joanna.jj
12.10.07, 22:52
miesiąc temu mój mąż powiedział, że nie chce być już ze mną - chce
być sam. 10 dni temu usłyszałam jak czule rozmawiał pijany w nocy z
sąsiadką przez telefon i kazałam mu się wynosić.strasznie wtedy
krzyczał( z radości), że nie musi już ukrywać swojego związku z
sąsiadką. czuję się fatalnie, a chciałabym nic nie czuć.spędziliśmy
ze sobą 20 lat-18 po ślubie, mamy córkę-16 lat i syna-11 lat.w
sierpniu 2006 kupiliśmy dom, w którym mieszkamy od grudnia. jeszcze
2 miesiące temu mąż bardzo mnie kochał, a teraz widzę jego samochód
przed bramą posesji obok. musiałam złożyć wniosek o alimenty,
ponieważ mąż stwierdził że nie ma już wspólnych pieniędzy i
odizolował mnie od konta. sam teraz wydziela mi pieniądze (pomagałam
mu w jego firmie, a teraz nie mam żadnych dochodów)żeby było
ciekawiej mimo moich zakazów w niektórych sytuacjach pozwala córce
na wszystko , sponsoruje jej pomysły ( córka świetnie wykorzystuje
tę sytuację) i namawia ją żeby zamieszkała z nim i jego kochanką.
nasz syn się nie liczy ( nie chce rozmawiać z tatą). mam 37 lat i
nic z tego nie rozumiem. nie mogę się otrząsnąć.mam milion myśli na
sekundę , a muszę zacząć życie od początku i wygląda na to , że
tylko z synem. kompletnie sobie nie radzę. asia