liczby-pierwsze
18.08.16, 13:17
Jestem dwa miesiące po rozstaniu z narzeczonym, z którym byłam kilka lat. Korzystam doraźnie z pomocy terapeuty, do którego trafiam właśnie w takich sytuacjach kryzysowych. Ostatnio moja terapeutka powiedziała mi, że wybieram takie "niebezpieczne" relacje z mężczyznami odtwarzając schemat utraconego w dzieciństwie poczucia bezpieczeństwa. Strasznie mnie to stwierdzenie dobiło, zwłaszcza, że w ogóle nie widziałam tego w taki sposób.
Jest mi teraz bardzo trudno, bo z jednej strony kochałam mojego narzeczonego, a z drugiej wiem, że to nie był dobry związek, oboje od dłuższego czasu nie byliśmy w nim szczęśliwi. Raz już zresztą się rozstaliśmy i ponownie wróciliśmy do siebie - sądząc, że coś przepracowaliśmy.
Jestem całkowicie skołowana, mam wrażenie, że już nie ułożę sobie życia osobistego.
Ten cytat idealnie mnie opisuje: "DDD szarpią się między potrzebą bliskości a głęboką nieufnością do siebie oraz partnera".
Co czytać, jaki ewentualnie nurt terapii wybrać? Za wszelkie podpowiedzi dziękuję.