Tata za granicą

13.07.14, 14:00
Mój partner wyjechał na miesiąc za granicę. Córka (15 miesięcy) często powtarzała "tata" ale nie wydawał się zmartwiona. Po jego powrocie jednak ciągle chce jego towarzystwa i płacze, gdy on wychodzi. Partner lada dzień znowu wyjeżdża i tym razem nie będzie go dłużej. Boję się, jak to odbije się na naszej córce, teściowa straszyła mnie, że córka może go w ogóle zapomnieć... Jak do tego nie dopuścić? Jak ulżyć dziecku w rozłące?
Alicja
    • edw-ina Re: Tata za granicą 13.07.14, 19:11
      Twoja córka przechodzi lęk separacyjny i jest to normalne w takim wieku. Moje dziecko też przeżywa dłuższe wyjazdy taty i po jego powrocie nie opuszcza go na krok. Małym remedium są regularne videokonferencje. Kiedy tata wyjeżdża po prostu codziennie o określonej porze dzwoni do małej. Początkowo widok taty w komputerze tylko ją rozdrażniał, ale po pewnym czasie sama czekała na wieczór i widok taty. Może to jest też jakieś rozwiązanie dla was.
      • aliciayayo Re: Tata za granicą 13.07.14, 19:13
        Niestety w miejscu w którym pracuje tata jest problem z Internetem i rozmawiamy tylko w weekendy :(
        • edw-ina Re: Tata za granicą 13.07.14, 19:39
          W takim wypadku przykro mi, ale nie wiem jak Ci pomóc. Dla mnie to również trudny temat, choć mój mąż nie wyjeżdża na dłużej niż 10 dni, a mimo to, podobnie jak ty, zauważam jak bardzo brakuje go córce.
          • verdana Re: Tata za granicą 13.07.14, 19:43
            Będę brutalna - dziecko prawdopodobnie zapomni. Nawet gorzej, bo potem moze mieć problemy do przystosowania sie do zupełnie obcego faceta, który będzie chciał ją wychowywać. Na razie będzie w takiej samej sytuacji jak półsierota.
            Czasem nie ma innego rozwiązania, ale nie należy się łudzić, że dziecko nie ucierpi. Nie ma żadnego rozwiązania - możesz opowiadać dziecku o ojcu, ale musisz liczyć sie z tym, ze przy tak częstych wyjazdach dziecko po prostu ojca nie ma.
    • lilith76 Re: Tata za granicą 13.07.14, 22:58
      Macie sytuację podobną, jak samotna matka z ojcem dziecka rzadko kontaktującym się.
      To, że sytuacja jest dramatyczna to jakiś absurd i kiepski żart. Litości, przez stulecia bywali ojcowie w podróży, na morzu, na wojnach, na kontraktach.
      Gdy moja córka wyrażała tęsknotę za ojcem, to tłumaczyłam, gdzie teraz jest, co robi, pokazywałam zdjęcia, filmiki. Niech tata przysyła listy, zdjęcia, wyklejanki. Był czas, gdy mała zasypiała ze zdjęciem ojca w ręku, albo pod poduszką.
    • kamatulive Re: Tata za granicą 14.07.14, 06:19
      hmmm, mój mąż jest marynarzem, nie ma go regularnie przez co najmniej pół roku w domu i nie spowodowało tobynajmniej żadnej z tych strasznych rzeczy, o których piszecie - córka nie zapomniała o ojcu, mają świetny kontakt. Córka obecnie lat 8.
    • celestyna444 Re: Tata za granicą 14.07.14, 10:44
      Absolutnie nie zgadzam się z tym że, ojciec pracujący poza domem, to taka sama sytuacja jak samotne macierzyństwo lub półsieroctwo. W takich sytuacjach występuje bardzo traumatyczne dla dziecka uczucie odrzucenia lub całkowitej straty. Tutaj tego nie mamy, jest ojciec, który wróci niebawem do dziecka, nie porzucił go, nie odumarł, tylko ma taką pracę.
      Ważną rolą matki jest aby dzień po dniu tłumaczyła to dziecku, że tatuś do rodziny powróci. Trzeba skompensować dziecku nieobecność ojca i tyle. Nie ma tu miejsca na smutek i rozpacz, jest radość oczekiwania na powrót ojca i ciągła, codzienna obecność tego ojca w życiu domowym: tak jak napisała lilith76, zdjęcia, filmy, opowiadanie o ojcu, wspólne zastanawianie się co też tatuś w tej chwili robi (czy np. też myje rączki przed jedzeniem :-D ), kalendarz na ścianie z taty zdjęciem i codzienne wspólne wykreślanie kolejnego dnia, tatuś na stole w rameczce przy wspólnych posiłkach czy np. przy dziecka urodzinkach. Jezeli ma to być stała praca, to należy tez wprowadzić „rytuały“ powrotu ojca do domu, wszystko co będzie się miło dziecku kojarzyć.
      Zapewniam Ciebie, że jezeli będziesz stale pamięć o ojcu pielęgnować, to dziecko nie zapomni. Nie spotkałam się z taką sytuacją a kiedyś kontrakty marynarzy trwały dziewięć miesięcy. Małe dziecko może się odzwyczaić od obecności ojca w domu, czasem przez kilka dni po powrocie będzie musiało wchodzić w inny rytm ale nigdy nie zapomni swojego ojca.
      Z nastolatkami czasem, zaznaczam: czasem, bywają kłopoty, ale z nastolatkami których ojcowie są stale w domu, też czasem bywają klopoty...
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Tata za granicą 16.07.14, 19:17
      Wszystkie pomysły zaproponowane w tym wątku na podtrzymanie więzi ojca z córką są godne polecenia. Warto przy tym podkreślić, że w takiej sytuacji i przy tak małym dziecku, wszytko zależy od energii i pomysłowości rodziców. To oni muszą dbać o kontakt i dyscyplinować się w tym.
      Nie chodzi tutaj jedynie o pamiętanie czy zapamiętanie tatę, ale o podtrzymanie więzi i stabilność psychiczną dziecka.
      Dzieci pamiętają rodziców, mogą nie pamiętać jakiś zdarzeń z nimi, bo odbyły się w tak odległym okresie do którego pamięć nie sięga.
      Ojciec, który wyjechał z domu gdzieś dalej to nie jest ojciec, który porzucił dziecko. To dziecko nie jest półsierotą, bo ojciec nie zmarł. Matka dziecka nie jest samotną matką.
      Reakcja matki na nieobecność ojca w każdym z tych wypadków będzie zupełnie inna. To w zasadniczy sposób odróżnia te sytuacje. I naznacza kontakt dziecka z ojcem i z matką, z którą zostaje. W opisanej w wątku sytuacji matka jest zaangażowana w utrzymywanie kontaktu ojca z dzieckiem i ono to czuje.
      Tęsknota jest naturalnym uczuciem wobec rozłąki z bliską i ważną osobą. Nie trzeba jej wytępiać, co najwyżej łagodzić. Słowami, rozumieniem, przytuleniem.
      Trzeba też pamiętac, ze dzieci różnie tęskniś w zależności od wieku. Zatem ich reakcje bywają różne. Reakcje Pani córki są naturalne i nie ma powodu do niepokoju. Agnieszka Iwaszkiewicz



    • bolo1696 Re: Tata za granicą 02.08.14, 17:25
      Może dobrym rozwiązaniem będzie wyjazd za granice całą rodziną? Wtedy więzi się nie zerwą i dziecko nie będzie płakać.
    • izabelski Re: Tata za granicą 03.08.14, 10:59
      A czy partner moze regularnue piswuecic godzine lub 2 na rozmowe z wlaczona kamera przez telefon lub komputer?

Pełna wersja