marzena604
03.10.07, 09:47
Odkąd urodziłam dziecko (2 i pół roku temu) libido spadło mi do tego
stopnia,że mogłabym w ogóle żyć bez sexu. Kiedyś kochałam się z mężem kilka
razy w tygodniu i chyba to ja byłam główną inicjatorką tych zbliżeń. A teraz
tylko gdy jestem w okresie płodnym mam ochotę na sex (całkiem jak zwierzątko
;) ).Problem w tym,że mąż chce częściej,dużo częściej,a ja nie umiem się
"zmobilizować".Nie mogę sobie z tym poradzić,bo wiem,że lubię sex,mąż bardzo
się stara,zawsze mam orgazm,a jednak...Po prostu nie wiem co sie stało.Nie
jest to raczej zmęczenie,bo czy jestem zmęczona,czy nie-sytuacja wygląda tak
samo.Doszło do tego,że mąż ciągle myśli o sexie,a ja o tym, jak się od niego
wymigać i presja, którą on wytwarza jest czasami nie do zniesienia.Cięgle
czuję,że on czeka,czeka,czeka,czeka...Co ja mam zrobić?I co się ze mną stało?