Dodaj do ulubionych

CIERPIENIE

12.06.08, 19:03
Cierpienie - takie niemodne słowo.
Radością się można podzielić, smutkiem też.
A cierpieniem???????
Obserwuj wątek
    • inquisitive Re: CIERPIENIE 12.06.08, 19:26
      W naszym wypadku nie mozna. Rodzice, dziela cierpienie po smierci dziecka,
      dzieci dziela cierpienie po smierci rodzicow, ale nikt nie kochal naszych mezow
      w taki sam sposob jak my ich kochamy, dlatego nikt nie zrozumie naszego
      cierpienia...
    • kasik2222 Re: CIERPIENIE 12.06.08, 19:41
      moje cierpienie jest tylko MOJE MOJE MOJE. nikt go nie rozumie, ani
      rodzice, ani moja siostra, ani jego siostra, ani przyjaciele. Nikt
      go ze mną nie dzieli, córeczka jest za mała,ale to dobrze,
      przynajmniej jej zostało zaoszczędzone.
      • 22suzi Re: CIERPIENIE 12.06.08, 21:51
        To prawda tego cierpienia nie można z nikim dzielić ,jesteśmy z nim całkiem
        same.Dobrze że chociaż tu na forum mamy siebie i możemy się wspierać .
        • monwdo Re: CIERPIENIE 13.06.08, 14:54
          cierpimy przez milośc ,ale i tak jej pragniemy
          • nuxxx Re: CIERPIENIE 13.06.08, 15:14
            tak, pragniemy miłości, bo ją mieliśmy i nagle straciliśmy, ale
            nawet jak już znajdziemy następną po iluś tam latach (bo czytałam,
            że wszystkie usłyszały od rodziny i znajomych "że sobie kogoś
            jeszcze znajdziemy") to nigdy do końca nie będziemy wiedzieć czy
            dobrze robimy, czy mamy czekać na nasze miłości czy znaleźć sobie
            kogoś innego, zawsze bedzie w Nas to dziwne uczucie, taki niesmak i
            niedosyt - że to nie to. i jak tu nie cierpieć, nie myśleć, nie
            czuć, nie płakać, szlochać i wogóle. straszne to jest jak jesteśmy
            wystawione na próbę sił, na próbę naszych serc. TO NIE TAK MIAŁO
            BYĆ! nie tak...
            • jo39 Re: CIERPIENIE 13.06.08, 18:52
              coz, chetnie podzielilabym sie swoimi troskami, chocby po to, zeby
              sie wygadac, ale poza tym forum jakos nikt nie chce sluchac, wszyscy
              uciekaja z podkulonymi ogonami, albo udaja , ze nas w ogole nie ma..
              Nie mowie tu o kolejnym facecie, bo poprzeczke mam ustawiona bardzo
              wysoko i watpie, zeby ktos dal rade nawet pod nia przejsc..,. Poza
              tym mam problem - nie znosze, zeby ktokolwiek poza synem mnie
              dotykal, nawet przelotnie i jak najbardziej zdawkowo. tez tak macie?
              • mariola008 Re: CIERPIENIE 07.07.08, 17:41
                Cierpienie jest tematem tabu.Pytają mnie czy już lepiej odpowiadam,że tak.A
                nawet usiłuję grać, że zupełnie nic się nie dzieje bo widzę, że tego oczekują.
                Nawet jego rodzeństwo jest zdziwione , że jeszcze płaczę. No bo przeżycie
                wiadomo ciężkie, umarł, ale płakać jeszcze 2 miesiące po śmierci?. A ja mam
                wrażenie, że nie tylko 2msc ale i wiele lat ból,tęsknota i żal będzie mnie
                rozrywał i zabijał.A może ja jestem jakaś nienormalna, przewrażliwiona, nie
                przystosowana do życia?
                Tak bardzo tęsknię,tak chciałabym porozmawiać z nim chociaż przez telefon.
                Czy nie cierpisz? czy już wszystko dobrze? ,proszę powiedz.
                • adria78 Re: CIERPIENIE 07.07.08, 20:42
                  Po dwóch miesiącach lepiej?Jakie szczęście maja ci,co musza o to
                  pytac.Ja jestem po czterech miesiacach i tyle jest tylko inaczej niz
                  na początku,że powoli dociera do mnie ,że ktoś kogo kochałam
                  najbardziej na swiecie nie żyje.Popełnił samobójstwo.Tęsknota jest
                  niewyobrażalna,juz teraz czasem tylko płacze,niby normalnie
                  egzystuje,nawet się smieje,a wgłebi siebie caly czas myśle o nim,bez
                  przerwy,widze go wszedzie,blond włosy,niebieskie oczy,cudowny
                  uśmiech.Mój Kotuś.Karol.Mial 20 lat,kocham go nadal,nawet jeszcze
                  mocniej niż kiedys i co ja mam teraz zrobic z tą swoją miloscia?
                  Tylko to forum pomaga mi przetrwac.8 marca,20.05.- od tego czasu
                  trwa moje cierpienie.Pozdrawiam was serdecznie.
                • immunofortis Re: CIERPIENIE 07.07.08, 22:05
                  Dzisiaj naskoczyła na mnie rodzina, że mineło już prawie 4 miesiące
                  a ja ciągle szlocham, rozpaczam i że muszę coś z tym zrobić bo oni
                  przy mnie zwarjują.
                  • zlotaewa Re: CIERPIENIE 07.07.08, 23:29
                    To przykre co napisales,ale tak juz mamy.Nikt nie zrozumie bolu i
                    tesknoty skoro sam tego nie przezyl.3 lipca minely u mnie 2 lata
                    odkad mojego Mysia nie ma.Jego nie ma,czas plynie,zaciera slady ale
                    ta tesknota...jest czasami nie do zniesienia.Idziemy na przod-tak
                    trzeba...tego oczekuja od nas nasze Polowki,nasza
                    rodzina,przyjaciele i znajomi.Z czasem zaczniesz dostrzegac cos
                    wiecej niz tylko swoj bol,ale do tego potrzeba duuuzo wylanych
                    lez.Rodzina sie nie przejmuj i placz,szlochaj kiedy Ci pasuje i masz
                    taka potrzebe.
                    pozdrawiam
                    Ewa
    • karnivora Re: CIERPIENIE 07.07.08, 23:25
      Trudno.....
      Jak chcą - niech wariują. Spoko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka