maryska60
16.08.13, 17:36
Witam. Trafiłam tutaj szukając konsultacji. Być może jestem przeczulona i źle interpretuję fakty, ale mam podejrzenia co do możliwości molestowania pewnej dziewczynki. Dlatego szukam kogoś, kto ma na ten temat wiedzę. Jakie są objawy, co powinno niepokoić, jak rozpoznać taką sytuację? Czy moje obserwacje nie są przesadzone?
Rzecz ma miejsce w zaprzyjaźnionej rodzinie. 10-letnia dziewczynka niezwykle uzależniona od swojego ojca. Matka zajęta karierą zawodową, więc po jej urodzeniu to tata zajął się dzieckiem. I tylko dzieckiem, bo dom prowadzi babcia, więc nie musiał być gospodynią domową na pełnym etacie. Mała go nie odstępuje, liczy się tylko on i jego zdanie. Z nim ciągle przebywa, nie ma koleżanek, swojego środowiska rówieśniczego, stroni też od innych dorosłych. Często tam bywam, bo jestem zaprzyjaźniona z jej babcią, ale mimo, że jestem dziewczynce doskonale znana, nie odzywa się do mnie, nawet nie odpowiada na przywitanie. Jeśli ktoś przychodzi do domu, stara się schować, ucieka do innego pokoju nawet podczas uroczystości rodzinnych. Jej ojciec zawsze mi się wydawał dziwny, ale raczej traktowałam to jako dziwactwo. Ale teraz, kiedy dowiedziałam się, że mała do dzisiaj nie ma swojego łóżeczka i śpi nadal z rodzicami, nabrałam podejrzeń. Zaczęłam obserwować i zauważyłam trochę dziwne zachowania jak na jej wiek. Te przytulanki, czułości ojca z córka, w sytuacji, kiedy zupełnie nie ma ich w stosunku do matki i babci... I to kompletne zamknięcie się na otoczenie.
Czy macie na ten temat jakieś zdanie? Czy jest powód do niepokoju?