Różnice w traktowaniu

05.08.07, 15:05
Witam,

Jestem mamą 2,5 letniej Zosi. Mam problem ze stosunkiem rodziny - tj. mojej
mamy i taty oraz brata i siostry do mojej córeczki.
Ja z mężem i córeczką mieszkamy w jednym domu, a moi rodzice z siostrą, jej
mężem oraz moim bratem, jego żoną, 8-letnią córką i 3-letnim synem w
sąsiednim domu. Chodzi właśnie o różnice w traktowaniu Zosi i 3-letniego syna
brata. Syn brata jest ulubieńcem całej rodziny - jest wiecznie roześmiany,
jest bardzo wylewny, wręcz lepki emocjonalnie, grzeczny. Zosia jest
indywidualistką, nie lubi okazywać uczuć, ma swoje zdanie, jak kot chodzi
swoimi drogami. Dziecko brata bardzo łatwo jest lubić więc cała rodzina
szaleje za nim.
Jednak kiedy dzieci się spotkają różnice w ich traktowaniu są tak widoczne,
że aż kłują w oczy. Kilka przykładów:
- dziadek idzie do sklepu, zabiera ze sobą swnuczka, a do chcącej iść z nimi
Zosi mówi: ty Zosiu zostajesz z mamą.
- wchodzimy do domu dziadków: dziadkowie i moja siostra do Zosi: Co tam
Zosia? Co słychać?. Za chwilę schodzi z góry brat z synem: te same osoby
rzucają się do małego mówiąc: Mój wnusio kochany idzie, siostra: o idzie nasz
cudek mały, nasza jedyneczka.
- jesteśmy na ognisku: siostra cały czas zaczepia małego, pyta czy ją kocha,
pieszczotliwie go nazywa, na Zosię nie zwraca w ogóle uwagi.
- ale "najlepszy" numer wyciął mój brat, który powiedział do swojego syna -
idź, zobacz co robi to coś (chodziło o Zosię).
Mi i mojemu mężowi jest z powodu tego traktowania bardzo przykro, Zosia
jeszcze pewnie nie rozumie o co chodzi ale ja nie mogę tego wszystkiego
znieść.
Jak mam się zachowywać w takich sytuacjach, jak się na nie uodpornić. Nie
chcę zachęcać Zosi, żeby nadskakiwała dziadkom i mojemu rodzeństwu, bo nie o
to chodzi. Ma swój mocny, indywidualny charakter i jestem z niej bardzo dumna
ale wczoraj po powrocie z ogniska nie mogłam usnąć i płakałam, bo było mi tak
przykro z powodu głupoty mojej rodziny.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Różnice w traktowaniu 05.08.07, 22:10
      Nic Pani nie poradzi na to, jakie są uczucia Pani rodziny do chłopca i jakie z
      tego wynikają zachowania. Najwyraźniej tak się one rozłożywły i już.
      Najważniejsze , że Pani jest ze swojej córki zadowolona i dumna. Jeśli jej to
      będziecie, Pani i mąż, okazywać, nic nie zagrozi jej poczuciu własnej wartości,
      nawet ostentacyjne zachowania innych bliskich. Nie ma obowiazku równego
      traktowania ludzi, choć byłoby miło gdyby tak było. Trzymać się swojej linii
      postępowania i o nic w imieniu dziecka nie zabiegać. To na razie jest Pani
      problem, a nie Zosi. Pozdrowienia dla Pani i córeczki. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • mama303 Re: Różnice w traktowaniu 06.08.07, 08:44
        A ja się pozwolę nie zgodzić z Panią Agnieszką w tej kwestii. Uważam że
        dziadkowie powinni traktować swoje wnuki jednakowo i nie wyróżniać żadnego z
        nich. Uczuć może zmienić nie można, ale traktowanie trzeba i należy. Mała może
        to bardzo boleśnie odczuć bo dziadkowie to bardzo ważni dla dziecka ludzie. Ja
        bym porozmawiała z dziadkami na ten temat, albo ostentacyjnie zademonstrowała
        że źle postępują. Np. jak chcą zabrać do sklepu wnuczka to powiedzieć głośno że
        Zosia tez być może miała by ochotę itd. Jest szansa, że dziadkowie nie zdają
        sobie do końca sprawy z nierównego traktowania wnuczków.
    • ania5558 Re: Różnice w traktowaniu 06.08.07, 11:11
      > - ale "najlepszy" numer wyciął mój brat, który powiedział do swojego syna -
      > idź, zobacz co robi to coś (chodziło o Zosię).

      O ile wszystko pozostałe bym zostawiła, to w tej sytuacji kategorycznie
      zażadałabym szacunku(!!!) dla mojego dziecka!
      Dziecko jak każdy człowiek powinno być szanowane, a taka uwaga jest po prostu
      skandaliczna! I na pewno dla mamy bolesna. Jeśli rodzina nie zdaje sobie sprawy
      z niestosowności swoich zachowań to należy je im uświadomić. Bo niestety takich
      uwag może być z czasem coraz więcej, o ile nikt nie zaprotestuje.
      Możesz powiedzieć komuś najbardziej życzliwemu (np. swojej mamie), że takie
      traktowanie Zosi (np. przez dziadka) jest przykre dla Ciebie i dla dziecka.
      Może babcia weźmie na siebie takę rolę i spróbuje przekonać resztę rodziny...
      Ale w przypadkach jak ten wyżej reaguj sama, od razu i kategorycznie. Mama ma
      prawo bronić swojego dziecka.
    • agalas1905 Re: Różnice w traktowaniu 06.08.07, 23:06
      Nie rozumiem Cię skoro to Twoje rodzeństwo i Twoi rodzice to
      powinnaś to otwarcie powiedzieć, ja bym sobie nie pozwoliła na takie
      traktowanie mojego dziecka, moim rodzicom mówię otwarcie co mi nie
      pasuje i oni to szanują, nie robią nic wbrew mojej woli, a siostra
      czy brat nie darowałabym takich uwag tylko robiła awantury, fakt nie
      muszą kochać twojej Zosi ale szacunek się Wam należy podobnie równe
      traktowanie, ale wszystko zależy do twoich rodziców, zdarzają się
      tacy co mają gorsze córki i gorszych wnuków, to bardzo przykre ale
      znam takich niestety, moja babcia zawsze nas równo traktowała choć
      jak zostawałam z nią sama to mówiła ze mnie najbardziej kocha ale
      nigdy nie powiedziała tego przy mojej siostrze, jak dawał kasę to
      też porówno a jak oba nie widziała to czasem mi coś dorzuciła ale
      ona jest 5 lat modsza i jest ukochaną córeczką tatusia,choć mój
      ojciec uwielbia mojego synka, ale miało być o Tobie, nie pozwól po
      prostu na takie zachowania, a jak rozmowy czy nawet awantury nie
      pomoga to jeśli sie d ogranicz spotkania do minimum.Trzymaj się i
      walcz o swoje.
    • joasia_koo Re: Różnice w traktowaniu 07.08.07, 11:30
      Ja mam taki sam problem, ale liczne rozmowy nic nie dały, dziadkowie
      nie widzą problemu. Moje dzieci są już starsze (szkoła podstawowa) i
      po prostu nie chcą jechać do babci i już. Mam o tyle łatwiej, że nie
      mieszkamy razem i możemy ograniczyć kontakty. Dziadkowie zapracowali
      sobie na takie traktowanie. Ja ze swojej stroni nigdy przy dzieciach
      nie mówiłam źle na dziadków, więc stosujek moich dzieci do dziadków
      to ich indywidualne odczucia.
      • sweetann5 Re: Różnice w traktowaniu 08.08.07, 14:36
        Problem jest na pewno bolesny dla Ciebie, a zachowanie brata
        wykraczało poza wszelkie normy; jednak ja nie poruszłabym problemu
        na forum rodziny. Chłopczyk jak piszesz jest bardziej otwarty,
        bardziej lgnie do ludzi a Twoja Zosia bardziej szanuje własną
        indywidualność; Dzieci są różne, stąd też różne traktowanie przez
        dziadków. Wcale nie oznacza to, że za 2-3 lata sytuacja nie zmieni
        się diametralnie; uzbrój sie w cierpliwość, życzę powodzenia!!
    • nunia01 Re: Różnice w traktowaniu 15.08.07, 18:39
      A nie można by z nimi spokojnie i poważnie porozmawiać i wymyślić jakieś
      rozwiązanie problemu?
      Ja byłam taką ukochaną wnuczką - pierwszą, wyczekaną w dodatku mieszkającą z
      dziadkami. Mój cioteczny brat kilka miesięcy młodszy nie był już takim oczkiem w
      głowie - szczególnie dziadek się od niego opędzał - bo rozrabiał a ja byłam
      słodziutka.
      Ponieważ dziadka nie bardzo dało się wyedukować baby (moja mama, ciocia i
      babcia) uradziły, że brat będzie oczkiem w głowie babci - i tak mu powtarzały.
      Zawsze jak przyjeżdżał był przez babcię hołubiony i ciocia zawsze mu tak
      powtarzała. Do tej pory dorosły chłop wierzy, że tak było i jest z tego dumny.
      Babcię to wiele nie kosztowało - bo miała takie same uczucia do wszystkich
      wnucząt, a dziadkowe wyróżnianie mnie udało się zniwelować - co ważne bez szkody
      dla nikogo. A z korzyścią dla brata. Babcia pozwiedzała mi o tym 'podstępie' bo
      zawsze byłyśmy blisko - szczególnie w jej chorobie.
      Obecnie wiem o tym tylko ja, moja mama i ciocia - nie zamierzam brata tą
      rewelacją uszczęśliwiać.
Pełna wersja