podkocem
26.06.13, 11:35
13 letnia siostrzenica M wykradła ojcu 300 funtów i zrobiła sobie zakupy.
Ojciec kazał jej to odpracować.
Ano tak sie składa, że M i ja zatrudniamy panią do sprzątania (właściwie sama sie zatrudnia - legalny biznes, wystawia nam faktury). Akurat wyjeżdża na lato do Polski na ślub własny i szukamy nowej. Płacimy jej 8 funtów za godzinę. Dziewczyna przychodzi 2x w tygodniu na 2 godziny.
Padła propozycja byśmy zatrudnili małolatę. Zarobione pieniądze musiałaby oddawać ojcu aż spłaci swój dług. M powiedział TAK, ja mówię NIE. Uważam że nie powinniśmy się w to mieszać, poza tym nie chcę zatrudniać dziecka. Może gdyby miała 16 - 17 lat bym sie zgodziła, ale teraz uważam, że ojciec dziewczyny powinien znaleźć inną karę. Poza tym, nie będę stała nad dziewczyną i dyrygowała co ma robić (starsze, niby doświadczone sprzątaczki czasem nie mają pojęcia jak sprzatać, a co dopiero rozpieszczona 13latka). Za sprzątanie po łebkach na środku pokoju serdecznie dziękuję, a jestem prawie pewna, że jeśli nie przypilnuję to tak to właśnie będzie wyglądało.
Ojciec dziewczyny nie chce by sprzątała u niego w domu (dziewczyna mieszka z matką) bo jak twierdzi, nie ma respektu, a mnie by nie podskoczyła i wykonywała moje polecenia. Nie ma to jak straszenie złą ciotką, prawda?
No i oczywiście teraz jestem TA ZŁA bo się nie zgadzam na bycie poganiaczem księżniczki. Zgodziłybyście się na moim miejscu?