Dodaj do ulubionych

Chciałabym się podzielić...

08.06.07, 23:53
niestety złym doświadczeniem... byłam dzisiaj w miejscowym sklepie z córką,
ona ma prawie rok, podchodzę z wózkiem pod sklep, a tam kilku facetów pije
piwko i słyszę coś w rodzaju: "o Murzynek" - a za chwilę coś w rodzaju
"asfalt"- nie wiem w jakim kontekście to było, trudno pojąć, że mogli to
powiedzieć pod adresem takiego dziecka, gadali to do siebie, nie do mnie ani
do mojej córki, ale też tak że to słyszałam, córka jeszcze nie rozumie
oczywiście, ale zastanawiam się co jej bym powiedziała gdyby to się kiedyś
powtórzyło, a ona by już rozumiała? Ona siedziała sobie ufna i zadowolona,
nieświadoma tego ale co by było gdyby ona to rozumiała?? Co byście powiedziały
dziecku? Tak pytam, ale może w konkretnej sytuacji samo by przyszło co
robić... a może nie... Co robić w takiej sytuacji? Reagować? Ignorować? Ja
zachowywałam się tak jakbym tego nie słyszała, albo jakby mnie nie obchodziło
co gadają, jakbym nie wiedziała o co im chodzi, chociaż w pewnej chwili niemal
bym coś odparowała - zignorowałam to - bo w sumie nie mówili tego wprost do
mnie, nie było to takie ewidentne, i byłam trochę w szoku bo pierwszy raz cos
takiego mnie spotkało!, no i bo córka jeszcze nie rozumie. Mieszkam w małej
miejscowości, (tzn nie jest to typowa wieś, ale miasto też nie)
Obserwuj wątek
    • jufalka Re: Chciałabym się podzielić... 08.06.07, 23:57
      a no i nie ignorowałam bo czy wogóle odzywanie się do takich ma sens, cel? może
      lepiej traktować ich jak powietrze
      • jufalka Re: Chciałabym się podzielić... 09.06.07, 00:00
        Czy Wy dorosłe Mulatki mogłybyście się wypowiedzieć na ten temat? (no inni
        oczywiście też)
        • coolaga1 Re: Chciałabym się podzielić... 10.06.07, 15:30
          Powiem tylko jedno, olac. Niestety burakow nie brakuje. Jetstesmy wlasnie w
          Polsce: ja, moj "kolorowy" maz, moj "kolorowy" szwagier i coreczka. Takie
          sytuacje ni naleza do przyjemnych i wolalabym zeby zaden taki idiota nie stanal
          na mojej drodze. Nie wiem jak reagowac na takie odzywki. Mysle, ze najlepiej
          zignorowac. Po co wdawac sie w dyskusje z kims o tak niskim stopniu kultury
          osobistej.
          • jufalka Re: Chciałabym się podzielić... 10.06.07, 23:43
            tak - chyba rozmowa z kimś takim nie ma sensu
    • asach Re: Chciałabym się podzielić... 11.06.07, 12:53
      Witaj! Ja też mieszkam w mniejszym mieście wojewódzkim. Jestem dorosłą polsko-
      afrykańską kobitką, mającą także polsko-afrykańską córkę. Z sytuacjami o jakich
      piszesz spotykam się od dzieciństwa. Przyznam, że mocno wpłynęły na moja
      psyche. Jako dziecko brakowało mi pewności siebie, może nawet do dziś…Ale teraz
      wiem już, że nie musze udowadniać nikomu, że nie jestem jakimś tam
      gorszym „murzynkiem bambo”. Zawsze mówiono mi, żebym nie przejmowała się złymi
      komentarzami, ale tak naprawde to po latach nie zgadzam się z tym. Bo niby
      dlaczego mam być bierną ofiara a ludzie mogą mnie bezkarnie wyzywać na środku
      ulicy tylko dlatego, że mam inny kolor skóry. Wiele lat ignorowałam to, ale z
      czasem urósł we mnie bunt. Bo to „oni” powinni się zmienić a nie ja. Wiem
      też ,że świata nie zmienię, ani serc niektórych ludzi, ale jeśli mogę to
      zwracam ludziom uwagę, staram się to robić delikatnie. Po prostu
      pytam „dlaczego pan uważa, że ma pan prawo komentować na mój temat” , jak ktoś
      się gapi to ja na niego też…wtedy odwraca wzrok zawstydzony, itp. Oczywiście
      nie wdaję się w dyskusję z pijanymi lub ogolonymi głowami, które czasami na
      mieście chcą mnie wysłać „do piachu”, bo obawiam się po prostu o swoje
      bezpieczeństwo. Wiem, może to walka z wiatrakami, ale czuje się lepiej, nie
      czuję się bierna ofiarą. Szczególnie bronię córci. Ona i tak już zamknęła się w
      domu, ma 13 lat i nie bardzo chce wychodzić na spacery. Pierwsze 6 lat życia
      spędziła w Afryce, gdzie nie było zupełnie tego problemu. Staram się mówić
      córci, że jest wspaniałą i wartościową osoba, a problem leży w tych, którzy
      zachowują się po chamsku. Tacy zawsze byli, są i będą, i musi z tym żyć,
      jednocześnie nie pozwalając sobie uwierzyć w to co mówią. Jufalka, jeśli mogę
      coś radzić, to po prosu wspieraj córcie, bo to, ze spotka się z przykrymi
      sytuacjami to pewnik! Tłumacz jej, źli ludzie się zdarzają, ale na szczęście
      większość jest dobra.
      No i przygotuj ją, że ludzie będą bezczelnie pytać o prywatne sprawy, typu „ a
      gdzie jest twój tatus, a skąd twój tatus”. Zawsze mnie to wkurzało, bo akurat
      tatusia nie miałam, a w dodatku czy ja się ich obcych na ulicy wypytuje o takie
      rzeczy? Naucz córcię jakiejś sprytnej odpowiedzi, tak, żeby nie musiała się
      tłumaczyć, bo nie musi.
      W ogóle to dla mnie temat rzeka! Sorry za super długi post! Pozdrawiam was
      wszystkie!
      • jufalka Re: Chciałabym się podzielić... 11.06.07, 18:52
        Asach właśnie dzięki za długi post, przeraża mnie to co mówisz trochę, np że
        Twoja córka zamyka się w domu... tak nie powinno być! ja i moja córka do tej
        pory spotykałyśmy się z wyłącznie pozytywnymi reakcjami ludzi: "jaka ona ładna"
        itd, aż do tego co opisałam wcześniej, i to był lekki szok, dlatego ja tak
        ogólnie wcale dotąd nie czułam by moja córka była jakaś inna, nadal przeważają
        pozytywne reakcje ludzi na widok mojej córki np dzisiaj w sklepie: "jakie ma
        pani ładne to dziecko", Niestety, są ludzie na niskim poziomie, jak ci o których
        wspomniałam, łyse głowy itd i ja sama słysząc takie teksty mogę je zignorować
        traktując ich jak powietrze na co zasługują, ale najbardziej martwi mnie czy
        moja córka cos takiego kiedyś usłyszy, że jakieś prymitywy zburzą jej ufność,
        otwartość i dobre nastawienie do ludzi, oby nie! i co wtedy bym zrobiła.. ale
        chyba jest teraz w Polsce lepiej a może się mylę? jest więcej ludzi innych ras
        niż kiedyś, fajne jest też na przykład to, że na opakowaniach od zabawek są
        pokazane dzieci o różnych kolorach skóry... albo choćby że jest ten serial
        "Rodzina zastępcza" ... dodam, że ja też córkę wychowuję sama... dzięki za
        rady... wiecie co? a co myślicie, o tym żeby takiego gościa podać do sądu? chyba
        używanie wyzwisk i to publicznie jest karalne? czy ma wogóle sens? czy to nie
        walka z wiatrakami? może ale oni nie mają prawa! czy jest na to jakiś paragraf?
        • asach Re: Chciałabym się podzielić... 12.06.07, 08:29
          Wiesz, w sprawie sądu gadałam kiedyś ze znajomym sędzią i powiedział, że jeśli
          mam możliwość to wzywac najblizszy patrol i prosic o spisamie gości i założyc
          im sprawę. W praktyce jednak to na ogół sa takie odzywki bez świadków czasem
          tylko do twojego ucha i w zasadzie ani nie groźby, ani nic, więc chyba nie ma
          szans. Szanse są jeśli ktos, kogo możesz zidentyfikowac ewidentnie cie lży czy
          grozi (czy tez córce) przy świadkach.
          Ale Jufalka, nie chcę,żebś się podłamywała moim postem, bo naprawdę jest o
          niebo lepiej, niz za moich czasów. Naprawde 98% ludzi jest ok.Opowiem ci nawet
          jaki mi sie zdarzył przypadek: Ide sobie, grupa chłopców 10-11 lat. Jeden mówi
          do kolegów "o , patrzcie, Murzyn" - na głos, bez żenady, ja idę i wszystko
          słysze. No i zanim nawet zdążyłam zareagowac, to jego koledzy sprowadzili go
          sami do porządku każąc sie zamknąc i nazwali go głupim. Pomyslałam,że
          rzeczywiście idzie ku lepszemu. Teraz to nawet takie trendy sie zrobiło znac
          kogos "innego" i byc swiatowcem ;-). Nie martw sie, wspieraj córke w miare lat,
          broń i tłumacz, a bedzie dobrze! Na pewno też dzieki temu będzie silniejsza
          psychicznie, bedzie miała mądre spojrzenie na wszelkie inności. Pozdr!
        • lilanka Re: Chciałabym się podzielić... 13.06.07, 12:11
          tez jestem dzieckiem polsko-afrykańskim (le juz nie dzieckiem!) i niestey,
          zauważam, ze takich chamskich reakcji przybywa. w dzieciństwie mieszkałam w
          małym miasteczku i niby wszyscy przyzwyczili się do mojego wyglądu,a le od czasu
          do czasu jakieś dziecko nauczyło sie wierszyka murzynek bambo... albo jakis
          sfrustrowany dorosły maił chęć pod moim adresem odreagować. Na szczęście miałam
          też przyjaciół, którzy mnie wspierali. Teraz uoporniłam sie na takie chamskie
          odzywki (w Warszawie dość częste), aczkolwiek zdarzaja sie także bardzo miłe
          reakcje. Jafulko, nie masz łatwego zadania, ale zawsze mozesz na mnie liczyć.
          przywyczaj się, ze będziesz odpowiadała (albo nie jeśli nie zechcesz) milion
          razy na pytanie "skad ma pani taki śliczne dziecko?" - moja mama odpowiadała
          zwykle na to: pan/ pani taka duża i nie wie jeszcze, skąd się dzieci biorą?!
          albo jakoś inaczej obracal w żart. no cóż, nasze społeczeństwo proste jest, nie
          otwarte na obcych pod zadnym względem, a ostatnio z tym chyba coraz gorzej.
          Asach! Zgadzasz się ze mną?
          o, proszę, bardzo po polsku narzekam, ale są i plusy takiego wyglądu, proszę,
          napiszcie, może to pomoże Jafulce w rozmowach z córeczką.
          • jufalka Re: Chciałabym się podzielić... 13.06.07, 20:27
            "skad ma pani taki śliczne dziecko?" - moja mama odpowiadała
            > zwykle na to: pan/ pani taka duża i nie wie jeszcze, skąd się dzieci biorą?!
            he he mnie jeszcze nie zadano tegom pytania

            ja wymyśliłam co mogę córce w razie czego powiedzieć gdyby się zdarzyło jak by
            już rozumiała: "Nie słuchaj tego pana, on jest chory (na głowę) i nie wie co
            mówi" nie wiem czy powiedziałabym to tylko do niej, czy tak żeby gościu też
            słyszał, nie wiem czy to jest najlepsze, ale na razie to wymyśliłam
            • asach Re: Chciałabym się podzielić... 14.06.07, 10:36
              Mój przypadek z dzieciństwa: Obca pani pyta "a ty dziewczynko umiesz po
              polsku", a ja na to sama z siebie, "uma, uma". Pania zatkało ;)))Oczywiście
              polski umiałam swietnie jak na wtedy może 4-5 latke.
              A powazniej to wiekszośc ludzi mówi,ze zazdrości mi opalenizny, ładnych oczu i
              fajnych włosów ;)Jakie one sa "fajne" to ja juz wiem, ale niech im bedzie ;-).
              Myśle,że dla córki będzie tez dobrze w przyszłości spotykac sie z podobnymi
              ludźmi, dzieciakami, może jakieś wakacje za granica jeśli dasz radę, bo
              zobaczy,ze nie jest sama i sa inni co wyglądaja podobnie i ze to normalka i nie
              po tym sie ludzi ocenia.
              • coolaga1 Re: Chciałabym się podzielić... 19.06.07, 16:07
                Hej kobitki,
                Jestesmy z mezem, jego bratem i mala na wakacjach w Polsce. Moj maz ma sposob
                na gapiow. Za kazdym razem jak ktos wpatruje sie w niego jak sroka w kosc on z
                usmiechem na twarzy mowi: dzien dobry. Ludzie z reguly milym tonem odpowiadaja.
                Raz jednak w POBIEROWIE przeszedl kolo nas burak w wieku mojego ojca i
                skomentowal: "Ja rasista nie jestem, ale asfalt powinien lezec na swoim
                miejscu". Przykre. Ten facet byl strasznym prostakiem. Drugi przypadek z
                Anglii, ktory wlasnie mi sie przypomnial jak jako tlumacz poszlam z jednym z
                pracownikow naszej firmy Polakiem i strasznym jelopem i rasista do lekarza.
                Facet byl naprawde chory i potrzebowal pomocy. Hehe, jakaz byla moja radosc
                kiedy w gabinecie pojawil sie czarny doktor.
                • jufalka Re: Chciałabym się podzielić... 19.06.07, 19:05
                  "Ja rasista nie jestem, ale asfalt powinien lezec na swoim
                  > miejscu". Przykre. Ten facet byl strasznym prostakiem.

                  Tak przykre, był to prostak... Ale... zastanawiam się co by własnie na taki
                  tekst można takiemu prostakowi odpowiedzieć, tak żeby go zatkało, żeby więcej
                  nie śmiał takiego tekstu rzucić do nikogo, może macie jakieś pomysły, albo
                  zdarzyło Wam się odpowiedzieć kiedyś tak na podobne słowa i gościa zatkało?
                  Fajnie było by mieć coś takiego w zanadrzu, i wiedzieć jak się zachować...
                  • chizzy Re: Chciałabym się podzielić... 16.07.07, 16:22
                    jufalka napisała:

                    > "Ja rasista nie jestem, ale asfalt powinien lezec na swoim
                    > > miejscu". Przykre. Ten facet byl strasznym prostakiem.
                    >
                    "A ja nie jestem rolnikiem ,ale BURAKI powinny byc na polu lub w sloikach"
                    -moze cos takiego, :-)
                    Pozdrawiam -mama 3latki-mulatki :)
                    • jufalka Re: Chciałabym się podzielić... 20.07.07, 00:03
                      :) fajne, jakby co to może wykorzystam, jakbyście miały więcej pomysłów to się
                      podzielcie mi przyszło ostatnio takie: asfalt to ty masz we łbie bo mózgu na
                      pewno tam nie ma (no cóż może to ostre, ale jakie jest to co gadają buraki...)
                      • hancik5 Re: Chciałabym się podzielić... 22.07.07, 11:08
                        Jufalko, u mojej córeczki jest w klasie dziewczynka pół afrykańska i naprawdę
                        dzieci ją zaakceptowały bez problemu. Zosia, bo tak ma na imię, jest cudowną
                        roześmianą dziewczynką, ma masę koleżanek! Zawsze jest uśmiechnięta !!!

                        Trzymaj się i ucałuj Oliwkę!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka