1tuta 05.04.07, 13:25 Ciekawa jestem, jak psychologia patrzy na duże rodziny. Jakie,wg tej nauki, są ich plusy i minusy? Co dzieci i rodzice zyskują, a co tracą? Dziękuję z góry za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
trolka72 Re: Rodzina wielodzietna 21.04.07, 08:13 Odpowiadam jako wielomama:) Dzieci i dorośli zyskują wielość i różnorodność relacji- i jest to bardzo cenne. Nasza rodzina- ale także inne rodziny z kilkorgiem dzieci, które znam- są bardziej skonsolidowane, dynamiczne (w sensie relacji nie działań:) niż kiedy było nas 3 czy 4. Jest po prostu ciekawiej:) Traci się ilosć i długość interakcji 1 na 1- i to też ważna utrata. Co do rozwoju- na pewno dzieci zyskują w kontekście rozwoju społecznego i emocjonalnego(to ostatnie to moja opinia, to 1- wyniki badań), podobno tracą w kontekście rozwoju poznawczego (na który duży wpływ mają kontakty 1 na 1 z bardziej rozwinietym partnerem , czyli rodzicem), chyba, że rodzeństwo jest starsze sporo i moze pełnić rolę tutora. Jestem bardziej niewyspana, mam mniej czasu dla siebie, częściej sie złoszczę i częściej czuję, ze wypełnia mnie szcęście:)żyję po prostu intensywniej. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinab3 Re: Rodzina wielodzietna 26.04.07, 15:59 Trolka! A ile masz dzieci? Ja mam dwójkę i chciałabym jeszcze mieć trzecie, ale trochę się boję... Nie tyle chaosu i wymknięcia sie życia spod kontroli, co tego, czy poradzę sobie, np. finansowo. Czy to będzie nietakt, jak zapytam, ile wydajecie na miesiąc na podstawe rzeczy (jedzenie, środki czystości, lekarstwa i ubrania, ewentualnie rozrywki, jak są pieniądze)? Bo my żyjemy dość skromnie i nie wiem, czy dalibyśmy radę jeszcze zacisnąć pasa, ale może tylko mi się tak wydaje... Jak nie chcesz, oczywiście nie musisz się dzielić taką informacją. Czy nie masz poczucia, że nie uczestniczysz w życiu swoich dzici? Bo ja czasem tak, przy pracy na pełny etat... Czy kontakt z dziećmi jest dobry przy wiekszej liczbie dzieci, np. czy jesteś w stanie dostrzegać problemy poszczególnych dzieci, jeśli one same nie sygnalizują ich wyraźnie? I ile lat mają Twoje dzieci? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
3xmama Re: Rodzina wielodzietna 26.04.07, 20:33 Ja mam trójkę i dopiero przy trzecim zaczęłam mocniej dostrzegać potrzeby starszej dwójki. Widzę dokładniej ich indywidualizm i przede wszystkim różnicuję moje dzieci. Teraz zacieśniły się też relacje starszych dzieci, które do tej pory rywalizowały o wszystko, sa bardziej opiekuńcze i pomocne. Strona ekonomiczna....trzecie dzuecko nie wymaga aż tak dużych wyrzeczeń ze strony pozostałych członków rodziny. Sama byłam jedynaczką - cos strasznego, pomimo problemów z ciążami i porodami zdecydowałam się na trzeciego bobasa i żałuję, że nie mogę mieć więcej dzieci. Cała rodzina rzeczywiście żyje szybciej, dynamiczniej, nawet pełniej! Odpowiedz Link Zgłoś
paulinab3 Re: Rodzina wielodzietna 27.04.07, 13:16 Dzięki 3xmama za odpowiedź! Bardzo chciałabym dowiedzieć się więcej, jak sobie radzisz i jak wygląda np. wasz dzień codzienny. Ja pracuję na pełny etat, dzieci są w przedszkolu lub z opiekunką. Nie mogę przerwać pracy... Dlatego szukam osób, które mają trójkę dzieci, czy nawet więcej, a jednak sobie radzą z domem i pracą. Zastanawiam się, czy to w ogóle możliwe... Jeśli masz czas i chęci, skontaktuj się ze mną proszę. Mój mail paulinab3@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
dominika1975 Re: Rodzina wielodzietna 28.04.07, 14:37 Gdyby tego posta miała napisać moja znajoma,matka 3 dzieci(6,8,9)to napisałaby,że wspaniale jest mieć 3 dzieci i przedstawiłaby sprawę w samych superlatywach bo faktycznie ma ona z nimi tylko do czynienia od godziny 20-21 wieczór w tygodniu i kilka godzin w weekend(pracuje zawodowo a mąż jest w Anglii)Cały tydzień dzieci są na placówkach(szkoła,przedszkole i u teściów,którzy zajmują się nimi cały dzień(piorąc,gotując,odrabiając lekcję)w weekend z kolei to czas dla jej rodziców(wycieczki za miasto lub inne rozrywki),Jako matka 3-dzieci jest świeża wypoczęta,pracuje zawodowo i lepiej wyglada niz niejedna niematka.Tak miała od zawsze,jedyny wysiłek,który włożyła w całą tą sprawę to poród(i tak nie do końca bo była znieczulana,dzieci karmili oczywiście tez dziadkowie) Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Rodzina wielodzietna 29.04.07, 12:18 Myślę, ze nie da się odpowiedzieć, co dzieci zyskują a co tracą, bo to zalezy od rodziny, zasobów finansowych, ilosci dzieci, odstępów pomiedzy nimi. Ja mam troje dzieci - po odchowanej dwójce (11 i 8 lat)"trafiła" mi się "kinder- niespodzianka". Co dzieci straciły - na pewno warunki mieszkaniowe. Najpierw starsze, a potem najmłodszy i corka mieszkają w 12 m. pokoju przedzielonym ścianką działową, a więc nie ma na nic miejsca - a co najwazniejsze, nie mozna nikogo do siebie zaprosić. Nie straciły czasu im poswięcanego, bo przy takiej dużej róznicy wieku starsze były na tyle pomocne, ze odciążały mnie od wielu prac. Co zyskały? Na pewno starsze zyskały istnienie domu rodzinnego , domowe obiady i mamę, ktora bywa w domu i można jej opowiedzieć wiele spraw, bo nie moze cały dzień być w pracy - trzeba zająć się jeszcze niedorosłym dzieckiem. Moja córka to akurat uważa, zę najpowazniejszy zysk... Natomiast wydaje mi się, ze gdy jest dużo dzieci i to jedno po drugim, te środkowe moga rzeczywiście stracić coś waznego - zainteresowanie rodziców nimi konkretnie, jako indywidualnymi jednostkami. Nie mogę zapomniec wypowiedzi jednej z mam 5 czy 6 dzieci, ktora twierdziła, ze nie wie, po co mialaby rozmawiać z dziećmi, owszem, czasem przysłuchuje się ich rozmowom, gdy tam sobie cos gadaja, ale po to mają rodzeństwo - mama nie jest do rozmawiania indywidualnie z kazdym No i to jest już strata niepowetowana. Odpowiedz Link Zgłoś
trolka72 Re: Rodzina wielodzietna 18.05.07, 15:08 Przepraszam, ze dopiero teraz- nie zaglądałam tu. Mam 3 dzieci- 10,8 i 3 lata. Pracuję bardzo różnie- zawsze 3 dni w tyg do obiadu (13, 14) 2 dni mam wolne, czasem zajęte ze 2 popołudnia w tyg, ale dopiero po powrocie męża, jak mi sie nie chce, to popołudnia mam wolne. Uważam, ze dobre proporcje. Co robię w domu? Wożę starsze dzieci do szkoły, na zbiórki,basen- ale korzystam z pomocy sąsiedzkiej, dla każdej dziewczyny zorganizowane są 3 rodziny (piszę niestylistycznie, bo mi chce sie spać). Często jeżdźę z małym, on nawet lubi. Jestem z małym, gadam z dziewczynami, pływamy, jeździmy na rowerze. Gotuję tylko w weekendy.W pozostałe dni gotuje opiekunka, ona też sprzata- jest zatrudniona na cały etat, mimo, że ja wychodzę do pracy tylko 3 dni. Brzmi to nieźle, ale i tak jestem zmeczona- moja praca wymaga jeszcze przygotowania w domu. Ogólnie jednak uważam, że układ jest bardzo fajny. Dziewczyny zyskały właśnie, jak u verdany- zawsze obiadki jadane z mamą (koło 15), mam dla nich chyba nie mniej czasu- gdybym miała 2 dzieci, ciagnęłąbym 2 prace- tak zrezygnowałam z jednej, pomimo, ze rysowała się całkiem ciekawie i intratnie. Acha, mam czas dla siebie-czytam, jeżdżę na rolkach- niekiedy sama, chodzę do miasta, na basen (ale to częściej równolegle z dziećmi, które uczestnicza w lekcjach pływania). Brakuje mi tylko snu:))Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś