Dodaj do ulubionych

mój maz ma dziecko

19.12.13, 15:30
Caly moj swiat legl w gruzach. Znamy sie od 5 lat, od dwoch jestesmy malzenstwem, nasza corka ma roczek, maz ma 30 lat, ja 28. Wydawalo mi sie, ze dobrze nam razem, ze dobrze sie dogadujemy. Pojechalismy w cudowna podroz poslubna, zaszlam w ciaze, 13 mies temu urodzila sie nasza corka, maz zachwycony, chcial, zeby miala na imie Justyna, ale mi sie to imie nie podoba, wiec maz w koncu ustapil i nazwalismy inaczej. Maz jest managerem w duzej korporacji, duzo pracuje, urlop mial w czerwcu, bylismy na wakacjach, potem pod koniec sierpnia udalo mu sie wziac niespodziewanie kilka dni wolnego. Tesciowie byli wtedy w Gdyni u kolezanki tesciowej pooddychac jodem, powiedzieli, zebysmy dolaczyli do nich, to zaopiekuja sie wieczorami mala a my bedziemy mieli czas dla siebie. Wydawalo mi sie ze to super pomysl, chcialam troche odpoczac, maz jednak nie chcial tam jechac, mowil, ze mozemy zostac w domu i odpoczac, ze jemu sie nigdzie nie chce jechac. Namowilam go, strasznie tego zaluje, gdybym mogla cofnac czas, to bym bez wahania to zrobila. To nie byl dobry czas od samego poczatku, maz byl malomowny, zamyslony, wogole nie sluchal co sie do niego mowilo, myslalam ze jest na mnie wsciekly, ze go namowilam na ten wyjazd, nigdzie wieczorem nie chcial wychodzic. W niedziele z tesciami poszlismy na spacer na deptak, w ktoryms momencie moj maz zatrzymal sie jak wryty i zaczal przygladac kobiecie z dziewczynka, ta dziewczynka go zauwazyla i tez zaczela na niego patrzec, pomyslalam sobie ze skas znam to dziecko, tesciowa zaczela go ciagnac, ze musimy juz isc, wtedy tesc sie cofnal do nas, spojrzal na to dziecko i powiedzial "boze synu" czy jakos tak. Czulam juz ze cos jest nie tak. Ta dziewczynka powiedziala cos do kobiety z ktora byla, ona sie do nas odwrocila, zrobila sie blada, zaczela szybko odchodzic. Moj maz pobiegl za nia wolajac ja zdrobniale, takim glosem jakiego nigdy u niego nie slyszalam. Podeszlismy tam za nim wszyscy. Dziewczynka ma na imie Justynka i ma 10 lat. Moj maz nie wiedzial o niej. Okazalo sie ze byl z ta kobieta jeszcze w szkole sredniej, ona jest od niego 3 lata starsza, poznali sie w pociagu do Krakowa, ona studentka, on w klasie maturalnej, zakochali sie w sobie, spedzali razem kazda wolna chwile, kazdy weekend, pomimo ze mieszkali daleko, tesciowa byla przeciwna, niezadowolona z tych ciaglych wyjazdow. Oni sie o cos poklocili, ona nie dzwonila, wiec on do niej zadzwonil, jej nie bylo, zostawil wiadomosc, ona odzwonila, ale odebrala tesciowa i powiedziala, ze on nie chce z nia rozmawiac, potem jeszcze kilka razy ona dzwonila, ale zawsze trafiala na tesciowa. Tesciowa wiedziala, ze ona jest w ciazy, powiedziala jej ze on nie wierzy ze to jego dziecko, nic synowi nie powiedziala, ona przestala dzwonic. Od sierpnia moj maz jest dla mnie jak obcy, prawie nie rozmawiamy, jest ciagle zamyslony, duzo pracuje, pozno wraca do domu. Matce zrobil awanture, powiedzial, ze zniszczyla zycie kilku osob. Zbliza sie wigilia, mielismy ja spedzic u tesciow, maz z matka nie rozmawia, powiedzial, ze nie pojdzie tam i koniec, jakbym nie probowala go przekonywac, nie chce tam isc. Jestem wykonczona, mam dosc, atmosfera jest nie do zniesienia, nie wiem na czym stoje. Dowiedzialam sie od jego siostry, ze tamta byla jego pierwsza wielka miloscia, bardzo byl zakochany, dlugo sie z tego zwiazku podnosil, mi nigdy o tym nie wspomnial. Wiem, ze dzwonil kilka razy do niej, widzialam w jego komorce, ale to krotkie rozmowy, napisal do niej sms, ze chcialby przyjechac w drugi dzien swiat porozmawiac spokojnie, zobaczyc sie z dzieckiem, ale ona mu odpisala ze to nie jest dobry pomysl, ze swieta spedza sie z rodzina, ze ona nie jest gotowa na takie spotkanie. Maz wspominal mi ze chce utrzymywac to dziecko, nie wiem jak on to sobie wyobraza, ja jestem na wychowawczym, mamy duzy kredyt hipoteczny, ona powiedziala, ze utrzymywala corke przez tyle lat, ze na razie nic od niego nie chce, ze musi wszystko sobie przemyslec. Nie wiem co robic, chyba rozpada mi sie malzenstwo, ja czuje sie jak ta trzecia. Jestem zalamana
Obserwuj wątek
    • sebalda Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 16:04
      Ale skoro nikt nie wiedział o tym dziecku, to skąd ono nagle Tobie wydało się znajome i dlaczego teść tak zareagował? Mała aż taka podobna do ojca?
      Strasznie filmowa ta historia, ale może faktycznie życie też pisze takie scenariusze?
      • mag1982 Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 16:16
        Też mi melodramatem powiało i jeszcze to imię "Justynka".
      • claudoria Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 16:23
        Nie wiem czy filmowa, chyba ze z jakiegos horroru. Dziewczynka jest podobna do niego, do calej jego rodziny jest podobna, ma te same oczy, brwi i usta, moj tesc i jego rodzina, maz, jego siostra maja charakterystyczne oczy, a w szczegolnosci brwii, jedna brew normalna luk, a druga jakby zlamana ostry kat. Nasza corka tez takie ma, wszyscy na pierwszy rzut oka juz od urodzenia mowili ze jest wyjatkowo podobna do meza.
      • molly_wither Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 18:11
        Nie moge sie nadziwic,jak latwo uczestniiczki tego forum łykaja historie,niczym z taniego romansidla. A z jakim zapamietaniem rzucaja sie "ku pomocy".
        Ida swieta,moze zajrzyjcie do kuchni,albo wezcie sie za porzadki?
        • aga.doris Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 18:32
          Molly, a która niby łyknęła, bo ja takiej tu nie widzę;))
    • edw-ina Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 16:28
      ferie świąteczne się zaczęły
      • sebalda Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 16:36
        Historia nieco lepiej by się kleiła, gdyby była ukochana małżonka miała na imię Justyna. Jakim cudem on chciał dać córce imię, jakie nadała jego była córce, o ktorej on nie miał zielonego pojęcia? Kurcze, trochę więcej prawdopodobieństwa i precyzji, pliiiiiiz.
    • gosiekbia Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 16:37
      faktycznie - jak w jakieś telenoweli. no ale takie bywa życie... Widać że teściowa nieźle tu namieszała i niestety konsekwencje ponosicie Wy ;(
      Ale mąż o niczym nie wiedział, więc nie możesz mieć pretensji. Nie czuj się jak ta trzecia bo to ty jesteś jego żoną. A że czuje się odpowiedzialny za starszą córkę ( o której istnieniu nic nie wiedział) to możesz być dumna! Przynajmniej nie jest dupkiem tylko odpowiedzialnym gostkiem.
      Powinniście być razem , jak będziesz miała do niego jakiekolwiek pretensje to tylko was to oddali od siebie. Wy też macie dziecko więc sama wiesz jak to jest ważne aby ojciec był za nie odpowiedzialny. Wasze dziecko i ta Justynka są jego dziećmi i niech traktuje je na równi. A jeżeli o finanse to alimenty są obowiązkiem. to że ta kobieta nie wymaga nie znaczy wiele. Pomyśl jakby się poczuł twój mąż gdyby za parę lat jego starsza córka miała do niego pretensję że w ogóle nie chciał z nia utrzymywac żadnego kontaktu. Jak nie chcesz aby legło to małżeństwo bądź z nim w tej trudnej dla niego sytuacji, choć domyślam się że nie jest ci łatwo.
      • korag1000 Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 21:36
        Ta mąż nie wiedział, że ma córkę ale wołał za nią Justynka... Nostradamus normalnie
        • yoma Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 22:04
          Czytaj ze zrozumieniem :P Justynka to dziewczynka z krzywą brwią, mąż wołał za kochanicą zdrobniale.
    • yoma Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 16:42
      Stylistycznie zupełnie nieźle. Jak jeszcze popracujesz nad tworzeniem fabuły i stosowaniem akapitów, to naprawdę może coś z tego być.
      • sanciasancia Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 16:48
        I pilnowanie szczegółów. Tego nawet "Chwila dla Ciebie" nie przygarnie.
        • yoma Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 18:17
          Tego nie, toż mówię, że potrzeba jeszcze duuużo pracy. Ale jakieś tam zdolności w kierunku dziewczyna ma.
          • sanciasancia Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 22:22
            Ależ ja się zgadzam. Zupełnie fajnie napisany tekst.
            • hanna26 Re: mój maz ma dziecko 20.12.13, 00:16
              Był kiedyś film amerykański o zbliżonej fabule. Tam też spotkali się kiedyś w pociągu, potem po latach znowu, on nie miał pojęcia, że ma dziesięcioletnią córkę, rodzice winni, namieszali itd. Idę o zakład, że to ten film był inspiracją dla naszej pisarki.
              Droga autorko wątku, czy pamiętasz tytuł filmu, z którego ściągnęłaś historyjkę? Chętnie bym go jeszcze raz obejrzała.
    • terazkasia Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 16:47
      Ale bzdury wyssane z palca, wstydziłabyś się.
      • allegra1002 Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 16:54
        Uśmiałam się setnie ! Szkoda że tytuł tematu taki trywialny. Lepiej by brzmiało np. "Dramat Justynki" albo coś w tym stylu.A ten mąż to chyba jasnowidz, nie wiedział że ma 10 letnie dziecko ale wołał po imieniu jak zobaczył na deptaku.Zew krwi się pewnie odezwał.
        • mag1982 Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 17:02
          Pewnie zdrobniale to tą ukochaną wołał a wiele lat temu będąc razem ustalili, że córce dadzą na imię Justynka stąd męża zamiłowanie do tego imienia;)
    • aga.doris Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 17:04
      Masz potencjał. Popracuj jeszcze nad stylem - to melodramatyczne "boże synu" mogłaś sobie darować. No i unikaj nieścisłości, bo to się od razu rzuca w oczy, szczególnie w takich krótkich formach;)
    • lianis Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 17:16
      widze, ze nie mi jednej powialo tanim romansem :)
      ale nie do konca wiem co mialoby byc zlego w imieniu Justyna, wg mnie takie samo jak kazde inne, ale ja mialam w klasie chyba ze trzy kolezanki o takim imieniu. Trzeba pozwolic autorwi nazywac bohaterki wedlug wlasnych upodoban :)
      chociaz jesli historia jest prawdziwa to nie zazdroszcze
      • nick_ze_hej Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 17:31
        Naprawdę sądzisz, że w sierpniu na deptaku w Gdyni rodzina , wśród tłumu wczasowiczów , bezbłędnie rozpoznaje nieznanego członka rodziny pod nierównej brwi i oczach?!DDD
        • yoma Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 18:19
          No dobra, a nikt nie spyta, dlaczego mąż bał się Gdyni, choć matka Justynki zupełnie skądinąd? :)
          • lianis Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 19:24
            Z ciekawosci zagladam na watek, moze bedzie drugi odcinek :)
            Yoma czemu sadzisz ze matka Justynki nie moze byc z Gdyni? W sumie znikad mi to nie wynika, jest tylko tyle, ze poznali sie w pociagu do Krakowa, ale podejrzewam, ze z Gdyni tez sa jakies intercity.
            • yoma Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 19:40
              A stąd :)

              > razem kazda wolna chwile, kazdy weekend, pomimo ze mieszkali daleko, tesciowa byla przeciwna, niezadowolona z tych ciaglych wyjazdow.

              Chociaż masz rację, kobitka mogła być z Gdyni razem z koleżanką teściowej, a on z teściową skądinąd. Ale nawet jeśli, to bałby się wyjazdu do Gdyni po dziesięciu latach? Gdynia nie Wólka Dolna, człek na człeka tak łatwo nie wpada :)
              • lianis Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 19:46
                > Ale nawet jeśli, to bałby się wyjazdu do Gdyni po dziesię
                > ciu latach? Gdynia nie Wólka Dolna, człek na człeka tak łatwo nie wpada :)

                A powiadaja, ze swiat jest maly i gora z gora sie nie zejdzie, itp.
                Mysle, ze moj M by sie nie bal :) chociaz kto go tam wie... nie mam doswiadczenia w meskiej psychice, bede musiala mocno go przycisnac jak mi kiedys powie, ze nie chce gdzies jechac... a jak mi odmowi wyjazdu w kilka miejsc to chyba zrobie rozdzielnosc majatkowa, zeby jego alimentow nie musiec placic :D
                • altz Re: mój maz ma dziecko 21.12.13, 13:02
                  lianis napisała:
                  > Mysle, ze moj M by sie nie bal :) chociaz kto go tam wie... nie mam doswiadcze
                  > nia w meskiej psychice

                  Mam taką sytuację. Jadę do miasta X i nie jestem w stanie tam normalnie funkcjonować.
                  • yoma Re: mój maz ma dziecko 21.12.13, 19:50
                    > Mam taką sytuację. Jadę do miasta X i nie jestem w stanie tam normalnie funkcjo
                    > nować.

                    Bo się boisz, że wpadniesz na swoje dzieci, o których świetnie wiesz, że istnieją?
        • lianis Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 19:27
          ja wogole nic nie sadze, nie mam pojecia jak jest w sierpniu w Gdyni na deptaku, ja nie mialam nawet swiadomosci, ze w Gdyni jest deptak :)
        • default Re: mój maz ma dziecko 20.12.13, 09:14
          nick_ze_hej napisał:

          > Naprawdę sądzisz, że w sierpniu na deptaku w Gdyni rodzina , wśród tłumu wczaso
          > wiczów , bezbłędnie rozpoznaje nieznanego członka rodziny pod nierównej brwi i
          > oczach?!DDD

          Ja myślę, że może być powód, dlaczego tak od razu rozpoznali - otóż facet tych dzieci z krzywymi brwiami już mnóstwo napłodził i rodzina ciągle się na nie natyka, stąd słowa teścia :
          "boze synu" - w domyśle "boże, synu, jeszcze jedno ???"
          Tylko biedna żona do tej pory była utrzymywana w nieświadomości.
          • altz Re: mój maz ma dziecko 21.12.13, 13:00
            default napisała:
            > stąd słowa teścia :
            > "boze synu" - w domyśle "boże, synu, jeszcze jedno ???"

            Niezłe! :-)
            Ale mogło być też tak, że teść po prostu nie wiedział, ale rozpoznał matkę i dziecko i załapał. Nie wszyscy mężczyźni są debilami. :-)
      • mag1982 Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 17:32
        Nie mam nic do imienia samego w sobie. Chodzi jedynie o "przypadek", że pan namawiał panią na nazwanie tak dziecka a tymczasem ma tak na imię jego córka o której nie wiedział.
    • lianis wy tu sobie jaja robicie 19.12.13, 19:30
      a biedna watkodajka nie wie jak ta historia sie powinna zakonczyc....
      i co???
      nie bedzie nastepczyni Daniele Steel czy tez innej romansotworczyni na skale swiatowa
      trzeba sie skupic na fabule i wymyslec cos pomiedzy tym poczatkiem a "... i zyli dlugo i szczesliwie."
      :D
      • yoma Re: wy tu sobie jaja robicie 19.12.13, 19:42
        Spokojnie, Lianis, tu się dobrą robotę robi, autorce potknięcia wytyka, całe forum redachtórów i to darmo. Przeczyta, błędy poprawi, wyrobi się...
      • mag1982 Re: wy tu sobie jaja robicie 19.12.13, 19:55
        Ja proponuję aby dawna miłość zginęła jakąś tragiczną śmiercią a małżonkowie jej ostatnią wolą zostali opiekunami córki. Po wielu perypetiach z dorastającą dziewczynką macocha pokocha ją jak własne dziecko.
        • yoma Re: wy tu sobie jaja robicie 19.12.13, 19:59
          Eee, to już było. Zginąć tragiczną śmiercią powinien mąż, a autorka z matką Justynki stworzyłyby rodzinę patchworkową.

          W ostateczności zginąć może autorka, a żyć długo i szczęśliwie będzie mąż ze swoją dawną miłością, chlip, jak Karol i Camille, szloch... :P
          • ewa9717 Re: wy tu sobie jaja robicie 19.12.13, 20:12
            Ale bez zaginionego w dzieciństwie męzowego brata bliźniaka jakaś ta opowieść niepełna...
            • zuzi.1 Re: wy tu sobie jaja robicie 19.12.13, 20:31
              Ha, ha, ha ;) ale żescie dziewczyny rozbiór na czynniki pierwsze zrobiły, jak dobre panie chirurg, i jeszcze pomysły na ciąg dalszy tej historii dopisały, brawo za czujnosc ;)
            • yoma Re: wy tu sobie jaja robicie 19.12.13, 21:09
              I jak tu wtedy Justynce zrobić badania DNA celem ustalenia ojcostwa?
    • aankaa Re: mój maz ma dziecko 19.12.13, 21:35
      w gruzach to legła Twoja wersja "Tylko mnie kochaj"

      a to "boże synu" - to Twój wkład ?
      • allegra1002 Re: mój maz ma dziecko 20.12.13, 07:29
        a żeby sprawiedliwości stało się za dość, zła teściowa by odpokutować grzech wstąpi do klasztoru. Teść już stanu wolnego ożeni się z niedoszłą synową i adoptuje własną wnuczkę, i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie i mieli dużo dzieci(już jawnych i ślubnych)
        • kicia-076 Re: mój maz ma dziecko 20.12.13, 18:03
          A ja wierze Autorce postu i uwazam, ze takie rzeczy zdarzaja sie nie tylko w filmach ale i w zyciu. Rano przeczytalam twoj post i myslalam o nim w pracy. I zastanawialam sie jak ja bym sie w takiej sytuacji zachowala. /znam taki przypadek sasiada. Facet sie ozenil a po trzech latach przyszla do niego / tylko ze ona wlasnie przyszla/ babka z trzyletnia dziewczynka. Zona nie wiedziala ale od razu bylo widac ze dziecko jest jego "po prostu zywcem zdjete"/. Jesli chodzi o imie dziecka- to czasem tak jest ze ludzie jak sie kochaja i chodza ze soba to "wymyslaja" dla zartow imiona dla swoich przyszlych dzieci i nie ma w tym nic dziwnego. Ja bym poczekala na razie oczywiscie zeby nie przeciagac tego w nieskonczonosc bo moze sie to dla ciebie skonczyc niedobrze / mozesz zachorowac/ itd. A potem rozmowilabym sie z mezem i wszystko mu powiedziala: jak sie z tym czujesz, co zamierza, co bedzie dalej itd itd. No sama chyba powinnas wiedziec bo go znasz. Z tego co czytam to rodzine meza masz za soba a to jest juz jakis atut. Trzymam kciuki i pozdrawiam. Jesli masz sile - pisz co sie dzieje dalej. Pozdrawiam.
          • kicia-076 Re: mój maz ma dziecko 20.12.13, 18:09
            Tak, w Gdyni jest "deptak" tylko nazywa sie bulwar po prostu. jest szeroki i dlugi. Ludzie tam spaceruja i wymijajc sie mozna spotkac kogos znajomego. Sama tal mialam nieraz, ze spotkala kogos kogo dawno nie widzialam. / nie mieszkam w Gdyni/.
          • altz Re: mój maz ma dziecko 21.12.13, 13:05
            kicia-076 napisał:
            > A ja wierze Autorce postu i uwazam, ze takie rzeczy zdarzaja sie nie tylko w fi
            > lmach ale i w zyciu.

            Za bardzo nieprawdopodobne, żeby nie było prawdziwe.
            Babkę na stos! A finansowo jakoś się dogadają, w rodzinie pojawia się nagle następne dziecko i nikt z głodu nie umiera.
            • lena575 Re: mój maz ma dziecko 21.12.13, 14:11
              Z moim daaaawno byłym narzeczonym "planowaliśmy", że, gdy będziemy mieli córeczkę to damy jej na imię Natalia, a synkowi - Tadeusz. Zostawiłam byłego dla obecnego (staż małżeński mamy, ze hoho). Kilka lat temu zarzuciałm okiem na naszą-klasę ... mój były z "pociechami" - syn Tadeusz i córka Natalia.
              Musi były ma niezmienny gust. Przynajmniej do imion :)
              Moja córka nie ma na imię Natalia.
              • zuzi.1 Re: mój maz ma dziecko 21.12.13, 15:44
                Gdybym była chłopcem i rodzice daliby mi na imię Tadeusz, to chyba bym im tego nie wybaczyła długo ;)))
    • sanciasancia Re: mój maz ma dziecko 21.12.13, 16:53
      A jakiś ciąg dalszy? Nie mów, że zachowasz się jak klasyczny autor fanfika z forum ESD, zaczniesz pisać coś przyzwoitego i nie skończysz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka