chyba jestem zmeczona.........

24.08.07, 18:18
Mieszkam tutaj od roku, jest to moj drugi zwiazek. Jest fajnie , urodzilam
synka ma 1 miesiac. Maz caly czas pracuje nawet nie ma go po 2, 3 dni.wszystko
musze robic sama, mamy jeszcze starsze dzieci, ktore niebardzo sie tym
przejmuja, a ja jestem tym juz zmeczona, obowiazki pranie , gotowanie,
sprzatanie i tak codziennie i jeszcze maly.........Najbardziej brakuje mi
tutaj bratniej duszy , kogos z kim moglabym porozmawiac na rozne tematy. Tam
gdzie mieszkalam zostawilam swoich przyjaciol, nie sadzilam, ze bedzie mi ich
tak brak....Czuje sie taka osaczona, chociaz bardzo kocham zycie, lubie sie
smiac. Maz mnie nie rozumie, mowi ze ciezko pracuje. Tak to prawda, ale ja tez
mam obowiazki i to spore. Nie sadzilam , ze bedzie to az tak trudne. Dobrze ,
ze jest internet przynajmiej moge sie wygadac.Pozdrawiam.
    • donna28 Re: chyba jestem zmeczona......... 24.08.07, 19:22
      tutaj - to gdzie?
      • takasobiemama1 Re: chyba jestem zmeczona......... 24.08.07, 20:53
        rozumiem cie doskonale, ty masz obowiazki 24/h a maz pracuje
        powiedzmy 10h w ciagu dnia i jest okropnie zmeczony. ostatnio
        uslyszalam, ze mezczyzna jest slaby psychicznie i dlatego to kobieta
        musi o wszystkim myslec i wszystkim sie zajmowac...a dzieci sa
        przeciez takie slodkie no i w ogole w domu to sielanka..tylko, ze
        czasem nawet na 5 min. nie mozna usiasc bo nie wiadomo w co rece
        wlozyc.ja tez jestem sama, daleko od mojej rodziny, w dodatku w
        obcym kraju...ale milosc byla silniejsza....
      • askup Re: chyba jestem zmeczona......... 25.08.07, 18:05
        W Szczecinie:-)
    • pi-k Re: chyba jestem zmeczona......... 25.08.07, 21:28
      Masz rację On ciężko pracuje tak?? A Ty co z tyłkiem siedzisz na kanapie i piwko
      pijesz?? Przecież opieka nad małym dzieckiem jest b. ciężką pracą i to w dodatku
      całodobową. Mogę się założyć, że to Ty wstajesz w nocy do dziecka no bo mąz musi
      się wyspać bo idzie do pracy prawda?? Ty zostajesz w domu i przecież nic nie
      robisz. Tylko jest jedna rzecz; to również jest jego dziecko i on powienien się
      tak samo nim opiekować, niezależnie od tego czy pracuje. Ciekawe jakby coś ci
      się stało i leżałabyś np. w szpitalu sam spróbowałby się maleństwem zaopiekować
      czy pobiegł do mamusi po pomoc.
      Przecież Ty też jesteś zmęczona to oczywieste i potrzebujesz odpoczynku a przede
      wszytskim pomocy z jego strony i ze strony starszych dzieci, które podejrzewam
      widzą w Tobie:kucharkę, sprzątaczkę. Postaw troszkę życie w domu na głowie. Niby
      zacznij mieć trochę mniej czasu na wszystkie obowiązki domowe. Dzieci
      podejrzewam są na tyle duże, że umieją odkurzyć miezkanie, obrać ziemniaki na
      obiad itp.
      Jesteś kobietą a nie tylko matką i spzrątaczką, kucharką etc
      Powodzenia:)
    • kicia031 Re: chyba jestem zmeczona......... 26.08.07, 14:59
      Radzilabym zaangazowac meza i starsze dzieci w obowiazki domowe, proporcjonalnie
      do wieku i mozliwosci.
      A maz chyba powinien sie zaczac rozgladac zea inna praca, bo ty dlugo juz tak
      nie pociagniesz. Z moich doswiadczen wynika, ze miesieczniak to may pikus w
      poronaniu z dzieckiem raczkujacym czy chodzacym, bedzie ci coraz trudniej,
      podolasz temu sama?
Pełna wersja