Dodaj do ulubionych

Dobro dziecka

05.05.16, 09:52
W jednej z dyskusji pojawił się termin "dobra dziecka". Pojawił, nie wybrzmiał. Temat rzeka. Pojawiający się w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym termin nie ma swojej definicji ustawowej i należy do grupy tzw. "terminów niedookreślonych". Nie będę się bawić w wykłady z prawa, nie mam do tego stosownych narzędzi. Właściwie chciałam powiedzieć o pewnej książce.

Alysia Abbott, "Tęczowe San Francisco Wspomnienia o moim ojcu", Wyd. Czarne. Alysia bywa pozostawiana sama w domu, nosi do swojej elitarnej szkoły za małe rajstopy i pogniecione bluzki, w jej domu piętrzą się książki i papiery, a ubrania walają po ziemi, jej śniadaniówka ze ScoobyDoo brzydko pachnie, jako dziecko przesiaduje na wieczorkach poetyckich, wraca późno do domu, kładzie się spać w ubraniu i następnego dnia znów jest spóźniona, gubi się w mieście, obczaja strategie pozwalające jej na zjedzenie obiadu u koleżanek, przeżywa odejście jednego z partnerów ojca i czuje się bardzo osamotniona gdy jej ojciec jest zajęty, a bardzo często jest. Ojciec Alysii jest samotnym ojcem, gejem/biseksem, poetą, redaktorem i wydawcą poetyckich gazet i animatorem kultury, choć zdarza się mu praca w charakterze konserwatora powierzchni płaskich, z Alysią odrabiającą lekcje w pozycji leżącej na powierzchni zakonserwowanej. Ojciec Alysii nie bije jej i pozwala jej na posiadanie własnego zdania, o takich drobiazgach jak zaniesienie telewizora do łazienki czy wzięcie sobie ubrań z jego garderoby nie wspominając. Alysia wie, że jej dzieciństwo wielokrotnie było pozbawione poczucia bezpieczeństwa, czuje się wyobcowana, ale bardzo kocha swojego ojca.

Jestem w połowie więc nie wiem co na to opieka społeczna i sądy. Na razie Alysia ma 13 lat i nic;) Nie wiem też jak z perspektywy oceni całość Alysia. Ale wierzę w happy end.

No jasne, nie jesteśmy tęczowym SF, nie mamy już nawet Tęczy. Ale kiedy myślę o "negocjowalnych" warunkach dobra dziecka po tej lekturze jakoś jestem dobrej myśli;)


Kiedy Wy macie czas na te fora? Dwa miesiące zabrała mi zmiana sygnaturki.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Dobro dziecka 05.05.16, 09:59
      Podałaś przykład życia dziecka z niewydolnym opiekuńczo i wychowawczo rodzicem, dziecka które musi wchodzić w role nieodpowiednie dla swojego wieku.
      Happy end może być taki, że dziewczynka przetrwa dzieciństwo i wiek dojrzewania, a potem jako dorosła własną rodzinę założy na zupełnie innych zasadach - z porządkiem, stałym rytmem, dbaniem o dzieci na co dzień.
      • danaide Re: Dobro dziecka 14.05.16, 15:29
        No, to happy end, pewnie jest. Dziewczyna jest dziennikarką (NYT, Vogue, Psychology Today), teraz pisarką, ma męża, dwójkę dzieci i prowadzi życie, które jej ojciec określiłby mianem "burżuazyjne". A z lektury wyszło mi jedno: miała ojca, którego kochała i który kochał ją - ona to wiedziała/czuła. Braków było sporo. Ale raczej... "technicznych", nie dotyczących najważniejszego. Nie było przemocy, gnojenia, niszczenia poczucia własnej wartości. Taki mój wniosek, mam nadzieję, że nie błędny.
    • lusitania2 Re: Dobro dziecka 05.05.16, 11:49
      nie wiem, czy czytałaś, jak nie - w podobnej, wydaje mi się, tematyce są "Włoskie szpilki" i "Szum" Magdaleny Tulli.
      Tu zaniedbanie, osamotnienie dziecka przez matkę wynika głównie z jej wojennych przeżyć, ale dla dziecka, jego psychiki, przyczyna tego nie jest istotna (istotna jest oczywiście później, dla zrozumienia matki). Ojciec też jest, ale słabo zainteresowany córką.
    • audrey2 Re: Dobro dziecka 05.05.16, 14:46
      mam wrażenie, że piszesz o dziecku w gruncie rzeczy porzuconym
    • yoma Re: Dobro dziecka 05.05.16, 18:31
      Normalnie Pippi Langstrumpf.
    • differentview Re: Dobro dziecka 05.05.16, 20:02
      Rodzicielstwo par homoseksualnych to trudny temat. Z zalozenia jeden rodzic biologiczny zostaje wykluczony z rodziny. Czytalam kiedys opis przezyc kobiety, ktora byla wychowywana przez dwie lesbijki- obie matki byly kochajace i troskliwe, otoczenie przyjazne ale ona cale dziecinstwo tesknila za ojcem, ktory sie szybko zmyl z tego ukladu. Poniewaz matki i ich znajome nie potrzebowaly mezczyzn i czesto o tym mowily to ona jako dziecko czula sie dziwnie, ze tak teskni za ojcem, nie miala z kim o tym porozmawiac. Jeszcze trudniejsza sytuacja jest gdy para dwoch gejow placi surogatce za donoszenie ciazy. Tutaj z kolei biologiczna matka jest potraktowana czysto uzytkowo- ma urodzic i nie roscic sobie zadnych praw. Osobiscie nie uwazam homo- rodzin za optymalne warunki dla dzieci ale uwazam, ze zakladajac dojrzalosc rodzicow moga byc "wystarczajaco dobre" W rodzinach tradycyjnych tez nigdy nie jest idealnie, czasem jest totalna patologia, przemoc, toksycznosc, naduzycia itd.
      • tully.makker Re: Dobro dziecka 05.05.16, 20:59
        Ale znasz jakas homorodzine, czy tylko ci sie tak wydaje?
        • differentview Re: Dobro dziecka 05.05.16, 21:24
          tully.makker napisała:

          > Ale znasz jakas homorodzine, czy tylko ci sie tak wydaje?

          Znam tylko jedną: matka+ partnerka+ dwoje dzieci ze zwiazku z facetem, ktory po rozstaniu z matka olał tez dzieci. Bardzo fajne dzieciaki, odwazne, przebojowe. Nie wyglada na to zeby jakas krzywda im sie dziala, wrecz przeciwnie.
          Natomiast co do dwoch facetow i braku matki- hmmm...mam obiekcje. Choc moj brat jest fajnym wujkiem wiec byc moze bylby tez fajnym ojcem ale nie widzi sie w tej roli.
          • tully.makker Re: Dobro dziecka 05.05.16, 21:41
            A czemu masz problem z homorodzicielstwem facetow? To takie troche... dyskryminujace... Faktem jest,m ze sa ludzie, obojga plci, ktorym za Chiny bym nie powierzyła nawet bezkregowca, zarowno homo jak i hetero. Ale z doswiadczen w swiecie osób LGBTQ wynika, ze kiedy trzeba przejsc przez trudny i kosztowny porcess, by miec dzieci, to taka decyzja jest duzo lepiej przemyślana, bardziej swiadoma. To, ze twoj brat moze nie byc przygotowany do roli rodzica nie wynika chyba z jego orientacji, tylkko całoksztaltu osobowosci.
            • differentview Re: Dobro dziecka 05.05.16, 21:47
              Nie mam problemu z rodzicielstwem facetow tylko ze swiadomym wyeliminowaniem matki z zycia dziecka- tak jak np zrobil Ronaldo albo Ricki Martin. Moze to dyskryminujace ale jednak uwazam, ze matka jest bardzo wazna.
              • iziula1 Re: Dobro dziecka 05.05.16, 21:59
                Diff, mamy już tak silnie wpojony wzorzec , matrycę że matka jest najważniejsza że każda inna opcja ( brak matki, matka dochodząca ) z automatu wydaje się głeboko krzywdzącym dla dziecka.
                Nie wiem czy tak jest. Nie wiem czy miłość ojca , dobra miłość nie jest równoważna - bo może jest. Nie ma tego jak sprawdzić na żywym organizmie.
                Uważam jednak,że miłość do dziecka ma tę samą wartość bez względu czy pochodzi od ojca czy matki.
                Ale tu też pojawia się problem bo społeczeństwo narzuca kobiecie obowiazek opieki, troski i miłosci do dziecka eliminując z tego układu ojca. Każdy ojciec podejmujac się wejść w rolę zarezerwowaną matce musi zacząc praktycznie od zera. My jesteśmy przyuczane do roli matek od urodzenia aż do śmierci.
                Ojciec to kompan, obrońca, opiekuń.
                Matka to miłość, bezpieczeństywo, kanapki do szkoły, czyste ubranie itp.
                Podsumowując wole nieporadną miłość w wydaniu ojca, dwóch ojców niż jej brak.
                • triss_merigold6 Re: Dobro dziecka 05.05.16, 22:15
                  Och, mój Boże, rozkminy dlaczego opcja z brakiem matki lub matką-która-porzuciła wydaje się czymś głęboko krzywdzącym dla dziecka. Niezależnie od wszystkich nowomodnych wydumek taka sytuacja jest krzywdząca dla dziecka. Natura jest silniejsza niż kultura.

                  Nie ma czegoś takiego jak dwóch ojców w układzie panów nieheteronormatywnych - jest facet, który może być lub jest ojcem biologicznym i obcy gość z którym ten ma fanaberię sypiać, układ z definicji krzywdzący dziecko.
                  • differentview Re: Dobro dziecka 05.05.16, 22:25
                    Zwiazek homo nie sprowadza sie do fanaberii sypiania z kims- chyba, ze tak samo postrzegasz zwiazek hetero
                  • iziula1 Re: Dobro dziecka 05.05.16, 23:20

                    Miłość nie ma płci. Banała ale jaki prawdziwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka