solidarnosc kobiet

30.06.15, 12:21
pewnie wiekszosc osob slyszala o sprawie tlumaczki, ktora podczas sluzbowego wyjazdu szkoleniowego zostala wielokrotnie zgwalcona przez dwoch ratownikow medycznych; sad orzekl wine ale wyroki panowie dostali w zawieszeniu; ich pracodawca nie widzial podstaw by zawiesic ich w pracy, mogli sobie bez problemu, jak gdyby nigdy nic pracowac i smiac sie z zarzutow; jednoczesnie pokrzywdzona zostala przez wymiar sprawiedliwosci ponownie zgwlcona mentalnie np insynuacjami, ze skoro pila wino do obiadu to pewnie prowokowala panow( WTF???) albo, ze mezczyzni byli pijani wiec nie mogli kontrolowac swojego zachowania( WTF???)
osoby, ktore zajmowaly sie sprawa, pani prokurator, sedzia- to KOBIETY, ktore przeciez moglaby spotkac podobna sytuacja
skad wg Was bierze sie taka mentalnosc? gdzie my zyjemy?

na marginesie- zakladalam niedawno watek o zemscie- powiem szczerze, ze gdybym ja zostala zgwlcona a gwalciciele dostali wyroki w zawieszeniu to naprawde wynajelabym kogos zeby im zrobił krzywde, wcale nie zartuje
    • jesienna.nuta Re: solidarnosc kobiet 30.06.15, 12:24
      Nie istnieje coś takiego, jak solidarność jajników.
      Lepiej o tym pamiętać. ZAWSZE i w KAŻDEJ sytuacji.
    • edw-ina Re: solidarnosc kobiet 30.06.15, 13:23
      W dodatku Polityki dt. psychologii, jest długi tekst na ten temat. Przepraszam, ale teraz nie mam czasu go poszukać. W skrócie - tego typu wtórna wiktymizacja w wykonaniu kobiet jest próbą uciszenia lęku o siebie. Taki przekonaniem samej siebie: no tak, spotkało ją to bo była nieuważna. Przecież ja nigdy bym nie piła wina z obcymi mężczyznami. Albo: ja nigdy bym nie biegała w lesie wieczorem, więc mnie nikt by nie zgwałcił, a skoro tamta biegała, to widocznie sama się prosiła, jest współwinna.
      Ten mechanizm wynika ponoć stąd, że gwałt odbiera możliwość samodzielnego decydowania o przyszłości prokreacyjnej, stąd próba zracjonalizowania go, by przekonać samą siebie, że mi to przecież nie może się zdarzyć.
      Przy czym zgadzam się z tobą w całej rozciągłości - te wyroki i cała sprawa to hańba wymiaru sprawiedliwości.
      • ewa9717 Sędzia Patrycja Wojewódka 30.06.15, 21:43
        ten wyrok wydała, warto zapamiętać.
        www.elblag.net/artykuly/2-lata-w-zawieszeniu-za-gwalt-ten-wyrok-to-jakis-z,17832.htm
        • differentview Re: Sędzia Patrycja Wojewódka 01.07.15, 09:03
          ewa9717 napisała:

          > ten wyrok wydała, warto zapamiętać.
          > www.elblag.net/artykuly/2-lata-w-zawieszeniu-za-gwalt-ten-wyrok-to-jakis-z,17832.htm

          dzieki za link
          czytam w orzeczeniu: " dwukrotnie, działając ze z góry powziętym zamiarem w krótkich odstępach czasu doprowadził przemocą do obcowania płciowego z pokrzywdzoną oraz poddania się innej czynności seksualnej (...) które to czynności spowodowały u pokrzywdzonej rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni."

          po brutalnym dwukrotnym gwalcie rozstroj zdrowia na okres ponizej 7 dni??? przeciez emocjonalny rozstroj moze trwac miesiacami albo latami; sama czuje rozstroj nerwowy jak to czytam


      • differentview Re: solidarnosc kobiet 01.07.15, 09:25
        > W skrócie - tego typu wtórna wiktymizacja
        > w wykonaniu kobiet jest próbą uciszenia lęku o siebie. Taki przekonaniem samej
        > siebie: no tak, spotkało ją to bo była nieuważna.

        hmmm, probuje wczuc sie w takie myslenie i nie daje rady, serio; przeciez jako kobieta czuje sie wtedy bezpieczniej gdy wiem, ze za taki czyn sprawca idzie do wiezienia, dostaje surowa kare
        • edw-ina Re: solidarnosc kobiet 01.07.15, 12:04
          Ja nie mówię, że to jest proces świadomy, przeciwnie - zachodzi w całości poza naszymi świadomymi wyborami.
          • differentview Re: solidarnosc kobiet 01.07.15, 14:51
            > Ja nie mówię, że to jest proces świadomy, przeciwnie - zachodzi w całości poza
            > naszymi świadomymi wyborami.

            no dobrze ale u jednych zachodzi a u innych nie zachodzi; pytanie skad to sie bierze u takiej pani sedzi? ktos napisal, ze wiekoszsc wyrokow za gwalt jest w zawieszeniu- wiec to jest szerokie zjawisko, mezczyzni sedziowie tez biora w nim udzial
            • differentview Re: solidarnosc kobiet 01.07.15, 14:56
              differentview napisała:

              > > Ja nie mówię, że to jest proces świadomy, przeciwnie - zachodzi w całości
              > poza
              > > naszymi świadomymi wyborami.

              poza tym ciekawi mnie jak by dzialala jej podswiadomosc gdyby ktos zgwalcil jej corke
    • twojabogini Re: solidarnosc kobiet 01.07.15, 01:43
      Statystycznie większość wyroków za gwałt (co oznacza uznanie winy sprawcy/ów) zapada w zawieszeniu. Często okoliczność łagodzącą stanowią fakt wcześniejszej niekaralności oraz fakt posiadani legalnej zony i potomstwa.
      Za to, że wspaniały pan i mąż nagle się dopuścił niecnego uczynku wini się ofiarę - a to się umalowała, a to wino piła, a to miała na sobie - nie uwierzycie - spódnicę. Kobieta założyła spódnicę. I rzęsy umalowała.I wypiła dwa kieliszki wina. Toż to zaproszenie do gwałtu! Każdy porządny ojciec i mąż czuje się zdaniem sądów i prokuratorów w takiej sytuacji zaproszony. Jakby piła kolę, pozostała w barchanach i obcięła rzęsy - no to oczywiście chuć zboczona ku takiej kobiecie by go nie skierowała. Ale babka wymiarowa, cycki, nogi i te dwa kieliszki wina - przecież pije po to żeby się puszczać - wiadomo, każdy się rzuca. Norma. Mężów i ojców. Bo to dobre chłopy są, tylko te baby puszczalskie ich kuszą.
      Bardzo współczuję zgwałconej i jej rodzinie. Doświadczyłam co to gwałt. I co to cisza wokół i usprawiedliwianie - sprawcy. Dajcie sobie spokój - po tym naprawdę da się żyć normalnie. Jeśli tylko przestanie się oczekiwać sądowej sprawiedliwości.
      Za trochę promili na rowerze jest bezwzględne pozbawienie wolności. Młody znajomy odsiedział, bo ukradł trochę złomu. To nic w porównaniu z tym, co można zabrać kobiecie. Złom ma wartość ekonomiczną, a mężatka po porodach w końcu nie dziewica. Po co się w ogóle odzywała i komuś mówiła o sprawie?
      Brawo za odwagę! Wszystkie kobiety powinny zacząć krzyczeć. Wtedy nikt by nie wytrzymał poziomu decybeli.
      • differentview Re: solidarnosc kobiet 01.07.15, 09:12
        twojabogini napisała:

        > Statystycznie większość wyroków za gwałt (co oznacza uznanie winy sprawcy/ów) z
        > apada w zawieszeniu. Często okoliczność łagodzącą stanowią fakt wcześniejszej n
        > iekaralności oraz fakt posiadani legalnej zony i potomstwa.

        to jest po prostu niepojete; to ma byc okolicznosc łagodzaca? kierujac sie taka logika to moze od razu wsadzic do wiezienia ta kobiete, bo gdyby nie pojawila sie na drodze przykladnego meza i ojca to by nie bylo gwaltu
        • sebalda Re: solidarnosc kobiet 01.07.15, 15:51
          W komentarzach doczytałam, że kobieta błagała gwałciciela, żeby tego nie robił, bo jest po poronieniu, miała też atak padaczki w trakcie, co bydlaka nie powstrzymało wcale. Toż to gwałt ze szczególnym okrucieństwem i taka kwalifikacja czynu, taka kara??? Czy to działa odstraszająco na potencjalnych gwałcicieli??? Ja tego nie pojmuję, wrrrrrr
          • paris-texas-warsaw Re: solidarnosc kobiet 01.07.15, 16:09
            Żałuję, że to w ogóle przeczytałam. Jak dla mnie to takie wyroki, to chyba za łapówki. Z tym atakiem padaczki, to przynajmniej pracodawca albo jakaś komisja etyki zawodu ratowników medycznych czy cos takiego mogłaby to jakoś podciagnąć pod jakąś ich zasadę i panów przynajmniej z pracy wyrzucić, jesli sąd taki wyrok daje i normalnie czynów zgodnie z kwalifikacją nie "wycenia".
            • pade Re: solidarnosc kobiet 01.07.15, 17:16
              Ja nawet w link nie weszłam, po Waszych wpisach już mną trzepie. Jasna cholera, może trzeba do ministra sprawiedliwości napisać?
              • ola_dom Re: solidarnosc kobiet 01.07.15, 17:18
                pade napisała:

                > może trzeba do ministra sprawiedliwości napisać?

                To głośna sprawa, na pewno minister słyszał i czytał. No chyba że jest kompletnie odcięty od mediów.
                Ostatnio w DF był artykuł na ten temat, a o sprawie słyszałam kilka miesięcy temu w telewizji.
                • pade Re: solidarnosc kobiet 01.07.15, 17:27
                  no nic, to można sobie tylko poprzeklinać:(
                  • miedzymorze Re: solidarnosc kobiet 02.07.15, 00:05
                    www.petycjeonline.com/stop_gwatom
                    Ew podpisac petycję.

                    pozdr,
                    mi

                    • ola_dom Re: solidarnosc kobiet 02.07.15, 09:31
                      Dzięki!
                      Podpisana.
    • zolla78 Re: solidarnosc kobiet 02.07.15, 00:37
      Nie twierdzę, że to bezwzględna reguła i wyjaśnia skąd się biorą takie wyroki, ale ...
      Sędziowie w rejonach rozliczani są w zasadzie tylko ze statystyk, a te opierają się też na tym ile ich wyroków II instancja uchyliła. Zatem o tak niskich wyrokach za gwałty decyduje nie tylko pewna praktyka czy podejście sędziów sądów rejonowych, ale też w dużej mierze linia orzecznicza jaką stworzył sąd okręgowy odwoławczy rozpoznający apelację w takich sprawach. W ramch lat pracy w sądach towrzą się pewne ramy orzekania i raczej sędziowie się ich trzymają. Mało kto orzeka sprzecznie z nimi, bo wie, że apelacja uchyli mu wyrok i ma 1) pogoroszoną statystykę 2) sprawa wraca do rejonu co oznacza dodatkową pracę.
      W okręgach w wydziałach odwoławczych, zwykle większość orzekających to byli mężczyźni i to oni tworzyli pewne "standardy" karania. Kobiety tam pojawiają się dopiero od jakiegoś czasu, zwłaszcza w większych ilościach. Chociaż akurat sąd okręgowy w elblągu wyjątkowo ma w tym wydziale obecnie prawie same kobiety, co jest tym bardziej przerażające. Gdyż mogłyby zmienić linię orzeczeniczą i niejako zmoblizować sądy rejonowe do orzekania surowszych wyroków.
      • differentview Re: solidarnosc kobiet 02.07.15, 08:48
        > Chociaż akurat sąd okręgowy w elblągu wyjątkowo ma w tym wydziale obecnie prawie same
        > kobiety, co jest tym bardziej przerażające. Gdyż mogłyby zmienić linię orzeczeniczą i niejak
        > o zmoblizować sądy rejonowe do orzekania surowszych wyroków.

        Acha, czyli panie w tym sadzie odwolawczym w Elblagu musialyby byc niejako pionierkami w wydawaniu surowych wyrokow bez zawieszenia za gwalty, przelamac te utrwalone przez lata ramy orzekania. Ciesze sie bardzo, ze sprawa nabrala takiego rozglosu, ze planowana jest manifestacja w Elblagu, ze ofiara razem z mezem wystapila w mediach- mam nadzieje, ze ten przyklad stanie sie precedensem a pani Wojewodka i jej kolezanki w sadzie odwolawczym beda sie wstydzic, ze do tej pory tak orzekaly. Zenujace tez bylo, ze kiedy dziennikarka, by napisac rzetelny reportaz, za zgoda pokrzywdzonej chciala odtajnienia akt( bo to ofiare mialo chronic to utajnienie) to pani sedzia zaslonila sie "dobrym obyczajem" i zgody na odtajnienie nie wydala- slyszal ktos o gorszych obyczajach??? kogo pani sedzia chroni? gwalcicieli? siebie?
        • ola_dom Re: solidarnosc kobiet 02.07.15, 09:39
          differentview napisała:

          > kogo pani sedzia chroni? gwalcicieli? siebie?

          Myślę, zresztą nie ja jedna i to jest niestety dość powszechne wciąż - że chroni "dobrego imienia" gwałcicieli. W takim sensie, że "oj dobra, chłopak się zapomniał, nie powinien był, ale czy za ten jeden błąd łamać mu resztę życia? Jego żonie i rodzinie? Przecież poza tym to całkiem dobry chłopak, dobry kolega, pracownik, ojciec, mąż. To tak jakoś nieludzko, nie?".
          I obawiam się, że to znowu mogło pójść tym tropem.
          Tak jak w wielu innych przypadkach - choćby pedofilii w znanym chórze czy różnych parafiach - no jak to tak można oskarżać osobę, która "oprócz posuwania dzieci" robi przecież tyle dobrego? I jest znana i poważana?
          I tak przez długie lata wszyscy wiedzieli o tragedii dzieci, ale nikt nie chciał psuć "dobrego" imienia tego czy tamtego.
          Wydaje mi się, że to podobny mechanizm.
    • amb25 Re: solidarnosc kobiet 02.07.15, 07:14
      Nie ma czegos takiego jak solidarnosc kobiet.... Kobiety sa swoimi najwiekszymi konkurentkami i wrogami, a jesli jeszcze brzydka zakompleksiona ma wladze nad ladna i np. z problemami to mogila....
      Ja tez bym wynajela, zeby im j...a obcieli...
      • differentview Re: solidarnosc kobiet 02.07.15, 08:50
        > Nie ma czegos takiego jak solidarnosc kobiet..

        nie ma co uogolniac- bo jesli jestes kobieta i potrafisz byc solidarna to znaczy, ze jednak jest
    • srebrnarybka Re: solidarnosc kobiet 10.07.15, 23:07
      wyrok jest skandaliczny, ale ja wolałabym, by sędzia płci obojętnej wydając wyrok kierował/a się nie solidarnością wobec ofiary tej samej płci, ale prawem i sprawiedliwością. Problemem nie jest to, że wyrok wydała kobieta, tylko, że jest za niski.
Pełna wersja