simone-balbina
03.09.07, 09:32
Zastanawiałam się czasem, czy zwracanie się do teściowej per 'mama'
coś istotnie zmienia. Doszłam do wniosku, że niekoniecznie. Czy jak
zacznę tak zwracać się do teściowej, ona nagle, jak za dotknięciem
czarodziejskiej różdżki, będzie mnie traktowała jak córkę; będzie
szczerze życzliwa i nie będzie traktowała mnie jak rywalkę, która
ukradła jej dziecko spod piersi? Czy nie będzie już zawoalowanych
złośliwości, natrętnych rad, a czasem nawet czynów (bo przecież nie
tak zachowuje się mama w stosunku do swojej córki). Jakoś trudno w
to uwierzyć. Ja raczej poprzestanę na jednej Mamie :)