ines8
03.09.07, 12:57
witam, nie mam juz nadzieji ze moje zycie sie zmieni i bedzie
lepiej, jestem mężatką ale niestety mąż zdecydował sie na wyjazd za
granice aby podreperowac nasz budżet ale ta patowa sytuacja trwa już
rok czasu i nic sie nie zmienia , najgorsze jest to ze jestem
uwiązana przy jego rodzinie , nie mam na tyle odwagi aby powiedziec
nie i wyrazic swoje zdanie na dany temat , nauczyli sie ze zawsze
sie zgadzam na wszystko i tak właśnie stałam sie niewolnikiem ,
cierpie i nie moge dac sobie rady ale jeszcze trzyma mnie mysl ze
mam córcie którą kocham i męża. Nie wiem jak dlugo wytrzymam . Jak
nauczyc sie asertywności i przerwać tą agonie.
Pozdrawiam