Dodaj do ulubionych

Help nie wiem co już robić

22.07.16, 13:45
Witam, otóż mój problem polega na tym, że od kiedy się nawróciłem, dowiedziałem się, moja babcia to czarownica i cała moja rodzina uprawia okultyzm, są to ateiści, mimo że moja babcia niby do kościółka chodzi, to nie zmienia faktu, że to od niej cały terror psychiczny się zaczyna, bo teraz poznałem jej działania dokładnie i zauważyłem, że zaraziła tym całą resztę rodziny i wzajemnie się terroryzujemy, ale tylko niej się to podoba, chodź przypuszczam, że mój ojciec też świadomie działa przeciwko mnie razem z tą wiedźmą. To tak na wstęp, otóż mam 21 lat jakiś niecały rok temu zyskałem świadomość, dość późno, ale to nie zmienia faktu, że już jako dziecko powinienem się znajdować w domu dziecka zamiast w tym co w życiu przeżyłem, mówiąc skrótem poszukuję pomocy, aktualnie rozwinąłem się na tyle duchowo, że nawet uzyskałem dar stygmatów, i teraz moje zapytanie, bo dowiedziałem się, że takie dary mogą być mylące czytając jeden artykuł o tym jak właśnie czarownice takie rzeczy potrafią robić, tworząc w ten sposób fałszywych proroków, a ona jest czarownicą na stoo procent, mam ochotę ją zabić, bo tyle ile ona zła tworzy to jakaś masakra, non stop się kłóci, rzuca klątwami, jestem skazany praktycznie jeść to co ona wykupi, sporządzi, a dosypuje coś do tych posiłków równo, też dowiedziałem się, że nawet i to się nazywa czarna magia, typu "dodawanie do zup krwi menstruacyjnej itp. dla zainteresowanych mogę podesłać link" wybaczcie że to tak chaotycznie pisze, ale inaczej jest mnie to trochę ciężko napisać, mój stan psychiczny i fizyczny pogorszył i z dnia na dzień pogarsza się, straciłem prace, nie mam pieniędzy, ubezpieczenia, a kiedy chodziłem do pracy i nie była to zbyt źle płatna praca, to jedna wizyta u tej czarownicy, spowodowała, że na następny dzień nie mogłem z łóżka wstać i czułem bardzo silne działanie z jej strony, ogólnie walczę z złem na tym świecie, nienawidzę go, myślę tylko o tym, aby w 100 procentach przejść na dobrą stronę mocy i zasłużyć temu światu, bo mimo że czuje, tą moc, to cały czas walczę z tymi złymi, modlę się za ludzi, ale oni wszyscy przeciw mnie, bo moja nagła zmiana spowodowała, że wszyscy z mojej rodziny, mnie wzieli za wroga i mi teraz wciskają kit, że to ja robię sobie wrogów, chętnie bym uciekł, ale nie mam do gdzie, nie mam za co nie mam nawet zdrowia, aby gdzieś pracę zacząć, do tego, mam wrażenie jak by mnie truli, do jedzenia dodają nie wiem czego, nie sprawdzę tego bo badania na takie coś kosztują x pieniędzy, nie pozwalają mi żyć, niczego zacząć, ograniczają mnie, zabierają marzenia, dowiedziałem się ze to terror psychiczny, jak zacząłem czytać o tym terrorze psychicznym, to dowidziałem się, że ja go już od 6 roku życia przeżywam, i też mam wrażenie że chodzi tu o przejęcie majątku po tej że czarownicy, ja nie chce nic, ja chce się dogadać, ale z nimi nie da się dogadać.... w niczym praktycznie mi nie pomagają, jak to się mówi, dają lizaka na pocieszenie. Najchętniej załatwił bym to przez sprawę sądową, bo dowiedziałem się, że jest taka możliwość jak zadość uczynienie, za to co oni mi zrobili, ale nie mam pieniędzy nawet na to, aby sprawę założyć. Nawet na to aby pójść do pracy, Ciągle czuję zazdrość od nich która bija taką energią, że mam ochotę ich napi***alać w ryj za to, przepraszam że tak brzydko, ale bić to mało powiedziane. Ogólnie jeszcze tak w skrócie opowiem co mi się w życiu przydarzyło po całej tej drodze, Przeprowadzałem się dużo razy, za dziecka byłem molestowany, moja matka to można powiedzieć nerwy z niej wychodzą garściami, kiedyś około lat 13 w zdenerwowaniu rzuciła we mnie nożem, ale nie trafiła, na szczęście Pan Bóg nade mną czuwał, ojciec całe moje życie ma mnie w dupie można powiedzieć, nas, w ogóle się mną i bratem nie przejmował, do dzisiaj nie nadaje się do tego by być ojcem, i do tego teraz doszedł po stronie matki alkoholizm, po rozwodzie są od mojego 5 roku życia, Do tego zawsze byłem źle odżywiany w wieku 13 lat kradłem z sklepu jedzenie, aby mieć do szkoły, i w wieku 17 lat kiedy chodziłem do tech, nie miałem na jedzenie aby isć do szkoły i w ogóle, zacząłem handel trawą, aby jakoś przetrwać, jedyne co wiem, to to że już w wieku lat 5 powinienem trafić do domu dziecka, ale całe życie czuje się manipulowany, dalej to czuje, teraz w innym stopniu i czuje to od tej czarownicy, że to wszystko idzie od niej. Jeszcze mam bardzo dużo do powiedzenia i przepraszam że tak chaotycznie, ale moje życie zależy od was, bo ja nie mam kompletnie pojęcia gdzie isć co zrobić, może jakieś konkretne i pewne propozycje podacie, abym mógł na tym świecie jeszcze dużo dobra dać. Google nie służy mi już pomocą, wszystkie materiały na jakie trafiam są bezsensowne, wszystkie telefony na jakie dzwonie z internetu o pomoc, są albo nie aktywne, albo nie działaja, a jak się już dodzwonię, to nie uzyskam konkretnej pomocy jakiej potrzebuje, mam wrażenie że to jakaś organizacyjna mafia czy okultystyczna sekta, która wzięła sobie mnie na celownik i żerują na mnie jak takie Vampiry, co nie potrafią swojej energii wydobyć i ja kradną ode mnie, szczególnie ta wiedzma, która non stop na miotle lata, dom w którym mieszkam jest nawiedzony, słyszę ciągłe stukania, pukania do drzwi, a tam nikogo nie ma, chałasy, raz jak się modliłem to zesłał dla mnie Pan Bóg Anioła na który przegonił poczwarę jakaś która mnie nie pozwalała spać, w ogóle kiepsko sypiam, czasami tylko po 3 godziny dziennie, ja wiem że ducha doskonali się w słabości, ale ja już nie wiem co mam robić, bo ta czarna energia która mnie zjada przechodzi od czzasu do czasu na mnie i mnie wykorzystuje, a strasznie tego nie lubię, wiem że zadarłem z tymi tam na dole i to srogo, ale dla mnie to w sumie bardzo miłe jest walczyć w piekle razem z Panem Bogiem, kocham go za to, ze okazuje mi tyle miłości i w ogóle, ale nie wiem co mam teraz zrobić, bo w głowie mam tylko kilka scenariuszy i nie wiem który najlepiej wybrać, 1. Dzwonić na kartkę i niech się dzieje, przy okazji skorzystać z kilku innych służb. Ale co jak chodzę do lekarza, to zawsze jest wszystko ok, ja nie wiem czy oni mnie tam specjalnie okłamują czy co że jest ok, a ja czuję że nie jest. 2. Psycholog, zadość uczynienie i nie wiem co dalej. 3. Modlić się i czekać na zbawienie i przenieść się na łono Abrahama. 4. Zabić tą wiedźmę i iść siedzieć za starego pryka 25 lat, albo może uda się powiedzieć, że przypadkiem sie przewróciła na nóż 41 razy. Może niech ktoś doradzi coś, bo ja już naprawde nie moge, myśle coraz częśćiej o śmierci, i wydaje mnie się ze to będzie najlepsza droga, aby się uwolnić od tego wszystkiego.

Nie wiem jak walczyć już z tym stresem, którego ja codziennie niszczę, a oni mi go wrzucają, abym się wykończył.

Z góry dziękuję bardzo za poświęcony czas, i pomoc, i też idę na tym forum pomóc innym, bo poradziłem sobie z innymi problemami, których widziałem dotyczy tutaj na tym forum innych.



Czuję że chcą mnie zabić Ci materialiści, którzy tylko w kółko o tych pieniądzach gadają, ja mam pomysł na biznes, ale nie chce go nawet zaczynać projektować, bo nie ufam tym ludziom w ani 1 procencie, nie po tym co z nimi przeżyłem, wolę zabrać te projekty w głowie do grobu, niż aby Ci frajerzy na moich zdolnościach czerpali korzyści, też chyba z tego powodu mało sypiam, bo kiedy śpię tego nie mozna nazwać spaniem, bo czuwam aby mnie we śnie nie dopadli xDD to akurat zabawne, bo potraktowałem to jako zdolność xDD

Możecie pomyśleć, że zwariowałem, ale demony i anioły istnieją na prawdę, Pan Bóg też, ale świat który jest stworzony na tym świecie mnie strasznie drażni, I fajnie to przedstawia film, GABRIEL z 2013 roku

A i dodam, że odkryłem ostatnio to, że moja matka chciała sobie ze mnie meża dla siebie zrobić...
Obserwuj wątek
    • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 13:47
      Dodam, że nie mam na to dowód, oprócz tego, że nie potrafię w tym świecie sobie poradzić, bo nie chce każdego na drodze bić, chodź bym mógł, wolę takie rzeczy załatwiać słownie, chodź nie każdy tego chce :/
      • sebalda Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 13:58
        Wątek Krystiana od początku wydawał mi się świetną zabawą jakiegoś nastolatka, który nudzi się w wakacje, ale ten wątek upewnił mnie w tym w 100%:)))
        • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 14:31
          Nie ja to tak na poważnie, to człowiekowi się już krzywda dzieje i ludzie w tym mu nie pomogą
        • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 14:43
          Wiesz co, może faktycznie po przejrzeniu tego raz jeszcze wstecz, to faktycznie może być to brane przez kogoś innego jako fake, szczególnie kiedy opisałem tą akcje z mafią :D Może reżyserem kina akcji powinienem być :D
        • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 14:44
          Czekam na odpowiedź, jakiegoś doświadczonego psychologa, co on na to powie, mam nadzieję, że on tego nie potraktuje tak jak Ty :)
      • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 13:58
        ps, zamierzam o moim życiu książkę napisać, ale nie wiem czy dożyje jej finału, a będzie to książka dla matek, które zamierzają wziąć rozwód, a dokładniej będzie to książka, aby tego rozwodu nie brały w takich okolicznościach, bo tylko sobie i dziecią krzywdę zrobią, z szczyptą magii, która jest w śród nas bardzo zabójcza i zarazem bardzo kojącą :) najlepiej by było kiedy ktoś by tą książkę pisał, bo ja zawsze byłem słaby z polskiego, i słabo mi idzie pisanie, a jedną z najgorszych czarnych magi to zazdrość, taka głupia zazdrość zmieniła moje życie w jeden rok w koszmar, i mam nadzieję że teraz będzie tylko lepiej, ponieważ po roku dowidziałem się skąd to źródło tej czarnej magii płynie :D
        I powiedzcie mi dlaczego ludzie mnie nie lubią ? od kiedy zacząłem mówić prawdę i być świadomym człowiekiem, po prostu mnie nienawidzą :D A ja ich kocham, kocham ich wszystkich, dlatego chce się dogadać, ale niestety nie potrafią rozmawiać, nawet nie chcą, zachowują się jak dzikusy, a mamy przecież 21 wiek, chyba komputer i telewizor ich za bardzo ogłupił :D
    • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 14:33
      Sam zgłosiłem posta, ponieważ poczułem się dyskryminowany tym, że uważane to było za żart :/ Już nie wiem czym ma się śmiać czy płakać, bo ja na prawdę potrzebuję pomocy, ale powoli już się z tego śmieję :D Czytaliście kiedyś ewangelię ? Tylko proszę admina, jak by dzwonił by to zgłosić na policję, to wpierw poproszę karetkę pod ten adres ip
      • sebalda Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 15:37
        Wreszcie przeczytałam całość i jestem zachwycona! Najbardziej ubawił mnie fragment o tym, że nie masz pieniędzy, żeby iść do pracy. Naprawdę dobre. No i te nerwy, co to wychodzą garściami z Twojej matki:)))
        Tyle jest fajnych seriali w sieci, naprawdę aż tak się nudzisz?
        • akn82 Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 21:14
          Schizofrenia?
          • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 22:28
            To Tylko kawałek mojego życia w streszczeniu, w rzeczywistości było gorzej, dobra skoro widzę, że to mi nie pomoże, usuńcie tego posta.

            Dziękuję bardzo.
    • danaide Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 18:05
      Zdaje się, że w takich wypadkach pada odpowiedź: Zmień dilera.
      • marsylvik Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 19:57
        danaide napisała:

        > Zdaje się, że w takich wypadkach pada odpowiedź: Zmień dilera.

        Szkoda, że się nie da tu po prostu wstawić lajka! :D
    • 71tosia Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 21:44
      albo dobrze sie bawisz albo jestes bardzo chory, w drugim wypadku nikt z forum ci nie pomoze bo w przypadku powaznych zaburzen potrzebny jest specjalista a nie dobre rady pan z forum.
      • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 22:17
        Dziękuję, za pomoc, ale ja nie potrafię dojść nigdzie po pomoc, bo kiedy wychodzę z domu, to się błąkam i kiedy już jestem blisko, to siła mnie z tego miejsca zabiera i nie mogę o tą pomoc się do nikogo zwrócić.
        • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 22:30
          I dokładniej chodziło mi o jakieś rady, bo bez pieniedzy w tym świecie to dochodzę do wniosku że mogę tylko umrzeć.
          • 71tosia Re: Help nie wiem co już robić 22.07.16, 23:02
            idz do lekarza i powiedz o swoich problemach, moze masz schizofrenie moze inne zaburzenie, nikt z forum ci nie moze pomoc.
            ps chociaz mam nadzieje ze tylko sie bawisz wymyslaniem takich historii a to o psie, a to o babci etc. Jezeli tak, to fantazji ci nie brakuje musisz tylko troche popracowac nad stylem ;-)
            • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 23.07.16, 01:45
              Nawet nie wiem czy bym chciał, aby to była fantazja nawet mi głupio teraz jak sobie pomyślałem, że ktoś to przeczyta, kto nie powinien tego widzieć, a tak btw, o jakim psie mówisz ? może mi objaśnisz, bo chyba wiesz więcej ode mnie. chodzi tu o ojca ?
              • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 23.07.16, 02:09
                W sumie wy się śmiejecie, ale nie wiecie co mnie przeniosło w inny wymiar, a zaczęło się od tego, że z braku miłości podpisałem pakt z diabłem, następnie zaczął się Pan Bóg nad moim krzyżem buntować, więc się mu nie sprzeciwiałem i się nawróciłem zacząłem się modlić, aby nie zasłużyć na potępienie, i tu zacząłem widzieć dopiero demony i anioły, które walczą na tym świecie o nas, a ja po stronie Pana Boga, walczę z tymi paskudnymi demonami, które mnie cały czas chcą straszyć, jednak to teraz one bardziej się Boga boja niż ja ich :D
        • elizabeth7 Re: Help nie wiem co już robić 23.07.16, 09:03
          Zmien dilera albo bierz polowe
    • twojabogini Re: Help nie wiem co już robić 23.07.16, 11:26
      Znam osobę, która znalazła się w stanie psychozy, jej doświadczenia wewnętrzne były podobne do twoich i równie realnie je odbierała. To moja bliska przyjaciółka. Dlatego nie sądzę, żebyś żartował. Jeśli więc jest to twoje rzeczywiste doświadczenie - potrzebujesz realnej pomocy.
      Nie chodzi o zanegowanie tego co piszesz o swojej rodzinie - wiele rodzin nie funkcjonuje prawidłowo, rozpada się, dochodzi w nich do molestowania, wiele babć terroryzuje swoje rodziny i konserwuje patologię. Wiele osób szukając wyjścia z trudnych emocji, próbując je rozwikłać odwołuje się do poszukiwań duchowych i religijnych.

      Czasem ta mieszkanka - trudnej sytuacji rodzinnej, nagromadzonych emocji, trudności w funkcjonowaniu, niekompetentnych przewodników duchowych (pełno ich w Internecie) przeradza się w rodzaj psychozy. Język religijny czy mistyczny dość dobrze oddaje wewnętrzne stany związane z różnym traumami - dlatego łatwo uwierzyć w całą bajkę. Język religii i okultyzmu pozwala też łatwo wyrazić pokręcone i złe relacje rodzinne, o których trudno mówić zwykłym językiem, tak aby inni uwierzyli, że takie rzeczy mogły się dziać.

      Objawy stanu psychozy o charakterze aktywnym:

      1. Na poziomie ciała - zaburzenia snu, skrócenie pory czuwania, zaburzenia jedzenia (najczęściej trudności z jedzeniem, chudnięcie).
      2. Manie prześladowcze - nasilają zaburzenia na poziomie fizycznym - przekonanie o tym, że podczas snu można zostać zaatakowanym, że jedzenie jest zatrute. Obserwowane pogorszenie stanu fizycznego prowadzi do racjonalnego wniosku, że jedzenie naprawdę jest zatruwane. Obiektywnie nie jest to prawdą. Pogorszenie kondycji fizycznej i psychicznej wynika z cierpienia wewnętrznego.
      4. Stany pobudzenia i euforii - odczucie miłości, chęć niesienie pomocy innym, poczucie wspólnoty z bogiem, działania w jego imieniu lub dla niego.
      5. Stany agresji - szczególnie jeśli otoczenie neguje realność odczuć i obserwacji i robi to w sposób agresywny lub zarzutów "zwariowania", grozi wezwaniem karetki, psychiatry.
      6. Stany depresji, myśli samobójcze, wynikające z chęci zakończenia cierpienia, stanu zaszczucia, zagonienia, bezradności, nie pasowania do tego świata.
      7. Odczuwanie wpływu obcych sił, energii, świadomie (złośliwie i celowo) lub przypadkowo kierowanych. Niszczących, destrukcyjnych. Chęć rozwiązania problemu własnego cierpienia (przerywanego stanami euforii, co opóźnia poszukiwanie pomocy) może wtedy polegać na próbie zniszczenia źródeł złych mocy - czasem jest osoba, czasem rzeczy, czasem część własnego ciała, lub własne ciało.
      8. Przekonanie o realności własnych odczuć - stany urojeniowe, dźwiękowe, obrazowe (wynika to z niedożywienia i barku snu i potrafi być naprawdę realne).

      Jest też drugi poziom odczuwania, choć bardzo osłabiony i stłumiony - obawa o to, że się zwariowało i lęk przed chorobą (łatwo go stłumić, bo doświadczenia są bardzo realne, więc ma się "dowód", że całość doświadczenia jest realna).
      Nadzieja, kiedy rodzina mówi o wezwaniu karetki. Kiedy okazuje się, że tylko grożą i jej nie wzywają - utwierdza to w przekonaniu, że nie jest potrzebna (przecież by wezwali naprawdę). Grożenie karetką wzmaga też lęk przed psychiatrami, stygmatem choroby, może spowodować manię prześladowczą związaną z lekami lub pobytem w szpitalu - lekarze są w zmowie z rodziną, zabiją mnie tam itp.
      Poczucie siły, która odciąga od szpitala, lekarza, telefonu. Ta siła istnieje naprawdę - to lęk przed chorobą, szpitalem, etykietą osoby chorej psychicznie.

      Takie psychozy czasem pojawiają się nagle, na skutek jednego mocnego zdarzenia, czasem narastają latami jako efekt kumulujących się trudnych doświadczeń, część psychoz ma podłoże fizjologiczne i wiąże się z niedoborami w diecie, zaburzeniami snu i odżywiania. Najczęściej obie te przyczyny funkcjonują łącznie - psychiczna i fizyczna. Dochodzi wtedy do załamania całego systemu.

      Wtedy potrzebna jest pomoc. W dawnych wspólnotach plemiennych w przypadku popadnięcia w psychozę opiekę nad osobą w takim stanie podejmował szaman, izolując ją od społeczności. Nie negował doświadczeń osoby doświadczającej tak trudnych przeżyć i wewnętrznego cierpienia. Informował, że z jakiegoś powodu przekroczyła granicę świata materialnego i funkcjonuje teraz na granicy światów, do czego nie jest przygotowana. Widzenie lub odczuwanie rzeczy w formie energii, możliwość ich odczuwania w takie sposób, odczuwanie złych intencji ludzi, poczucie wglądu - są bolesne i trudne. To rodzi strach, strach powoduje większy strach, organizm wpada w stan podwyższonej gotowości, przestaje się spać i czuwać.
      Szaman jako osoba obyta w różnych światach dawał gwarancję bezpieczeństwa, co pozwalało opanować strach. Dawało to pole do wyrównania problemów na poziomie fizycznym snu i jedzenia. To zmniejszało niepokój. Potem można było rozmawiać - czyli zaczynała się terapia - aż pacjent był gotowy do powrotu do funkcjonowania w społeczności. Doświadczenia z granicy światów traktowano jako wgląd. Część osób decydowała się na niewchodzenie więcej w takie stany - i wtedy szaman odprawiał rytuał zamknięcia, część decydowała się na rozwój i pod opieką szamana uczyła się funkcjonowania w obrębie pojęć mistycznych - energii i innych niematerialnych pojęć.

      Obecnie system pomocy jest zorganizowany podobnie. Funkcję szamanów przejęli lekarze. Ale procedura ta sama. Izolacja osoby od społeczności. Uspokojenie (szaman używał ziół, my mamy leki, które działają precyzyjniej i szybciej), regeneracja fizyczna, regulacja snu i jedzenia. Terapia. Podczas terapii wielu terapeutów wraca do odczuć pacjenta podczas stanu psychotycznego, jako pewien rodzaj wglądu we własny świat wewnętrzny.

      Więc jeśli jesteś w stanie psychozy najlepsze co możesz dla siebie zrobić to wezwać karetkę - żeby zostać potraktowanym poważnie musisz powiedzieć: od ilu dni nie spisz i nie jesz lub mało śpisz i jesz, że masz myśli samobójcze oraz że odczuwasz chwilowo agresję szczególnie w odniesieniu do babci, którą czasami masz ochotę zabić, żeby przestała cię dręczyć. Zdarza się, że głupi dyspozytor nie traktuje wezwania poważnie, zadzwoń wtedy jeszcze raz i nadal proś o pomoc. Lub poproś o wezwanie karetki kogoś zaufanego, kto to zrobi. Powiedz, że się męczysz i nie dajesz rady.

      Moja przyjaciółka po jednym epizodzie psychozy gdy była młodą osobą, nigdy więcej jej nie doświadczyła. Przeszła proces terapii, obecnie sama jest terapeutką, m.in. wspiera osoby po stanach psychotycznych. Stąd tyle o tym wiem. Od niej. Nie warto cierpieć, można znaleźć pomoc.
      • akn82 Re: Help nie wiem co już robić 23.07.16, 12:51
        Dokładnie! Wezwij karetkę i pozwól sobie pomóc.
      • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 23.07.16, 23:39
        To co przeczytałem ukoiło mnie chodź na chwilę, bo przed chwilą już mnie rozrywało wewnętrznie na każdą stronę świata, aż w końcu znalazłem jedyne rozwiązanie na to, to uderzyć silnie piszczelem w coś twardego, bo nie jestem w stanie zrobić innemu człowiekowi krzywdy, a kumulowała się na moim rzekomym ojcu, z którym nawet nie chce rozmawiać, bardzo konkretnie to jest opisane, szczególnie z tym okultyzmem, i najbardziej podobała by mi się wersja z szamanem, chyba najlepsze wyjście, bo bardzo podoba mi się ten inny wymiar. Ale też powiem, że sam sobie z tym dobrze radzę, tylko przydała by się minimalna pomoc z zewnątrz. A cierpienie dla mnie jest do zbawienia koniecznie potrzebne. I faktycznie też nie raz mnie straszyli, że wezwą karetkę, policje, na mnie, a kiedy im powiedziałem, Dzwoń! to mina im zrzedła i się wycofali z tego pomysłu, bo oni doskonale zdają sobie sprawę z tego co mi zrobili, i że to by się gorzej dla nich skończyło niż dla mnie, a temat założyłem też dlatego, aby mieć jakieś dowody, a nie że sobie to wymyślam. Też wiem tyle, że oni na tym czerpią energię ze mnie, bo po takich akcjach czuję się jak sflaczały flak, a oni mają siły na wszystko... w ogóle mnie cały czas straszą.

        Dziękuję za zrozumienie i pomoc. Wiadomość od bogini naprawdę koi duszę :D
        • twojabogini Re: Help nie wiem co już robić 24.07.16, 00:38
          Piszesz, że przydała by ci się minimalna pomoc z zewnątrz. Nie mamy już szamanów, a lekarze i szpitale to taka modernistyczna wersja. Mają skuteczniejsze leki, za to mniej osobisty kontakt z pacjentem. Ale z grubsza robią to samo. Pozwalają się wyizolować z trudnego środowiska. Pomagają odpocząć ciału - sen, jedzenie. Jeśli mało śpisz i mało jesz - jesteś już na pewno zmęczony. A potem, kiedy odpoczniesz i się wyciszysz kierują na terapię, wybór terapeuty należy do ciebie.
          Myślę, że dobrze gdybyś zaryzykował ze współczesnym szamanem - lekarzem. To, że rodzina cię straszy, ale nie szuka dla ciebie pomocy, to tak jak piszesz - po części kwestia wyrzutów sumienia, lęku, że może przyczynili się do twojego stanu. Ale to też wyraz troski o ciebie i o to, żeby nie podejmować za ciebie decyzji. Wiem, bo wiele razy to widziałam, że nawet w najbardziej pokręconych rodzinach, gdzie dzieciom dzieje się krzywda, jest też miłość.
          Po prostu poszukaj tej minimalnej pomocy. Tej której może udzielić ci lekarz. Naprawdę mimo wszystko to kontynuacja starych tradycji. Od setek lat wiele osób z takiej pomocy korzystało i wiele nadal korzysta. Moja przyjaciółka jest dowodem jak dobrze może to zadziałać. Z czasem kiedy korzystając z pomocy przewalczysz swój stan osłabienia kiedy jesteś podatny na złe rzeczy, sam możesz stac sie silny i być tarcza dla innych. Siła to także umiejętność poproszenia o pomoc.
          • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 24.07.16, 01:57
            Hmm, to może jak nazwać to iż mówię komuś, że nie mogę jadać tego tego i tego, wolę warzywa, a ta osoba mi specjalnie kupuje to samo, i okłamuje siebie i mnie, że nie wiedziała chodź to dobrze wie, że kłamie i spotęgowany strach w oczach za każdym razem u niej widzę kiedy to robi, ale mimo tego uparcie robi nazłość. To nazywasz miłością ? Że nie potrafią nauczyć się wybaczać? i od x lat słyszę tą samą historię o tym, że to moja matka mi życie zniszczyła, kiedy to ona tego wszystkiego jej nauczyła, w tym domu pokory, oni próbują ze mnie zrobić debila, tym czasem robią sami z siebie debila, próbują mnie zepchnąć w złą sytuacje i robią to uparcie od x lat, bo za każdym razem kiedy ja z czymś zaczynam iść do przodu, tak oni mi to wszystko krytykują, są zawistni, zakłamani, nauczyli mnie tego, przez co też w życiu swoje odcierpiałem, a usunięcie tego kłamstwa ile mi to czasu zajęło, aby nie kłamać OMG... Bardzo dobrze rozpoznaje zło i dobro na tym świecie, a problemy wyczuwam na kilometr, w tym przypadku problemem są oni, bo ja się naprawdę dobrze czuję kiedy jestem od nich odizolowany, jednak kiedy się oni pojawiają, to bach, od razu ich energia powoduje, że nie chce mi się żyć, w głowie pojawia się wielkie zamieszanie, które jest spowodowane ich, tym czymś, nie mogę tego wytłumaczyć słowami, po prostu ich energia jest czarna, samo to że się pojawiają, już przynoszą taką chmurę czarnej energii, którą ja muszę zwalczać modlitwą, miłością, wiarą, czym tylko się da, a oni wciąż obarczają mnie winą, za to że mi się żyć nie chce, że mnie do tego stanu doprowadzili, toż jak ja mogę być winny za to że mnie nie wychowali....

            I żeby było śmieszniej, ciągle mi jeszcze mojego życia zazdroszczą, ale kiedy chce ich nakierować w dobrym kierunku, to tylko udają wilka w owczej skórze i bach błędne koło, czuję że tracę czas tylko, a oni to robią specjalnie, abym ja czas tracił.
            ____________________
            Niestety ludzie widzę wolą Jezusa drugi raz ukrzyżować i dostąpić apokalipsy, niektórzy po prostu nie chcą się uczyć :/
            • xxxkixxx Re: Help nie wiem co już robić 24.07.16, 02:08
              ooo, czepiają sie do mnie kiedy nic nie robię, a kiedy robię nie pozwalają tego robić, tzn robią wszystko abym tego nie robił, głupie komentarze sypią, na prawdę mam ochotę ich zapie...ć, bo uczyć się nie chcą, nie szanują mnie, a się tego domagają, nawet nie wiedzą co to szacunek, już się przekonałem, że nie są warci tego aby ich szanować, czyli po prostu jestem w złym miejscu o dobrym czasie :D
              • panizalewska Re: Help nie wiem co już robić 24.07.16, 22:45
                Za darmo są jeszcze egzorcyści. Mogą odprawić modlitwę o uwolnienie. To potężne narzędzie, dla wierzących przynajmniej. Niby może każdy ochrzczony odmówić, ale od egzorcysty lepiej wchodzi ;) Najlepiej byłoby odciąć się fizycznie od takiej rodzinki i rozpocząć uzdrawianie swojej duszy - cywilnie i duchowo równolegle
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Help nie wiem co już robić 25.07.16, 09:47
      Jeśli czuje się Pan źle traktowany w swojej rodzinie i nieakceptowane są Pana duchowe przemiany i związane z nimi zmiany, to trzeba się od takiej rodziny odseparować i zacząć swoje życie zgodne ze swoimi wartościami. Ma Pan 21 lat, więc prawnie i społecznie jest to możliwe i akceptowalne. To rada na wypadek gdyby opis sytuacji był prawdziwy i nie był jednocześnie wytworem jakiegoś zmienionego stanu psychicznego.
      Jeśli jednak jest to stan zmienionej świadomości - toczącą się chorobą psychiczną czy zażywaniem substancji- należy skorzystać z pomocy lekarza psychiatry. Nie trzeba do niego żadnego skierowania.
      Jeśli poważnie Pan to wszytko pisze, konsultacja psychiatryczna jest niezbędna. Również dla Pana dobra, choćby po to aby uwolnić się od lęków i napięcia związanego z Pana przeżyciami.
      Jeśli jest to wakacyjny żart, to warto zastanowić się nad swoją osobowością, skłonną do takich fantazji, takiego marnowania czasu i takiej skłonności do słowotoku.
      Nad każdą z tych uwag warto się zastanowić i żadnej nie pominąć, tylko w którejś się odnaleźć. Agnieszka Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka