Dodaj do ulubionych

Brak zaufania

26.01.08, 06:15
Pani Psycholog,
proszę o kilka rad... Jestem mężatką od 6 lat, mamy dwoje małych
dzieci. Jest jednak pewnien problem - nie mam zaufania do męża. On
nie mówi mi o pewnych sprawach, jak twierdzi - dla niego błahych,
takich o których po prostu zapomniał lub "żeby mnie nie denerwować".
A ja się z tym nie zgadzam i nie mogę pogodzić. Dla mnie jest to
oznaka nieuczciwości. Zwłaszcza jeśli ukrywa coś przede mna "dla
mojego dobra", nie dopowiada czegoś. Myślę, że robi to poprostu dla
świetego spokoju, żebyśmy nie musieli rozmawiać na niewygodne dla
niego tematy. Kilka razy przypadkowo dowiedziałam się o takich
drobnych nieuczciwościach i robi sie coraz gorzej. Zaczynam go
sprawdzać, zaglądam do telefonu, do skrzynki mailowej... Czuję sie z
tym fatalnie i dobija mnie fakt, że znajduję tam dowody na kolejne
takie, dla niego chyba drobne, niedopowiedzenia i małe kłamstewka.
Dotyczą one zarówno spraw finansowych jak i kontaktów z innymi
osobami. Czuję się nieszczęśliwa, zdradzana, oszukiwana... Myślę
sobie, że skoro może popełnić "małe" (dla niego) kłamstwo to równie
dobrze może mnie zdradzać... i popadam w paranoję.
Nie mam pomysłu co z tym zrobić, a boli bardzo...
Proszę choć o kilka słów.
Kasia
Obserwuj wątek
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Brak zaufania 27.01.08, 00:37
      Dwie sprawy wydają mi się warte poruszenia.
      Pierwsza dotyczy prywatnej przestrzeni w związku. Obie strony mają
      do niej prawo i ,moim zdaniem, musi ona być zachowana.
      Nawet jeśli pojawiają się jakieś niedomówienia, zatajone sprawy to
      mogą one w związku istnieć. Związek to nie fuzja, to nie połączenie
      dwóch umysłów. Związek to istnienie obok siebie dwóch bliskich
      sobie, ale odmiennych od siebie, dorosłych osób, z wyraźnie
      zaznaczonymi granicami osobistymi. Dlatego każdy może jakiś fragment
      życia zachować dla siebie bez posądzania o nieuczciwość. Notoryczne
      sprawdzanie, korespondencji mailowej, telefonów, kalendarzy, bez
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Brak zaufania 29.01.08, 17:56
      W istocie wkradł się jakiś chochlik i część wypowiedzi się nie
      zapisała. Spróbuję odtworzyć to co napisałam.
      Więc jak pisałam wcześniej sprawdzanie telefonów, poczty mailowej,
      kalendarzy bez zgody właściela jest , w moim odczuciu, naruszeniem
      tej prywatnej przestrzeni.
      Wydaje to mi się niestosowne nawet w sytuacji uzasadnionych
      podejrzeń o nielojalność bądź istotnych kłamstw, które mają wpływ
      na nasze życie, choć może w takich wypadkach jestem w stanie takie
      działania zrozumieć( ale nie usprawiedliwić ). Wtedy trzeba
      rozmawiać i nie ustępować w wyjaśnieniach.
      Najczęściej pokusę do dokonywania takich "rewizji" dają własne ,
      wewnętrzne przeżycia : niepokój, lęk, niepewność siebie, złość na
      partnera, ogólna podejrzliwość , zazdrość, brak poczucia wartości,
      chęć kontroli i dominacji,niż autentyczna zewnętrzna sytuacja
      zagrożenia. Nadto jest to wyraz raczej rodzicielskiej kontroli niż
      partnerskiej relacji.
      Partner może przeżywać takie działania jako naruszenie
      prywantości i to może stać się przyczyną konfliktu w związku.
      Na Pani miejscu zastanowiłabym się co powoduje taki brak zaufania do
      męża, jakie jego zachowania czy słowa. Lub co powoduje , że woli
      Pani być kontrolujacym rodzicem a mąż sztubakiem dającym się złapać
      na drobnych kłamstewkach niż żebyście byli równorzędnymi partnerami.
      Druga sprawa to Pani poczucie bycia zdradzaną.
      Niedopuszczanie Pani do całej swojej przestrzeni nie jest oznaką
      zdrady męża.
      Zdradę poznaje się inaczaj. W zdradzie pojawia się odrzucenie, brak
      bliskości , intymności, seksu. Radykalna zmiana w tych obszarach .
      Jest to kryzys w związku głębszy niż to co Pani opisuje.
      Warto poświęcić chwile na refleksję nad swoim aktualnym stanem
      psychicznym, zanim się zajrzy do telefonu męża.
      Pozdrawoam Panią. Agnieszka Iwaszkiewicz
      De

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka