pade 20.06.13, 12:23 kobieta.wp.pl/kat,49400,title,Silna-kobieta-i-jej-wnetrze,wid,15327722,wiadomosc.html co sądzicie o tym artykule? podyskutujemy?:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
butch_cassidy Re: Cień silnej kobiety 20.06.13, 12:46 Chyba to by się zgadzało. Przynajmniej u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Cień silnej kobiety 20.06.13, 12:49 u mnie to samo:) chociaż poczyniłam już pewne zmiany we właściwym kierunku zauwazyłam, ze cytaty zawarte w artykule pochodzą z książki Maji Storch "Tęsknota silnej kobiety za silnym mężczyzną" kusi mnie:) Ktoś czytał? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Cień silnej kobiety 20.06.13, 12:54 Sądzę, że to wypisz wymaluj moja siostra i parę jej koleżanek, które znam. Ambitne, przebojowe, zdolne, silne zawodowo i głęboko nieszczęśliwe z samotności. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Cień silnej kobiety 20.06.13, 12:56 Triss, a skąd wniosek, że to dotyczy tylko singielek?:D Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Cień silnej kobiety 20.06.13, 13:06 A w tekście jest mowa o szczęśliwych mężatkach czy o kobietach, które nie mogą stworzyć zrównoważonej relacji? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Cień silnej kobiety 20.06.13, 13:13 Faktycznie, wstęp, pisany pogrubioną czcionką może sugerowac, że problem dotyczy tylko singielek. Ale jak widać w wątku, nie tylko singielki mają ten problem. A ten fragment można odnieść do każdej silnej kobiety, bez względu na status związkowy: Cień w rozumieniu psychologii jungowskiej to taka część naszej psychiki, która jest zepchnięta do nieświadomości, ale ma ogromny wpływ na nasze zachowanie i emocje. Najprostsza recepta na jego rozpoznanie to, cytując autorkę: pokaż mi człowieka, który doprowadza cię do furii, a ja pokażę ci twój cień. Kto zaś zazwyczaj doprowadza do furii silne kobiety? Kobiety, które są słabe, bezbronne, nie wiedzą czegoś, nie potrafią, potrzebują wsparcia, oddają się męskiej opiece, i tak dalej. To są tak zwane "słodkie idiotki" i "słabe dziewczynki", którymi silne kobiety pogardzają, bo one radzą sobie świetnie same. A jednak, jest to ważna wewnętrzna część psychiczna, bez której nie ma równowagi. Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Cień silnej kobiety 21.06.13, 02:21 Siła to coś w co wyposażyła nas natura, albo wykształciło wielopokoleniowe wychowanie albo i jedno i drugie. W mojej rodzinie są same mocne kobiety, wszystkie ważne decyzje dla rodziny w naprawde trudnych momentach podejmowały zawsze kobiety. Jest coś takiego, że w ważnych sprawach, trudnych czy to w rodzinie czy w pracy, ktoś przejmuje dowodzenie, zarządzanie, i właśnie ja coś takiego mam, choć na pierwszy rzut oka wcale na mocną kobietę nie wyglądam. Takie "coś" widać tez po mojej małej córce. To coś takiego jak mieszanka spokoju, opanowania, pewności siebie, zdecydowania i poczucia własnej siły i własnych możliwości. Nie pogardzam nikim, ale kompletnie nie rozumiem (jakby były z innej planety) kobiet bez instynktu samozachowawczego. Brak takiego instunktu jest zaprzeczeniem jakiejkolwiek równowagi. Potrzebne jak śmierć ćmy w ogniu. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Cień silnej kobiety 21.06.13, 09:06 Ale samotnym można byc tez i w związku. Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: Cień silnej kobiety 21.06.13, 12:34 triss_merigold6 napisała: > Ambitne, przebojowe, zdolne, silne zawodowo i głęboko nieszczęśliwe z samotności. Bo te cechy, ktore czesto stanowia zalete w zyciu zawodowym - przebojowosc, zadaniowosc, ambicja, mierzenie sie z konkurencja, pewna doza bezwzglednosci - nie sa zbyt cenne w zyciu prywatnym, o ile nie sa rownowazone innymi cechami. Bywa, ze wrecz przeszkadzaja. Osoba zadaniowa, bardzo dokladna, zafiksowana na swojej pracy, pasjonujaca sie tym, co robi (i tylko tym) w zyciu zawodowym bedzie zbierac glaski i lukier. Ta sama osoba, na spotkaniu towarzyskim perorujaca o swojej pracy i wlasnej zajebistosci nonstopkolor, zwracajaca nikla uwage na otoczenie, raczej nie wzbudzi zainteresowania i sympatii, tylko odruch "uciekac, bo zanudzi na smierc" (chyba, ze spotkanie branzowe, ale i na tych roznie bywa). A nawet, jesli ktos sie poczatkowo zainteresuje, to sie szybko odinteresuje, bo ona to zwyczajnie spieprzy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Cień silnej kobiety 21.06.13, 12:50 Inaczej. Jakiś czas temu doszłam chyba o co chodzi: one są rywalizacyjne również w sferze prywatnej i okazują to nowo poznawanym facetom. A niewiele osób ma ochotę na licytację w zajebistości czy rywalizację właśnie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Cień silnej kobiety 21.06.13, 16:43 Prowadzenie rywalizacji w domu nie jest domeną silnych kobiet. Jest domeną osób z kompleksami. Nawet te "słabe kobietki" zasuwające i obsługujące dzieci i faceta robią to samo na swoim terenie - patrzcie jak ja się poświęcam a on nic nie robi. Tylko przeciętnie rozgarnięty facet w to nie wejdzie. Ale ilu mężczyzn nie strawi "sukcesu" swojej kobiety o ile ten "sukces" to choćby trochę wyższe od jego zarobki? Silna kobieta to niekoniecznie nastawiona konfrontacyjnie wojowniczka o własną pozycję i czujnie kontrolująca by nikt jej tej wyimaginowanej pozycji nie odebrał. Silne kobiety też potrzebują wsparcia, pomocy, akceptacji ale bez nich potrafią również same sobie sobie radzić, bo mają "kręgosłup". Złe układy, związki i otocznie nie podważają ich własnego mniemania o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
differentview Re: Cień silnej kobiety 21.06.13, 09:12 chyba jednak nie zgodze sie, ze kazda silna kobieta, w glebi duszy chcialaby poczuc sie mala bezradna kobietka, ktora potrzebuje silnego faceta by sie na nim oprzec i ze jej sila to tylko fasada a ukryty w jej podswiadomosci archetyp to istota slaba, wrazliwa i delikatna owszem, wiele silnych, niezaleznych, inteligentnych kobiet cierpi z powodu samotnosci ale to wynika chyba ze slabosci wielu mezczyzn, ktorzy w naszych czasach sa troche zagubieni i nie wiedza jaki model meskosci maja realizowac- wiec albo staja sie zbyt ulegli i przez to przestaja byc atrakcyjni i pociagajacy albo odwoluja sie do zuzytych wzorcow dominujacych samcow- i wtedy taka kobiete troche pusty smiech ogarnia i z takiego zwiazku tez nic nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel9 Re: Cień silnej kobiety 21.06.13, 11:05 Każda silna kobieta część własnej odpowiedzialności odda jedynie temu drugiemu człowiekowi, który udźwignie to zadanie. Nie wynika to z potrzeby bycia "słabą kobietką" ale z rozsądku.Silna kobieta nie ma problemu z proszeniem o pomoc. To tak samo jak uważałabym, ze w każdym człowieku drzemie sportowiec, muzyk, filozof, umysł ścisły itp (niepotrzebne skreślić) tylko ma to nierozbudzone i nieuświadomione. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Cień silnej kobiety 21.06.13, 12:14 Mnie bardziej chodziło o tę "pogardę" dla tych słabszych, mniej zaradnych, potrzebujących pomocy, pokierowania... Ja jestem z natury bardzo niezależną osobą, ale po latach uznałam, że odrobina wsparcia na męskim ramieniu nie przyniesie mi ujmy na honorze, wiec czasem z tego oparcia korzystam, tzn staram się:D Odpowiedz Link Zgłoś
asfo Re: Cień silnej kobiety 21.06.13, 15:05 Zarówno silne kobiety jak i omdlewające mimozy mogą być nieszczęśliwe z powodu samotności. Nieszczęśliwy z powodu samotności może być też mężczyzna - super twardziel - ogólnie każdemu może się przytrafić, że będzie nieszczęśliwy z powodu pecha w miłości i nie zależy do od poziomu cech dominujących tylko od znalezienia kompatybilnego partnera oraz umiejętności społecznych pozwalających na zdobycie i utrzymanie tegoż. Oczywiście, część mężczyzn boi się stanowczych kobiet, albo samemu mając skłonności do dominacji nie może z taką być, bo to powoduje walkę o władzę, ale wszystko jest kwestią indywidualną. Twierdzenia typu, że silne kobiety chcą być słabe ale nie mogą bo coś tam - nie, to nie ma za wiele sensu. Jakby mi jakiś facet chciał stać nad głową i mówić co mam robić to bym mu chyba coś ukręciła. Preferuję egzemplarze podatne na negocjacje, neutralne na linii uległość - dominacja. Znalezienie odpowiedniego trwało długo, ale zostało zakończone sukcesem. Odpowiedz Link Zgłoś
molly_wither Re: Cień silnej kobiety 21.06.13, 18:29 Ja nie dyskutuje o artykulach z portali internetowych ,bo sa to zazwyczaj opowiastki dla nudzacych sie w pracy panienek. Przeczytalam pobieznie i ,jak zwykle, sa tam jakies przemyslenia poczatkujacej dziennikarki. Odpowiedz Link Zgłoś