21.12.07, 10:02
jak się kochani czujecie na myśl o świętach, szczególnie ci z Was, u
których stało się to niedawno? U mnie będzie miesiąc 25 grudnia jak
Darek odszedł. Chciałabym przespać święta, albo żeby świat się
zawalił. Ale nawet spać nie mogę. Jakim cudem świat kręci się dalej,
jakby nic się nie stało? Ludzie chodzą po ulicy, a ja mam do nich
pretensje że żyją, i to normalnie, ciesząc się z wszystkiego, a mój
Darek nie żyje. Po prostu chore myśli. Nie boję się tego że będę
sama, boję się tego że będę bez NIEGO. I to całe życie Kasia
Obserwuj wątek
    • aneri59 Re: święta 21.12.07, 19:06
      Im bliżej świąt mam coraz większego doła, niby coś robię, ale to jakoś takie niemrawe, robię coś żeby zabić czas. Od śmierci męża minęło 8 miesięcy, a wydaje się , że to bylo dopiero wczoraj.
      Smutno mi jak widzę jak pary robią świąteczne zakupy, jak kupują dla swoich bliskich prezenty. Czasem mam wrażenie , że to wszystko dzieje się gdzieś obok mnie, że to jakiś sen.
      Dzisiaj byłam na cmentarzu stałam nad grobem i wydawało mi się , że jego tam nie ma , że przyjedzie na święta, że przecież to on zawsze zajmował się przygotowaniem ryby i dekoracjami świątecznymi wokół domu więc musi zdążyć na święta, to on zawsze zaczynał kolację wigilijną, a kto teraz rozpocznie?
      • dusia75 Re: święta 21.12.07, 20:17
        Tak myślę że to dla nas teraz najbardziej smutny okres. Myślę że dużo lepiej
        przetrwałam Wszystkich Świętych, wtedy nie było widoku tylu szczęśliwych osób, i
        nie było całej atmosfery przygotowań do wspólnych świątecznych spotkań. Od dwóch
        tygodni znów wszystko powraca ze zdwojoną siłą. Nie wiem jak uda się nam ubrać
        choinkę - w tamtym roku Adam śmiał się że pobiliśmy rekord w szybkości ubierania
        drzewka. Młody miał rok i 9 mies. i okropnie podobało mu się wieszanie bombek,
        aby nie pobił wieszaliśmy w piorunującym tempie. Ten okres wiąże się z wieloma
        emocjami, nie wiem już jak sobie z tym poradzić. Boję się spotkania wigilijnego,
        siostry przyjdą z mężami, będą życzenia których nie chcę słuchać.
        Niby sprzątam w domu, ale brak entuzjazmu. Gdyby nie dzieci to chyba dałabym
        sobie ze wszystkim spokój.
        Nawet nie mam komu przygotowywać przysmaków, bo to głównie dla Niego robiłam
        specjalnie niektóre potrawy. Adam zawsze robiąc porządki przestawiał meble,
        zawsze miał świetne pomysły. Tak brak Go w każdym momencie. To będą
        najsmutniejsze święta jakie dotychczas przeżyłam.
    • violag Re: święta 21.12.07, 22:28
      Skoro jesteśmy na tej drodze to może uda nam się wykorzystać okulary
      mądrości, by przez nie spojrzeć na swoją sytuację

      z okazji świat, dla WaS

      starymarzyciel.wrzuta.pl/audio/sFFGNZfS2f/tomek_kaminski_-_jestes_swiatlem
    • inquisitive Re: święta 22.12.07, 20:50
      Pierwsze swieta bez meza byly straszne, ale mialam cala rodzine przy sobie i
      bardzo duzo o nim rozmawialismy, co bardzo pomagalo. Wspominalismy go, mowilismy
      o nim i naprawde czulo sie wciaz jego obecnosc przy stole. Jestem za to
      wdzieczna mojej rodzinie. Praktycznie przy kazdym spotkaniu rodzinnym wspominamy
      Dave'a. Ciesze sie z tego , ze nie zostal zapomniany. Teraz beda trzecie swieta
      bez niego i czuje, ze beda najgorsze z nich wszystkich spedzonych bez niego. Do
      rodziny nie moge pojechac, wiec spedzam swieta z moim malym sloneczkiem i
      siostra bedzie mi dotrzymywac towarzystwa. Bedzie smutno, ale ze wzgledu na
      malego postaramy sie aby te 3 dni byly wesole i pelne ekscytujacych wrazen dla
      niego. Smutki zdusze w sobie na ten czas. Mimo wszystko zycze Wam spokojnych Swiat.
      Pozdrawiam cieplutko
      Edyta
      • kasik2222 Re: święta 23.12.07, 15:14
        Darek zawsze przynosił choinkę, ubieraliśmy razem, teraz nie będzie
        u mnie choinki, nie chcę, niedawno rozmawialiśmy że kupi taką pod
        sufit, żywą, nie lubił sztucznych, a jutro zaniosę mu gałązki na
        grob, tak jak lubił. Moja córcia teraz śpi, a ja siedzę i płaczę.
        Nie wiem jak przeżyję święta, ale nie tylko o świeta chodzi, nie
        wiem jak przeżyję życie. To dla mnie za dużo, nie jestem aż tak
        silna żeby to wszystko znieść, dziewne że jeszcze nie zwariowałam.
        Tak tęsknię strasznie, idę ulicą i pamiętam jak z nim szkłam tą
        drogą, wszystko wokół mi go przypomina, ale jakby nie przypominało
        to i tak pamiętam , a On nawet mi się nie śni, raz tylko przyśnił mi
        się że braliśmy ślub, ale że on już jest chory. Okropne.
    • gaba2002 Re: święta 23.12.07, 16:06
      Swięta?Mogłoby ich wogle nie być.Robię wszystko tylko dla
      dziecka,choinka,prezenty,usmiech na twarzy...tylko jak dalej żyć?
      Myśli kołatają się po głowie,napisałam list,połozyłam na gałązkach
      choinki,bo może przyjdzie do nas w te Święta.Przytuli powie jak
      bardzo kocha...Szukam Go na ulicy,może Go spotkam,może wrócimy razem
      do naszego domu?Chcę w to wierzyć bo inaczej zwariuję.Wiary i siły
      na następne ciężkie dni.
      • aniawdowa Re: święta 23.12.07, 17:29
        Kochane dopisuje sie do waszych obaw, do smutku, łez z powodu nadchodzacych swiąt. U mnie to drugie swieta bez Pawła spędze je z tesciami i rodziną i wiem ze nie bedzie tak radosnie jak powinno bo w każdym z nas jest ból po jego stracie, ale jednak bedą to swieta i jak to tylko bedzie mozliwe chce aby mineły miło, spokojnie, aby dzieci mialy radosc z otwierania prezentów wtedy i ja bede miała usmiech na twarzy i wiem ze nie jedno wywoła mój usmiech na twarzy w te swieta.
        Chciałam i Wam zyczyć
        Takich wiekszych i takich malutkich usmiechów na twarzach,
        Choć nie ma przy nas osób nam najblizszych to abyscie nie czuli sie samotni,
        Aby wspomnienia oprócz łez wywoływały tez usmiech na waszych twarzach bo to był cudowny,radosny okres kiedy moglismy byc jeszcze razem z naszymi ukochanymi.
        Zycze wam spokoju, i wytrwałosci abyscie jak najlepiej spedzili te Swięta.
        Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka