Dodaj do ulubionych

Seks 14-latka

22.08.13, 19:04
Ostatnio mój 14-letni syn przyznał mi się, że uprawia seks ze swoją dziewczyną. Dziewczyna, tak samo jak on, też ma 14 lat. Powiem szczerze, że zaskoczyło mnie to. Nie chodzi o to, że seks to był u nas temat tabu, nie unikaliśmy żadnych rozmów o antykoncepcji itp., ale nie wiem, czy 14 lat to nie jest za mało. Nie bardzo wiedziałam, jak zareagować, i w końcu nie powiedziałam nic. Wiem, że to nie był dobry pomysł, ale po prostu nie miałam pojęcia, co mam mu na to odpowiedzieć. Syn mi o tym powiedział sam od siebie, nie wypytywałam go o nic z tych rzeczy. Podszedł do mnie, jak byliśmy sami, i w trakcie rozmowy powiedział.
No i teraz nie wiem, co robić. Zabronić spotkań z dziewczyną mu raczej nie zabronię, bo i tak to nic nie da. W zasadzie nie wiem, co mogłabym zrobić. Porozmawiać? Ale o czym (w sprawie antykoncepcji już został uświadomiony dawno)? Tak, mimo wszystko trochę jestem w szoku.
Przesadzam ? Jak zareagować?
Obserwuj wątek
    • e-emma-e Re: Seks 14-latka 22.08.13, 19:40
      Najlepiej to nic nie rób i niczego nie mów. Bo to i tak przecież nic nie da...

      Ewentualnie trollujesz nam tutaj.

      • nadi.a76 Re: Seks 14-latka 22.08.13, 19:50
        Trolluje, ponieważ napisałam, że zabronienie spotkań z dziewczyną i tak nic nie da?
        Jeżeli tak, to jak myślisz da coś? Myślisz, że da się upilnować nastolatka, i mieć go 24/h na oku?
        Należy zwolnić się z pracy czy tego nastolatka przywiązac do kaloryfera, żeby nie miał jak wychodzić?
        Co proponujesz?
        Tak, pytam poważnie.
        Ja wiem, najłatwiej się pisze, jak się nie jest w konkretnej sytuacji.
        Może dla niektórych to, co ja opisałam, to nie koniec świata, ale jednak dla mnie to było zaskoczenie. Dużo zaskoczenie.
        I tak, chciałabym wiedzieć, co moge powiedzieć. Co właściwie da się odpowiedziec na taką informację.
        • azja001 Re: Seks 14-latka 22.08.13, 20:37
          Też mam 14 latka w domu i jest to totalne dziecko jeszcze więc jest to dla mnie niewyobrażalne.
          Seks z dziewczyną poniżej 15 roku życia jest niezgodny z prawem ale on też ma 14 lat więc nie wiem jak to oceniać. Gdyby mój syn sam do mnie przyszedł z takim newsem to uznałabym, że sobie chyba z tym nie radzi i starałabym się mu uświadomic że seks to nie tylko przyjemność fizyczna ale też odpowiedzialnośc za inne osoby(dzieczyne i ewentualne nienarodzone dziecko)
          Ponieważ dziewczyna jest nieletnia to porozmawiałabym z nią lub poszłabym do jej rodziców aby porozmawiać o zabezpieczeniu przed ciążą.
          Ogólnie to dla mnie jakaś masakra, jeśli to w ogóle prawda.
          • angazetka Re: Seks 14-latka 22.08.13, 23:23
            > Seks z dziewczyną poniżej 15 roku życia jest niezgodny z prawem ale on też ma 1
            > 4 lat więc nie wiem jak to oceniać.

            Nie "z dziewczyną", tylko z "z osobą". Pleć nie ma znaczenia. Ale tu obie osoby są poniżej tej granicy, więc to nieistotne.
    • enith Re: Seks 14-latka 22.08.13, 20:35
      Na początek gratulacje. Nie wiem, ilu nastolatków ma tak świetne kontakty z rodzicami, że dzielą się z nimi faktem podjęcia współżycia, ale przypuszczam, że bardzo niewielu.
      Co do twojej reakcji (lub raczej jej braku) na nowinę syna, to trudno, stało się. Po prostu zatkało cię i tyle, zdarza się. I teraz najważniejsze: od twojego dalszego postępowania po otrzymaniu informacji, że syn uprawia seks, zależy to, czy nadal będziesz mieć z synem taki fajny kontakt. Jak mu zabronisz współżycia, popsujesz to, co już sobie wspólnie wypracowaliście, a i tak syn nadal będzie współżył, bo chyba nie sądzisz naiwnie, że z seksu zrezygnuje, bo mama zabroniła. Nawet niech ci to przez myśl nie przechodzi. Dzieciaki będą nadal uprawiać seks, tyle, że będą się z tym na maksa kryć. Postaw się na miejscu swojego dziecka i pomyśl, co ty chciałabyś usłyszeć od swojej mamy w analogicznej sytuacji. Ja chciałabym usłyszeć: cieszę się, że przyszłaś do mnie z tą informacją i dziękuję ci, że się czymś tak intymnym ze mną podzieliłaś. Uważaj proszę na siebie i nie zapomnij naszych rozmów o antykoncepcji i bezpiecznym seksie. Kocham cię i zawsze jestem i będę dla ciebie niezależnie od wszystkiego.
      Moi rodzice edukację seksualną zwalili na szkołę i kościół i żadna z tych instytucji się z żaden sposób ze swego obowiązku nie wywiązała. Zazdroszczę twojemu dziecku.
      • marzeka1 Re: Seks 14-latka 22.08.13, 20:57
        Nie ma antykoncepcji 100%, więc seks dzieci, nawet wyrośniętych, obarczony jest ryzykiem ciąży dziewczyny- czy na to są gotowi? Bo owszem, może teraz powiedzieć: masz moje poparcie, ba- może i na weekend pannę zapraszać,ale nie zmienia to faktu, ze za seks wzięły się dzieci- sama mam w domu 15-latka.
        Trudna to sytuacja.
        • nadi.a76 Re: Seks 14-latka 22.08.13, 21:36
          Przede wszystkim o to konkretnie chodzi. Raz, że zarówno syn jak i ta dziewczyna to jeszcze dzieciaki, dwa ryzyko ciąży jest zawsze. I te dwie sprawy mnie martwią. 14 lat to dla nie za wcześnie na seks.
          Syn został uświadomiony już dawno w sprawie antykoncepcji, mówilismy o tym wielokrotnie.
          Tyle że to wszystko dzieje się za szybko.
          Czemu mi o tym powiedział? Nie wiem. Dodał tylko, że już mi kiedyś chciał powiedzieć, ale się wstydził.
          Który czternastolatek jest gotowy na dziecko? Chyba żaden.
          I chyba to jest największy problem. Niby jest wiedza na temat anty, ale wiadomo, jak do takich rzeczy często nastolatki podchodzą.
          No i ta szybkość w zdecydowaniu się na seks.
          • t1ffany Re: Seks 14-latka 22.08.13, 23:32
            Przyłączam się do gratulacji. Trzeba mieć naprawde dobry kontakt z synem, aby zdecydował się porozmawiać o tym z matką. Warto to docenić, nie wato tego zaufania teraz niszczyć.
            Od strony prawnej nic nikomu nie grozi, bo oboje są w tym samym wieku.
            Jeżeli chodzi o ryzyko ciąży to jest problem, ale znowuż nie demonizujmy; prawidłowo założona prezerwatywa działa. Może pęknąć, ale cegła na głowę też może człowiekowi spaść na ulicy. Jeśli syn posiada podstawowe know-how dotyczące tych spraw to raczej nic złego stać się nie powinno.
            Nie warto się w każdym razie zamartwiać.
            Co możesz zrobić? Nie dużo. Powinnaś porozmawiać z synem o konsekwencjach podjęcia współżycia i w zasadzie tyle. Musisz mieć świadomość że niewiele możesz naprawić, zaś wiele możesz popsuć, skłaniając syna awanturą do ukrywania się.
            Realnie, szans na zaprzestanie procederu raczej nie ma. Twój syn wchodzi w świat dorosłych i bardzo wiele będzie teraz zależało od jego mądrości. Postaraj się w miarę możliwości go w tą mądrość wyposażyć.

          • mamasiasiulki Re: Seks 14-latka 23.08.13, 08:59
            Znudzi mu się. A jest świadom, że i jakie ryzyko ciąży istnieje wtedy, gdy się zabezpiecza?
      • bergamotka77 Re: Seks 14-latka 22.08.13, 21:38
        enith
        chyba sobie zartujesz - rzeczywiscie jest czego gratulowac! ;) Seks osob ponizej 15.roku zycia jest w Polsce karalny o ile sie orientuje. Ja potraktowalabym to jako porazke - mam syna ktory bedzie mial niedlugo 12 lat i nie wyobrazam sobie ze moglby za dwa lata zaczac uprawiac seks. Hormony rzadza ale moze sie zaspokajac onanizmem - dziwie sie ze znalazl gotowa do tego partnerke - ja majac lat 16 nie czulam sie dojrzala do seksu choc mialam cudownego chlopaka i mimo ze dazyl do tego (mial 18), zrozumial i zaakceptowal "nie", poprzestalismy na pettingu. Swiat sie konczy - coraz mlodsze dzieci zaczynaja sie bawic w doroslych - masakra! Poszlabym do rodzicow dziewczyny by zapytac co oni na to? Poza tym dzieci musza miec gdzie uprawiac seks, dazylabym do tego by nie mieli okazji - zadnych noclegow u siebie czy imprez[poznowieczornych czy z noclegiem. Poped niech wyladuje np. w sporcie. Zawsze syn byl taki dorosly? W innych sprawach tez jest taki dorosly? Dla mnie seks w tym wieku to patologia.
        • enith Re: Seks 14-latka 23.08.13, 01:05
          Seks 14-latków nie jest karalny. Karalne jest współżycie osoby powyżej 17-go roku życia z osobą poniżej 15-go roku życia. Prawo polskie więc nie ma nic do powiedzenia w sprawie seksu syna autorki wątku i jego rówieśniczki. I tyle samo, czyli nic mają do powiedzenia rodzice jedni i drudzy. Trzeba być skończonym naiwniakiem, żeby wierzyć, że jak się dzieciakom nie zostawi pustej chaty, ani innej okazji, to przestaną uprawiać seks. Nie przestaną, bynajmniej. Będą za to robić to w konspiracji i w przypadkowych najprawdopodobniej miejscach, być może narażając się na niebezpieczeństwo.
          Mleko się rozlało, młodzi współżyją i współżyć będą z błogosławieństwem rodziców czy bez. Trzeba dbać o antykoncepcję i o dobry kontakt z dzieckiem, żeby móc interweniować, gdyby coś się działo. Można rozmawiać o konsekwencjach, można przekonywać, żeby się wstrzymali, ale moim zdaniem w tej sytuacji nie przyniesie to już spodziewanego efektu.
          • triss_merigold6 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 08:37
            Owszem ma. Jeśli rodzice panienki dowiedzą się i będą mniej wyluzowani od autorki wątku, to mogą zgłosić sprawę do prokuratury, a ta do sądu rodzinnego. Małolaty mogą dostać kuratora, a rodzice mieć problemy.
        • rurek00 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 10:14
          >> Poszlabym do rodzicow dziewczyny by zapytac co oni na to? <<

          I tym samym zaprzepaściłabyś zaufanie, jakim obdarzył cię syn. Z pewnością już nic nigdy więcej by ci nie powiedział po takiej akcji.
          • nadi.a76 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 16:36
            Do rodziców dziewczyny z pewnością nie pójdę.
            I to nie tylko dlatego, że mogłabym stracić zaufanie syna. Ale też z racji dziewczyny - nie chce jej sprawić ew. problemów, a wątpię, żeby jej rodzice wiedzieli o całej sytuacji.
    • 71tosia Re: Seks 14-latka 22.08.13, 21:39
      pewnie powinnas szczerze powiedziec ze i on i dziewczyna sa na to za mlodzi, i wytlumaczyla dlaczego uzywajac madrych argumentow. Jezeli macie dobre relacje to jest nikla szansa ze wezmie pod uwage twoje zdanie? Uswiadom mu ze skoro parnerka ma tylko 14 lat to cala antykoncepcja jest jego odpowiedzialnoscia, nikt 14 latce nie przepisze antykoncepcji hormonalnej. I jednak nie ulatwialabym im sytuacji, nie zgadzalabym sie na nocowanie dziewczyny u was w domu etc.
      • nadi.a76 Re: Seks 14-latka 22.08.13, 21:49
        Cóż, ja tez dumy nie czuję i gratulacji w tej sytuacji nie uznaję.
        Dziewczyna nigdy u nas nie nocowała, zreszta syn u niej tez nie. Prawda natomiast jest taka, że nas większośc dnia nie ma w domu, więc na dobrą sprawę nie jestem w stanie kontrolowac, kogo syn sprowadza.
        Dziewczyna miła, spokojna, kilka razy rozmawiałam z nią.
        W życiu do głowy nie przyszłoby mi, że w tym wieku się na to zdecydują.
        Chce ( a wręcz muszę) z nim o tym porozmawiać.
        Zawsze mu tłumaczyłam, żeby się z tym nie spieszyć, że nie ma to sensu. To, jak widać, niestety, nie trafiło.
        I mam świadomość, że czeka mnie poważna rozmowa raz jeszcze,
        Nie wiem, czy rodzice dziewczyny widza o tym wszystkim, ale podejrzewam, że nie mają pojęcia.
        • bergamotka77 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 00:36
          tez tak podejrzewam i obawiam sie ze to twoj syn zostanie przez nich uznany za inicjatora tych zblizen. Bo rzadko ktora dziewczynka tak mloda swiadomie decyduje sie na to, a nie np. z powodu leku o utrate chlopaka czy ulegajac jego namowom, bo trudno mu zaspokoic poped. W ogole te "powazne" zwiazki w wieku lat 13-14 wydaja mi sie smieszne. Pewnie gdy was nie ma ruszaja na chate i hulaj dusza! Niech sie skupia na nauce, a nie seksualnych zabawach bo w razie ciazy bedziesz miala pretensje tez do siebie, ze wiedzialas i nic z ta wiedza nie zrobilas. I chyba nie planowalas zostac babcia w takim wieku! Poza tym dziewczynka ktora zaczyna wspolzycie powinna sie wybrac do ginekologa po tabletki itd. a w tym wieku powinna jeszcze isc z mama. Ciekawe czy i ona sie pochwalila mamie, ze jest juz taka dorosla...Sama gumka moze zawiesc i wtedy wspolczuje wszystkim zainteresowanym. Zapytaj chociaz czy uzywaja antykoncepcji.
        • mamasiasiulki Re: Seks 14-latka 23.08.13, 09:04
          Dziewczyno, tylko broń Cię Panie Boże rozmawiać o tym z rodzicami dziewczyny, bo położysz w gruzy całe zaufanie własnego dziecka. I nie wiesz, jak na to zareaguje - nastolatki są impulsywne, egzaltowane i nieobliczalne. Nawet, jeśli wydają nam się takie mądre absolutnie trzeba je chronić przed podobnymi sytuacjami.
    • feronique Re: Seks 14-latka 22.08.13, 22:45
      Bardzo trudna sytuacja, bo co się stało, to się nie odstanie, a sama baardzo wątpię, żeby jakiekolwiek działania mogły sprawić, że dzieciaki sobie odpuszczą, choć przecież jest całe mnóstwo argumentów przeciw.
      Po pierwsze, gdyby którekolwiek z nich było 3 lata starsze, to byłaby to sprawa dla prokuratury. Nie wiem, jak wyglądałabym sytuacja, gdyby dziewczyna zaszła w ciążę i okazałoby się, że wiedziałaś o współżyciu i na Twoim miejscu poważnie bym się tym zainteresowała.
      Po drugie, związki zawierane w tym wieku nie charakteryzują się jakąś szczególną żywotnością. Jeśli młodzi zostaną ze sobą już do grobowej deski, to będą mieli całe życie na uprawianie seksu. Jeśli nie, to możliwe, że pozostanie jakiś tam niesmak, przynajmniej u dziewczyny.
      Po trzecie, jedyną 100% skuteczną metodą ochrony przed ciążą jest abstynencja, a nikt mi nie wmówi, że dwoje 14-latków jest w pełni gotowych na przyjęcie roli rodziców wraz z wszelkimi związanymi z nią obowiązkami, w tym materialnymi.
      Sytuacja jest chyba na tyle poważna, że rodzice dziewczyny powinni wiedzieć, co się dzieje i na Twoim miejscu starałabym się uświadomić to synowi, gdyż w przypadku wpadki (która zawsze może się zdarzyć) oni pewnie najdotkliwiej odczują jej skutki. Oczywiście mogłabyś poinformować rodziców dziewczyny sama, ale wtedy narażasz się na utratę zaufania syna - ja postawiłabym na rozmowę z nim, wyraziła otwartą dezaprobatę, powiedziała, że to, że wiesz i przyjęłaś do wiadomości wcale nie znaczy, że aprobujesz i pochwalasz oraz powiedziała, że jeśli są wystarczająco dorośli, żeby współżyć, to powinni być wystarczająco dorośli, żeby sprostać konsekwencjom swoich wybryków. Jedną z takich konsekwencji jest poradzenie sobie z reakcją rodziców na takie doniesienia, bo póki to na tych rodziców ma spaść większość ewentualnych następstw współżycia młodych, to moim zdaniem powinni oni wiedzieć o realnym zagrożeniu.
    • triss_merigold6 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 08:51
      Przyznam, że taki liberalizm mnie szokuje. Nie wiesz czy 14 lat to nie za mało? Hm... jakby Ci to powiedzieć... owszem, za mało, zwłaszcza dla dziewczyny. Znasz rodziców panienki? 14-latka uprawiająca seks jest albo bardzo zaniedbana albo ma jakieś inne potężne deficyty i dlatego dała się namówić chłopakowi na współżycie.
      Co mu odpowiedzieć? Być rodzicem, a nie przyjaciółką i z poziomu władzy rodzicielskiej postarać się radykalnie i skutecznie zniechęcić szczyla do współżycia teraz.
      • nadi.a76 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 16:40
        Rodziców dziewczyny nie znam, ale ją samą tak. I z pewnością nie wygląda na osobę zaniedbaną.
        Owszem, wiem, że 14 lat to za mało. Mam tego świadomość. Stąd napisałam, że zachwycona nie jestem. Ale mam też świadomość, że nie cofnę już tego wszystkiego. Co się stało, to się stało.
        Bardziej chodzi mi o dalsze postępowanie.
        Żeby uniknąć ew. innych, bardziej przykrych dla wszystkich konsekwencji.
      • sylwus34 Re: Seks 14-latka 19.02.17, 21:32
        A dlaczego tylko dziewczyna " zaniedbana"?Chłopak tak samo. Może rozmowy o seksie z synem, opierające się tylko na sprawach technicznych jak np antykoncepcja( o takich rozmowach wspomniała autorka postu), jest , delikattnie mówiąc niewystarczająca? Pominięcie wszystkich innych aspektów, naprawdę dużo ważniejszych, jest sporym zaniedbaniem.
    • mamasiasiulki Re: Seks 14-latka 23.08.13, 08:54
      Poinformuj, że to jego decyzja, ale uświadom, że seks w tym wieku jest przestępstwem. Wszystko dobrze gdy jest dobrze. Ale jeśli wpadną sprawą zajmie się sąd rodzinny.
      • verdana Re: Seks 14-latka 23.08.13, 09:16
        Nie jest przestępstwem, jesli go uprawiają rówieśnicy. Natomiast jesli dziewczyna zajdzie w ciążę, to będzie dochodzenie.
        Chłopak, który zwierze sie z uprawiania seksu mamusi jest jeszcze dzieckiem i podejrzewam, ze nie przyszedł się pochwalić, tylko ma nadzieję, że matka pomoże wyplątać mu sie z tej sytuacji. Inaczej po co by mówił?
      • e-emma-e Re: Seks 14-latka 23.08.13, 09:30
        mamasiasiulki napisał(a):

        > Poinformuj, że to jego decyzja,

        Czy aby na pewno?

        > ale uświadom, że seks w tym wieku jest przestępstwem. Wszystko dobrze gdy jest dobrze.
        > Ale jeśli wpadną sprawą zajmie się sąd rodzinny.

        A, czyli jedynie wpadka jest w tym przypadku zagrożeniem? Poza tym wszystko jest dobrze?
        • sebalda Re: Seks 14-latka 23.08.13, 11:08
          Cały czas myślę, dlaczego on z tym przyszedł do Ciebie? Dobry kontakt, dobrym kontaktem, też taki mam z dziećmi, ale bez przesady, "to" go musi samego jakość niepokoić, bo sprawa jest intymna i raczej do matki się z tym nie biegnie. Podejrzewam, że zrobili to z ciekawości, a teraz jest mu nieswojo się wycofać i ma może nadzieję, że użyjesz takiego argumentu, że będzie mu łatwiej zaprzestać. I nie o zabronienie chodzi, ale raczej o racjonalne argumenty na nie. A najbardziej racjonalnym argumentem jest prawda, że nie ma 100% pewnej metody antykoncepcji. Na pigułki dziewczynka jest za młoda, a reszta metod jest naprawdę obarczona znacznym ryzykiem.
          Argumentem też może być to, że w razie jej ciąży najprawdopodobniej będzie dochodzenie. To przemawia do wyobraźni.
          Dla mnie to niepojęte, jak takie dzieci mogą już to robić, ale nie można też traktować tego jako patologii, mówić, że dziewczyna jest zaniedbana. Ona zaniedbana, a on nie? On raczej nie jest zaniedbany, skoro od dawna był uświadamiany, skoro ma z matką dobry kontakt.
          Do rodziców dziewczyny nie można za nic pójść, bo straci się zaufanie syna. Ale trzeba go zapytać, czy ona też powiedziała rodzicom. Jeśli powie, że nie, można zaproponować, że Ty to zrobisz i obserwować jego reakcję. Ale jak znam życie, oboje mieliby piekło, bo mało który rodzic tak się z tym łatwo godzi. Nie można robić pochopnych ruchów.
          Nie gratuluję, współczuję, ale też nie radzę wpadać w panikę. Stało się, teraz trzeba być rozważnym. To przecież jeszcze dzieci, które bawią się w dorosłych.
    • nammkha Re: Seks 14-latka 23.08.13, 10:56
      Jestem wychowanką starej edukacji więc sobie to przelicze. 14 lat to 1 lub druga klasa gimnazjum. A jak to jest u twojego syna? Czyli generalnie za moich czasów: 1 gimnazjum to 7 klasa podstawówki, 2 gimnazjum 8 klasa podstawówki, 3 gimnazjum 1 liceum, a potem jeszcze trzy klasy liceum.

      Czyli generalnie tragedii tu nie widzę. Nawet w moim wieku zdarzały się osoby, które zaczynały współżycie w ostatnich klasach podstawówki.

      Troszkę przewrażliwione z was mamy chyba...przypomnijcie sobie jak byłyście w jego wieku to seks napewno was już pociągał tylko brakowało ku temu możliwości zapewne...
      • t1ffany Re: Seks 14-latka 23.08.13, 11:14
        Dokładnie tak, tragedii nie ma. 14-16 to jest wiek inicjacji seksualnej w naszym kręgu kulturowym, można się na to obrażać i rwać włosy z głowy ale taki jest fakt.
        I cały ten płacz że "och, ach, ta zepsuta dzisiejsza młodzież, za moich czasów tego nie było" to pitolenie.

        Warto też zauważyć inną rzecz. Pierwsze kontakty seksualne nastolatków to bardzo często seks na imprezie, po alkoholu z mniej lub bardziej przypadkowym partnerem, bez zabezpieczenia. Jeżeli syn wątkodajki robi to ze swoją stałą dziewczyną, rówieśniczką, w cywilizowanych warunkach, zabezpieczając się... to już jest coś. W ciągu najbliższych 2 lat 80% jego rówieśników również przejdzie inicjacje i sądzę że w większości przypadków będzie to wyglądało gorzej, dużo bardziej ryzykownie pod każdym względem.
        • marzeka1 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 12:44
          Tragedii nie ma, tyle że jak będzie dziecko miało dziecko- to jednak główny ciężar spadnie na rodziców dziewczyny- ona z synem dorzucą się w alimentach, ale dziecko mające dziecko będzie realnym problemem rodziców dziewczyny. Sama mam 2 synów i wiem, ze problem u mnie wyglądałby inaczej niż w przypadku gdyby to moja 14-letnia córka w seks się bawiła.
          I 14 lat to 1 klasa gimnazjum (no teraz skończona).
          • t1ffany Re: Seks 14-latka 23.08.13, 13:36
            To prawda, dziecko 14-letnich rodziców może bardzo mocno zwichrować życie, szczególnie dziewczynie.
            Ale nie demonizujmy tego prawdopodobieństwa zajścia w ciąże. Czy uprawiając seks z zabezpieczeniem też co chwila myślicie "o boże boże, co to będzie"? Nie sądzę.
            Prawidłowe założenie gumki oraz elementarna wiedza o dniach płodnych w cyklu powinna raczej minimalizować ryzyko.

            Poważniejszym wyzwaniem jest uświadomienie syna w kwestiach psychologicznych. Podejmując współżycie powinien wiedzieć czym jest miłość, odpowiedzialność, podmiotowe traktowanie drugiego człowieka. Dla 14-latka to może być trudne do ogarnięcia. Myślę że jest tu spore pole do popisu dla ojca chłopaka, o ile nadaje się do takich rozmów.
          • nammkha Re: Seks 14-latka 23.08.13, 13:38
            No to rodzice wspólnie z dziecmi powinni zadbać o konkretne zabezpieczenie dziewczyny. Antykoncepcja hormonalna jak najbardziej wskazana w tym przypadku. A jeśli lekarz odradzi w tym wypadku, to trzeba stosować inne, prezerwatywy, żele plemnikobójcze itp. Moim zdaniem trzeba zaproponować dziewczynie i chłopakowi (ewentualnie z któryms z rodziców) aby razem się wybrali do lekarza, który im doradzi co robić.
            • marzeka1 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 13:47
              Rodzice mogą być nieświadomi, ze ich córka w klasy 1 gimnazjum seksi się- hormony w przypadku 14-latki wydają mi się śmieszne (pomijam, że nie każdy może je brać, ja np. nie mogę ze względów zdrowotnych żadnych hormonów).
              Naprawdę: naprawdę widzisz rolę rodziców 14-latków jako tych, którzy biorą dzieci i idą z nimi do lekarza, aby pannie hormony dać, coby seks uprawiała?
              Cóż, mnie jednak liberalizm wobec 14-letnich dzieci jednak- szokuje.
              Pomijam,że widzę to jak Verdana- chłopak sobie chyba średnio z tym radzi psychicznie, skoro zdecydował się powiedzieć matce.
            • t1ffany Re: Seks 14-latka 23.08.13, 13:51
              Nie jestem pewna czy przyprowadzenie 14-latków do nadgorliwego lekarza nie skończy się telefonem na policje. Pigułki hormonalne w takim wieku też niekoniecznie są dobrym pomysłem.
              Przyprowadzenie młodych do gina żeby przepisał antykoncepcje byłoby też dla nich takim komunikatem "hulaj dusza piekła nie ma", błogosławieństwem do uprawiania seksu, którego jednak nie powinni otrzymać.
              IMO komunikat powinien być taki:
              1. Synu kocham cie
              2. Synu, nie aprobuję tego, uważam że zaczynasz za wcześnie
              3. Synu, bądź odpowiedzialny i pamiętaj że zawsze możesz liczyć na pomoc i radę
              • verdana Re: Seks 14-latka 23.08.13, 16:37
                Zapytałam syna, lat 18. Nie, nie uważał, aby to było normą i żeby większość jego kolegów rozpoczynała życie seksualne w gimnazjum. Część owszem, rozpoczyna mówić o tym, ze prowadzi życie seksualne, co zdecydowanie nie jest tym samym.
                Poza tym syn stwierdził, ze jak 14-latek z kimś sypia i musi zwierzyć się z tego mamusi, to coś mu w tej historii nie gra. I ze być może chłopak wcale z dziewczyną nie spi, tylko testuje matkę.
                • nadi.a76 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 16:46
                  ,,I ze być może chłopak wcale z dziewczyną nie spi, tylko testuje matkę. ''
                  I mam cichą nadzieję, że tak właśnie jest. A przynajmniej chciałabym, aby tak było.
                  Co prawda (gdyby to jednak okazało się zwyczajnym testowaniem) nie byłoby to za mądre, ale wolałabym to, niż 14-latka uprawiającego seks z 14-letnią dziewczyną.

                  No nic, tak czy owak bez rozmowy się nie obędzie.
                  • 71tosia Re: Seks 14-latka 23.08.13, 17:36
                    wiesz ja bym przede wszystkim bardzo drastycznie opisala konsekwencje zwiazane z tym ze dziewczynka zajdzie w ciaze, co niestety mozna z duzym prawdopodowbienstwem przeiwdziec jezeli dalej beda uprawiac seks nie stosujac antykoncepcji hormonalanej, a tej stosowac nie moga ze wzgledu na wiek dziewczyny. Z detalami: jak koniecznosc zmiany szkoly na wieczorowa, calodobowa opieka nad niemowlakiem (moze ktos ze znajomych ma takie male dziecko i moze syna zapoznac z takim obowiazkiem jak zmiana pieluch czy wstawanie do dziecka nad ranem), rezygnacja ze spotkan ze znajomymi, hobby, zwiazanie na cale zycie z osoba, z ktora sie ma dziecko , byc moze rezygnacja na wiele lat z ambitniejszych planow na pszyszlosc etc. Mysle ze nie zaszkodzi troche ich przestraszyc pokazujac konsekwencje ich decyzji.
                    Wypytalabym tez czyj byl to pomysl, jezeli syna to nacisk polozylabym w rozmowie na brak zrozumienia psychiki dziewczynek w tym wieku, ktore ulegaja takim oczekiwaniom chlopcow wcale nie majac na to za wiele ochoty. Moze jak mu zalezy na dziewczynie to wezmie to pod uwage.
                    Zaproponowala bym synowi rozmowe z jego partnerka bo sytuacja dotyczy ich oboje.
                    • verdana Re: Seks 14-latka 23.08.13, 17:41
                      Kłamać nie wolno - dziewczyna nie musi zmieniać szkoły na wieczorową. Nie będzie też raczej 14-latka całodobowo zajmować się niemowlakiem, a już jej partner - na 100% nie. Podejrzewam zresztą, zę żadnego dziecka by nie było. Takie tłumaczenie zresztą może zniechęcić młodego człowieka raz a dobrze - nie do seksu, tylko do posiadania dziecka, które wydaje sie tu być wyłącznie udręką.
                      Natomiast warto zapytać, co by zrobił, gdyby dziewczyna zaszła w ciążę.
                      • enith Re: Seks 14-latka 23.08.13, 18:13
                        > Natomiast warto zapytać, co by zrobił, gdyby dziewczyna zaszła w ciążę.

                        Popieram z całego serca. Niewielu nastolatków (i dorosłych!) zrezygnuje z seksu, bo straszy się ich ciążą, ale dobrze byłoby zmusić dziecko do zastanowienia się nad potencjalnymi konsekwencjami ciąży w takim wieku. Niech syn autorki o tym pomyśli, spróbuje dać mamie jakieś konkretne odpowiedzi. Tu nie warto dać się zbyć. Jeśli autorka wątku faktycznie przeprowadzała z synem rzeczowe rozmowy o antykoncepcji, to o jej zawodności też na pewno mówiła. To dobry punkt wyjścia do kolejnej rozmowy dotyczącej scenariusza, gdy antykoncepcja akurat tych dwoje zawiedzie. Może dobrze by było, gdyby ta dziewczynka była przy tej rozmowie obecna.
                        • verdana Re: Seks 14-latka 23.08.13, 18:28
                          Dziewczyna nie, bo sytuacja dziewczyny jest dramatycznie różna. Ona może po prostu powiedzieć "usunę" i koniec dyskusji. Zawsze bardziej bałam sie wpadki syna niż córki. Córka ma wybór, możliwość manewru. Może urodzić, albo nie, wychować czy dać do adopcji, może poprosić, abym pomogła w wychowaniu, może wystąpić o alimenty, albo odesłać chłopaka na drzewo i nawet nie pokazać mu dziecka . Syn nie może nic - może tylko albo płacić alimenty, albo co gorsza - nie płacić i nigdy nie zobaczyć swojego dziecka i nie móc decydować o jego losach. I to należałoby powiedzieć synowi, oczywiście, o ile ma wyobraźnię. Ja mówiłam - nie przy tak dramatycznej okazji, ale w ramach uświadamiania.
                          --
                          • triss_merigold6 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 18:55
                            O czym Wy w ogóle rozmawiacie?
                            Co pomysł do qźwa lepszy... 14-latkę do ginekologa po hormony; pouczać o antykoncepcji; cieszyć się że młody pochwalił się mamusi i traktować jako wyraz zaufania...
                            Ściana. Najprościej: poinformować rodziców panienki o owej rewelacji i poczekać aż wk...ny do białego tatuś dziewczyny zrzuci jurnego 14-latka ze schodów. Zadurzenie nastoletnie im wywietrzeje z głów po radykalnym przedstawieniu konsekwencji zabawy dla dorosłych. Naprawdę rodzice nie muszą w każdej sytuacji wykazywać się wyrozumiale przyjacielską reakcją, mam wrażenie że te wszystkie zachwycone po prostu boją się własnych dzieci i boją się zachować jak rodzice, a nie jak kumpelki.
                            • verdana Re: Seks 14-latka 23.08.13, 19:01
                              No tak, chłopak zawsze winny. Trochę to staroświeckie, nie uważasz? A jak tata nie zrzuci? Ja bym rówieśnika córki w tej sytuacji nie zrzuciła.
                              Jest jeszcze jedna opcja - tata zleje panienkę do nieprzytomności i wyrzuci dziwkę z domu.
                              Też nie jestem za wyrozumiałą reakcją, ale Twoje metody nie pomogą, przeciwnie. Przy takim zachowaniu rodziców wiadomo, ze z domu trzeba zwiewać, a rodzice są głupi. Może doprowadzić do tragedii, zamiast rozwiązania.
                              --
                              • marzeka1 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 19:51
                                Verdana, najgorsze jest to zagubienie- gdy kilka lat temu dostałam wychowawstwo w klasie 1 LO, przyszedł do mnie mój wychowanek (nie znałam go, widziałam na oczy 2 raz): co ma zrobić , bo panna lat 15 zaciążyła - on miał lat 16 - i pamiętam to autentyczne przerażenie chłopaka- długo z nim rozmawiałam, w końcu ustaliliśmy, ze trzeba jednak powiedzieć rodzicom- obie strony miały piekło, dziewczyna po 3 tygodniach poroniła. I też chłopak uświadomiony, z prezerwatywą itp.
                            • bubba_13 Re: Seks 14-latka 20.02.17, 22:26
                              Triss, znam taką historię. Tatuś jak się dowiedział, to pierwszy wk..w wyładował na dziewczynie. Dziewczyna po tym nigdy do siebie nie doszła (uszkodzenie mózgu). Także - pogratulować pomysłu!
                      • 71tosia Re: Seks 14-latka 23.08.13, 19:49
                        nie to nie jest mowieniebrutalnej prawdy. Rodzice dziewczynki i chlopca jak przypuszczam pracuja wiec nie ma wyjscia ktos z nich mlodych gdyby mieli dziecko MUSI zrezygnowac ze szkoly dziennej, no chyba ze dziadkowie zrezygnuja z pracy lub zapewnia opiekunke. Ciaza nastolatkow to katastrofa nie tylko dla mlodych tylko calej rodziny.
                        • nadi.a76 Re: Seks 14-latka 23.08.13, 19:59
                          Triss, dla Ciebie moge być wyluzowana.
                          Ale jeżeli ktokolwiek ma powiedziec rodzicom dziewczyny o tym wszystkim, to tylko i wyłącznie ona sama.
                          Z pewnością nie ja.
                          • mamasiasiulki Re: Seks 14-latka 24.08.13, 01:29
                            BRAWO. Mądrą matką jesteś, nie daj sobie wmówić, że nie. Sytuacja trudna, z synem pogadać trzeba. Ja bym się skupiła na konsekwencjach, ale nadal po przyjacielsku. I zaczęłabym jednak od deklaracji, że nie chodzi mi o zakazy i trucie nad uchem, bo zrobi, jak będzie uważał i do kaloryfera go przykuwać nie planuję, ale: co zrobi, jeśli wpadną. Bo przecież to jest głównym problemem, czyż nie? Czy współżycie jest problemem? Nie. Problemem mogą być ewentualne konsekwencje. Ja też chyba zbyt wyluzowana jestem Oczywiście, że podjęłabym wszystkie rozsądne kroki (a rozmowa z rodzicami partnera dziecka jest pomysłem głupim i uderzającym w moje dziecko, w naszą relację, to naplucie mu w twarz - ono mi ufa, a ja to zaufanie kładę na całej linii i to jeszcze narażając przez jego słowa bliską mu osobę i ich uczucie - dla nich teraz niezmiernie ważne) by dziecko od tego pomysłu odsunąć. Ale także uszanowałabym ewentualną odmienną decyzję dziecka. W razie potrzeby pomogłabym także unieść konsekwencje - ale to moja postawa i przypuszczam, iż wiele osób uznałoby ją za żywą patologię :-)
                        • verdana Re: Seks 14-latka 23.08.13, 20:23
                          W tym wieku żadne z dzieci NIE MOŻE zrezygnować ze szkoły dziennej.
                          --
                    • t1ffany Re: Seks 14-latka 23.08.13, 17:55
                      Yhy, i z takiego koloryzowania młodzi wyniosą jedną naukę - dorośli ściemniają, nie warto ich słuchać.
                      • 71tosia Re: Seks 14-latka 24.08.13, 10:54
                        tak w ktorym miejscu sciemnialabym? Rzeczywiscie zapomnialam ze obowiazek szkolny obejmu dzis takze gimnazjum, wiec pewnie dziewczyna a moze i cholopak musieliby przejsc na system nauczania indywidulanego by podolas opiece nad niemowlakiem lub wziac urlop szkolny (jest taka mozliwsoc), ale z cala pewnoscia urodzenie dziecka gdy jest sie w wieku szkolnym skomplikowaloby nauke, kontakty z rowiesnikami, plany na przyszlosc, wiec w czym koloryzowalam?
                        • t1ffany Re: Seks 14-latka 24.08.13, 11:55
                          Napisałaś to takim tonem jakby uprawianie seksu oznaczało subito nastanie dla młodych piekła na ziemi. To jest negatywne koloryzowanie. Kłamstwo w dobrej wierze wywołuje większe szkody niż najgorsza prawda.

                          Konkretyzując:
                          1."dziewczynka zajdzie w ciaze, co niestety mozna z duzym prawdopodowbienstwem przeiwdziec jezeli dalej beda uprawiac seks nie stosujac antykoncepcji hormonalanej" - nieprawda, nawet uprawiając seks bez zabezpieczenia homo sapiens nie zachodzą tak łatwo w ciążę. Seks w prezerwatywie oznacza pewne, niewielkie prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. Tak samo jak wyjście z domu oznacza pewne prawdopodobieństwo że potrąci Cie samochód.
                          2. " jak koniecznosc zmiany szkoly na wieczorowa" - raczej nie będzie takiej konieczności, z reguły ciąża w gimnazjum kończy się indywidualnym trybem nauczania przez pewien czas dla nieletniej matki, zaś dla ojca nawet to nie.
                          3. "calodobowa opieka nad niemowlakiem" przesada i to taka najbardziej szkodliwa. Jak wystarczająco mocno wytresujesz dzieciaka w tę stronę to do końca życia będzie miało obawy przed posiadaniem dziecka.
                          4. "rezygnacja ze spotkan ze znajomymi, hobby" kompletny nonsens i najłatwiejszy do przejrzenia. Między czasowym ograniczeniem a rezygnacją jest ogromna różnica.

                          Wiesz kto robi najgorszą, krecią robotę w kwestii profilaktyki antynarkotykowej w szkołach? W dużym uproszczeniu zeloci którzy wciskają dzieciom, że zapalenie jointa = reszta życia na dworcu centralnym.
                          Twoja retoryka to niestety mocno przypomina.

                          • t1ffany Re: Seks 14-latka 24.08.13, 12:14
                            Poza tym trochę nie rozumiem tej fiksacji na ciąży. Czy jeśli rozmawiasz z dzieckiem o wyjściu np. na koncert to wałkujesz od każdej strony temat "jakie będą konsekwencje gdy zostaniesz zgwałcona"?

                            Moim zdaniem temat seksu nieletnich i szkód z niego wynikających jest dużo szerszy. Choćby skutki psychiczne, uprzedmiotowienie drugiej osoby, zrównanie seksu i masturbacji, możliwe parafilie etc. To są zjawiska które zagrażają młodym w dużo bardziej realny sposób niż ciąża.

                            Mam przykre wrażenie (nie pije tu do nikogo konkretnego) że wielu rodziców te szkody psychiczne młodych ma kompletnie w doopie. Ale ciąża to "łolaboga tragiedia", bo utrzymanie dziecka spadnie na nich.
                            • 71tosia Re: Seks 14-latka 24.08.13, 13:31
                              ak ktos wychodzi na koncert to bedzie sluchal muzyki jak uprawia seks to musi przeidywac ciaze, wiec twoj argument jest taki sobie. Szkody psychiczne - trzeba o tym mowic ale watpie by ten argument zadzialal na wyobraznie nastolatkow. No i nadal sie upieram ze pojwienie sie dziecka to wywrocenie swiata do gory nogam nie tylko dla nastolatkow. Ich zycie musialoby sie bardzo zmienic, lepiej im uswiadomic, ze z wielu rzeczy beda musielby zrezygnowac i bardzo szybko dorosnac. Tak ciaza nastolatki jest tragedia, przede wszystkim dla niej ale czesto tez i dla jej dziecka (jezeli urodzi) i dla ojca dziecka, dla rodzicow nastolatkow i to nie jak piszesz ze wzgledu na sytuacje finasowa. Mnie w takiej sytuacji byloby po prostu szkoda wlasnego dziecka, ktore przedwczesnie musi wejsc w role, do ktorej nie jest jeszcze przygotowane. Mysle ze wiekszosc rodzicow wlasnie ma takie obawy, a nie te ktore im przypisujesz.

                              ps1 dziecko zawsze zmienia zycie i trzeba to wiedziec planujac ciaze, ale jezeli taka wiedza ma kogos zniechecic ''na cale zycie" to lepiej by dziecka wcale nie mial.
                              • t1ffany Re: Seks 14-latka 24.08.13, 16:44
                                jak uprawia seks to musi p
                                > rzeidywac ciaze,


                                A jak wychodzi z domu to musi przewidzieć że może go samochód potrącić?
                                Nie popadajmy w paranoje. Seks to nie ciąża, wyjście z domu to nie wypadek.

                                Chodzi mi głównie o to, co poruszyła verdana - straszenie jest przeciwskuteczne, a niestety, wielu rodziców dla osiągnięcia doraźnego efektu posuwa się w tym zbyt daleko. Zresztą, to nie dotyczy tylko ciąży, nie raz słyszałam teksty w stylu "jak pójdziesz na wagary to cie zabiorą do domu dziecka" albo nawet "jak wyjdziesz bez czapki na mróz to zachorujesz i umrzesz". To nie jest wychowanie, to jest tresura strachem. Twoje opowieści o skutkach ciąży bardzo to przypominają.
                                I niestety nie jestem taką optymistką w kwestii rodziców. Obserwując dzisiejsze dzieciaki ze smutkiem zauważam, że dla zbyt wielu najwyższym priorytetem jest "aby nie zawracało mi głowy". To jest przykre, choć oczywiście nie pije w tym momencie do Ciebie.

                                > ps1 dziecko zawsze zmienia zycie i trzeba to wiedziec planujac ciaze, ale jezel
                                > i taka wiedza ma kogos zniechecic ''na cale zycie" to lepiej by dziecka wcale n
                                > ie mial.


                                To prawda, ale wtedy i tylko wtedy jeśli jest to rzetelna wiedza, a nie jednostronne wyolbrzymienie wad.

                                Pozdrawiam :)
                                • 71tosia Re: Seks 14-latka 26.08.13, 00:51
                                  Tak jak przechodze przez ulice to po to sie rozgladam by uniknac wypadku, jak uparwiasz seks to musisz sie liczyc z ciaza. A dlaczego mialoby by byc przeciwskuteczne? Rozmawianie z dzieckiem o kosekwencjach jego wyborow bywa jedynym czesto sposobem dotarcia do mlodego czlowieka.
                                  A co do rodzicow, to chyba nigdy w historii nie poswiecano dzieciom tyle czasu i wysilku co obecnie. Wczesniej, nawet te 30 lat temu, kiedy ja dorastalam, ''nie zaracajace glowy dzieci' z kluczem na szyj, spedzajace cale dnie na podworkach to byla raczej norma.
                                  • t1ffany Re: Seks 14-latka 26.08.13, 12:42
                                    Gdy chcesz uniknąć wypadku to się rozglądasz, gdy chcesz uniknąć ciąży to się zabezpieczasz. Jeżeli za każdym razem gdy uprawiasz seks musisz myśleć o ciąży, lub za każdym razem gdy wychodzisz musisz myśleć o wypadku to Ci współczuje.

                                    A dlaczego mialoby by byc przeciws
                                    > kuteczne?


                                    Ponieważ kłamstwo ma krótkie nogi. Wystarczy przyłapanie Cie na jednym przekoloryzowaniu a osoba którą ostrzegasz pomyśli że kłamiesz we wszystkich kwestiach. Nawet jeśli we wszystkich pozostałych masz racje.
                                    Sposób "ostrzeżeń" który zaproponowałaś (do wglądu kilka postów wyżej) zawiera co najmniej kilka takich przypadków które w najlepszym razie są podkolorowane na czarno.
                                    • feronique Re: Seks 14-latka 26.08.13, 22:33
                                      > Gdy chcesz uniknąć wypadku to się rozglądasz, gdy chcesz uniknąć ciąży to się z
                                      > abezpieczasz.

                                      Osobiście znam o wiele więcej osób, które zaszły w ciążę pomimo stosowanych zabezpieczeń (w tym 3 przypadki to spirala, czyli nie pigułki, o których na przykład można zapomnieć), niż takich, które zostały potrącone przez samochód. I to mimo że podejrzewam jednak, że większość znanych mi osób znacznie częściej przechodzi przez ulicę niż uprawia seks, więc porównujesz rzeczy statystycznie chyba niezbyt do siebie przystające. Tym bardziej, że u ludzi w tym wieku wybór środków antykoncepcyjnych jest raczej ograniczony, a przynajmniej powinien być, bo nie wiem, czy pigułki w tym wieku to najszczęśliwszy pomysł.
                                      • t1ffany Re: Seks 14-latka 27.08.13, 01:12
                                        Przykład był po to, aby ukazać nonsens rozumowania seks=ciąża. Masz racje, wypadek samochodowy nie jest zupełnie symetryczny.
                                        Uprawiasz seks wtedy i tylko wtedy gdy jesteś kompletnie gotowa na dziecko - super zasada tyle że niemal nikt jej nie przestrzega, a już na pewno nie przez cale życie.
                                        Przypuszczam że niemal każdemu człowiekowi zdarza się uprawiać seks nie biorąc ciąży jako konsekwencji pod uwagę. Nie bądźmy więc hipokrytami i nie wygłaszajmy dzieciom złotych reguł które sami mamy głęboko w poważaniu.
                                        Prezerwatywa (czyli jedyna antykoncepcja TAKICH nastolatków) nie jest niezawodna, lecz prawidłowo użyta (nie pęknięta i nie rozpuszczona tłustym nawilżaczem) skutkuje zapłodnieniem raz na 28 tysięcy użyć.

                                        Redukowanie problemu seksu nastolatków do ryzyka ciąży, czy wręcz straszenie prawdopodobną (sic!) ciążą jest chybione, żeby nie powiedzieć głupie. To jest dziadostwo intelektualne na zasadzie nie pij piwa bo zostaniesz żulem.

                                        Gdy 14-latek bzyka 14-latkę w prezerwatywie ryzyko ciąży nie jest największym problemem. Inne problemy są znacznie bardziej palące i ich wystąpienie jest znacznie bardziej prawdopodobne.
                                        • verdana Re: Seks 14-latka 27.08.13, 09:47
                                          Oznaczałoby to, ze seks można uprawiać bardzo krótko. Po urodzeniu zaplanowanych dzieci już nie. Nie, gdy się jest chorym. Nie, gdy się nie ma pieniędzy. I nigdy pomiędzy powiedzmy 45 a 55 rokiem życia, jeśli jest się w okresie przedmenopauzalnym. W sumie ten seks pewnie można by uprawiać nie więcej niz 2-3 razy, jeśli się nie ma problemow z zachodzeniem w ciążę:)
                                          Straszenie przedwczesną ciążą jeszcze rozumiem - ale straszenie tym, jak to dziecko jest kłopotliwe, jak trzeba ze wszystkiego zrezygnować, moze zniechęcić młodych ludzi nie do seksu, a do posiadania dzieci. W ogóle.
                                          • triss_merigold6 Re: Seks 14-latka 27.08.13, 09:57
                                            Jeśli zniechęci 14-latków to super. Zakładanie, że 30-letni Jan będzie równie zniechęcony jak 14-letni Jaś, bo mu mama nagadała, że dziecko to obowiązki i koszty, jest absurdalne.
                                            • t1ffany Re: Seks 14-latka 27.08.13, 11:42
                                              Prędzej zniechęci do słuchania rodziców niż do seksu. Dzieciom nie warto kłamać i koloryzować, bo gdy zweryfikują takie pitolenie to więcej nas nie posłuchają.
                                              • triss_merigold6 Re: Seks 14-latka 27.08.13, 11:55
                                                A skąd śmiała teza, że dzieciom nie wolno kłamać i koloryzować? Nastolatka wystarczy zawieźć na weekend do domu w którym są małe dzieci i dopilnować, żeby empirycznie zweryfikował jak bardzo są absorbujące.
                                                • t1ffany Re: Seks 14-latka 27.08.13, 12:11
                                                  Nie WARTO kłamać nikomu ;)
                                                  • nadi.a76 Re: Seks 14-latka 27.08.13, 13:22
                                                    Może pora już zakończyć wałkowanie tego wątku.
                                                    Napisałam, o co chodzi, przeczytałam kilka wypowiedzi, porozmawiałam, i to chyba na tyle.
                                                    Teraz tylko widzę zbędne wymiany zdań, do tego nic nie wnoszące
                                                  • 71tosia Re: Seks 14-latka 27.08.13, 21:08
                                                    wiec nie klam. Dziecko, szczegolnie niemowlak jest i absorbujace i klopotliwe i to niezaleznie czy dziecko jest planowane czy nie. Wiekszosc kobiet z pewnym doswiadczeniem zyciowym wie o tym doskonale, a jednak decyduje sie na dziecko w odpowiednim do tego wieku.
                                                    I bez przesady, nawet nastolatke jest w stanie zrozumiec ze wieku 20-30 lat latwiej podolac penym obowiazkom niz w wieku lat 14.
                                                    I to jest tyle co mam w tej dyskusji do powiedzenia.
                                                  • t1ffany Re: Seks 14-latka 28.08.13, 08:37
                                                    > wiec nie klam.

                                                    Złodziej krzyczy: łap złodzieja ;) w swoim pierwszym poście postulowałaś rozmijanie się z prawdą; negatywne koloryzowanie ciąży i jej prawdopodobieństwa. To jest droga donikąd.

                                                    @wątkodajko, wybacz offtopic
                                                  • 71tosia Re: Seks 14-latka 28.08.13, 14:14
                                                    mialam sie nie odzywac ale twoje wpisy sa naprawde glupie, tak tak nie mowmy nastolatkom prawdy o konsekwencjach rodzicielstwa w tak mlodym wieku (to ty rozmijasz sie z prawda piszac ze zycie 15 latka matki praktycznie sie nie zmieni bo nadal bedzie miala czas, ochote i sile na hobby, kontunuowanie nauki etc) , bo moze je to przestraszyc na CALE zycie do posiadania dziecka, nie mowmy ze uprawiajac seks trzeba myslec o antykoncepcji bo w koncu grozi ciaza tylko czasami, ale mowmy ze seks w wieku lat 14 to nic powaznego, taka sobie zabawa etc. Mam nadzieje ze nie masz jeszcze nastoletnich dzieci.
                                                    ps juz nie mowiac o tym idiotycznym zdaniu ze 'skalmiesz' raz (czego zreszta nie zrobilam) i nikt nigdy ci nie uwierzy, taka sama prawda jak z ta marihuana wypalisz raz i uzaleznienie na cale zycie - to twoj wlasny przyklad
                                                    I juz sie nie wysilaj, wiecej odpowiadac naprawde nie bede ani nawet czytac tej dyskusji.
                                                  • t1ffany Re: Seks 14-latka 28.08.13, 20:46
                                                    O Jowiszu :|

                                                    to ty rozmijasz sie z prawda piszac ze zycie 15 latka matki praktycznie sie nie zmieni
                                                    Kłamiesz, nic podobnego nigdzie nie napisałam.

                                                    bo moze je to przestraszyc na CALE zycie do posiadania dziecka
                                                    O tym akurat pisała verdana, ja tylko stwierdziłam że ma racje.

                                                    ale mowmy ze seks w wieku lat 14 to nic powaznego
                                                    Tego również nigdzie nie napisałam.

                                                    O mądrość moich postów się nie martw, jest na zadowalającym poziomie. Natomiast decyzja o rezygnacji Twojej rezygnacji z dyskusji jest słuszna, bo kłamiesz i jesteś agresywna.

                                                    Miłego dnia ;)

                • t1ffany Re: Seks 14-latka 23.08.13, 17:42
                  Sam fakt mówienia o tym mamie może być znaczący albo i nie. Ludzie są różni, mają różne charaktery i różny poziom wylewności. Nie znamy osobiście wątkodajki ani jej syna i chyba ciężko z daleka ostatecznie stwierdzić czy to było dziwne czy nie.

                  Oczywiście teoria o testowaniu też jest prawdopodobna. Dzieciaki z gimnazjum konfabulują w tym temacie nagminnie, choć raczej przed sobą nawzajem niż przed rodzicami.
                  Ale, nawet jeżeli do niczego jeszcze nie doszło, to w opisanych okolicznościach przyrody w końcu dojdzie. Raczej szybciej niż później ;)
                  • 71tosia Re: Seks 14-latka 24.08.13, 11:03
                    zwierzanie sie mamie wskazuje ze chlopak szuka pomocy, raczej nie opowiada sie tego w celu zrobienia wrazenia na mamie. Testownie tez bym raczej wykluczyla, nie oczekuje sie aprobaty na seks ze strony rodzicow szczegolnie w tym wieku, wiec latwo przewidziec wynik tego testowania.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Seks 14-latka 24.08.13, 13:26
      Cóż, trudna sprawa, gdy dotyczy konkretnego, realnego przypadku, a nie zgeneralizowanych zasad i teorii.
      Rozmów o antykoncepcji nigdy dość, szczególnie, że macie w tym względzie dobre doświadczenie. Teraz tym bardziej trzeba o tym mówić, skoro teoria przechodzi w praktykę.
      14 lat to jest początek wieku inicjacyjnego. To jest wyjście z fazy latentnej. Więc nic dziwnego, że to się dzieje w tym właśnie wieku. Nawet jeśli z naszej dorosłej, rodzicelskiej najczęściej, perspektywy uważamy, że jest to zbyt wcześnie.
      Natomiast to co trzeba zrobić, to porozmawiać z synem także o seksie w tym wieku. Nie tylko o seksie w ogóle. Seksie dorosłych, dojrzałych i doświadczonych ludzi, ale o seksie nastolatków. Każda faza życia seksualnego ma swoje prawa i dynamikę. Ta najwcześniejsza różni się od dojrzałej fazy zasadniczo. I to nie jest temat na jedną rozmowę, ale na wiele różnych.
      Warto też wiedzieć, co syn miał na myśli mówiąc, że uprawia seks ze swoją dziewczyną. Czy to seks z penetracją czy też petting, który często jest w tym wieku uprawiany i słusznie.
      To też jest forma życia seksualnego. Więc to warto wiedzieć.
      Potem warto poznać motywacje syna do podjęcia współżycia w jakiejkolwiek formie, inne niż fizyczne pożądanie i rozładowanie. Popytać go o motywacje jego dziewczyny. Czy je zna ? Czy sobie o tym gadali i jak ? Przedstawić swoje zdanie na ten temat, podyskutować z jego.
      Nawet jak już zdarzył się pełny stosunek, to namawiać syna do przejścia na petting. Motywem może być tu i bepieczeństwo antykoncepcyjne i bezpieczeństwo psychiczne. To jest lepsza forma rozpoczynania życia seksualnego w takim wieku. I do niego bardziej dostosowana.
      Rozmawiać o odpowiedzialności za siebie i dziewczynę.
      Rozmawiać z synem, nie z dziewczyną. Chyba, że syn zaprosi ją do takiej rozmowy inicjując ją przy Pani. Pani jest dpowiedzialna za syna. On, po rozmowach z Panią może przenieścć rózne wiadomości dalej. W tym też jest dbałość o intymność całej sytuacji, która jest należna i synowi i dziewczynie, bez względu na ich wiek. Seks jest intymnością dwojga ludzi i niwielu sie do tej intymności dopuszcza. Tego syna tez trzeba uczyć.
      Może też Pani powiedzieć o swoich zastrzeżaeniach, wątpliwościach i troskach. Można też pokazać swoje granice, ale z wyraźnym zastrzeżeniem, że wie Pani iz mogą byc przekroczone. I co syn na to. To może być ważny znak i informacja dla syna. Trzeba starać się unikać tonu reprymendy czy obwiniania.
      Czymkolwiek by nie była ta informacja od : sprawdzaniem rodzicielskich granic, przechwałką, prawdą, osłonięciem kawałka swojego życia, zbyt symbiotycznym zachowaniem chłopca należy sprawę traktować poważnie i z zachowaniem dużej wrażliwości. Bez unikania , bagatelizowania i bez bezmyślnej nietolerancji. Takie rozmowy to nie przejście na kumpelskie relacje, ale rodzicielstwo partnerskie czy też , modniej ,rodzicielstow bliskości . Agnieszka Iwaszkiewicz


    • matka_karmiaca Re: Seks 14-latka 24.08.13, 13:29
      A ja mam taką trochę inną teorię, której jeszcze żadna z przedmówczyń nie zasugerowała. Oczywiście to takie sobie gdybanie, bo nie znam autorki i jej syna.

      Otóż pierwsze co mnie uderzyło w Waszych postach, to pewność, że to on ją namówił, że dziewczynka by sama nie inicjowała. Bullshit, moje drogie. Zupełnie prawdopodobny wydaje mi się scenariusz, że to panienka była inicjatorką. A jaki 14-letni chłopak odmówi, kiedy fajna rówieśnica dobiera mu się do spodni? No i owszem, całkiem przyjemnie, ale gdzieś go to w sumieniu gryzie, coś mu jednak nie gra, nie uważa, że wszystko jest ok, skoro idzie z tym do mamusi. Może liczył, że mamusia stanowczo zakaże i będzie miał wymówkę, żeby to jednak przerwać, bo sam nie bardzo potrafi powiedzieć dziewczynie "wiesz co, może jednak wstrzymajmy się"?

      Ad rem, czyli co bym zrobiła:
      * wyczekała na sprzyjający rozmowie moment - sam na sam z synem, nie w przelocie
      * zaczęła jakoś w rodzaju "wiesz... parę dni temu powiedziałeś mi, że współżyjesz - wtedy kompletnie mnie zatkało i nie wiedziałam, co powiedzieć, ale skoro mi powiedziałeś, to chciałeś chyba o tym porozmawiać?"
      * jeśli syn będzie chciał rozmawiać, to pozwolić mu mówić, jeśli nie i będzie dążył do zamknięcia tematu, to wyartykułuj tylko krótko swoje obawy i zapewnij, że zawsze może przyjść z każdym problemem do Ciebie
      • sebalda Re: Seks 14-latka 24.08.13, 23:18
        O przepraszam, ja tez szłam tropem niepokoju chłopaka i jego nadziei, że matka jakoś postawi temu tamę. Stawiałam co prawda na to, że oni zrobili to z ciekawości, a teraz głupio mu się wycofać, ale teoria, że to dziewczyna zainicjowała jest baaaaardzo wiarygodna w świetle tego, że chłopiec przyszedł z tym do matki.
        Dziewczynki wcześniej dojrzewają, teraz są bardziej wyzwolone, naczytają się w prasie młodzieżowej o wielokrotnych orgazmach, to potem chcą spróbować. Moje dzieci opowiadały mi różne historie, obserwowałam też koleżanki syna, chłopcy interesowali się grami komputerowymi, a dziewczynki już się stroiły, malowały, kokietowały. Mam wrażenie, że w tym wieku to właśnie dziewczynki są bardziej zainteresowane posiadaniem chłopaka i "dowodami miłości".
        • triss_merigold6 Re: Seks 14-latka 25.08.13, 09:30
          I właśnie dlatego należy poinformować rodziców dziewczyny, żeby mieli przynajmniej szansę spróbować jej dopilnować. Bo 14-latka, która zaczyna współżycie ma ogromną szansę wrócić z brzuchem przed maturą.
          Tak na marginesie: nikomu nie przyszło do głowy, że małolaty za chwilę się rozstaną, bo sorry, ale w tym wieku fascynacje nie są zbyt trwałe, a któreś z nich powodowane młodzieńczą głupotą i urażoną dumą rozgłosi info po całej szkole i tym społecznościowym badziewiu?
          • rurek00 Re: Seks 14-latka 25.08.13, 12:04
            > I właśnie dlatego należy poinformować rodziców dziewczyny, żeby mieli przynajmn
            > iej szansę spróbować jej dopilnować. Bo 14-latka, która zaczyna współżycie ma o
            > gromną szansę wrócić z brzuchem przed maturą.

            Nie zgadzam się z tym. Skutek będzie taki, że owszem, z tą dziewczyną już seksu nie będzie. Ale nie ma obawy, w ciągu paru miesięcy znajdzie sobie następną. I tym razem matce już nic nie powie, bo nie będzie w stanie jej zaufać. Nie przyjdzie tez do niej już z żadnym problemem, bo jedyny wniosek jaki wyciągnie z tej sytuacji będzie taki, żeby absolutnie o niczym nigdy więcej matce nie mówić, bo ona zaraz wszystko popsuje. I tyle.
    • szamanta Re: Seks 14-latka 25.08.13, 16:33
      Czytając większość wypowiedzi wypowiadających się(nie autorki) ujawnia się z ich komentarzy obraz dziewczyny marginalnej, zdeprawowanej, zaniedbanej ,tej gorszej ,nie wiem z patologii czy cholera wie z jakiego rynsztoka, meliny, zaś chłopakowi inna już łatkę się przypina nie tak umniejszającą i nie tak obraźliwą- mimo ze stoją na tym samym stopniu , jada na tym samym wózku zabawiając się w jazdę bez trzymanki, to az bije nie sprawiedliwe podejście i opinia do dziewczyny jakie epitety niektóre zostały na nią narzucone i z góry potraktowana jak dziecie zaniedbane ,zdemoralizowane ..chłopak takiej opinii tutaj nie otrzymał, nie wiem czemu takie podziały tutaj się potworzyły na płcie
      • t1ffany Re: Seks 14-latka 25.08.13, 18:05
        Przewrażliwiona jesteś. Kto pisze o rynsztoku czy demoralizacji? Jedna osoba wcześniej zasugerowała, że dziewczyna uległa namowom chłopaka bo "taka jest psychika nastoletnich dziewczynek" inna osoba bardzo celnie zasugerowała że mogło być również odwrotnie. I tyle.
        • szamanta Re: Seks 14-latka 25.08.13, 19:36
          Nie, akurat nie chodziło mi o wpis z zasugerowaniem uległości dziewczyny wobec chłopaka
          Nie jestem przewrażliwiona t1ffany jak mi wmawiasz, przeczytałam wypowiedzi tutaj wszystkie i statystycznie patrząc wyraźnie podział się utworzył jak dziewczyna została oceniona ,odebrana, jaką łatkę jej przypięto a jak chłopak. Równości przy tym nie ma
          Jesli jedno z nich co niektórych oczami jest zaniedbane, niedopilnowane (dziewczyna na to wychodzi) to hola, cos tu nie pasuje? chłopak również z "koleżanka" w tej samej piaskownicy siedzi i tymi samymi zabaweczkami się bawi
          • t1ffany Re: Seks 14-latka 25.08.13, 21:28
            Jeżeli wyczytałaś z wypowiedzi użytkowniczek (liczba mnoga) ocenę moralną dziewczyny jako rynsztok to owszem, jesteś przewrażliwiona. NIKT tego nawet nie zasugerował.

            Chyba że dla Ciebie każda dziewczyna inicjująca zbliżenie to rynsztok, ale to już tylko twój problem.
            • agcerz Re: Seks 14-latka 26.08.13, 10:23
              Ależ triss to zasugerowała pośrednio:
              "14-latka uprawiająca seks jest albo bardzo zaniedbana albo ma jakieś inne potężne deficyty i dlatego dała się namówić chłopakowi na współżycie".
              • triss_merigold6 Re: Seks 14-latka 26.08.13, 10:55
                Hm... ile znałaś/znasz zadbanych, zaopiekowanych i pełnosprawnych intelektualnie 14-latek dążących do rozpoczęcia współżycia w tym wieku? Ja żadnej. Pamiętam, że w podstawówce były panienki, które już w 7-8 klasie wycierały się po osiedlowych krzakach ze starszymi chłopakami, ale żadna nie była z niedysfunkcyjnego domu.
                • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Seks 14-latka 26.08.13, 11:28
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Hm... ile znałaś/znasz zadbanych, zaopiekowanych i pełnosprawnych intelektualni
                  > e 14-latek dążących do rozpoczęcia współżycia w tym wieku? Ja żadnej. Pamiętam,
                  > że w podstawówce były panienki, które już w 7-8 klasie wycierały się po osiedl
                  > owych krzakach ze starszymi chłopakami, ale żadna nie była z niedysfunkcyjnego
                  > domu.

                  Rozumiem, że to co Pani komentuje w tym wątku jest powodowane chęcią ochronąy młodych ludzi, niemal dzieci, przed nierozwaznymi krokami przedwczesnego współźycie i możliwych tego negatywnych konsekwencji.
                  I słusznie, bo 14 lat to jest wczesna inicjacja i aparat psychiczny większości nastolatków jest do niej nie gotowy. Wczesna, ale jednak nie szokująca.
                  Ale używane argumenty w tej słusznej sprawie, szczególnie w tym wpisie, są chyba zbyt radykalne i jednak obraźliwe dla młodych ludzi, szczególnie dla kompletnie nam nieznanej czternastolatki.
                  Nadto, jakbyśmy nie wiem jak chcieli, czasy się zmieniają, inaczej rozwija się dzisiejsze pokolenie, inaczej wygląda rodzina, inaczej relacje rówieśnicze, inaczej miłość i inaczej seks. Nie tylko z powodu relacji z rodzicami, ale ze względu na społeczne wpływy kulturowe.
                  To co było charakterystyczne dla dzisiejszego pokolenia 40+, nie może być kalką dla dzisiejszych nastolatków.
                  I dlatego pozwoliłam sobie na dodatkowy kometarze w tym wątku, który dotyczy spraw intymnych, delikatnych i dotyczy ludzi bardzo młodych, którzy są w przededniu swoich poważnych decyzji i próbują jak umieją zaspokajać różne budzące się potrzeby. Agnieszka Iwaszkiewicz
                • t1ffany Re: Seks 14-latka 26.08.13, 12:47
                  Ja znam sporo nastolatek które w wieku 14 lat i przy sprzyjających okolicznościach (relatywnie stały chłopak, dużo wolnego czasu, pusta chata, wakacje) zaczynają eksperymenty ze sferą seksualności, różnego typu. Pochodzą z niedysfunkcyjunych domów. Między takim czymś a "wycieraniem się w krzakach" jest ogromna przestrzeń, szkoda że jej nie dostrzegasz.
                  • triss_merigold6 Re: Seks 14-latka 26.08.13, 12:55
                    Dostrzegam. Te eksperymenty to chodzenie za rękę, całowanie się, przytulanie, petting. Pełny stosunek jest ostatnim etapem i w wykonaniu 14-latki jednak szokuje.
                    • t1ffany Re: Seks 14-latka 26.08.13, 13:26
                      Nastolatki rozwijają się w różnym tempie. Może u tej konkretnej pary etap całowania był rok temu, petting pół roku temu, a teraz ciekawość ich pchnęła dalej? A poza tym skąd masz pewność jak dokładnie wyglądał "seks" syna wątkodajki?
                      Trochę za łatwo ciskasz tym dysfunkcyjnym domem. Chyba że dysfunkcyjny dom to dla Ciebie wolna chata w wakacje.

                      Przy czym ja nie twierdze że to jest ok. 14-latki uprawiające seks w naszej kulturze nie są czymś zwyczajnym ani pożądanym, ale nie popadajmy w przesadę. To nie musi być od razu patologiczny dom.
                      • mamasiasiulki Re: Seks 14-latka 06.09.13, 13:58
                        Ha, ha, ha :-) Serdecznie się uśmiałam, dawno tu nie zaglądałam. Miałam kiedyś chłopaka z takiej rodziny, której niemal członkiem stałam się od początku - do dziś zaprzyjaźnieni. Młodsza siostra jego przy każdej nadarzającej się okazji kochała się - tak, na całego - ze swoim chłopakiem z grubsza w tym właśnie wieku. Tzn. oboje w tym wieku byli, ze 14, 14,5 roku może? Rodzina w 200% normalna, bardzo prawidłowa. Matka nie szalała ze szlabanami, bo sama pamiętała jeszcze, jak to było naście lat temu. Jakoś Ewka nie wpadła do dziś, choć ma 30 lat, męża, doktorat i nieźle ustabilizowane życie - dzieciaki dopiero planują :-) Żeby było zabawniej - wyszła za tegoż właśnie chłopaka.
    • szamanta Re: Seks 14-latka 27.08.13, 13:00
      A ja się zastanawiam jak rezolutnie się zachować gdy niespełna 16 latek (prawie 16, wprawdzie jeszcze 15 ) ma zbliżenia intymne z starszymi od siebie dziewczynami i to nie koniecznie o rok, dwa . Chłopak wyrośnięty i dojrzały ponad wiek ,uwodzicielski, aparycja, wyćwiczone ciało i inteligencja swoje robi przez co ma duże pole manewru
      Nie jest traktowany w domu jak przeciętny smarkaty mały kurdupel 15.5 letni ,ale dojrzale i dorosło, może stąd jego śmiala postawa do zycia? Mowa i synu męża bo mój o rok starszy jakoś z natury sam z siebie dosyć się peszy i krępuje w relacjach damsko-męskich i na razie woli trzymać się na uboczu
      Nie wiem zbyt bardzo jakie stanowisko objąć tym bardziej ze mowa jest o już dawno pełnoletnich dziewczynach które lubią towarzystwo młodziaka wyglądającego na równolatka ich. Mam przekonanie ze do zbliżeń cielesnych dochodzi
      • paris-texas-warsaw Re: Seks 14-latka 27.08.13, 14:02
        Szamanto, Twoja kobieca intuicja musi Ci podpowiedzieć, jak "rezolutnie się zachować" wobec takiego ciacha, które starsze od siebie kobitki woli;))))))
        • paris-texas-warsaw Re: Seks 14-latka 27.08.13, 14:05
          "Chłopak wyrośnięty i dojrzały ponad wiek ,uwodzicielski, aparycja, wyćwiczone ciało i inteligencja swoje robi przez co ma duże pole manewru" - opis cudowny, spełniający postulat Mikołaja Reja o języku giętkim;)))), aż zazdroszczę talkich znajomości, zwłaszca pod koniec lata;)))))
      • t1ffany Re: Seks 14-latka 27.08.13, 14:20
        Rezolutnie byłoby się nie zachowywać wcale w tej materii ;)
        jakieś gadki o seksie ze strony partnerki ojca z którą rzeczony 16-latek ma niewiele wspólnego mogą być odebrane bardzo opacznie... a w najlepszym razie jako niestosowne.
        Tu jest pole do zachowań dla jego ojca i ewentualnie matki. Z pewnością nie dla Ciebie.

        Albo nierezolutnie korzystaj z końca lata :P skoro jest taki wyrośnięty i dojrzały ponad wie
        > k ,uwodzicielski, aparycja, wyćwiczone ciało i inteligencja
        • szamanta Re: Seks 14-latka 27.08.13, 14:32
          > Rezolutnie byłoby się nie zachowywać wcale w tej materii ;)
          > jakieś gadki o seksie ze strony partnerki ojca z którą rzeczony 16-latek ma nie
          > wiele wspólnego mogą być odebrane bardzo opacznie... a w najlepszym razie jako
          > niestosowne.
          > Tu jest pole do zachowań dla jego ojca i ewentualnie matki. Z pewnością nie dla
          > Ciebie.

          Ja chłopca wychowuje od dzieciaczka prawie dekade, teraz już nastolatek .Wiec wychowanie, rozmowy jak były tak i spoczywają nie tylko na ojca glowie ale i na mojej
          Jak się mieszka wiele wiele lat ze sobą to tworzy się rodzinę bez podziału typu ,to moje..nie wtrącaj się
          • t1ffany Re: Seks 14-latka 27.08.13, 14:52
            Niezależnie od tego czy jesteś z jego ojcem od 5 czy od 10 lat, wtrącanie się w życie seksualne młodego Casanovy absolutnie nie jest Twoim zadaniem.

            Jak Ty to sobie wyobrażasz? Weźmiesz go na stronę i zaczniesz wypytywać o te koleżanki? Ze wzmożoną moralnie miną zaczniesz opowiadać o koszmarze młodocianej ciąży i ojcostwa? W najlepszym wypadku młody zabije Cie śmiechem. W najgorszym odczyta Twoje zainteresowanie dwuznacznie i narobisz syfu w atmosferze domowej.
            Once again: pole do popisu ma ojciec, jeśli zaniedbał coś wcześniej. Ty nic nie możesz pomóc, możesz najwyżej popsuć.
        • szamanta Re: Seks 14-latka 27.08.13, 14:36
          powiało ironią. Dziękuje za takie komentarze, nie zbyt bardzo pomocne
          Nie róbcie ze mnie ......cholera wie kogo :D
          • verdana Re: Seks 14-latka 27.08.13, 14:47
            Tak czy inaczej nie Ty powinnaś rozmawiać z niespokrewnionym chłopakiem o seksie. Nawet jeśli go wychowujesz.
      • 71tosia Re: Seks 14-latka 27.08.13, 21:33
        zaleznie od sytuacji, jezeli chlopiec traktuje cie jak osobe bliska, ma zaufanie i rozmawial z taba o sprawach intymnych wczesniej to jak najbardziej masz nie tylko prawo a nawet obowiazek z nim porozmawiac o tej sytuacji. Takie rozmowy powien prowadzic opiekun faktycznie wychowujacy dziecko, niezaleznie od stopnia pokrewienstwa.
    • hugu Re: Seks 14-latka 27.08.13, 14:48
      Skoro już wiadomo, jaka jest sytuacja, warto pójść drogą kolejnych pytań.
      Czy ta sytuacja Ci odpowiada?
      Zdaje się, że nie. Nic dziwnego, bo stanowi zagrożenie i wielu osobom może spierniczyć życie.
      Wniosek?
      Trzeba ją zmienić.
      W jakim kierunku?
      Żeby mieć święty spokój, a nastolatek żeby miał "swój kawałek tortu". Ten stan to, jak się wydaje, albo powrót dziecka do normalności, czyli do właściwych w wieku lat 14 mniej zaawansowanych odmian intymności, albo do nieuprawiania seksu.
      I teraz kluczowe pytanie:
      Jak sprawić, żeby syn, który za daleko się zapędził, zrobił teraz pożądane "dwa kroki w tył"?
      Wydaje mi się, że najbardziej pomocna byłaby "burza mózgów" w tym temacie. Tak praktycznie rzecz ujmując, bez socjologiczno-etycznych ocen i dociekań.
    • paaulinaa11 Re: Seks 14-latka 19.02.17, 21:17
      Wiem, że to stary temat, ale z racji tego, że istnieje w internecie, możliwe że ktoś go jeszcze przeczyta. Prawda jest taka, że 14-latek to jeszcze dziecko. Biologicznie odczuwa popęd, jednak człowiek to przede wszystkim istota rozumna i na tym należy się skupić. 14-latek nie jest w stanie samodzielnie podejmować odpowiedzialnych decyzji na całe życie. Najgorsze, co mogą zrobić w tym przypadku rodzice, to nie reagować albo uznać, że wszystko jest w porządku. Jeżeli dziecko w tym wieku rozpoczyna inicjację seksualną, to jest to tylko i wyłącznie zaniedbanie z ich strony. Przepraszam, że piszę o tym wprost, ale przeraziło mnie tyle przychylnych komentarzy, co do zachowania tego chłopca i dziewczyny. Istnieje różnica pomiędzy chłopcem a mężczyzną i dziewczyną a kobietą. Piszę tu o różnicy mentalnej. Dzieci wzięły się za seks, kieruje nimi jedynie chęć odczuwania przyjemności. W żadnym wypadku nie jest to wyrażanie miłości. W tym wieku nie rozumieją nawet, że w przyszłości, aby samodzielnie się utrzymać, będą musiały na to ciężko zapracować. Nie będzie już możliwości napisania usprawiedliwienia przez mamę za nieobecność w szkole, a za brak gotowości wypełnienia obowiązków nie dostaną oceny niedostatecznej, ale przypłacą to długami czy odczuwaniem głodu. Bardzo prawdopodobne, że ich "związek" w niedalekiej przyszłości się rozpadnie. Dojrzeją, zaczną mieć inne priorytety. W większości przypadków wystarczy zmiana środowiska. Zaczną uczęszczać do innych szkół i wielka miłość przeminie. A stanie się tak ponieważ są dziećmi i jest to naturalna kolej rzeczy. Niestety wpomnienia zostaną. Z biegiem czasu zaczną rozumieć, że w przyszłości mogą zostać rodzicami. Zrozumieją wagę współżycia, że nie jest to jedynie przyjemność, ale i odpowiedzialność. Pojawi się żal, że stało się to tak wcześnie, w nieświadomości, z nieodpowiednim człowiekiem. Mogą popaść w depresję, chować w sobie urazę do rodziców, że na to pozwolili. Mogą również wykształcić zachowania, że seks to jedynie sport i robić to z kim popadnie, ponieważ nabrali takich nawyków w dzieciństwie. Pomagajmy naszym dzieciom wchodzić w dorosłość, ale z rozwagą. Jeżeli teraz zostaliby rodzicami, nie sprostaliby w pełni nowym obowiązkom. Wyobrażacie sobie 15-latka, który podejmuje stałą pracę by zapracować na rodzinę? Co z ich dalszą edukacją? Żeby mogli wyjść na ludzi, nie odbyłoby się to bez pomocy ich rodziców. A co w sytuacji, kiedy staną się już ludźmi dorosłymi? Będą obserwować swoich rówieśników, którzy kończą studia, zakładają rodziny. Bardzo prawdopodobne, że dziewczyna w tym momencie będzie samotną matką, która ma przesyłane alimenty albo i nie. Zastanawialiby się dlaczego znaleźli się w takiej sytuacji, aż w końcu doszliby do wniosku, że to wina rodziców, ponieważ ich nie upilnowali. Na czym polega różnica, że jedni kończą studia, a inni zostają młodocianymi rodzicami? Nie chodzi o to że są mniej inteligentni, gorsi. Wpływ ma jedynie wychowanie, a raczej jego brak. Nie oznacza to, że nie mogą skończyć dobrych szkół i znaleźć satysfakcynującej pracy, jednak ich start będzie trudniejszy, a w psychice pozostaną wielkie poranienia, z których będą potem wychodzić latami. Niektórzy powiedzą, że w razie ciąży można zażyć tabletkę, więc nie ma ryzyka. Owszem, tylko nikt nie jest w stanie przewidzieć czy ten 14-latek w przyszłości nie uzna, że zarodek nie był zlepem komórek tylko nowym życiem i nie będzie nosił w sobie dodatkowego piętna w postaci zabicia własnego dziecka. Logiczne myślenie podpowiada, że14-latek to jeszcze dziecko, które się kształtuje, a my nie mogąc przewidzieć jakim człowiekiem będzie w dorosłości, nie mamy prawa narażać go na takie konsekwencje. To od nas rodziców zależy przyszłość naszych dzieci. Bądźmy dorośli i stańmy na wysokości zadania, ponieważ rodzicielstwo nie jest zabawą i nie da się zrobić tego na pół gwizdka. Tego Wam i sobie życzę.
      • alpepe Re: Seks 14-latka 20.02.17, 12:17
        Zaskoczę cię, u kobiet i mężczyzn również chodzi o przyjemność, niekoniecznie o wyrażanie miłości.
      • magia Re: Seks 14-latka 21.02.17, 02:04
        Wow, ale żeś się naprodukowala. Najbardziej spodobał mi się fragment o piętnie po zabiciu dziecka. Może już nie pij więcej..
        Nie wiem jak obecnie ale za moich czasów ( lata 90-te) inicjację seksualną rozpoczynalo się w podobnym wieku.
        Sama w 1 klasie LO poszłam do gina po tabletki. Wtedy dawali bez problemu.
        • wioskowy_glupek Re: Seks 14-latka 28.02.17, 13:55
          Masz się czym chwalić
      • eriu Re: Seks 14-latka 23.02.17, 20:03
        Nie bierzesz pod uwagę jednej rzeczy: demonizowanie seksu nie wpływa pozytywnie na dziecko w jego życiu dorosłym, a mam wrażenie że Twoja wypowiedź zawiera dużo stereotypów. Seks jest elementem życia i wydaje mi się, że jedyne co można zrobić to rozmawiać z dzieckiem na jego temat: antykoncepcji, że to też sposób wyrażania uczuć, budowania związku. Nie będziesz w stanie upilnować nastolatka żeby seksu nie uprawiał. Chyba że planujesz założyć pas cnoty ;)
        • wioskowy_glupek Re: Seks 14-latka 28.02.17, 13:57
          Nie, seks nie jest elementem życia 14 latka... Dziecko należy tak wychowywać, żeby w tym wieku nawet mu do głowy nie przyszło uprawianie seksu. Oczywiście zainteresowanie jest naturalne ale na praktykę przyjdzie czas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka