tamara76
30.09.07, 10:49
Jestem potwornie zła, gdy mąż jest pijany lub gdy wraca w nocy a ja
od samego poranka muszę wąchać jego wyziewy,patrzeć na przepitą
buzię i słuchać dukania!
Tak odbieram to ja! czy mam prawo do złości.
Zastanawiam się czy to normalne, czy ma prawo od czasu do czasu
przyjść do domu w takim stanie? może jestem wybitnie przeczulona w
tym temacie?
jak uleczyc małżeństwo w kryzysie kiedy strony obiecuja poprawę,a
jej nie widać? potem czuję wyrzuty sumienia że sie złoszczę , bo
on nie widzi w tym nic złego a ja tak...