asiunia_bzyk
31.01.08, 23:42
Jakiś czas temu dostałam anonim,który dotyczył mojej teściowej,osoba która go
przysłała nie pozostawiła na niej suchej nitki.Rzecz dotyczyła tego jaka
jest na co dzień,jaki miała stosunek do swojego męża,który zmarł 8 lat temu i
była w nim przestroga dla mnie,abym na nią uważała i się jej nie dała.W tym
anonimie było trochę prawdy,ale tak ogólnie to nie mogę narzekać na
teściową,ona pracuje więc cały dzień jej nie ma,jak wróci to jest bardzo
zmęczona,więc czasem nawet ze sobą się nie widujemy.Najważniejsze jest to,że
nie wtrąca się do naszego życia.Postanowiłam,że nie będę sobie zawracać głowy
tym anonimem,zapomniałam o nim,ale nie wyrzuciłam go i ostatnio znalazł go mój
mąż.Teraz ma do mnie o to pretensja,że mu o niczym nie powiedziałam,że jestem
wobec niego nielojalna.A ja po prostu nie chciałam mu sprawiać
przykrości.Teraz non stop mi to przypomina i wypomina,że mu nie ufam,skoro mu
tego nie powiedziałam.Czy ma racje?Co mam zrobić żeby mu przeszło? Zapomniałam
dodać,że on postanowił dowiedzieć się kto za tym stoi.Bo ma pewne
podejrzenia.Czy warto zawracać sobie tym głowę?Ja uważam,że nie,ale on i tak
zrobi po swojemu.