Dodaj do ulubionych

problem z sexem

03.10.07, 09:47
Odkąd urodziłam dziecko (2 i pół roku temu) libido spadło mi do tego
stopnia,że mogłabym w ogóle żyć bez sexu. Kiedyś kochałam się z mężem kilka
razy w tygodniu i chyba to ja byłam główną inicjatorką tych zbliżeń. A teraz
tylko gdy jestem w okresie płodnym mam ochotę na sex (całkiem jak zwierzątko
;) ).Problem w tym,że mąż chce częściej,dużo częściej,a ja nie umiem się
"zmobilizować".Nie mogę sobie z tym poradzić,bo wiem,że lubię sex,mąż bardzo
się stara,zawsze mam orgazm,a jednak...Po prostu nie wiem co sie stało.Nie
jest to raczej zmęczenie,bo czy jestem zmęczona,czy nie-sytuacja wygląda tak
samo.Doszło do tego,że mąż ciągle myśli o sexie,a ja o tym, jak się od niego
wymigać i presja, którą on wytwarza jest czasami nie do zniesienia.Cięgle
czuję,że on czeka,czeka,czeka,czeka...Co ja mam zrobić?I co się ze mną stało?
Obserwuj wątek
    • miacasa Re: problem z sexem 03.10.07, 10:43
      przeczytaj rozdział z "Seksu dojrzałego" Lwa-Starowicza o apatii seksualnej,
      może łatwiej będzie Ci się połapać w tym co się rozgrywa w Waszej sypialni,
      pozdrawiam
      • marzena604 Re: problem z sexem 03.10.07, 11:10
        A nie mogłabyś mi w skrócie powiedzieć? Nie mam tek książki i na razie sie nie
        zanosi,żebym kupiła. Z góry dziękuje.
    • lady68 Re: problem z sexem 05.10.07, 14:13
      tak bywa czasami, po prostu idz do jakiegoś sympatycznego ginekologa
      i pogadaj szczerze na ten temat, poradzi ci na 100%. Może przepisze
      jakis preparat lub żel. Jesli teraz to zostawisz to niedługo
      nabierzesz obrzydzenia do męża i bedzie ci ciężko.
      • marzena604 Re: problem z sexem 05.10.07, 18:24
        Ale fizycznie ze mną jest wszystko ok. Nic mnie nie boli przy współżyciu, nie ma
        problemu z orgazmem. Tylko z psychiką jest coś nie tak-tu mam blokadę :(
        Pozdrawiam. Marzena
        • verdana Re: problem z sexem 05.10.07, 21:00
          A nie jesteś po prostu zmęczona? I spiac, jesli dziecko budzi się w
          nocy? Zmeczona i śpiąca osoba ma ochote iść do łóżka z książką, nie
          z facetem.
          Nie wydaje mi sie, aby cos było z Toba nie tak, skoro masz ochote w
          dni plodne. Ani z mężem. Po prostu Wasze temperamenty seksualne "się
          rozeszły". Nic, prócz szczerej rozmowy i pewnych ustaleń, w ktorych
          oboje pójdziecie na kompromis, Wam nie pomoze.
          • marzena604 Re: problem z sexem 05.10.07, 21:19
            Zmęczenie nie gra roli. Syn śpi jak aniołek-odkąd skończył 4 miesiące przesypia
            całe noce. Jestem nauczycielką więc mam sporo wolnego i niezależnie od tego czy
            są wakacje,czy chodzę do pracy jest to samo. A mąż jest bardzo
            kochany,wyrozumiały i cierpliwy,tylko czasami jest mi go strasznie szkoda, bo ma
            taką ochotę,że jakby mógł to by wyszedł z siebie i stanął obok. A ja nic-raz w
            miesiącu i potem basta! Ratunku!!!
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: problem z sexem 07.10.07, 19:16
      Warto pójść do lekarza ginekologa lub seskuologa, sprawdzić poziom
      hormonów, sprawdzić funkcjonowanie traczycy, zbadać się ogólnie.
      Może to nieskomplikowane problemy zdrowotne, są przyczyną zmiany w
      libido.
      Jeśli to zostanie wykluczone, to warto się przyjrzeć temu co dzieje
      się w związku. Zaciekawiła mnie konsekwencja Pani postępowania. Raz
      w miesiącu, w dni płodne i tylko wtedy, gdy Pani ma ochotę.
      Jest w tym coś z dominacji. Może ze zbytnim pobłażaniem odnosi się
      Pani do męża. Widzi Pani jego potrzeby, widzi Pani, że nie jest mu z
      tym przyjemnie, czuje Pani, że jej opór przed współżyciem nie ma
      zewnętrznego uzasadnienia , ale w żaden sposób nie chce Pani
      zrezygnować ze swojego postępowania. Skoro mąz się stara, ma Pani
      orgazm, a więc bywa przyjemnie, to może trzeba raz czy dwa zmusić
      się do współżycia, poddać staraniom męża, albo trudno, nie mieć
      przyjemności własnej Jeśli w zabiegach męża nie ma przemocy, jeśli ,
      jak to się mówi "za dnia" jest między Wami dobrze, to taka
      rezygnacja z własnego komfortu i drobne poświęcenie nie jest niczym
      złym i nie powinno kojarzyć się z wykorzystaniem czy pozycją ofiary.
      Seks to nie tylko fizjologia i przyjemność fizyczna. To także
      odnawianie szczególnej więzi w związku, przeżywanie bliskości,
      intymności, radość z przyjemności i satysfakcji partnera. Czasem
      dla tych wartości warto być bardziej dostępną. Mąż Pani zachowanie
      może przeżywać jako odrzucenie. A może tak jest, że ważny aspekt
      męskości męża Pani odrzuca ? Warto sie trochę pozastanawiać, ale nie
      zaniechać wizyty u lekarza, bo sprawa może okazać się bardzo prosta.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
      • agnieszkaw19 Re: problem z sexem 11.10.07, 21:55
        Za duzo nie pomoge ale u mnie jest zupelnie odwrotna sytuacja. To
        znaczy moj mały ma 11 miesięcy i od jakiegos czasu mam na okrągło
        ochotę na seks. Uwielbiam sama inicjowac nasze zblizenia, az mąż
        czasem nie nadąza za moim libido:) Mam większe libido niż przed
        porodem czy to normalne, może mam za dużo jakiś chormonów? Mam
        mnóstwo zajęć, bo chodzę do pracy, mały jest bardzo absorbujący i
        jeszcze zaczynam chodzić 2 razy w tyg. na aerobik. Sama się dziwie
        skąd ta energia?
        • marzena604 Re: problem z sexem 12.10.07, 19:52
          Zazdroszczę Ci. Pewnie mi ubyło to co Tobie przybyło ;) To jest najzupełniej
          normalne! Pozdrawiam. Marzena
    • kosmitka.1 Re: problem z sexem 10.10.07, 22:39
      jestes w bardzo dobrej sytacji,bo ja nie odczuwam przyjemnosci z
      seksu,kocham mojego meza wiem,ze to jest problem ale ile mozna
      udawac ze jest wszystko dobrze.klade sie spac ostatnia wstaje
      pierwsza aby tylko nie bylo mozliwosci zblizenia.podobno jak jestem
      pod wplywem alkoholu zachowuje sie calkiem inaczej,widocznie cos nie
      tak jest z moja glowa i psychika,jezeli wiecie co mam zrobic to mi
      poradzcie,pozdrawiam
      • marzena604 Re: problem z sexem 11.10.07, 19:44
        Przyganiał kocioł garnkowi... Powiedz mężowi na co masz ochotę, co Ci
        przyjemność sprawia. Przecież masz strefy erogenne. A osiągnięcie orgazmu
        (przynajmniej tego łechtaczkowego) wcale nie jest trudne. Ze mną jest taki
        problem, że ja właściwie nie wiem dlaczego nie mam ochoty na sex. Chyba
        rzeczywiście pójdę do ginekologa i zrobię badania, bo może po ciąży coś mi się z
        hormonami porobiło. A jeśli chodzi o wypowiedz pani ekspert to wcale nie jest
        tak, że tylko raz w miesiącu się kocham z mężem-robimy to częściej, tylko jest
        mi trudniej się...hmmmm...nakręcić na zbliżenie i nie sprawia mi to takiej
        przyjemności jak właśnie wtedy kiedy jestem w okresie płodnym. Mam też takie
        dni, że absolutnie nie dopuszczam myśli o sexie i jeśli bym się z jakiegoś
        powodu na niego zdecydowała to poczułabym się zgwałcona (wiem, bo raz tak
        zrobiłam i obiecałam sobie, że nigdy więcej). Pozdrawiam. Marzena
        • verdana Re: problem z sexem 11.10.07, 21:50
          Zaraz, bo ja przestaje rozumiec problem.
          Kochacie się z mężem pare razy w miesiącu. Świetnie rozumiem, ze on
          ma ochotę częściej, Ty rzadziej - ale to nie jest zaden powód, aby
          się leczyc! Tzn. badanie na pewno nie zaszkodzi, ale czy pomoże?
          Ludzie mają rózny poped w róznym okresie swojego życia - i to nie
          jest tak, że kobietę, ktora ma ochotę na pare razy w miesiącu
          trzeba "naprawić" , aby działała tak, jak sobie zyczy mąż....
          Pytanie zasadnicze i podstawowe - nie bierzesz środków
          antykoncepcyjnych?
          • marzena604 Re: problem z sexem 12.10.07, 18:42
            Chodzi o to, że ja nie zawsze mam ochotę na sex, a mimo to w pewnym sensie się
            zmuszam. I to mi jakoś tak nie leży, czuję tak być nie powinno-tym bardziej, że
            wcześniej kochaliśmy się często (3,4 razy w tygodniu) i ja zawsze miałam na to
            ochotę. Pewnie gdyby zawsze było tak jak teraz, to bym myślała, że tak ma być,
            bo ja taka jestem, ale wcześniej było inaczej i mi to przeszkadza. Nie wspomnę
            już o mężu (ale jest naprawdę kochany i wyrozumiały). Pozdrawiam. Marzena
          • marzena604 Re: problem z sexem 13.10.07, 15:25
            I nie biorę tabletek. Wcześniej brałam,jak się częściej kochaliśmy,ale teraz za
            drogo wychodziło-przerzuciliśmy się na prezerwatywy. Pozdrawiam. Marzena
        • miecka29 Re: problem z sexem 11.10.07, 21:54
          A ja doskonale Cie rozumiem bo mialam identyczna sytuacje, zaraz po
          urodzeniu corki nie mialam wogole ochoty na seks a im bardziej moj
          maz mnie namawial tym bardziej bylo to dla mnie odpychajace, i moje
          odkrycie przyczyny tego stanu bylo rownie szokujace co sam stan,
          otorz zrozumialam ze ten problem lezy po stronie mojego meza, a
          konkretnie o jego zachowanie w ciagu dnia, nic sie nie zmienilo,
          absolutnie, dalej robil wszystko tak jak dawniej, i walsnie jak
          dawniej a byla jeszcze corka, ja dostosowalam sie do nowej sytuacji
          a maz nie, dla mnie niektore kwestie starcily na znaczeniu a moj maz
          nadal zyl jakby nic sie nie wydarzylo i zadal tego (podswiadomie)
          odemnie, zyuwarzylam z przykroscia ze moj maz jest zazdrosny o czas
          i uwage jaka poswiecam corce, probowalam z nim rozmawiac ale on
          wszystkiemu zaprzczal, i niby wszystko bylo wpozadku ale ja czulam
          ze moj maz nie moze sie "przestawic" na nowa sytuacje, a za tym szla
          moja niechec do niego, widzisz seks to nie jest dotykanie sfer
          erogenych i tylko zblizenie fizyczne, nasze pozadanie i chec
          dzielenia sie soba powstaje w naszym muzgu, nie sadze ze osoby ktore
          twierdza ze cos moze byc nie tak z Twoim libido czy gospodarka
          hormonalna nie maja racji, bo w sumie to ja moge sie mylic, ale moze
          rozmowa o seksie z mezem i znalezienie wspolne jakiegos rozwiazania
          mogloby pomuc, napewno jestes ciekawa jak sie to skonczylo u mnie,
          to powiem krotko, zle, jestem 2 lata po rozwodzie, nie bylo to
          glowna przyczyna rozstania, ale poczatkiem konca, poniewaz nie
          potrafilismy ze soba rozmawiac na ten temat, nie rozwizalismy go i
          zaczely pojawiac sie inne iweksze, frustracja narastal, niechec
          rowniez, konsekwencje byly oplakane, moj maz na odchodne mi
          powiedzial ze wyszlam za niego talko po to zeby mic dziecko, czyli
          niestety moja intuicja mnie nie zawiodla........Powodzenia
          • marzena604 Re: problem z sexem 12.10.07, 18:46
            Powiem Ci, że czasami się zastanawiam, jak mąż ze mną może wytrzymać, jak ja tak
            ciągle nie i nie. I nie znam odpowiedzi. On mnie chyba po prostu bardzo kocha i
            czasami mam wrażenie,że kocha mnie co raz bardziej. Robię co mogę, on zresztą
            też. Pójdę do lekarza-zobaczymy co powie. Pozdrawiam. Marzena
    • modliszka24 Re: problem z sexem 12.10.07, 07:45
      długo on tak nie wytrzyma rób coś bo zostaniesz sama
    • kasia27.net Re: problem z sexem 31.01.08, 16:18
      Witam,nie wiem czy jeszcze tutaj zagladasz ale ja mam podobny
      problem,nie mam ochoty na sex i nie jest dobrze więc chciałam się
      zapytać ,czy u Ciebie coś się zmieniło,jak z tego wyszłaś,potrzebuję
      jakiejś rady.Pozdrawiam
    • mbogucka84 Re: problem z sexem 02.02.08, 19:00
      Dobrze Ciebie rozumiem. Mam podobny problem co Ty. Z tym małym
      wyjątkiem, że ja mogłabym żyć bez seksu. Jestem mamą 12 miesięcznego
      chłopca, a niechęc do seksu zaczęła się od początku ciąży i
      utrzymuje się nadal.

      Monika
      • kasia27.net Re: problem z sexem 04.02.08, 14:19
        Hej,i jak sobie z tym radzicie ,co na to twoj partner i co ty na
        to,jak rozwiazesz ten problem,masz jakis pomysł bo jednak nie jest
        to normalna sytuacja??pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka