoda , wcześnie urodziłaś dzieci .

                Tak to mój rok urodzenia. Mam 26lat. Za mąż wyszłam w wieku 19 lat - nie z powodu wpadki, z wyboru. Syn urodził się 16 miesięcy po ślubie - teraz ma 6 lat, a córeczka 3,5 roku.

                > Czy wcześniej pracowałaś?

                Nigdy wcześniej nie pracowałam...

                >
                > Mąż chodzi na siłownię , śpi po pracy , Ty nie masz czasu dla siebie.
                > Nieźle się ustawił . i jeszcze teściowa- pogonić babę , jak tylko otworzy buzię
                > na temat ciebie lub twojego małżenstwa

                Często chętnie bym to zrobiła i broniła swojego, jednak boję się, ponieważ to starsza kobieta, która wiecznie ma problemy ze sercem i przeszła kilka zawałów. Boję się, że jeśli się bardziej postawię, to coś jej się przydarzy i to oczywiście ja zostanę winną!
                Dodam, że to nie pierwsza sytuacja, w której ona się miesza ...
                • sorvina Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 10:45
                  jovitka1986 napisała:

                  > Często chętnie bym to zrobiła i broniła swojego, jednak boję się, ponieważ to s
                  > tarsza kobieta, która wiecznie ma problemy ze sercem i przeszła kilka zawałów.
                  > Boję się, że jeśli się bardziej postawię, to coś jej się przydarzy i to oczywiś
                  > cie ja zostanę winną!
                  > Dodam, że to nie pierwsza sytuacja, w której ona się miesza ...

                  No proszę - taka chorowita a biec do obcej kobiety i robić jej awanturę, że śmie wyciągać ciebie na babskie spotkanie, to siłę ma. Jak taka nerwowa to niech pilnuje własnych spraw i nie wtrąca się do życia innych. Jak ktoś przekracza czyjąś granice to robi to na własną odpowiedzialność, ty masz prawo bronić się tak jak potrafisz. Czas przestać myśleć o sobie na podstawie tego co mówi twój mąż i matka i traktować to jako prawdę objawioną na temat twój i świata. To, że mąż stwierdzi, że powinnaś siedzieć w domu, to tylko jego opinia, z którą masz prawo się nie zgadzać i robić swoje. To, że mąż stwierdzi, że coś jest twoją winą, nie znaczy, że tak jest, masz prawo w poczuciu niewinności powiedzieć mu by się odpier...

                  Nie czekaj aż ONI dadzą ci prawo do zadbania o siebie i swoje potrzeby, Im wygodniej jest jak siedzisz w domu i robisz za całodobowy punkt obsługi domowników. Bo wtedy oni mniej muszą. A jeśli wychodzisz to możesz się przekonać, że są inni ludzie, którzy szanują ciebie i twoje potrzeby i jeszcze sama zażądasz rozwodu, więc wolą byś siedziała w domu. Ale nie musisz , co więcej nie warto.
                • jagienka75 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 11:24
                  > Często chętnie bym to zrobiła i broniła swojego, jednak boję się, ponieważ to s
                  > tarsza kobieta, która wiecznie ma problemy ze sercem i przeszła kilka zawałów.
                  > Boję się, że jeśli się bardziej postawię, to coś jej się przydarzy i to oczywiś
                  > cie ja zostanę winą!


                  Nie życzę nikomu zle, ale gdyby ją szlag trafił, na Twoim miejscu byłabym wniebowzięta, że jednego durnia mniej, naprawdę.
                  I nie bój się, nic jej nie będzie. Chyba taka chora nie jest, jeśli ma siły wpierniczać się tam, gdzie jej nie chcą.
                  Walcz o swoje!
            • triss_merigold6 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 10:06
              Czyli pan ma własne życie i pełną niezależność, a Ty jesteś garkotłukiem 24/7 za wikt i dach nad głową. Służące przed wojną miały lepiej, bo w niedziele miały święte prawo do wychodnego.
              Idź do pracy, jakiejkolwiek pracy. Będziesz miała przerąbane, bo mąż nie odpuści, ale i tak masz przerąbane więc nie powinnaś odczuwać różnicy w atmosferze domowej.
            • default Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 11:31
              jovitka1986 napisała:

              > Po powrocie z pracy musi się przespać około 2 godz bo zmęczony i śpiący

              Przepraszam, ale dla mnie dorosły facet, który codziennie śpi w dzień po 2 godziny to albo jest jakiś ciężko chory, albo po prostu śmierdzący leń.
            • sabciasal Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 12:25
              Mąż chodzi na siłownię. Po powrocie z pracy musi się przespać około 2 godz bo zmęczony i śpiący. I siłownia 2 godziny.

              kobieto, ty mu nie proponuj wychodzenia z kolegami. ty zabroń mu wychodzenia na siłownię, skoro ty nie możesz pójść do lekarza czy psychologa. Użyj w rozmowie argumentu, że skoro ty nie możesz, nie powinnaś, to on również. Zacznij od tego, może będzie ci łatwiej. Na razie bowiem czujnie szukasz wymówek aby nie zrobić czegoś wbrew rodzinie męża. A teściowej nic nie będzie, ona jest chora i ty jesteś chora (depresja), tylko ty jej się leczyć nie zabraniasz.
    • jagienka75 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 09:20
      Matko, przecież to nie jest normalne.
      Daleś sobie wejść na głowę i teraz robią z Tobą, co chcą. Twoje miejsce jest w domu, przy mężu, garach i dzieciach.
      Z mężem awanturowałabym się równo.

      > Gdy tylko teściowa wywęszyła, że coś nie gra i o co chodzi (mąż poinformował o
      > co chodzi), odczekała aż pójdę do domu i podeszła do mojej koleżanki mówiąc je
      > j żeby dała mi spokój i nie namawiała mnie na żadne wyjścia bo i tak nie pójdę!
      > !!
      > Wieczorem zadzwoniła do mnie i stwierdziła że mam nigdzie nie iść i najlepiej z
      > erwać kontakt z tą koleżanką, że jak pójdę z nią to zniszczę sobie życie i rozw
      > alę na własne życzenie nasze małżeństwo!


      A za coś takiego zrobiłabym teściowej z dupy jesień średniowiecza. Ona nie ma prawa Ci mówić, jak masz żyć.


      > Mam już na dzisiaj naprawdę dość :(
      > Nie wiem czy ja jestem nienormalna???

      Nie dziwię Ci się wcale. To oni są nienormalni. Z Tobą wszystko w porządku, tylko musisz zębami i pazurami walczyć o SIEBIE. Inaczej zwariujesz w tym domu.

      • agcerz Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 10:35
        Kochana autorko wątku, warto się stawiać. Teściowej szlag nie trafi - złego diabli nie biorą. A jak trafi, to na jej własne życzenie, było się nie wp... w twoje życie. To w ogóle nie twoja wina.

        Jak pisano powyżej, mąż łaski nie robi zostając z dziećmi, gdyż są to jego dzieci. Tak stanowi PRAWO i zdrowy rozsądek. Poza tym ty pracujesz - zajmujesz się domem i dziećmi. Inaczej musiałby zatrudnić gosposię, co? Niech tak na to spojrzy. Poza tym nawet gosposia ma wychodne, pomyśl o tym. Dlaczego masz być niewolnicą? To chory układ. Pomyśl, czego uczysz dzieci - że mama się nie liczy, prawda? Spotkania z przyjaciółmi to minimum rozrywki, na jakie zasługuje każdy człowiek.
        • galwaygirl Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 11:34
          Inaczej musiałby zatrudnić gosposię, co? Niech tak na to spojr
          > zy.

          jak kiedys uslyszalam od mojego ex-dupka, ze nic nie robie, bo siedze w domu, to taki mnie szlag trafil, ze wystawilam mu rachunek, za miesiac mojej pracy w domu i zaproponowalam, ze od tej pory zycze sobie stawke godzinowa odpowiednio do swiadczonej przeze mnie uslugi. podliczylam wszystko, pranie, sprztanie, gotowanie, opieke nad dzieckiem, a nawet uslugi seksualne. i jakos przestal byc nagle taki wyszczekany, zaczal troche inaczej patrzec na to moje "siedzenie w domu".
          • prochottka1 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 11:51

            img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201208/1346097316_by_BoskiJohn_600.jpg
          • sebalda Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 11:54
            W jakim wieku jest Twój mąż? Czemu tak wcześnie się wydałaś? Wielka miłość? Co na to Twoja rodzina? Mówiłaś komuś, że jesteś niewolnicą i nic Ci nie wolno?
            • slon-ko82 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 12:45
              sebalda napisała:

              > Czemu tak wcześnie się wydałaś? Wielka miłość? Co
              >

              Pewnie chciała uciec z domu przed ojcem tyranem i wpadła z deszczu pod rynne. Nie wiecie,że kobiety za swoich mężów biorą faceta podobnego do swojego ojca ?! Założę się,że tak właśnie jest W tym przypadku.
              • triss_merigold6 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 13:03
                To akurat generalizująca bzdura. Tak bywa ale nie zawsze i naprawdę nie jesteśmy bezwzględnie zdeterminowani modelami rodziców. Równie dobrze mogła dziewczyna szczerze uwierzyć w mit trulov, aczkolwiek nie wierzę, że z jej rodziną było wszystko ok - kto dziś zgadza się, żeby 19-latka wychodziła za mąż?!
                • kosheen4 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 13:17
                  jak tak to czytam, to myślę sobie, że małżeństwo przed 30 rokiem życia powinno być poprzedzone zgodą sądu rodzinnego.
                  jowita, masz mózg wyprany w stopniu przerażającym. jak można mieć wątpliwości, czy ewidentny gwałt na prywatności i niezależności może jednak ma rację bytu?!

                  nie mam pomysłu w jaki sposób to zrealizować, ale priorytetem byłoby dla mnie: odseparowanie teściowej, znalezienie pracy, próba zreformowania męża - w razie niepowodzenia poważne rozważenie, czy nie warto by misia kopnąć w sam środek dupska.
                  • triss_merigold6 Pozbawię Was złudzeń, dziewczynki 31.08.12, 13:28
                    Wiesz co, ja jestem asertywnym praktykiem życia w rodzinie po dwóch rozwodach i od razu mogę autorce zagwarantować, że będzie jej ciężko. Owszem, mnóstwo rzeczy powinna tylko technicznie rzecz biorąc:
                    - zabroni mężowi wyjścia na siłownię to ten zaśmieje jej się w twarz i trzaśnie drzwiami, niby jak go zatrzyma?
                    - wyjdzie wieczorem z koleżanką to po powrocie zastanie męża z mamusią wezwaną na pomoc do dzieci i oboje będą ją gromko op...lać
                    - powie teściowej serdecznie co myśli o jej ingerencjach to mąż ją spierze i każe mamusię przeprosić
                    - wyjdzie do psychologa to mąż jej zagrozi, że wykorzysta to jako dowód i zrobi z niej wariatkę w sądzie (to bzdura oczywiście, ale kobiety się strasznie boją)
                    - w momencie, w którym umówi się na rozmowę o pracę dostanie od męża info, że od dziś rachunki i opłaty są na pół i jak nie ma kasy to nie żre
                    - podejmie pracę to będzie miała kwasy i grymasy codziennie, musi się na to psychicznie nastawić
                    - i tak dalej

                    W tej chwili radziłabym autorce odkładać kasę bez wiedzy męża tj. po malutku drobne kwoty z codziennych zakupów, tak, żeby miała jakiekolwiek zabezpieczenie w razie szantażu ekonomicznego. Niech zażąda dostępu do konta męża - ma prawo do połowy jego wypłaty. I niech wychodzi, nawet kosztem awantur, nie tłumaczy się i w ogóle nastawi na wojnę.
              • sebalda Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 13:55
                slon-ko82 napisała:
                > Nie wiecie,że kobiety za swoich mężów biorą faceta podobnego do swojego ojca ?!

                Są dwa schematy: wychodzimy za mąż albo za facetów podobnych do ojca, albo wręcz przeciwnie - wiążemy się z osobnikami będącymi jego przeciwieństwem.
                Wyszłam za mąż za przeciwieństwo ojca, ale dostałam jako bonus cechę jeszcze gorszą. Truchleję na myśl o przyszłości swojej córki, ktora poszła dokładnie takim samym tropem co ja, wybranek jest przeciwieństwem jej ojca, jest uosobieniem spokoju i zrównoważenia. Ale co się może za tym kryć, tego nie wie nikt. Wybranek jest też od niej dużo starszy. Stąd moje pytanie do autorki wątku.
                • zakletawmarmur Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 14:26
                  Nie mogę powiedzieć, żeby mój partner był kopią lub przeciwieństwem mojego ojca. Nie ma większości jego wad ale i ma kilka jego zalet. Poza tym musze stwierdzić, że z czasem bardzo się zmienił, ja zresztą też:-) Jednak pomiędzy 20 a 30 latkami może być mentalna przepaść:-)
                  W sumie to nie miałabym nic przeciwko, żeby moja córka związała się z podobnym do swojego taty mężczyzną, gorzej, gdyby szukała przeciwieństwa:-) To już chyba bezpieczniej byłoby, wychowywać dzieci samotnie:-)
                  Myśle, że na takich i innych psycholi trafiają kobiety spragnione miłości i akceptacji mężczyzn. Można nimi świetnie manipulować, wzbudzając poczucie winy i jednocześnie odwracając uwagę od własnych wad, często różnego rodzaju problemów.
                  Swoją drogą tyle czasu się marnuje, żeby przeanalizować "z jakiej rodziny pochodzi kobieta, która wiąże się z psycholem/ma problemy w związku" a nie spotkałam się jeszcze z analizowaniem problemu z drugiej strony "z jakich rodzin pochodzą psychole/mężczyźni, którzy mają problemy w związku"? Czyżby tylko rodzina kobiety była odpowiedzialna za związek? A może jest to fajna wymówka? "Skoro związek jest słaby to znaczy, że kobieta pochodzi z problematycznej rodziny, facet i jego rodzina są oczywiście niewinni":-)
                  • jovitka1986 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 14:48
                    Pytacie o moją rodzinę...
                    Więc opiszę krótko:
                    Miałam moim zdaniem normalną rodzinę. W dzieciństwie niczego mi nie brakowało. Jestem jedynaczką i rodzice spełniali moje zachcianki. Mama nie pracowała dopóki nie poszłam do szkoły. Tata zawsze pracował i dbał żeby nam niczego nie brakowało, był wymagający czasem aż za bardzo. Zawsze w domu wszystko musiało być idealnie, a ja miałam się bardzo dobrze uczyć. Ale wiem, że zawsze robił wszystko, żebym miała w życiu dobrze. Troszczył się aż za bardzo. Bał się gdy miałam gdzieś wychodzić z domu wieczorem, czy jechać ze znajomymi i zawsze musiałam się nieźle natrudzić żeby coś wyprosić. Zwykły mój katar czy kaszel to chodził nerwowy, bo pewnie źle się ubrałam i przeziębiłam. Czasem naprawdę marzyłam o tym, żeby mieszkać już sama i sama o sobie decydować...
                    Było to w czasie do 17 lat, później poznałam obecnego męża i miałam więcej luzu w domu..
                    Któraś z dziewczyn napisała: "Trafiła dziewczyna z deszczu pod rynnę..."
                    Dokładnie podobnie już o tym myślałam...
                    Moi rodzice byli zdziwieni decyzją o ślubie, pierwsza ich myśl i pytanie to czy nie jestem czasem w ciąży. Tata był zaskoczony i pytał czy napewno chcę, czy to przemyślałam, że mogę poczekać. Ale nie odciągał mnie od decyzji. Wręcz powiedział, że zawsze mogę liczyć na jego wsparcie i pomoc. Po ślubie pomagał nam. Dzięki niemu mamy własne mieszkanie.
                    Niestety tata stał się bardzo nerwowy i zazdrosny o mamę, nie potrafił żyć spokojnie z nią... Pewnego dnia ona nie wytrzymała i odeszła. Mieli ze sobą kontakt i on wiedział, że jak się upora ze swoimi słabościami to ona wróci i będzie ok. Chciałam mu pomóc, znalazłam psychologa i psychiatrę, obaj stwierdzili że tata ma depresję i leczył się... Niestety wytrzymał tylko 4 miesiące i odebrał sobie życie :( ja do dziś nie potrafię sobie wybaczyć, że nie zauważyłam nic wcześniej, że nie zapobiegłam... Przez te 4 miesiące zbliżyliśmy się do siebie bardziej niż kiedykolwiek. Był u nas codziennie ...
                    • sebalda Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 15:01
                      Jovitko, a napisz jeszcze, dlaczego tak szybko wyszłaś za mąż. Nie chciałaś kontynuować nauki? Nie chciałaś na chwilę stanąć na swoich nogach? Skąd ten pośpiech tak naprawdę? Moja córka też zakochała się, jak miała 17 lat, teraz ma 21, ale ani jej w głowie ślub. Najpierw nauka, samodzielność, swoje pieniądze, potem dopiero formalizacja związku. Kobieta nie może być zależna od faceta, to jest priorytet. Wszystko wskazuje na to, że się pobiorą, ale to trzeba naprawdę wnikliwie przemyśleć i przetestować.
                      Toksyczne związki często zdarzają się albo osobom, które nie miały dobrych wzorców w domu, albo bardzo młodym, gdy partner był starszy i umiał nią dobrze manipulować. Myślę, że tak było w Twoim przypadku. Ile lat ma Twój mąż?
                      Bardzo Ci współczuję z powodu taty, ale nie powinnaś się obwiniać, w takich przypadkach najczęściej bliscy nie są w stanie przeciwdziałać.
                    • zakletawmarmur Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 15:06
                      Czyli moja teoria o poszukiwaniu miłości i akceptacji właśnie padła:-) Tak jak i teoria o problemach w rodzinie (DDA, DDR, DDD). Oczywiście nikt do końca nie ma idealnej rodziny i do wszystkiego można się doczepić, jednak myśle, że u Ciebie nie ma sensu rozważać problemów małżeńskich pod tym kątem.

                      • jovitka1986 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 15:17
                        Mąż jest 2 lata starszy ...
                        • jovitka1986 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 15:19
                          Ślub wzięliśmy 4 miesiące po tym jak skończyłam liceum i zdałam maturę.
                      • sebalda Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 15:32
                        A co tu rozważać. Jakie doświadczenie życiowe ma 19-latka? To brak doświadczenia decyduje tutaj o tym, że można ulepić, jak komu wygodnie.
                        Jowitko droga, jesteś niewolnicą, każdy człowiek ma prawo do odrobiny prywatności, kawałka życia poza domem, poza obowiązkami. Przecież Ty dziewczyno nigdy się nie miałaś okazji pobawić, pójść na imprezę, zaznać życia towarzyskiego. To są istotne aspekty życia, masz do nich prawo, potrzebujesz ich. Twój mąż jest nie tylko tyranem, ale jest także skrajnym egoistą, bo zazdrośników, którzy boją się wyjść towarzyskich żon jest wielu, ale tutaj nawet terapii mąż nie pozwolił Ci ukończyć. Może za wiele byś się dowiedziała o życiu, może ktoś by Ci otworzył oczy, a tego za wszelką cenę chce uniknąć Twój mąż i jego straszna pomagierka - jego matka.
                        Powinnaś zawalczyć o swoją niezależność. To nie jest działanie na szkodę małżeństwa, jak Ci to próbują wmówić, to konieczność, by być zdrowym psychicznie człowiekiem.
                      • lusitania2 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 15:57
                        zakletawmarmur napisała:

                        > Czyli moja teoria o poszukiwaniu miłości i akceptacji właśnie padła:-)


                        za to trzyma się teoria o mężu-wzorze z tatusia: pod pozorem troski kontrolującym do przesady, nerwicowym zazdrośniku.
                        Z deszczu pod rynnę..., klasyka.
                        Bierz jowitka przykład z matki i wiej z tego małżeńskiego bagna, pókiś młoda.
                        • zakletawmarmur Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 16:52
                          Rodzice muszą troche kontrolować i chyba każdy nastolatek na to narzeka. Wielu rodziców wymaga od dzieci dobrej nauki i martwi się o ich zdrowie. Nie jestem przekonana czy to troska czy kontrola. Nie doszukiwałabym się na siłę powiązań.
                          • nanuk24 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 17:39
                            A nie doczytalas, ze tatus kontrolowal mamusie, az ta zwiala?
                            • zakletawmarmur Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 17:47
                              Na starość? Gdy córka już z nimi nie mieszkała a on zmagał się z depresją?
                          • lusitania2 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 18:07
                            zakletawmarmur napisała:

                            > Rodzice muszą troche kontrolować.

                            słowo-klucz: trochę.
                            A tatuś jowitki tak się troszczył (i denerwował), że jowitka: " Czasem naprawdę marzyłam o tym,
                            > żeby mieszkać już sama i sama o sobie decydować..."

                            Niczego na siłę, zaklętawmarmur, doszukiwać się nie musisz, samo podane na tacy leży i czeka, aż ze zrozumieniem przeczytasz tekst.
                            • zakletawmarmur Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 18:35
                              " Czasem naprawd
                              > ę marzyłam o tym,
                              > > żeby mieszkać już sama i sama o sobie decydować..."

                              Jak większość nastolatków? Miałam bardzo liberalną mamę ale marzyłam, żeby wynieść się z domu. Myśle, że to naturalne tylko społeczeństwo wymaga od nas, żebyśmy żyli z rodzicami znacznie dłużej. Praktycznie nie ma szans na wcześniejszą samodzielność. (Chyba, że jesteś córką Juliette Binoche:-) Przez setki tysięcy lat tak nie było, gdy męczyli Cię rodzice wychodziłeś z domu i budowałeś swoją ziemiankę, gdzie Ci się podobało. Czasy jednak się zmieniły, choć tak na prawdę my jesteśmy tacy sami. Kto da pracę 16 latkowi bez papierka? Musi więc męczyć sie z rodzicami znacznie dłużej aż się wyedukuje, znajdzie pracę.

                              "Bał się gdy miałam gdzieś wychodzić z domu wieczorem, czy jechać ze znajomymi i zawsze musiałam się nieźle natrudzić żeby coś wyprosić". "Było to w czasie do 17 lat, później poznałam obecnego męża i miałam więcej luzu w domu"..
                              Doczytałaś, że było to w wieku do 17 lat? Większość moich koleżanek (pokolenie ok. 30 latków) miało podobnie:-) Niektóre miały tak do 18/19 r.z. Ich rodzice nie byli patologiczni, po prostu martwili się o dzieci, czasami za bardzo ale bez przesadyzmu. Z jedynakami jest troche gorzej bo martwisz się o nie jak za wszystkie swoje dzieci na raz. Nie widze tu patologii...

                              Za to stosunki syn-teściowa są podane na tacy. Baba wtrąca się w życie dorosłego faceta i jego żony. Nie 17-letniej jedynaczki:-) I to nie wydaje się podejrzane? A może chodzi o to, że zawsze winna jest rodzina żony?

                        • zakletawmarmur Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 17:45
                          A może problem jest w rodzinie męża? Nie odcięta pępowina z mamusią? Mamusia pielęgnująca w synusiu przekonanie, że jest siódmym cudem świata i żadna na niego nie zasługuje? A może wzór z domu rodzinnego, gdzie ojciec paranoik wszędzie doszukiwał się wykorzystania przez okropne samice, które trzeba na smycz i do kaloryfera?
                          A może ona właśnie z racji tego, że była "córeczką tatusia" podchodziła zbyt ufnie do związków? Naiwnie wierzyła, że dla każdego mężczyzny będzie tak ważna jak dla ojca i nie zwróciła na to uwagi?
                          • zakletawmarmur Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 19:01
                            Oczywiście ósmym, zawsze coś pokręcę:-)
                    • sabciasal Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 15:40
                      musiało byc ci bardzo ciężko po śmierci ojca, przykro mi. Jestem jednak jeszcze bardziej wstrząśnięta, ze w tej sytuacji maz sam nie naciska na twoje wizyty i psychologa, tylko je wyśmiewa. W najbliższej rodzinie wystąpił przypadek samobójstwa w depresji i to nie robi na nim wrażenia?
                      otrząśnij się, pomysl o dzieciach, idź do lekarza po leki i powolutku zmieniaj swoją sytuację.
    • mia.12 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 13:33
      Nie licz na to,ze twoj maz sie zmieni on zostal w ten sposob wychowany.Zreszta dlaczego mialby cos zmieniac,tak mu przeciez wygodnie.W domu wszystko porobione,obiadek zapewne pod nos podstawiony do tego calkowicie uzalezniona od niego zona,nad ktora ma pelna kontrole.Pomysl po co on mialby cokolwiek zmieniac?Dlatego zmiany musisz zaczac od siebie.Przede wszystkim wroc do psychologa!Jesli mialas zdiagnozowana depresje to musisz kontynuowac leczenie,ta choroba moze byc bardzo niebezpieczna jesli pozostawisz ja sama sobie.Poza tym pomoze ci to odbudowac wiare w siebie co jest kluczowe jesli chcesz dokonac zmian w swoim zyciu.
      Zacznij rowniez szukac pracy,napisz cv,sprawdzaj ogloszenia,zarejestruj sie w urzedzie pracy,umawiaj na rozmowy i przede wszystkim zacznij myslec o sobie.Moze tez zapisz sie na silownie,twoj maz chodzi wiec czemu ty rowniez nie mialabys pojsc?Moze jakis kurs lub szkola zeby podniesc kwalifikacje?Pomysl o tym,bedziesz miala mozliwosc zrobic cos dla siebie i wyjsc z domu bez dzieci.
      I jeszcze jedno,nie daj sobie wmowic ze jestes nic nie warta bo nie pracujesz i nie utrzymujesz rodziny,ze praca w domu przy dzieciach to zadna praca,ze nie masz prawa do odpoczynku bo tylko ,,siedzisz w domu'' i tym podobne dyrdymaly.Na wszystkie tego typu zarzuty miej jedna odpowiedz,ktora powtarzaj jak mantre ,,Jestem zona a nie niewolnica i mam prawo do czasu tylko dla siebie''.Trzymam za ciebie kciuki:)

      PS I przestan pytac meza czy mozesz isc do kolezanki!Maz wraca z pracy a ty wyszykowana mowisz mu,ze idziesz z X na kawe i wychodzisz,tyle.Tesciowej sie nie tlumacz tylko jak zaczyna swoje gadki ucinaj krotko mowiac,ze to jest sprawa twoja i twojego meza i ze to jej wtracanie sie moze skonczyc wasze malzenstwo a nie twoje plotki z kolezankami!
      • triss_merigold6 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 13:40
        Ależ oczywiście, niech to robi we własnym dobrze pojętym interesie. Ale niech będzie jednocześnie przygotowana na piekło w domu, bo mąż łatwo pola nie odda - niby dlaczego miałby oddawać.
        • mia.12 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 31.08.12, 14:13
          Oczywiscie,ze latwo nie odda-to tez napisalam.Jednak zyc sie w ten sposb nie da i jesli autorka chce cokolwiek zmienic to czas najwyzszy zaczac stawiac granice.A pieklo w domu to juz wlasciwie ma niestety:/
          • mruwa9 nic sie nie zmieni 31.08.12, 17:58
            bo to taka pokorna, bierna cierpietnica, ktora do konca zycia bedzie tkwila przy idiocie. Byc moze , mniej lub bardziej regularnie, bedzie tu, na forum wyplakiwala sie w mankiet na swoj ciezki los, ale chyba nie ma checi, zeby NAPRAWDE cos ze swoim zyciem zrobic.
    • trusia29 Re: Czy ja jestem dziwna? POMOCY! 01.09.12, 01:46
      Nienormalny jest twój mąż i jego mamusia, która tak go wychowała... A gdzie ty miałaś oczy wcześniej???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka