Jak reagować?

19.10.14, 15:09
Mąż jest typowym cholerykiem i zawsze mieliśmy jakieś problemy z tym związane. Denerwuje mnie coraz bardziej że wszystkie swoje frustracje wyżywa na mnie i dzieciach. Zasuwamy oboje ciężko, mamy dzieci, frustracja i napięcie jest wszechobecne. Wybuchy złości są coraz częstsze. Wiąże się to na pewno z tym że bardzo mało śpi. Awantury są bardzo często właśnie w niedziele kiedy powinniśmy odpoczywać, Na przykład dzisiaj mąż gotował obiad i kiedy już przyszło do nakładania starsza córka zaczęła zaczepiać młodszą. Ta ostatnia przez te wygłupy się uderzyła i zaczęła piszczeć. To spowodowało wybuch wściekłości u męża że nikt się z nim nie liczy nie szanuje, że starsza córka dziś w kościele wstydziła się go i nie chciała z nim rozmawiać itp. Większośc tych awantur to są pierdoły na które ja bym w ogóle uwagi nie zwróciła, natomiast on w niedziele che odpocząć a ciągle musi coś robić i wysłuchiwać awantur między dziećmi. I że generalnie ma wszystkiego dosyć. Jak już się uspokoi jest w miarę ok ale wkurza mnie to
    • zuzi.1 Re: Jak reagować? 19.10.14, 19:17
      Wyslij meza na warsztaty radzenia sobie ze zloscia, 2 razy w tyg. wieczorem jakis intensywnysport dla spalenia neg. emocji i odstresowania plus jeden weekendowy ranek na porzadne wyspanie sie, np. on sb Ty ndz. Powinno pomoc.
      • anika9999 Re: Jak reagować? 19.10.14, 19:33
        Dzięki za odpowiedź. Mieszkamy daleko od dużego miasta żeby dojeżdżać na warsztaty, próbowałam znaleźć takie weekendowe ale mąż nie chce się na to zgodzić. Pracę ma taką że cały czas intensywnie chodzi albo jeździ więc jak wraca to pada przed telewizorem i na próbę wysłania go na zajęcia sportowe odburkuje że mam sama chodzić. Odpoczywa biernie
        • zuzi.1 Re: Jak reagować? 19.10.14, 19:58
          No to codziennie magnez i kwasy omega w duzej dawce, na odstresowanie i uspokojenie i odpoczynek. A w wolne dni po wyspaniu sie aktywne rodzinne wycieczki itp. Po jakims czasie maz zorientuje sie, ze sportowa aktywnosc b. dobrze robi zestresowanemu i zmeczonemu czlowiekowi.
    • kol.3 Re: Jak reagować? 19.10.14, 19:48
      A dzieci w jakim wieku?
      • anika9999 Re: Jak reagować? 19.10.14, 19:58
        15, 11 i 7.
        • kol.3 Re: Jak reagować? 20.10.14, 08:16
          A to bym usadziła bractwo i zrobila im wykład że mają się opanować i nie robić zadym bo ojciec też człowiek i odpoczywać musi. Poza tym czy potomstwo ma obowiązki żeby rodzicow odciążyć?
          Mogą w weekend obrać ziemniaki, pozmywać, odkurzyć itp..
          • ada1214 Re: Jak reagować? 20.10.14, 13:49
            > Mogą w weekend obrać ziemniaki, pozmywać, odkurzyć itp..

            Dokladnie. Nawet 11 latek powinien miec przydzielone stale zajecia w domu, a pietnastolatek to juz moze i powinien sie przyczyniac do pracy w domu dosc konkretnie. Od razu Wy, rodzice odetchniecie. Czlowiek zmeczony to czlowiek wkurzony.
    • danaide Re: Jak reagować? 19.10.14, 21:47
      Anika, może zacznij od tego, co się zmieniło od poprzednich wątków. I czy cokolwiek. I jakie wnioski?
      forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&query=anika9999
    • tonik777 Re: Jak reagować? 20.10.14, 11:19
      > że starsza córka dziś w kościele wstydziła się go i nie chciała z nim rozmawiać
      No cóż. Córka miała rację. Kościół to takie szczególne miejsce i nie chodzi się tam na pogawędki.
      • kliplo Re: Jak reagować? 06.01.15, 17:03
        hihi, mój były chodził ze mną do kościoła żeby pokazać jak mnie kocha że wszędzie ze mną pójdzie, no i w tym kościele stał koło mnie i zadowolony z siebie żuł gumę.
        myślałam że ubiję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja