Dodaj do ulubionych

Trudna relacja z matką

11.02.22, 14:39
Potrzebuję rady, nie radzę sobie w relacji z matką. Mam 30lat i niedawno urodziłam pierwsze dziecko tym samym co raz bardziej zaczełam stawiać na swoim i pokazywać własne granice ważne dla mnie i mojej rodziny. Mam grzeczne dziecko, zajmowanie się nim nie sprawia mi trudności a wręcz to sama przyjemność, organizuje sobie czas dla siebie gdy maluch ma drzemki itd. Od samych narodzin zapraszałam matkę by mogła odwiedzić wnuka. Pierwszy raz kiedy zabrała go na spacer powiedziałam żeby nie była dłużej niż godzinę bo karmie piersią, zniknęła na 3h, nie odbierała telefonu, bo był wyciszony. Poprosiłam żeby tak nie robiła, kolejny spacer ponownie po godzinie dzwonię a ona że będzie za 40min bo jest daleko. Kolejna wizyta znów chce brać wózek to stanowczo powiedziałam już przed wizytą ze byliśmy już na spacerze i to nie jest pora drzemki. Trzasnęła drzwiami i wyszła, 2 tyg się nie odzywała po czym dostałam wiadomość że jej cierpliwość do mnie się skończyła i przyjedzie dopiero jak będę jej potrzebowac. Problem w tym że ja nie potrzebuje pomocy, zawsze to podkreślałam i że miło mi że po prostu nas odwiedza. Od 2 miesięcy jest foch. Widzieliśmy się 2 razy ale było wszystko sztuczne. Na samą myśl o spotkaniu całą się denerwuje żeby tylko nic nie powiedzieć żeby się znów nie obraziła. Ojciec próbował załagodzić konflikt ale dał mi do zrozumienia ze wiara nakazuje mu stać po stronie żony więc powinnam przeprosic nawet gdy mam rację, bo starszych się szanuje. Mój tż ma ich serdecznie dość i nie chce do nich jeździć w odwiedziny. Z teściami mam normalne relacje, nikt nie komentuje naszych decyzji wychowawczych i często nas odwiedzają czasem na 30min żeby się pobawić w wnukiem, tż jest jedynakiem i jego mama traktuje mnie jak córkę. Gdy moja własna matka się obraziła miałam wyrzuty sumienia i było mi przykro, że nie potrafię mieć z nią poprawnych relacji, po tygodniu odczułam ulgę, gdy nie mam kontaktu z nią czuje się sobą i nie analizuje, ufam sobie. Teraz przy wizytach rodzinnych 2-3dni dochodzę psychicznie do siebie czy napewno nic nie powiedziałam co mogło być odebrane jak krytyka. Meczy mnie ta relacja, najchętniej ograniczyłabym ją do minimum. Może macie jakieś sprawdzone sposoby na radzenie sobie z trudnymi matkami? Czy ograniczenie kontaktów może być zdrowe dla relacji? Dodam że moja matka że swoją nie utrzymuje kontaktu od 10lat, babcia jest alkoholiczką.
Obserwuj wątek
    • enith Re: Trudna relacja z matką 11.02.22, 15:12
      Napisałaś "ufam sobie". I tego się trzymaj. Jeśli po ograniczeniu kontaktów z matką odczuwasz głównie i przede wszystkim ulgę, to znaczy, że była to dobra decyzja. Twoja matka zachowała się dziwnie, to zniknięcie na trzy godziny z waszym dzieckiem i wyłączenie telefonu czy dwutygodniowy foch, bo nie zgodziłaś sie na spacer. A twój ojciec jest manipulantem, nakazując ci przeproszenie matki za coś, co nie było twoją winą, "botomatka" i "starszych należy szanować!" Otóż szacunek obowiązuje wszystkich niezależnie od wieku i jest też kwestią wzajemności. Jeśli matka nie szanuje ciebie, nie masz obowiązku przepraszać jej czy naginać się do jej fochów. Takie zachowanie matki na szacunek nie zasługuje. Kontakty możesz odnowić, gdy i o ile twoja matka zreflektuje się i przestanie reagować obrazą na twoje rzekome "przewiny" wobec niej. A jeśli nie, to zostawicie z mężem sprawę, jak jest i przynajmniej będziecie się z mężem w spokoju i bez skwaszonej atmosfery cieszyć pierwszym dzieckiem.
      • verdana Re: Trudna relacja z matką 11.02.22, 15:27
        Twoja matka zachowała sie tak nieodpowiedzialnie, ze nawet gdybyś potrzebowała pomocy przy dziecku, to i tak należałoby z niej zrezygnować. Myślę, że wobec tego, ze i tak kontakty z matką nie są dobre, należy powiedzieć wprost i jej i ojcu, o co chodzi. To znaczy "Bardzo chętnie zaproszę was do siebie, ale o żadnej pomocy przy dziecko nie ma mowy i nie będzie, ze względu na brak odpowiedzialności mamy. Szacunek - owszem, dlatego serdecznie zapraszam, ale jako matka mam obowiązek dbać o bezpieczeństwo dziecka. O przeprosinach mowy nie ma, bo nie mam za co przepraszać. Jeśl to wam nie odpowiada, to bardzo mi przykro, ale to jest moja decyzja." Ojciec prawdopodobnie chce mieć w domu święty spokój - Twoim kosztem- i dlatego nalega na przeprosiny. Jesli będzie nalegał raz jeszcze , powiedz stanowczo, że nie będziesz o tym rozmawiać, a gdyby nalegał - odłóż słucawkę. Myślę, ze lepiej raz czy dwa mieć awanturę+wyrzuty sumienia, niż siedzieć cicho, bo masz wszekie szanse na to, że ta sytuacja bedzie trwała najbliższe 30 lat do śmierci rodziców. I nie licz na to, ze nie będziesz krytykowana, jak coś zmienisz w swoim zachowaniu, nigdy nie będziesz dosyć dobra dla mamy
        • judtkaxy Re: Trudna relacja z matką 11.02.22, 15:40
          Przez to że widzę jak relacje mogą wyglądać normalnie z dziadka i teściami tym bardziej widzę toksyczność mojej matki. I tak nigdy nie będę dosyć dobra dla niej i muszę się z tym pogodzić. Moja własna rodzina jest dla mnie najważniejsza i na tym się skupię. Dziękuję za odpowiedź
        • lumeria 👍 11.02.22, 21:26
          👍 100/100
      • eriu Re: Trudna relacja z matką 11.02.22, 23:21
        Zniknięcie z dzieckiem i nie odbieranie telefonu można interpretować jako porwanie albo, że coś się stało i zgłosić na policję. Tak tylko dodam. Przecież było powiedziane kiedy wracają. Więc jak najbardziej zachowanie matki jest naganne i toksyczne. Po prostu ograniczać kontakty. A ojciec Ciebie usiłuje poświęcić żeby mieć w domu spokój.
        • enith Re: Trudna relacja z matką 12.02.22, 02:53
          eriu napisała:

          > A ojciec Ciebie usiłuje poświęcić, żeby mieć w domu spokój.

          To bardzo przykre, ale niestety tak często w takich układach bywa. Jeden z rodziców woli poświęcić dziecko w jego konflikcie z drugim z rodziców, by samemu mieć święty spokój. Czyli standardowo, bliższa ciału koszula. A co ta strategia podkładania dziecka długofalowo robi z nim samym, to już jest nieistotne.
    • alpepe Re: Trudna relacja z matką 11.02.22, 17:33
      Witaj w świecie dorosłych, właśnie przechodzisz przyspieszony kurs. Na tym polega odpępowienie. Forum ci matki nie naprawi, może tylko wskazać, jak ty możesz kształtować swoje relacje z nią, byś była szczęśliwa.
    • aqua48 Re: Trudna relacja z matką 11.02.22, 19:25
      Ufaj swojej intuicji. to TY jesteś matką i TY odpowiadasz za swoje dziecko, matka czy ktokolwiek inny komu dziecko powierzasz, ma się dostosować do Twoich zasad.
      Jeśli matka się na Ciebie obraża, cóż jest to wyłącznie jej problem, nie Twój. Nie powinnaś jej przepraszać, bo niczym nie zgrzeszyłaś, a szacunek należy się również Tobie.
      Ograniczenie kontaktów i konsekwencja w postępowaniu na pewno jest bardzo dobrym rozwiązaniem.
    • lumeria Re: Trudna relacja z matką 11.02.22, 21:32
      Dodam od siebie - zastanów się Ty jaka jest relacja z Twoja matka, jeśli dla niej jest ważniejszy foch (bo słusznie powiedziałaś nie) niż relacja z tobą i z wnukiem.

      Musisz takie chore zapędy uciąć teraz, bo będzie gorzej. Matka wygląda na typ co wlezie ci na łeb, do tego tam nasra i jeszcze rozdepcze - a powie, ze to wszystko twoja wina. Z jakiej racji masz to tolerować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka