c.z.a.r.o.w.n.i.c.a.a
14.03.08, 14:36
Mam taki problem, od prawie dwóch lat mieszkam ze swoim chłopakiem, jest to
stabilny związek choć na razie ślubu nie planujemy. A dla mojej przyszłej
teściowej ten papierek jest chyba najważniejszy. Sprawa świąt zawsze była u
nas w domu problemem, ale tym razem to chyba teściowa przesadziła. Chcieliśmy
po raz pierwszy spędzić święta razem, a że teściowa jest osobliwą istotą to
pomyśleliśmy, żeby jej było miło to pojedziemy na święta do niej. Tylko, że
ona świąt rzeczywiście nie wyobraża sobie bez swojego syna, ale samego beze
mnie. Jeżeli chodzi o uzasadnieni to usłyszeliśmy, że święta są przecież dla
rodziny. A ja to co?? Czy to, że nie mam na nazwisko tak jak ona to mnie
wyklucza? Nadmienię jednak, że gdy trzeba jej w czymś pomóc wtedy nie ma
oporów, żeby mnie poprosić o pomoc. Może Wy coś pomożecie.