xxxkixxx
22.07.16, 13:45
Witam, otóż mój problem polega na tym, że od kiedy się nawróciłem, dowiedziałem się, moja babcia to czarownica i cała moja rodzina uprawia okultyzm, są to ateiści, mimo że moja babcia niby do kościółka chodzi, to nie zmienia faktu, że to od niej cały terror psychiczny się zaczyna, bo teraz poznałem jej działania dokładnie i zauważyłem, że zaraziła tym całą resztę rodziny i wzajemnie się terroryzujemy, ale tylko niej się to podoba, chodź przypuszczam, że mój ojciec też świadomie działa przeciwko mnie razem z tą wiedźmą. To tak na wstęp, otóż mam 21 lat jakiś niecały rok temu zyskałem świadomość, dość późno, ale to nie zmienia faktu, że już jako dziecko powinienem się znajdować w domu dziecka zamiast w tym co w życiu przeżyłem, mówiąc skrótem poszukuję pomocy, aktualnie rozwinąłem się na tyle duchowo, że nawet uzyskałem dar stygmatów, i teraz moje zapytanie, bo dowiedziałem się, że takie dary mogą być mylące czytając jeden artykuł o tym jak właśnie czarownice takie rzeczy potrafią robić, tworząc w ten sposób fałszywych proroków, a ona jest czarownicą na stoo procent, mam ochotę ją zabić, bo tyle ile ona zła tworzy to jakaś masakra, non stop się kłóci, rzuca klątwami, jestem skazany praktycznie jeść to co ona wykupi, sporządzi, a dosypuje coś do tych posiłków równo, też dowiedziałem się, że nawet i to się nazywa czarna magia, typu "dodawanie do zup krwi menstruacyjnej itp. dla zainteresowanych mogę podesłać link" wybaczcie że to tak chaotycznie pisze, ale inaczej jest mnie to trochę ciężko napisać, mój stan psychiczny i fizyczny pogorszył i z dnia na dzień pogarsza się, straciłem prace, nie mam pieniędzy, ubezpieczenia, a kiedy chodziłem do pracy i nie była to zbyt źle płatna praca, to jedna wizyta u tej czarownicy, spowodowała, że na następny dzień nie mogłem z łóżka wstać i czułem bardzo silne działanie z jej strony, ogólnie walczę z złem na tym świecie, nienawidzę go, myślę tylko o tym, aby w 100 procentach przejść na dobrą stronę mocy i zasłużyć temu światu, bo mimo że czuje, tą moc, to cały czas walczę z tymi złymi, modlę się za ludzi, ale oni wszyscy przeciw mnie, bo moja nagła zmiana spowodowała, że wszyscy z mojej rodziny, mnie wzieli za wroga i mi teraz wciskają kit, że to ja robię sobie wrogów, chętnie bym uciekł, ale nie mam do gdzie, nie mam za co nie mam nawet zdrowia, aby gdzieś pracę zacząć, do tego, mam wrażenie jak by mnie truli, do jedzenia dodają nie wiem czego, nie sprawdzę tego bo badania na takie coś kosztują x pieniędzy, nie pozwalają mi żyć, niczego zacząć, ograniczają mnie, zabierają marzenia, dowiedziałem się ze to terror psychiczny, jak zacząłem czytać o tym terrorze psychicznym, to dowidziałem się, że ja go już od 6 roku życia przeżywam, i też mam wrażenie że chodzi tu o przejęcie majątku po tej że czarownicy, ja nie chce nic, ja chce się dogadać, ale z nimi nie da się dogadać.... w niczym praktycznie mi nie pomagają, jak to się mówi, dają lizaka na pocieszenie. Najchętniej załatwił bym to przez sprawę sądową, bo dowiedziałem się, że jest taka możliwość jak zadość uczynienie, za to co oni mi zrobili, ale nie mam pieniędzy nawet na to, aby sprawę założyć. Nawet na to aby pójść do pracy, Ciągle czuję zazdrość od nich która bija taką energią, że mam ochotę ich napi***alać w ryj za to, przepraszam że tak brzydko, ale bić to mało powiedziane. Ogólnie jeszcze tak w skrócie opowiem co mi się w życiu przydarzyło po całej tej drodze, Przeprowadzałem się dużo razy, za dziecka byłem molestowany, moja matka to można powiedzieć nerwy z niej wychodzą garściami, kiedyś około lat 13 w zdenerwowaniu rzuciła we mnie nożem, ale nie trafiła, na szczęście Pan Bóg nade mną czuwał, ojciec całe moje życie ma mnie w dupie można powiedzieć, nas, w ogóle się mną i bratem nie przejmował, do dzisiaj nie nadaje się do tego by być ojcem, i do tego teraz doszedł po stronie matki alkoholizm, po rozwodzie są od mojego 5 roku życia, Do tego zawsze byłem źle odżywiany w wieku 13 lat kradłem z sklepu jedzenie, aby mieć do szkoły, i w wieku 17 lat kiedy chodziłem do tech, nie miałem na jedzenie aby isć do szkoły i w ogóle, zacząłem handel trawą, aby jakoś przetrwać, jedyne co wiem, to to że już w wieku lat 5 powinienem trafić do domu dziecka, ale całe życie czuje się manipulowany, dalej to czuje, teraz w innym stopniu i czuje to od tej czarownicy, że to wszystko idzie od niej. Jeszcze mam bardzo dużo do powiedzenia i przepraszam że tak chaotycznie, ale moje życie zależy od was, bo ja nie mam kompletnie pojęcia gdzie isć co zrobić, może jakieś konkretne i pewne propozycje podacie, abym mógł na tym świecie jeszcze dużo dobra dać. Google nie służy mi już pomocą, wszystkie materiały na jakie trafiam są bezsensowne, wszystkie telefony na jakie dzwonie z internetu o pomoc, są albo nie aktywne, albo nie działaja, a jak się już dodzwonię, to nie uzyskam konkretnej pomocy jakiej potrzebuje, mam wrażenie że to jakaś organizacyjna mafia czy okultystyczna sekta, która wzięła sobie mnie na celownik i żerują na mnie jak takie Vampiry, co nie potrafią swojej energii wydobyć i ja kradną ode mnie, szczególnie ta wiedzma, która non stop na miotle lata, dom w którym mieszkam jest nawiedzony, słyszę ciągłe stukania, pukania do drzwi, a tam nikogo nie ma, chałasy, raz jak się modliłem to zesłał dla mnie Pan Bóg Anioła na który przegonił poczwarę jakaś która mnie nie pozwalała spać, w ogóle kiepsko sypiam, czasami tylko po 3 godziny dziennie, ja wiem że ducha doskonali się w słabości, ale ja już nie wiem co mam robić, bo ta czarna energia która mnie zjada przechodzi od czzasu do czasu na mnie i mnie wykorzystuje, a strasznie tego nie lubię, wiem że zadarłem z tymi tam na dole i to srogo, ale dla mnie to w sumie bardzo miłe jest walczyć w piekle razem z Panem Bogiem, kocham go za to, ze okazuje mi tyle miłości i w ogóle, ale nie wiem co mam teraz zrobić, bo w głowie mam tylko kilka scenariuszy i nie wiem który najlepiej wybrać, 1. Dzwonić na kartkę i niech się dzieje, przy okazji skorzystać z kilku innych służb. Ale co jak chodzę do lekarza, to zawsze jest wszystko ok, ja nie wiem czy oni mnie tam specjalnie okłamują czy co że jest ok, a ja czuję że nie jest. 2. Psycholog, zadość uczynienie i nie wiem co dalej. 3. Modlić się i czekać na zbawienie i przenieść się na łono Abrahama. 4. Zabić tą wiedźmę i iść siedzieć za starego pryka 25 lat, albo może uda się powiedzieć, że przypadkiem sie przewróciła na nóż 41 razy. Może niech ktoś doradzi coś, bo ja już naprawde nie moge, myśle coraz częśćiej o śmierci, i wydaje mnie się ze to będzie najlepsza droga, aby się uwolnić od tego wszystkiego.
Nie wiem jak walczyć już z tym stresem, którego ja codziennie niszczę, a oni mi go wrzucają, abym się wykończył.
Z góry dziękuję bardzo za poświęcony czas, i pomoc, i też idę na tym forum pomóc innym, bo poradziłem sobie z innymi problemami, których widziałem dotyczy tutaj na tym forum innych.
Czuję że chcą mnie zabić Ci materialiści, którzy tylko w kółko o tych pieniądzach gadają, ja mam pomysł na biznes, ale nie chce go nawet zaczynać projektować, bo nie ufam tym ludziom w ani 1 procencie, nie po tym co z nimi przeżyłem, wolę zabrać te projekty w głowie do grobu, niż aby Ci frajerzy na moich zdolnościach czerpali korzyści, też chyba z tego powodu mało sypiam, bo kiedy śpię tego nie mozna nazwać spaniem, bo czuwam aby mnie we śnie nie dopadli xDD to akurat zabawne, bo potraktowałem to jako zdolność xDD
Możecie pomyśleć, że zwariowałem, ale demony i anioły istnieją na prawdę, Pan Bóg też, ale świat który jest stworzony na tym świecie mnie strasznie drażni, I fajnie to przedstawia film, GABRIEL z 2013 roku
A i dodam, że odkryłem ostatnio to, że moja matka chciała sobie ze mnie meża dla siebie zrobić...